Orlen po raz kolejny oskarża Daniela Obajtka. Sprawa dotyczy pisma do prezesa PiS.

Kontrakty warte miliony złotych, firmy powiązane z kluczowymi dyrektorami Orlenu, Daniel Obajtek jako Szogun oraz inny członek kierownictwa płockiego koncernu określany przez niego Tuhaj-bejem, a ponadto pismo szefa Orlenu do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i zwierzchnika ABW. Całość kumuluje się w największym przedsiębiorstwie Skarbu Państwa. Do organów ścigania wpłynęły właśnie dwa kolejne doniesienia o możliwości dopuszczenia się przestępstwa przez byłego prezesa korporacji i członka zarządu. Business Insider Polska zdołał ustalić detale sprawy.

Daniel Obajtek jako prezes Orlenu tłumaczył się w liście do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego
Daniel Obajtek jako prezes Orlenu tłumaczył się w liście do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego | Foto: Wojciech Olkusnik/East News / East News

Trudno oszacować, ile Orlen wniósł już raportów do prokuratury, ponieważ dochodzenia trwają w całej Polsce, były wielokrotnie poszerzane o nowe aspekty i następne rezultaty audytów. Według naszych informatorów można śmiało przyjąć, że postępowań prowadzonych przez prokuraturę jest ponad dwadzieścia.

Dalsza część tekstu pod nagraniem

To będzie największa afera gospodarcza od dekad? Ujawniliśmy kulisy fuzji Orlenu z Lotosem

Pomimo że liczba dochodzeń wzrastała, odkąd władzę przejęła koalicja Donalda Tuska, to prokuratura dotychczas postawiła zarzuty jedynie kilku osobom i to tylko w dwóch postępowaniach.

Niedawno w kwestii rozliczeń w Orlenie zabrał głos po raz kolejny prezes spółki Ireneusz Fąfara, wyraził się również minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Obaj wspominali o tym, że można spodziewać się efektów następnych kontroli w płockim koncernie.

„Stworzono taki system, w którym w konkursach ofert zwyciężała firma niepowiązana z nimi, która składała zapewnienie, że jest w stanie zrealizować pewne zadanie, po czym nie była w stanie wykonać tego zadania, a zlecała te zadania firmom należącym lub współzależnym od dwóch najważniejszych członków wcześniejszego kierownictwa” — mówił Ireneusz Fąfara w rozmowie dla TVP Info pod koniec listopada br.

Jego wypowiedzi przeobraziły się w kolejne powiadomienia organów ścigania o możliwości dopuszczenia się przestępstwa. Zgodnie z ustaleniami Business Insider Polska 5 grudnia i 12 grudnia do Prokuratury Regionalnej w Warszawie trafiły dwa nowe zawiadomienia dotyczące Orlenu.

Centralną postacią pierwszego jest Michał Róg, były członek zarządu płockiego koncernu, a drugiego były szef firmy Daniel Obajtek.

Dział prasowy Orlenu potwierdził nasze wiadomości dotyczące wniesienia zawiadomień, osób, których dotyczą, oraz kwestii, które według spółki powinny zaciekawić śledczych.

Czytaj też: Orlen pod obserwacją prokuratorów. Pierwszy akt oskarżenia już blisko

Śledztwo trwa już dwa lata

Co ciekawe, sprawy objęte zawiadomieniami znajdują się w obszarze zainteresowań funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz prokuratorów już od połowy listopada 2023 r. Postępowanie zainicjowano pod koniec rządów PiS, miesiąc po wyborach do parlamentu.

Dalsza część tekstu pod zdjęciem

Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara
Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara | Wojciech Olkusnik/East News / East News

Prokuratura informuje, że dochodzenie jest wielowątkowe i dotyczy m.in. procedur zakupowych związanych z zaprojektowaniem i realizacją infrastruktury oraz innych prac przy budowie Kompleksu Olefiny III w Płocku, a także umów zawieranych w związku z tą inwestycją przez Orlen z innymi firmami. Do tej pory jednak nikt nie otrzymał w nim zarzutów.

W nowych zawiadomieniach płocki koncern postanowił wskazać śledczym, gdzie ich zdaniem mogło dojść do naruszeń prawa w konkursach ofert organizowanych w grupie Orlen.

Kable i inwestycja za setki milionów

Kancelaria prawna, która w imieniu Orlenu wniosła zawiadomienia, postuluje o włączenie ich do trwającego od ponad dwóch lat dochodzenia. Sprawy Daniela Obajtka i Michała Roga silnie się ze sobą łączą.

Aspekt, w którym występuje Michał Róg, były członek zarządu Orlenu, dotyczy możliwości dopuszczenia się przestępstwa z art. 296 par. 1 Kodeksu karnego, za co grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Kwestie, o których obecnie powiadomione są organy ścigania, jako pierwsi opisali reporterzy Wirtualnej Polski Szymon Jadczak i Paweł Figurski w połowie grudnia 2023 r. O tym, że sprawa trafiła do prokuratury, informował z kolei w sobotę dziennikarz Radia Zet Mariusz Gierszewski.

Zawiadomienie dotyczy jednej z większych inwestycji Orlenu — budowy Głównego Punktu Zasilania 3 (GPZ-3) w płockiej elektrociepłowni. Kontrakt był wart blisko 340 mln zł. Do rywalizacji o projekt zgłosiło się 10 podmiotów.

Zwyciężyło konsorcjum spółek Energa Invest i Elektropaks, mimo że ich oferta nie była najniższa cenowo. Energa Invest to spółka-córka Energi, którą w tamtym czasie kontrolował już Orlen. Podwykonawcą Elektropaksu, który miał dostarczyć kable potrzebne do inwestycji, była firma działająca pod szyldem Involt. To ona jest kluczowa w tej historii, bo miał z nią bliskie relacje Michał Róg i to w czasie, kiedy rozstrzygnął się konkurs ofert Orlenu, czyli w 2021 r. i później.

Według prawników spółki, którzy złożyli zawiadomienie do prokuratury, sytuacja ta mogła spowodować konflikt interesów oraz naruszenie szeregu wewnętrznych regulacji, jakie obowiązywały w Orlenie oraz zapisów kontraktu menedżerskiego, który wiązał Michała Roga jako członka zarządu. Miał on — według pełnomocników Orlenu — nie poinformować zarządu spółki i rady nadzorczej, że dołączył do firm, które działały jako Involt.

Ponadto Michał Róg jako członek kierownictwa płockiego koncernu nie wyłączył się z głosowania w sprawie zawarcia umowy z Elektropaksem, dla którego pracowała przy inwestycji Orlenu firma, z którą był związany.

— Sprawa domniemanych nieprawidłowości w procedurach przetargowych jest mi procesowo znana co najmniej od marca 2024 r., więc aktualnie ogłaszane sensacyjnie działania Orlenu nieco mnie zaskakują. Pan prezes Róg podchodzi do tych rewelacji całkowicie spokojnie, szczególnie do zarzutów rzekomego konfliktu interesów. Ten aspekt był przedmiotem analizy Rady Nadzorczej, zaangażowanie pana prezesa w inną spółkę odbyło się zgodnie z obowiązującymi procedurami. Nie wiem, czy prokuratura postąpi zgodnie z oczekiwaniami Orlenu, moim zdaniem nie ma ku temu podstaw, ale mój klient jest przygotowany do wyjaśnienia wszelkich ewentualnych wątpliwości — mówił Radiu ZET adwokat Michała Roga Dominik Hunek.

Daniel Obajtek i biznes z przeszłości

W odniesieniu do sprawy Michała Roga prawnicy Orlenu uważają, że występuje możliwość popełnienia przestępstwa również przez byłego prezesa firmy Daniela Obajtka. Tu również jako kwalifikację prawną wskazują art. 296 par. 1 Kodeksu karnego, czyli ten sam, co w przypadku Michała Roga.

Według pełnomocników Orlenu Daniel Obajtek nie dopełnił obowiązku poinformowania rady nadzorczej i zarządu spółki o ujawnionym konflikcie interesów Michała Roga związanym z Involtem i nie podjął kroków w celu wyeliminowania źródła tego konfliktu.

Drugi aspekt sprawy, która trafiła do prokuratury, łączy się ze spółką TT Plast, której współwłaścicielem — co sam przyznał w jednym z wywiadów — był w przeszłości Daniel Obajtek, a która to robiła interesy ze spółkami z grupy kapitałowej Orlen m.in. Unipetrolem, Anwilem czy Inowrocławskimi Kopalniami Soli „Solino”.

Zdaniem kancelarii prawnej, która obsługuje Orlen, mogło tutaj dojść do przestępstwa z art. 296a paragraf 1 Kodeksu karnego. Chodzi o to, że Daniel Obajtek nie poinformował zarządu płockiego koncernu i rady nadzorczej, że na jego decyzję może wpływać jego osobisty interes wynikający z bliskich powiązań z osobami zarządzającymi TT Plast. Według prawników spółki mogło dojść nie tylko do naruszenia prawa, ale także wewnętrznych regulacji Orlenu, w tym polityki antykorupcyjnej.

List do Jarosława Kaczyńskiego

Z zawiadomienia do prokuratury wynika, że potencjalne nieprawidłowości przy konkursach ofert Orlenu były również przedmiotem zainteresowania politycznego. Daniel Obajtek miał w połowie 2022 r. przesłać pismo do Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS i w tamtym czasie wicepremiera ds. bezpieczeństwa, ministra aktywów państwowych Jacka Sasina oraz szefa ABW pułkownika Krzysztofa Wacławka, który obecnie doradza prezydentowi Karolowi Nawrockiemu.

Dalsza część tekstu pod zdjęciem

Prezes PiS Jarosław Kaczyński
Prezes PiS Jarosław Kaczyński | Dawid Wolski/East News / East News

Według prawników reprezentujących Orlen pismo to de facto obrona Michała Roga w sprawie firmy Involt. W doniesieniu do prokuratury stwierdzono, że Daniel Obajtek przedstawił „zuchwałą obronę” Michała Roga, określając oskarżenia pod jego adresem jako „insynuacje, oszczerstwa i pomówienia”. Co ciekawe, prezes Orlenu w liście miał nie tylko odnosić się do sprawy kolegi z zarządu, ale także wspominać o firmie TT Plast.

Obecni pełnomocnicy płockiego koncernu uważają, że ówczesny prezes spółki bronił w ten sposób samego siebie.

Formalnie w Orlenie przeprowadzono kontrolę dotyczącą sprawy Involt, która zakończyła się bez konsekwencji dla Michała Roga. Dzisiaj prawnicy Orlenu oceniają, że została przeprowadzona w taki sposób, aby nie ujawnić nieprawidłowości i służyła ona jedynie stwarzaniu pozorów próby wyjaśnień.

Orlen i ludzie CBA

Pismo, którego adresatem był m.in. Jarosław Kaczyński, może być konsekwencją tego, że w grupie Orlen pojawiły się już wątpliwości dotyczące potencjalnego konfliktu interesów, jakie mogli posiadać obaj menedżerowie.

Zgłaszał je m.in. Zbigniew Lasek, ówczesny szef bezpieczeństwa Orlenu. To były funkcjonariusz CBA i w przeszłości jeden z najbliższych współpracowników ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. Był również wśród założycieli firmy Grom Group, która zajmowała się m.in. ochroną prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Z relacji Zbigniewa Laska wynika, że w lutym 2022 r. w biurze prezesa Orlenu spotkał się z Danielem Obajtkiem oraz Michałem Rogiem. Zawiadomił wówczas, że już w grudniu 2020 r. (pół roku przed rozstrzygnięciem przetargu wartego ponad 340 mln zł) do Orlenu wpłynęły papiery firmy Elektropaks, która razem z Energa Invest ubiegała się o kontrakt na inwestycję płockiego koncernu w GPZ-3. Papiery dowodziły, że Involt będzie podwykonawcą przy tym projekcie.

Szef bezpieczeństwa Orlenu zeznał także, że Michał Róg miał sugerować Danielowi Obajtkowi, że nie powinien on pracować w firmie.

Kolejną osobą, która zwracała uwagę na możliwe nieprawidłowości, był Wiesław Jasiński, ówczesny członek zarządu spółki Energa—Operator, która znajdowała się już pod kontrolą Orlenu. Jasiński po dojściu PiS do władzy w 2015 r. został wiceministrem finansów i zajmował się m.in. walką z przestępczością podatkową. W przeszłości był agentem CBA, a w latach 2007-2010 kierował delegaturą tej służby specjalnej w Gdańsku.

Miał on w 2021 r. poinformować gdański oddział CBA o wątpliwościach wokół powiązań personalnych zarządu TT Plast z osobami z otoczenia m.in. Orlenu i Energi.

Szogun i Tuhaj-bej

Z zawiadomień do prokuratury wynika, że w Orlenie istnieje przekonanie o możliwości dopuszczenia się przestępstwa również przez innego menedżera firmy, który miał przyjąć korzyść majątkową w postaci zegarka szwajcarskiej marki Tag Heuer o wartości ok. 12 tys. zł. Miał on być na tyle bliskim współpracownikiem Daniela Obajtka i Michała Roga, że w zeznaniach w prokuraturze przytoczył ich pseudonimy. W przypadku byłego prezesa Orlenu — Szogun, a z kolei Michała Roga sam Daniel Obajtek miał nazywać Tuhaj-bejem.

Wysłaliśmy zapytanie w sprawie zawiadomień do byłego prezesa Orlenu oraz do kancelarii adwokackiej, która reprezentuje Michała Roga. Do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Autor: Bartek Godusławski, dziennikarz Business Insider Polska

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *