Biznes Fakty
Banki muszą wyciągnąć ważną lekcję. Są znacznie mniej chętni, aby o tym rozmawiać.
Bankierzy zaczęli poważnie zastanawiać się nad tym, dlaczego ludzie ich nie lubią. Klienci są zadowoleni z poziomu obsługi, co potwierdzają przeprowadzone badania. Zaufanie do bezpieczeństwa środków pieniężnych w bankach jest niezwykle wysokie. Jednak stosunek do nich pozostaje negatywny. Jeśli to tylko kwestia emocji, niech tak będzie. Znacznie gorzej jest, gdy ludzie ulegają prowokacjom o konieczności napadu na bank. Czy banki podołają wyzwaniu?

Żyjemy w świecie, w którym narracje mają znaczenie, bez względu na to, czy są to opowieści czy baśnie. Nie należy przywiązywać zbyt dużej wagi do faktów; narracje nie muszą się z nimi w żaden sposób korespondować i mogą być wobec nich bardzo wybiórcze lub nawet całkowicie ignorowane. Wszyscy pamiętają, jak partia PiS, która doszła do władzy w 2016 r., mówiła o „Polsce w ruinie”. Nie miało to nic wspólnego z rzeczywistością, ale ludzie w to wierzyli. Oddają swoje głosy – i to jest najważniejsze. Donald Trump również wypowiedział się dowcipnie podczas swojej kampanii w zeszłym roku: „Amerykanie stają się gorsi, ponieważ są wykorzystywani przez inne kraje”. Amerykanie są coraz bardziej niezadowoleni, bo amerykańscy oligarchowie odnoszą coraz większe sukcesy. Ale ludzie zagłosowali na wersję Trumpa i teraz myślą: „O mój Boże!” Co my zrobiliśmy!
Bankierzy uczestniczą w forach, konferencjach prasowych i przedstawiają fakty. Dane te są skomplikowane, mylące i często trudne do zrozumienia. Tworzy to naturalną barierę, gdy ktoś przemawia do publiczności w tym samym języku, którym posługuje się na posiedzeniu zarządu. Co więcej, brakuje im fabuły. Politycy mają swoje własne historie. Jak to wygląda? „ Banki zarobiły fortunę (ponad 42 mld zł w zeszłym roku – to fakt). Zarobiły, bo nas okradają (to temat na głębszą analizę). Wniosek jest więc taki: teraz my będziemy okradać banki”.
– Sektor bankowy cieszy się powszechną uwagą, jest przedmiotem kampanii wyborczych i wielu populistycznych haseł – powiedział Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich, na konferencji prasowej zorganizowanej w ramach Banking Forum.
Banki przyjęły wyjątkowo defensywną postawę . Faktem jest, że potrafią liczyć. Nie każdy potrafi liczyć i mamy z tym problem społeczny. Umiejętność liczenia jest bardziej przydatna niż umiejętność pisania lub mówienia (choć może to nie jest do końca sprawiedliwe). Ale nie potrafią mówić i to jest sedno sprawy. Nie potrafią wyjaśnić skomplikowanych rzeczy prostym i przystępnym językiem. Przedstawiają fakty, ale nie mają żadnej narracji.
– Mamy problem z dyskusją na ten temat i ze znalezieniem języka, który będzie zrozumiały dla wszystkich zainteresowanych – przyznał Szymon Miedera, prezes PKO Banku Polskiego, podczas debaty prezesów instytucji na Banking Forum.
„Jeśli będziemy wygłaszać wykłady i przemawiać ex cathedra , nikogo nie przekonamy” – dodał.
Jakie są fakty?
Jakie są zatem fakty? W ubiegłym roku banki zarobiły ponad 42 mld zł. Zapłacili swojemu właścicielowi, Skarbowi Państwa , 13,4 mld zł podatku od zysku , 5,8 mld zł podatku bankowego i 3,5 mld zł dywidend . Razem z podatkiem dochodowym od pracowników kwota ta wynosi ponad 24 miliardy złotych.
Z ogromnych zysków za 2024 rok banki (ostateczne decyzje zapadną zapewne do końca czerwca) połowę przeznaczą na dywidendy , a drugą połowę na podwyższenie kapitału. Zwiększy to potencjał pożyczkowy o blisko 180 mld zł. Ta pożyczka jest niezbędna dla gospodarki; Od tego zależy rozwój Polski. Przez wiele lat banki w ogóle nie wypłacały dywidend , gdyż ich zyski były zbyt niskie. Sytuacja zmieniła się dopiero w 2023 roku. Ponadto banki realizują wiele funkcji delegowanych im przez agencje rządowe.
– Sektor bankowy zapewnia bezpłatne usługi całemu społeczeństwu
Źródło