Unia Europejska zaostrza przepisy ETS: Czy to faktycznie rewolucja?

Komisja Europejska zaprezentowała propozycję mającą na celu zwiększenie stabilności i przewidywalności na rynku uprawnień do emisji CO2. Jest to pierwszy etap działań przed zaplanowaną na lipiec rewizją dyrektywy ETS.

Odpowiedzialny za ETS komisarz UE ds. klimatu Wopke Hoekstra
Odpowiedzialny za ETS komisarz UE ds. klimatu Wopke Hoekstra | Foto: Phil Nijhuis/HOLLANDSE HOOGTE/East News / East News

„Wystarczy spojrzeć na reakcję rynku na komunikat KE. Jest to kolejny komunikat z Brukseli, po którym obserwujemy wzrost cen uprawnień. Rynek nadal postrzega handel uprawnieniami jako perspektywiczny biznes” — ocenia Bartek Czyczerski, szef Business & Science Poland, polskiego związku pracodawców działającego w Brukseli, w rozmowie z Business Insiderem. Przed marcowym szczytem liderów UE ceny uprawnień wynosiły 63 euro, a w środę osiągnęły 75 euro. ETS, czyli unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2, funkcjonuje od ponad 20 lat i obejmuje swoim zakresem przemysł, energetykę, ciepłownictwo, lotnictwo i transport morski. Branża chemiczna, między innymi, zwraca uwagę na negatywne skutki tego systemu dla europejskiego przemysłu. „Europejskie i krajowe zakłady zmagają się z dramatycznie rosnącym obciążeniem wynikającym z unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS)” — alarmuje Polska Izba Przemysłu Chemicznego (PIPC) w komentarzu dla Business Insidera. PIPC podkreśla, że przemysł chemiczny jest obecnie w kryzysie, spowodowanym słabym popytem, wysokimi kosztami energii oraz silną presją importową z innych regionów świata. Skutkuje to „falą zamknięć zakładów i instalacji”. Izba zwraca również uwagę na obecną konstrukcję rezerwy stabilności rynkowej (MSR), która kontroluje podaż uprawnień: „Po ustanowieniu Market Stability Reserve unijny rynek uprawnień do emisji CO2 doświadczył najbardziej szokujących turbulencji, a cena uprawnień skoczyła z poziomów 20-30 euro w latach 2018-2020 do ponad 100 euro w lutym 2022 r.” „Można śmiało powiedzieć, że MSR nie służy swojemu celowi” — stwierdza PIPC. W środę Komisja Europejska ogłosiła pierwsze rozwiązanie w ramach korekty unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji. Jest to jeden z elementów pakietu zapowiedzianego przez przewodniczącą Komisji Ursulę von der Leyen podczas marcowego posiedzenia Rady Europejskiej. Propozycja dotyczy właśnie rezerwy stabilności rynkowej i, zgodnie z deklaracjami KE, ma na celu zwiększenie stabilności i przewidywalności rynku uprawnień do emisji CO2. KE w swoim komunikacie przedstawia odmienną ocenę MSR niż branża chemiczna: „Rezerwa stabilności rynkowej funkcjonuje od 2019 r. Z powodzeniem zajęła się strukturalną nadwyżką uprawnień, która narosła po kryzysie finansowym z 2008 r. i od tego czasu przyczyniła się do przywrócenia zaufania do rynku uprawnień do emisji CO2. Do końca 2024 r. unieważniono 3,2 mld uprawnień”. W ramach obecnego systemu, wszystkie uprawnienia znajdujące się w rezerwie powyżej 400 milionów są unieważniane. Komisja wyjaśnia, że jej propozycja „zatrzyma mechanizm unieważnienia, umożliwiając utrzymanie tych uprawnień jako bufora, który może wspierać stabilność rynku”. Dodaje, że w efekcie MSR ma ograniczać podaż uprawnień na rynku w przypadku, gdy jest ich zbyt dużo, i wprowadzać je na rynek, gdy występuje ich niedobór. Obecnie system działa tylko w jednym kierunku — ściąga uprawnienia z rynku, aby zapobiec nadmiernemu spadkowi ich cen. Rzecznik Komisji Olof Gill, cytowany przez Polską Agencję Prasową, zaznaczył: „Kontynuujemy naszą drogę dekarbonizacji i dywersyfikacji miksu energetycznego”. Na pytanie, dlaczego propozycję zmiany w MSR przedstawił rzecznik, a nie komisarz ds. klimatu Wopke Hoekstra, rzecznik odpowiedział, że „komisarz jest bardzo zajętym człowiekiem”. ## Propozycja KE to „kropla w morzu potrzeb” Według jednego z naszych źródeł, środowa propozycja KE to „kropla w morzu potrzeb”. Tego krytycznego poglądu nie podziela Michał Grabka, kierownik programu Energia & Klimat w Fundacji Instrat. „Propozycja KE skupia się na budowaniu odporności na przyszłe niedobory uprawnień i powiązane skoki cen, a nie na obniżaniu tych drugich w systemie już dzisiaj” — wyjaśnia. Pozwoli ona na zwiększenie MSR, co da szersze możliwości oddziaływania w momencie ograniczania podaży uprawnień. „Zmiana polegająca na usunięciu górnej granicy 400 milionów uprawnień w rezerwie jest nietrywialna, biorąc pod uwagę, że w samym 2024 r. doszło do 'skasowania’ z tej rezerwy 270 mln uprawnień” — przekonuje. Wskazuje, że środowa propozycja KE to dopiero pierwszy krok. „Na propozycje, które obniżyłyby koszty i ułatwiły dekarbonizacyjne inwestycje już dziś, polski i europejski przemysł muszą jeszcze poczekać do nadchodzącej, bardziej kompleksowej rewizji systemu ETS” — konkluduje ekspert Instratu. x.com ## „Krok we właściwym kierunku, ale maleńki” „Proponowane zmiany w MSR to krok we właściwym kierunku, ale maleńki. Ciągle nie wiadomo, czy i jak Komisja Europejska będzie uwalniać uprawnienia do systemu, co będzie zasilało 'boostera’, co z (wpływającymi na poziom bezpłatnych uprawnień dla przemysłu energochłonnego-red.) benchmarkami dla przemysłu?” — mówi nam Bartek Czyczerski, szef Business & Science Poland. Podkreśla: „Tymczasem, jeżeli mamy utrzymać przemysł energochłonny w UE, ETS wymaga istotnej korekty — nie można kontynuować sytuacji, w której ceny uprawnień do emisji stale rosną, MSR działa de facto jak niszczarka uprawnień, a jednocześnie brakuje środków na wsparcie kosztów inwestycyjnych i operacyjnych dekarbonizacji przemysłu”. Co więcej, zaznacza, „działamy w warunkach głębokiej asymetrii globalnej — ceny CO2 w UE są dziś kilkukrotnie wyższe niż w Chinach”. „Wciąż otwarte pozostaje pytanie o poziom ambicji i realną wolę przekucia zapowiedzi ze szczytu liderów w konkretne działania — nie tylko po stronie KE, ale także państw członkowskich i Parlamentu Europejskiego” — konkluduje Bartek Czyczerski. x.com ## Polskie postulaty w ramach rewizji dyrektywy ETS Z dotychczasowych deklaracji rządu wynika, że Polska popiera rozwiązania zapowiedziane przez przewodniczącą KE podczas ostatniej Rady Europejskiej. Oprócz tego postuluje jednak również ograniczenie pola do spekulowania uprawnieniami do emisji, a także ulgę dla branż działających na rzecz przemysłu obronnego (w tym stalowej czy chemicznej) i dalsze opóźnienie wprowadzenia ETS2. Zgodnie z obecnymi ustaleniami ETS2 ma zacząć obowiązywać w 2028 r., a Warszawa opowiada się za dobrowolnością w tej sprawie do 2030 r. Swoje postulaty przekazała nam również Polska Izba Przemysłu Chemicznego. Oczekuje ona m.in. utrzymania obecnego poziomu darmowych uprawnień do emisji dla przemysłu energochłonnego oraz systemu rekompensat kosztów pośrednich emisji CO2 po 2030 r. Postuluje również obniżenie współczynnika redukcji liniowej (Linear Reduction Factor) w celu utrzymania odpowiedniej podaży uprawnień do emisji CO2 w systemie w perspektywie do 2039 r. Zwraca również uwagę na potrzebę dostosowania benchmarków emisyjnych do realnych możliwości technologicznych sektora, tak aby odzwierciedlały one poziom najlepszych dostępnych technologii bez nadmiernego ograniczania bezpłatnych uprawnień. Poza tym postuluje integrację z systemem