W tle polskiej dyskusji o zasadach państwa prawa, inwestycjach ekonomicznych i rozliczeniach poprzedniego rządu, nastąpił nieoczekiwany i zaskakujący obrót wydarzeń w jednym z kluczowych dochodzeń ostatnich miesięcy. Prokuratura wydała decyzję, która potencjalnie ma wpływ wychodzący poza granice tej konkretnej sprawy, a do całej sytuacji ustosunkował się jeden z najważniejszych przywódców politycznych w kraju.

Wyrazy wdzięczności dla Mariusza Kamińskiego, ministra koordynującego działalność służb specjalnych w rządzie PiS, zapowiedź pociągnięcia do odpowiedzialności m.in. krótkotrwałego gabinetu Mateusza Morawieckiego oraz mocne słowa o postanowieniach, które miały „zabezpieczyć finansowo” ministrów oraz ich kolegów i koleżanki z partii. O tym wszystkim Donald Tusk mówił w swoim expose dwa lata temu. Jedna ze spraw, którą zarzucał poprzednikom, znalazła się pod analizą prokuratury. Mowa o tzw. małych reaktorach. Zgodnie z informacjami Business Insider Polska, śledczy podjęli właśnie decydujący krok w postępowaniu.
W swoim expose w grudniu 2023 r. Donald Tusk wytknął PiS, że opóźniał przekazanie władzy jego koalicji. Premier wskazywał, że temu właśnie służyło m.in. ustanowienie rządu Mateusza Morawieckiego.
„Te dwa miesiące spożytkowaliście na to — nie chcę przesadzać z ostrymi słowami, ale pewnie sami też czytaliście o tym, co robią wasze koleżanki i koledzy w ministerstwach — spożytkowaliście na to, żeby zabezpieczyć materialnie siebie i swoich partyjnych kolegów, partyjne koleżanki. Wykaz tego, co czyniliście przez lata i przez ostatnie dwa miesiące, jest naprawdę imponujący. I zostanie podany do publicznej wiadomości” — mówił Donald Tusk, ubiegający się o wotum zaufania dla swojego rządu.
Dalsza część tekstu pod video
Wykonawca Czystego powietrza szczerze: Nie mam za co kupić dziecku butów
Jako jeden z tematów do wyjaśnienia, premier wskazał kwestię tzw. małych elektrowni jądrowych (SMR). To projekt, w który zaangażował się najbogatszy Polak, Michał Sołowow, i rozpoczął współpracę z Orlenem, kontrolowanym przez państwo.
Według ustaleń Business Insider Polska, śledczy właśnie zdecydowali, jakie będą dalsze kroki w sprawie małego atomu.
Czytaj też: Poznajemy atomowe plany rządu. Więcej mocy i wsparcie dla reaktorów SMR
Mały atom w centrum zainteresowania
Premier Donald Tusk z mównicy sejmowej podziękował w tej kwestii ministrowi koordynatorowi służb specjalnych, Mariuszowi Kamińskiemu.
„Nie przypuszczałem nawet, że w expose powiem, że jestem wdzięczny panu ministrowi Kamińskiemu. Dokładnie analizujemy tę sprawę, panie ministrze. Nie sądziłem, że będziemy świadkami konfliktu na najwyższych szczeblach władzy. Że w ostatniej chwili minister rządu, „nierządu” — nie wiem, jak nazwać ten dwutygodniowy eksperyment pana Morawieckiego — podejmie decyzję wbrew opinii, jednoznacznej opinii Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w sprawie, która dotyczy przyszłości polskiej energetyki, bezpieczeństwa energetycznego naszych relacji z sojusznikami. Być może korupcji na szeroką skalę” — mówił wtedy szef rządu.
Chodzi o działanie, które na ostatniej prostej rządów PiS wykonała minister klimatu i środowiska, Anna Łukaszewska-Trzeciakowska. Wydała decyzję zasadniczą dla sześciu projektów spółki Orlen Synthos Green Energy (OSGE), czyli spółki należącej do państwowego koncernu i miliardera Michała Sołowowa. OSGE ma zamiar budować w Polsce SMR-y. Decyzja została wydana pomimo dwukrotnie wyrażonej negatywnej opinii Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz rekomendacji wydania negatywnej opinii ze strony Departamentu Energii w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.
Śledztwo zaś było prowadzone w kontekście tego, że decyzje ówczesnej minister zagrażały bezpieczeństwu energetycznemu państwa.
Dalsza część tekstu pod zdjęciem

Prokuratura podjęła decyzję
Sprawa decyzji szefowej resortu klimatu dotyczącej małych elektrowni jądrowych trafiła pod analizę śledczych z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Dochodzenie prowadził oddział zamiejscowy tej jednostki w Chełmie. Kwalifikacja prawna przyjęta w postępowaniu dotyczy zaniedbania obowiązków oraz przekroczenia uprawnień przez ministra klimatu i środowiska, a co za tym idzie, narażenia bezpieczeństwa energetycznego państwa. To art. 231 par. 1 kodeksu karnego, który przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności.
O dochodzeniu media donosiły na początku kwietnia 2025 r. Następnie o sprawie ucichło. Nikt nie otrzymał zarzutów i postępowanie cały czas było prowadzone w sprawie. Kluczowe dla prokuratorów było zaznajomienie się z niejawnymi materiałami, które zebrały w tej sprawie służby specjalne.
— W toku prowadzonego postępowania zebrano obszerny materiał dowodowy: przesłuchano świadków, uzyskano obszerną dokumentację dotyczącą realizacji inwestycji w postaci obiektów energetyki jądrowej oraz przeprowadzono analizę materiałów niejawnych będących w posiadaniu MKiŚ i ABW — informował Business Insider Polska jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia prokurator Marek Zych, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
We wtorek otrzymaliśmy od niego informację, że ostatecznie sprawa została umorzona.
„[…] postępowanie, o którym mowa w Pana pytaniach, zostało umorzone przez Prokuraturę Okręgową w Lublinie Oddział Zamiejscowy w Chełmie: w sprawie niedopełnienia obowiązków oraz przekroczenia uprawnień w okresie od 27 listopada 2023 r. do 13 grudnia 2023 r. w Warszawie […] wobec braku znamion czynu zabronionego” — czytamy w odpowiedzi z lubelskiej prokuratury.
Orlen wciąż współpracuje z Sołowowem
Co ciekawe, postępowanie prokuratorskie nie wpłynęło negatywnie na projekt Orlenu i Michała Sołowowa, który nadal jest realizowany. W sierpniu płocki koncern obwieścił, że doszedł do porozumienia z miliarderem w kwestii dalszego funkcjonowania ich wspólnej spółki, czyli OSGE.
W Business Insider Polska opisywaliśmy szczegółowo nowy rozdział w relacjach pomiędzy biznesmenem a kontrolowanym przez państwo Orlenem.
Rząd Donalda Tuska również odzyskał wiarę w małe elektrownie jądrowe. W Ministerstwie Energii gotowy jest już dokument, który ma stanowić mapę drogową dla rozwoju SMR-ów w Polsce.
Wcześniej zaś premier nie tylko w swoim expose sugerował nieprawidłowości dotyczące inwestycji w mały atom, ale powtórzył zastrzeżenia także podczas rady gabinetowej zwołanej przez prezydenta Andrzeja Dudę. Donald Tusk informował, że służby wielokrotnie zwracały uwagę na to, że spółka mająca zajmować się małymi reaktorami „powstała ze szkodą dla interesów państwa polskiego”.
Autor: Bartek Godusławski, dziennikarz Business Insider Polska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
