Już więcej niż 11% energii elektrycznej wytwarzanej w naszym kraju pochodzi z gazu naturalnego. To prawie dwa razy więcej niż miało to miejsce w roku 2022. Niemniej jednak, ten imponujący wynik wkrótce zostanie poprawiony. Dzieje się tak dlatego, że do roku 2030 liczba elektrowni opartych na gazie ma ulec podwojeniu. Jak to wpłynie na środowisko, taryfy za energię i przede wszystkim na nasze bezpieczeństwo energetyczne?

W obszernym opracowaniu zatytułowanym „Transformacja energetyczna w Polsce. Edycja 2025” think-tank Forum Energii, który od wielu lat prowadzi analizy polskiego i europejskiego sektora energetycznego, podkreśla, że od momentu akcesji Polski do Unii Europejskiej w roku 2004, konsumpcja gazu w energetyce zwiększyła się o niemal 50% i prognozowany jest dalszy dynamiczny wzrost. Co więcej, nie jest to wyłącznie tendencja polska, ponieważ wzrastający udział „niebieskiego paliwa” w generacji energii to powszechny trend na świecie. Międzynarodowa Agencja Energetyczna szacuje, że nakłady na nowe moce gazowe na całym globie do roku 2030 osiągną nawet 120 miliardów dolarów.
Stabilizator systemu elektroenergetycznego

Skąd tak szybki wzrost udziału gazu w sektorze energetycznym? Specjaliści wyjaśniają, że to właśnie gaz jest najwłaściwszym rozwiązaniem, aby pokryć rosnące potrzeby na energię elektryczną, do czasu, aż ciężar ten przejmą odnawialne źródła energii wespół ze stabilnymi źródłami jądrowymi, takimi jak budowana w Polsce pierwsza elektrownia atomowa oraz planowane małe reaktory SMR. Międzynarodowa Agencja Energetyczna akcentuje, że gaz pozostanie głównym paliwem stabilizującym system energetyczny na świecie do roku 2050. Jest on niezbędny z uwagi na redukcję źródeł o wysokiej emisyjności i szybki rozwój rozwiązań „zależnych od pogody”, takich jak elektrownie słoneczne lub farmy wiatrowe. One wytwarzają energię elektryczną tylko wtedy, gdy są korzystne warunki, czyli jest słonecznie lub wieje wiatr. Bez solidnego źródła energii w podstawie systemu, nagła zmiana aury mogłaby mocno zakłócić cały system elektroenergetyczny. Odpowiedzią na ten problem są nowe moce gazowe, które mogą być błyskawicznie uruchomione, kiedy zapotrzebowanie na energię wzrasta – produkują dużo energii w krótkim czasie. Kiedy natomiast warunki pogodowe sprzyjają generacji ze źródeł odnawialnych, ich funkcjonowanie można równie łatwo ograniczyć.
5 lat na podwojenie mocy – plan jasny, wyzwanie ogromne
Problem polega na tym, że poważne inwestycje w energetyce wymagają długotrwałych przygotowań i sporej ilości czasu na realizację – od momentu podjęcia decyzji do oddania do użytku mijają całe lata. O natychmiastową budowę nowych, elastycznych zasobów gazowych apelują m. in. Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE), czyli państwowy operator zarządzający sieciami najwyższych napięć. To właśnie PSE pełnią rolę strażnika stabilnej pracy ekosystemu energetycznego w Polsce i najlepiej rozumieją jego trudności i potrzeby. Z szacunków PSE wynika, że aby system działał stabilnie i bezpiecznie, w ciągu 5 lat moc zainstalowana w elektrowniach gazowych powinna ulec podwojeniu i wzrosnąć z obecnych 6 GW (dane na koniec roku 2024) do 12 GW. Aby pokazać skalę tego wyzwania, wystarczy wspomnieć, że pod koniec roku 2023 ta moc wynosiła 4,7 GW. Zwiększenie ilości gazu potrzebnego dla nowych elektrowni zostało również uwzględnione w nowym rządowym Krajowym Planie Energii i Klimatu (KPEiK), który definiuje kierunek, w jakim będzie rozwijać się polska energetyka. Jest to spójne z dynamiką i wyzwaniami, z którymi już się zmagamy. Analizując szczegółowe zestawienia produkcji energii w roku 2025 w Polsce, można wyraźnie dostrzec wzrost znaczenia OZE (zwłaszcza fotowoltaiki) i gazu.
Gaz: pomost między węglem a atomem

Celem, który rząd umieścił w ostatnio zaktualizowanym KPEiK, jest zredukowanie emisji gazów cieplarnianych przez zwiększenie udziału OZE w polskim miksie energetycznym do prawie 80% w roku 2040. W tym czasie z pełną mocą ma również działać pierwsza polska elektrownia jądrowa, budowana w miejscowości Lubiatowo-Kopalino, w gminie Choczewo na Pomorzu. Więc po co nam aż tyle gazu? Grupa PGE odpowiada na to pytanie w zaktualizowanej strategii, gdzie oprócz inwestycji w morskie farmy wiatrowe, OZE na lądzie, magazyny energii i chęci zaangażowania się w energetykę jądrową, znajdują się również inwestycje w źródła gazowe. Mówiąc obrazowo, gaz jest niezbędny, aby móc bezpiecznie przejść przez solidny most w trakcie transformacji od węgla do miksu opartego na atomie. Tym bardziej, że proces dekarbonizacji już się dokonuje. Jest to szczególnie widoczne w ciepłownictwie. Pod koniec zeszłego roku Grupa PGE oddała do użytku największą elektrownię gazową w Polsce i jedną z najnowocześniejszych w Europie, położoną w Gryfinie, niedaleko Szczecina (PGE Gryfino Dolna Odra). Zapewnia ona stabilne dostawy energii do ponad 3 milionów gospodarstw domowych. Natomiast we wrześniu bieżącego roku uruchomiła kolejne, nowe źródło wytwórcze energii i ciepła zasilane gazem w Bydgoszczy. Umożliwia ono wyłączenie zużytych, blisko 50-letnich kotłów węglowych w tamtejszej elektrociepłowni. Podobny model PGE zastosuje w Rybniku, gdzie duży i nowoczesny blok gazowy zastąpi moce oparte na węglu kamiennym. Obok PGE, elektrownie gazowe budują również inne grupy energetyczne funkcjonujące w Polsce.
Gaz już nie z Rosji

Gaz zapewnia stabilność, bezpieczeństwo i elastyczność, czyli to, czego jako kraj w nadchodzących latach najbardziej potrzebujemy. Sektor energetyczny patrzy na to paliwo z dużą nadzieją również dlatego, że dysponujemy zróżnicowanymi i pewnymi kierunkami dostaw gazu. Gwarantują to zarówno terminal LNG w Świnoujściu, jak i Baltic Pipe, który umożliwia sprowadzanie tego surowca z Morza Północnego oraz sieć połączeń z europejskim rynkiem za pośrednictwem interkonektorów. Przez wiele lat większość „błękitnego paliwa” wykorzystywanego w Polsce pochodziła z Rosji. To już przeszłość – nie importujemy gazu ziemnego z tego kierunku żadnym kanałem, nawet w minimalnych ilościach. Obecnie główne źródła importu to Norwegia (przez Danię, rurociągiem Baltic Pipe – 38%), USA (22%) i Katar (16%). Uruchomiony w roku 2022 rurociąg Baltic Pipe umożliwia dostarczanie do Polski do 10 miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego rocznie. Dzięki własnemu wydobyciu surowca na Norweskim Szelfie Kontynentalnym, Polska zyskuje większą stabilność dostaw i mniejsze ryzyko cenowe, co ma decydujące znaczenie w kontekście trwającej transformacji energetycznej. Równocześnie, ta inwestycja znacznie wzmacnia krajowe bezpieczeństwo energetyczne.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google. Artykuł sponsorowany Udostępnij artykuł Newsletter Bądź na bieżąco z informacjami ze świata biznesu i finansów Zapisz się
Najpopularniejsze w BUSINESS INSIDER
Tylko u nas Biznes
O tej sprawie Donald Tusk grzmiał w exposé. Jest ruch prokuratury
dzisiaj 06:25
Materiał promocyjny
Inwestowanie na przyszłość bez stresu. Czym są fundusze cyklu życia?
wczoraj 13:22
Biznes
Porsche, Bugatti i egipscy miliarderzy. Całą trójkę może połączyć jedna transakcja
poniedziałek 21:30
Biznes
Kadrowe trzęsienie ziemi w imperium rodziny Solorzów. Oto pełne zestawienie zmian
poniedziałek 18:32
Tylko u nas Biznes
"Cesarzowa telewizji" odejdzie z Polsatu. Będzie miała nową rolę
poniedziałek 17:14
Biznes
Był prawą ręka Donalda Tuska. Eks-minister ląduje w spółce Solorzów
poniedziałek 15:07
Biznes
Wielka inwestycja Jacka Sasina w tarapatach. Hyundai walczy z Azotami o miliardy
poniedziałek 13:55
Biznes
Kolejny etap największej inwestycji w Polsce. "Chcemy się rozsądnie spieszyć"
poniedziałek 12:34
Biznes
Lotnisko Chopina. Miliard na rozbudowę, żeby zamknąć po trzech latach
poniedziałek 11:53
Biznes
Wielkie pieniądze dla producenta ważnego uzbrojenia. Polski rząd uruchomił specjalny fundusz
poniedziałek 10:47
Materiał promocyjny
Mały biznes, duże ambicje. Jak bankowość zmienia codzienność polskich firm?
poniedziałek 10:46
Materiał promocyny
Jak zmienić zawód lub branżę z pomocą sprawdzonej franczyzy
poniedziałek 10:00
Biznes
Szef MON zapowiada ważne umowy. "Początek budowy zakładu produkującego pociski rakietowe"
sobota 17:27
Biznes
Górnicy z Silesii nie ustępują. Szykują specjalną akcję na poniedziałek
sobota 14:46
Biznes
Sprzedałem firmę i mam więcej pieniędzy, niż kiedykolwiek mógłbym wydać. A jednak w wieku 66 lat nie mam planów przejścia na emeryturę
piątek 10:18
Biznes
Nigdy nie spodziewałem się, że będę sprzedawać ołówki. Szybko zrobił się z tego milionowy biznes
24.12.2025
Biznes
Orlen zdecydował w sprawie przyszłości spółki Olefiny. Zmienił plany
23.12.2025
Biznes
Dzieci Zygmunta Solorza przejmują imperium. Zapowiadają konsekwencje
23.12.2025
Materiał promocyjny
Koniec mrożenia cen prądu w 2026? Niekoniecznie! Jest sposób na niższe rachunki
23.12.2025
Biznes
To koniec "Sukcesji" po polsku. Historia sporu o imperium Zygmunta Solorza
23.12.2025
Materiał promocyjny
Polscy przedsiębiorcy o innowacjach w Davos. „Polska wchodzi w nowy etap swojej historii”
22.12.2025
Materiał promocyjny
Bezpieczeństwo stało się standardem. Dlaczego rynek ogrodzeń specjalistycznych rośnie szybciej niż kiedykolwiek?
22.12.2025
Materiał promocyjny
Twój dział HR wciąż używa Excela do analizy płac? To prosta droga do problemów z nowymi przepisami
22.12.2025
Biznes
Co z fuzją Banku Pekao i PZU? Jest oficjalny komunikat w sprawie terminu
19.12.2025
Materiał promocyjny
Polska mieszkaniowa mapa się rozjeżdża. Dlaczego w 2026 wygrywać będą miasta, nie „rynek”
19.12.2025
Materiał
