Zygmunt Solorz nadal nie może się pogodzić z oddaniem kontroli nad swoim imperium finansowym. Jak podaje Business Insider Polska, dnia 23 stycznia jego adwokaci złożyli apelację konstytucyjną od decyzji sądu odwoławczego, który ostatecznie zadecydował o przekazaniu firm dzieciom tego potentata. To ostatnia szansa dla biznesmena, ale z minimalną perspektywą powodzenia.

- Zygmunt Solorz pragnie wykorzystać ostatnią dostępną opcję prawną w sporze o dziedziczenie nad rodzinną firmą
- Trybunał Konstytucyjny w Liechtensteinie zweryfikuje legalność postanowienia o sukcesji na rzecz potomstwa biznesmena, ale nie podejmie ponownej analizy meritum sprawy
- Sąd w Liechtensteinie prawomocnie zadecydował już o ważności dokumentów sukcesji podpisanych przez Solorza 2 sierpnia 2024 r., a możliwości zakwestionowania wyroku są niewielkie
- Dodatkowe informacje o biznesie znajdziesz na Businessinsider.com.pl
Niedługo przed zeszłorocznymi świętami Bożego Narodzenia Książęcy Sąd Apelacyjny w Liechtensteinie zakończył trwający od wielu miesięcy spór sądowy pomiędzy Zygmuntem Solorzem a jego latoroślami: Piotrem Żakiem, Tobiasem Solorzem i Aleksandrą Żak.
Apelacja podtrzymała orzeczenie sądu pierwszej instancji, co oznacza, że przekazanie władzy w imperium Solorzów doszło do skutku, a dzieci multimiliardera przejmują prowadzenie w rodzinnych przedsiębiorstwach.
Dalsza część tekstu pod video
Onet Rano Finansowo: Fundacje rodzinne to sukces Polski
Zygmunt Solorz ponownie w sądzie
Sądy w Liechtensteinie stwierdziły, że podpisane dnia 2 sierpnia 2024 r. przez Zygmunta Solorza papiery sukcesji w fundacjach były prawomocne i nie zostały podpisane w wyniku oszustwa lub pomyłki. Wyrok sądu apelacyjnego jest ostateczny i obowiązujący. Potwierdzeniem tego jest szereg transformacji, które zaszły w imperium Solorzów oraz nowym podziale, który miał miejsce m.in. w radach nadzorczych i zarządach Cyfrowego Polsatu, ZE PAK czy Telewizji Polsat.
Dalsza część tekstu pod zdjęciem

Zgodnie z informacjami Business Insider Polska miliarder zdecydował się wykorzystać wszelkie ścieżki prawne w sporze o władzę nad rodzinnym biznesem.
Z naszych informacji wynika, że 23 stycznia 2026 r. została złożona przez prawników Zygmunta Solorza skarga konstytucyjna na wyrok Książęcego Sądu Apelacyjnego w Liechtensteinie.
Tego typu zażalenie nie wstrzymuje realizacji wyroków, które zadecydowały już o przekazaniu władzy w rodzinie Solorzów i stanowi środek nadzwyczajny.
Sąd najwyższej instancji w Liechtensteinie, który analizuje skargi konstytucyjne, można porównać do naszego Sądu Najwyższego, ale posiada także kompetencje przypisane Trybunałowi Konstytucyjnemu.
Podobnie jak w Polsce, w Liechtensteinie sprawa na podstawie wniesionej skargi nie będzie już badana merytorycznie. Sąd nie będzie ustalał okoliczności, nie podda po raz kolejny ocenie dowodów i nie będzie przesłuchiwał świadków.
Sprawdzana będzie tylko legalność prawomocnego orzeczenia sądu drugiej instancji. Aby skarga konstytucyjna miliardera była efektywna, musiałby udowodnić naruszenie jego fundamentalnych praw, czyli np. naruszenia procedur lub błędnej interpretacji przepisów przez sądy pierwszej i drugiej instancji.
O możliwości skorzystania z ostatniej opcji prawnej tuż po niekorzystnym dla Zygmunta Solorza wyroku sądu apelacyjnego w Liechtensteinie informował jego doradca prawny Radosław Kwaśnicki. Oświadczył wtedy, że jego mocodawca zachowuje „prawo do wszelkich dostępnych środków prawnych, w tym do wniesienia skargi do Trybunału Konstytucyjnego Liechtensteinu”.
Zygmunt Solorz i dzieci — historia konfliktu
Od drugiej połowy 2024 r. Zygmunt Solorz prowadzi spór z trójką swoich dzieci w kwestii warunków przekazania władzy. Konflikt dotyczy tego, kto przejmie kontrolę nad funkcjonującymi w Liechtensteinie fundacjami TiVi i Solkomtel. To za ich pośrednictwem Solorz kierował swoim imperium telewizyjnym, telekomunikacyjnym i energetycznym. To do fundacji należą zarejestrowane na Cyprze przedsiębiorstwa będące udziałowcami najważniejszych firm Solorza.
2 sierpnia 2024 r. Zygmunt Solorz notarialnie oddał zarząd w obu fundacjach swoim dzieciom: Tobiasowi Solorzowi, Piotrowi Żakowi i Aleksandrze Żak. Następnego dnia jednak anulował swoje oświadczenie. Stwierdził, że działał pod wpływem błędu i oświadczenia z 2 sierpnia są prawnie nieważne.
Sprawa trafiła do sądu w Liechtensteinie. Ten miał rozstrzygnąć, które oświadczenie jest ważne: przekazujące dzieciom fundacje czy to, które odwoływało ten krok.
W maju 2025 r. sąd pierwszej instancji w Liechtensteinie wydał wyrok oddalający powództwo Zygmunta Solorza. Uznał więc, że prawomocne było pierwsze oświadczenie, w którym miliarder przekazał stery dzieciom. W grudniu zeszłego roku zapadł w tej sprawie prawomocny wyrok, który dał możliwość dokończenia przekazania władzy w Grupie Polsat.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że Justyna Kulka, żona biznesmena, jest powodem sporu z jego dziećmi. Kobieta jest związana z grupą Cyfrowy Polsat od 2012 r. Od 2023 r. zasiadała w radzie nadzorczej Telewizji Polsat, a także była członkinią rad nadzorczych wielu innych spółek, z których w ostatnich miesiącach została odwołana.
Obecnie prezesem Telewizji Polsat, Cyfrowego Polsatu oraz ZE PAK jest Piotr Żak. Jego brat Tobias Solorz i siostra Aleksandra Żak są wiceprzewodniczącymi rad nadzorczych w tych spółkach.
Autor: Bartek Godusławski, dziennikarz Business Insider Polska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
