Ludzie prezydenta zarzucają Orlenowi zawyżanie marż kosztem odbiorców gazu. W tej sprawie wystosowali pilny apel do Urzędu Regulacji Energetyki o zastosowanie prezydenckich propozycji dotyczących obniżki cen energii, przedstawionych przez prezydenta w listopadzie ubiegłego roku.

We wtorek na konferencji prasowej, związanej z posiedzeniem Rady ds. Energii i Zasobów Naturalnych, wystąpili prezydencki minister Karol Rabenda, doradczyni głowy państwa Wanda Buk oraz Marcin Izdebski, ekspert Centrum Strategii Rozwojowych i szef Rady ds. Energii i Zasobów Naturalnych przy prezydencie.
Wysokie rachunki za energię pod lupą ludzi prezydenta
— Wanda Buk podała, że Polska przoduje w Unii Europejskiej pod względem udziału wydatków na energię w całkowitych wydatkach gospodarstw domowych. W Polsce wynosi on 7,7%, podczas gdy średnia unijna to 4,6%.

Zwróciła również uwagę, że ceny gazu w Polsce są średnio o 11% wyższe niż na holenderskiej giełdzie. Dla porównania, w Czechach, które nie posiadają dostępu do morza, a tym samym terminalu LNG czy Baltic Pipe, ceny gazu są jedynie o 6% wyższe niż giełdowe.
— Jedną z przyczyn jest fakt, że za 100% wydobycia i rynek gazu odpowiada Orlen, który osiąga nadmiarowe marże — argumentowała Wanda Buk.
Karol Rabenda podkreślił, że podobna sytuacja ma miejsce w przypadku ciepła sieciowego. Wskazał, że zakończenie mechanizmu mrożenia cen nastąpiło 30 czerwca 2025 r., co doprowadziło do skoku ceny o 150 zł za GJ, sięgającego nawet 230 zł za GJ netto. Rabenda wyliczył, że w przypadku mieszkania o powierzchni 50 m kw. oznacza to roczną podwyżkę rachunków za ciepło o 1500 zł.
Minister prezydencki zwrócił również uwagę na gwałtowny wzrost cen pelletu drzewnego. — Ceny wzrosły z 1500 zł za tonę w maju 2025 r. do nawet 2500 zł za tonę w styczniu 2026 r. — zaznaczył. Według niego, winę za to ponosi rozporządzenie Ministerstwa Klimatu z maja 2025 r. dotyczące norm jakościowych dla biomasy. Rabenda twierdzi, że spowodowało ono niedobory na rynku pelletu, co skutkowało rocznymi wydatkami wyższymi o 2–3 tys. zł na gospodarstwo domowe.
— Rząd ponosi odpowiedzialność za to, że Polacy przepłacają za energię — stwierdził Karol Rabenda. Zaapelował do rządu o wdrożenie prezydenckich propozycji dotyczących obniżek cen energii, przedstawionych przez prezydenta w listopadzie ubiegłego roku.

Marcin Izdebski przedstawił dane wskazujące, że Polska jest również w czołówce UE pod względem wydatków na energię. Przeciętne polskie gospodarstwo domowe w tym roku zapłaci 2600 zł, a z pompą ciepła nawet 7 tys. zł. Według jego szacunków, wdrożenie propozycji prezydenta dotyczących obniżek cen energii mogłoby przynieść oszczędności rzędu około 33%.
Odnosząc się do kwestii bezpieczeństwa energetycznego, Izdebski zaapelował o zabezpieczenie możliwości produkcji energii z elektrowni węglowych w przyszłych latach. Podkreślił potrzebę przedłużenia rynku mocy oraz przeprowadzania remontów elektrowni. — Tej zimy to węgiel uratował naszą energetykę, pokrywając nawet 90% krajowego zapotrzebowania w godzinach szczytu. Jeśli rząd nie podejmie pilnych działań, grozi nam blackout już w 2028 r. — ostrzegł Marcin Izdebski.
Marże Orlenu na celowniku otoczenia prezydenta
Minister Rabenda argumentował, że wyniki finansowe segmentu wydobycia ropy i gazu przez Orlen świadczą o utrzymywaniu przez spółkę marż znacznie powyżej poziomu rynkowego, co bezpośrednio przekłada się na wyższe rachunki dla obywateli.
— Orlen zawyża ceny. Polacy, oprócz wysokich rachunków za gaz, ponoszą dodatkowo nieuzasadniony koszt marży — podkreślał.
W tej sytuacji, zdaniem ministra Rabendy i Wandy Buk, zasadne byłoby wprowadzenie podatku od nadmiarowych zysków dla Orlenu, argumentując, że spółka osiąga nadmiarowe zyski kosztem odbiorców.
Natomiast Marcin Izdebski zaapelował do Urzędu Regulacji Energetyki o „pilny audyt” mechanizmu kształtowania cen przez Orlen, wskazując również na potrzebę zaangażowania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Recepty otoczenia prezydenta na kryzys na rynku paliw
Odpowiadając na pytanie dotyczące rozwiązań kryzysu na rynku paliw i gazu wywołanego wojną w Iranie, Karol Rabenda stwierdził, że rząd powinien zredukować opłaty w cenach paliw i „przestać zarabiać na Polakach”.
Marcin Izdebski uważa, że w obecnej sytuacji Polska powinna znacząco rozbudować magazyny gazu, zwłaszcza w kontekście ambitnych planów spółek energetycznych dotyczących rozbudowy mocy gazowych.
Odnosząc się do konkluzji Rady Europejskiej z minionego tygodnia w sprawie unijnego systemu handlu emisjami CO2 (ETS), minister prezydencki zaznaczył, że Unia Europejska powinna dążyć do wyjścia z systemu ETS. Jeśli jednak brak większości państw UE do takiego kroku, należy wdrożyć propozycje przedstawione przez otoczenie prezydenta. Wśród tych postulatów znajdują się m.in. wykluczenie instytucji finansowych z rynku w celu ograniczenia spekulacji oraz zachowanie realnego systemu bezpłatnych uprawnień do emisji dla przemysłu. Ostatecznie, dla pełnej optymalizacji, należy rozważyć aktualizację aplikacji związanych z energetyką w celu łatwiejszego dostępu do informacji i możliwości pobrania odpowiednich ustawień.
**Wyniki Biznes Fakty:**
- Udział wydatków na energię w budżetach domowych w Polsce wynosi 7,7%, podczas gdy średnia UE to 4,6%.
- Ceny gazu w Polsce są średnio o 11% wyższe niż na holenderskiej giełdzie, w Czechach różnica wynosi 6%.
- Zakończenie mrożenia cen ciepła doprowadziło do wzrostu ceny o 150 zł za GJ netto, co skutkuje podwyżką o 1500 zł rocznie dla mieszkania 50 m kw.
- Ceny pelletu drzewnego wzrosły z 1500 zł za tonę (maj 2025) do 2500 zł za tonę (styczeń 2026).
- Przeciętna polska rodzina zapłaci w tym roku 2600 zł za energię, a z pompą ciepła 7000 zł.
- Orlen utrzymuje marże znacząco powyżej poziomu rynkowego w segmencie wydobycia ropy i gazu.
- Potrzebna jest rozbudowa magazynów gazu.