ETS m.in. technologii CCS (wychwytu i składowania CO2) i CCU (wychwytu i przekształcania CO2 np. w paliwa syntetyczne, materiały budowlane czy chemikalia). A także wyłączenie z ETS instalacji i projektów realizowanych na potrzeby sektora obronności, jako elementu wzmacniania bezpieczeństwa i odporności strategicznej Unii. Przemysł chemiczny oczekuje również zapewnienia pierwszeństwa w dostępie do wysokiej jakości międzynarodowych kredytów węglowych dla sektorów o ograniczonych możliwościach redukcji emisji. Postuluje także „eliminację niespójności regulacyjnych pomiędzy EU ETS a innymi instrumentami polityki klimatycznej i przemysłowej UE, tak aby system wspierał dekarbonizację produkcji w Europie, zamiast prowadzić do relokacji emisji i produkcji poza UE”. Jako uzasadnienie swoich postulatów branża wskazuje na „egzystencjalną skalę kryzysu europejskiego przemysłu, opisaną w raporcie Mario Draghiego”. Z kolei reprezentujący w Brukseli polskie spółki energetyczne Polski Komitet Energii Elektrycznej (PKEE) w ramach rewizji dyrektywy ETS postuluje m.in. zapewnienie przewidywalności i ograniczenie nadmiernej zmienności dotyczącej cen za uprawnienia (reforma mechanizmów stabilizacyjnych, w tym MSR i zasad interwencji, ograniczenie „spekulacji” negatywnie wpływających na rynek, wprowadzenie odporności na spekulacje, mechanizmy antyszokowe). Kolejny postulat PKEE dotyczy zapewnienia stabilnej ścieżki dotyczącej liczby i dostępności uprawnień w okresie 2031-2040 oraz po 2040 r. w perspektywie do 2050 r. na rynku pierwotnym. Według obecnych założeń przed 2040 r. zniknie bowiem podaż uprawnień na rynku pierwotnym. PKEE oczekuje również m.in. przedłużenia darmowych uprawnień dla ciepłownictwa oraz otwarcia systemu na możliwość wykorzystania tzw. kredytów międzynarodowych. „Ważne, aby rozwiązania obejmowały energetykę, a nie jedynie wybrane sektory przemysłu, potrzebna kompleksowa reforma, a nie „plaster” dla kilku przemysłów” — podkreśla PKEE. Wnioskiem KE dotyczącym zmiany w MSR zajmą się teraz Parlament Europejski i Rada UE. Zgodnie z zapowiedziami, kompleksowy przegląd dyrektywy ETS zostanie przeprowadzony w lipcu 2026 r. Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google. ### Wyniki Biznes Fakty: * **Rynek uprawnień CO2 reaguje wzrostem cen na zapowiedzi KE.** * **Cena uprawnień wzrosła z 63 euro do 75 euro w krótkim czasie.** * **Branża chemiczna sygnalizuje kryzys i zamykanie zakładów pod wpływem kosztów ETS.** * **PIPC krytykuje MSR jako narzędzie generujące turbulencje cenowe.** * **KE ocenia MSR pozytywnie, wskazując na unieważnienie 3,2 mld uprawnień do końca 2024 r.** * **Propozycja KE modyfikuje MSR, pozwalając na zatrzymanie uprawnień jako bufora stabilizującego rynek.** * **Eksperci oceniają propozycję KE jako „kroplę w morzu potrzeb” lub „krok maleńki”, wskazując na potrzebę szerszych reform.** * **Kluczowe dla przemysłu są koszty energii, presja importowa i globalna asymetria cen CO2.** * **Polska postuluje m.in. ulgi dla przemysłu obronnego, opóźnienie ETS2 i utrzymanie darmowych uprawnień.** * **Polskie postulaty obejmują również wsparcie dla wychwytu CO2, integrację z systemem ETS i unikanie relokacji produkcji.** * **PKEE domaga się kompleksowej reformy, obejmującej energetykę, a nie tylko wybrane sektory.** * **Główne postulaty PKEE to stabilność cen, przewidywalność podaży uprawnień i możliwość wykorzystania kredytów międzynarodowych.** * **Propozycja KE w sprawie MSR trafi pod obrady Parlamentu Europejskiego i Rady UE.** * **Kompleksowa rewizja dyrektywy ETS planowana jest na lipiec 2026 r.**

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *