Bruksela w obliczu kluczowego głosowania. Porozumienie z Mercosurem generuje polityczne napięcia w Unii Europejskiej.

W Brukseli w piątek oczekiwane są decyzje, które utorują drogę do sygnowania układu o swobodnym handlu między UE a Mercosurem. Stanowczy opór anonsują Polska, Francja, Węgry oraz Irlandia. Niemniej jednak państwo niezbędne do odrzucenia paktu, prawdopodobnie go poprze. Rodzi się pytanie, czy tym razem – odmiennie niż w końcówce grudnia – obejdzie się bez zaskoczeń, które zniweczą przygotowany plan?

Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiada sprzeciw Polski wobec umowy UE-Mercosur, styczeń 2025
Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiada sprzeciw Polski wobec umowy UE-Mercosur, styczeń 2025 | Foto: PAP/Tomasz Gzell / PAP

Czytaj także: Co dla Polaków oznacza ta głośna umowa międzynarodowa?

x.com

Mercosur. Dwa kluczowe głosowania

W piątek o godz. 9.30 w Brukseli zbierze się Rada UE na szczeblu Coreperu, czyli ambasadorów (stałych przedstawicieli) państw członkowskich przy UE. Ma podjąć decydujące ustalenia w kwestii porozumienia handlowego między UE a południowoamerykańskim blokiem handlowym Mercosur.

Elementy dotyczące Mercosuru prawdopodobnie będą rozpatrywane około godz. 11 – w pierwszej kolejności stali przedstawiciele przy UE zajmą się tak zwanymi klauzulami ochronnymi – zabezpieczeniami, które mają osłaniać unijne rolnictwo przed nadmiernym spadkiem cen po wejściu umowy w życie.

Kolejnym punktem obrad będzie uchwała Rady w kwestii podpisania w imieniu Unii Europejskiej i tymczasowego stosowania umowy z Mercosurem. Sygnowanie porozumienia przez szefową Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen planowane jest na poniedziałek, 12 stycznia w Paragwaju, który obecnie sprawuje prezydencję w Mercosurze.

Odnośnie do klauzul ochronnych, zdaniem Krajewskiego należy oczekiwać odrzucenia przez Coreper rezultatów grudniowego trilogu w tej materii, który złagodził kształt bezpieczników przegłosowany przez Parlament Europejski. Według ministra rolnictwa Warszawa będzie dążyć do takiego kształtu klauzul ochronnych, jaki ustalił PE. Chodzi między innymi o to, by zabezpieczenia były stosowane w sytuacji, w której tak zwane wrażliwe produkty w UE (wołowina, drób, nabiał, cukier, etanol) potanieją o 5 proc., a nie o 8 proc.

Zgodnie z deklaracjami w trakcie Rady UE w sprawie zgody na podpisanie porozumienia Polska ma zagłosować przeciw. W czwartek zbliżone stanowisko poświadczyły Budapeszt, Dublin i Paryż. Pomimo tego, że dla Komisji Europejskiej sprzeciw wobec umowy ze strony tak rozległego kraju jak Francja, dodatkowo najobszerniejszego unijnego państwa rolnego, jest bardzo niewygodny.

Minister rolnictwa Stefan Krajewski w gronie zagorzałych przeciwników porozumienia jednym tchem wymienia: Polskę, Francję i Węgry. Jak dodaje, „oczekujemy na pozycję Włoch”. Natomiast nasze źródła w Brukseli nie mają wątpliwości, że Rzym opowie się „za”. To z kolei będzie oznaczać brak mniejszości blokującej koniecznej do pokrzyżowania planów dotyczących umowy.

W zaistniałej sytuacji – jak mówi Krajewski – „musimy przygotować odpowiednie klauzule ochronne, ale również zabiegać o wysoki budżet na WPR po 2027 r.„. Argumentuje, że w unijnej kasie potrzebne są duże zasoby finansowe w związku z umowami handlowymi – nie tylko z Mercosurem, lecz także na przykład z Ukrainą, jak również na inwestycje w rolnictwie, czy rozwój terenów wiejskich. – O to będę walczył w Brukseli, ponieważ na to jest jeszcze czas – zapowiada.

Nikt nie twierdzi, że ta umowa nie oddziaływa na polskie rolnictwo. Klauzule ochronne są po to, by jak najlepiej przysposobić polskie rolnictw i przetwórstwo do tych zmian – akcentuje minister rolnictwa.

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski (z lewej), przewodniczący Rady Sektora Wołowiny Jerzy Wierzbicki (z prawej) oraz wiceprezes Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny Jacek Zarzecki (po środku) na konferencji prasowej o umowie UE-Mercosur, styczeń 2026
Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski (z lewej), przewodniczący Rady Sektora Wołowiny Jerzy Wierzbicki (z prawej) oraz wiceprezes Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny Jacek Zarzecki (po środku) na konferencji prasowej o umowie UE-Mercosur, styczeń 2026 | PAP/Tomasz Gzell / PAP

Minister rolnictwa szykuje tarczę dla producentów wołowiny

W celu zniwelowania konsekwencji umowy z Mercosurem dla polskich producentów wołowiny Krajewski oznajmił nowe narzędzia wsparcia dla tej gałęzi gospodarki. Poinformował o nich na czwartkowej konferencji prasowej.

Wśród nowych rozwiązań wymienił nowy tak zwany ekoschemat, czyli dotacje dla producentów wołowiny na zredukowanie emisji CO2 towarzyszącej hodowli bydła mięsnego. – To pionierskie tego rodzaju działanie w Europie – nadmienił minister rolnictwa. Kolejna forma pomocy to powiększenie dopłat do buhajów z 5 do 7 tys.

Produkcja wołowiny, obok drobiu, jest jednym z sektorów najbardziej narażonych na rywalizację z Mercosuru, zwłaszcza z Brazylii. Jak argumentował Krajewski, Polska jest piątym producentem wołowiny w UE.

— Jesteśmy drugim, tuż po Irlandii, eksporterem wołowiny w UE, nie konkurujemy ceną, a jakością. Sektor wołowiny, jako jedyny w kraju ma swoją strategię i ją realizuje – dopowiedział podczas konferencji Jacek Zarzecki z Platformy Zrównoważonej Wołowiny.

— Sektor rolno-spożywczy to niemal 13 proc. polskiego PKB. To my generujemy nadwyżkę, dzięki której Polska ma dodatni bilans handlowy. Jesteśmy świadomi tego, że prędzej czy później ta umowa wejdzie w życie, ale oczekujemy klauzul ochronnych w kształcie przyjętym przez Parlament Europejski (PE). Jutro ma być decyzja na Coreperze. Spodziewamy się, że jutro na Coreperze zostaną ustalone bezkompromisowe reguły klauzul ochronnych w kształcie zaakceptowanym przez PE – mówił Zarzecki.

Zaś Jerzy Wierzbicki z Rady Sektora Wołowiny Coreper podkreślał: – Będziemy dotknięci przez umowę w największym stopniu, na rynku europejskim rywalizujemy z wołowiną brazylijską. Komisja Europejska zmierza do umowy na takiej zasadzie, że zaprasza nas na kolację, której nie będziemy konsumować, natomiast zapłacimy rachunek.

Francuscy rolnicy protestują przeciwko umowie UE-Mercosur w Paryżu, 8 stycznia 2026
Francuscy rolnicy protestują przeciwko umowie UE-Mercosur w Paryżu, 8 stycznia 2026 | EPA/YOAN VALAT / PAP

W piątek w Warszawie pod szyldem między innymi sprzeciwu wobec umowy z Mercosurem protestować mają rolnicy. W czwartek rolniczy protest w tej kwestii odbył się we Francji. Krajewski apeluje do rolników o rozważność. – W tych wymagających warunkach pogodowych jedynie sensownie zorganizowany strajk przyniesie pozytywne rezultaty – zaznacza.

Z przywódcami biorących udział w proteście organizacji rolniczych spotkać ma się prezydent Karol Nawrocki.

x.com

Umowa z Mercosurem. Czy tym razem obędzie się bez niespodzianek?

Komisja Europejska podpisanie umowy z Mercosurem wstępnie planowała na 20 grudnia. Wtedy nie doszło to do skutku z powodu niespodziewanej zmiany stanowiska Włoch. Rzym – od września oficjalnie wspierający podpisanie porozumienia – wyraził albowiem potrzebę lepszego zabezpieczenia interesów rolników. Obecnie takie niespodzianki nie są przewidywane, lecz biorąc pod uwagę wagę umowy, a także to w jak szerokim zakresie jest ona eksploatowana politycznie, nie tylko w Polsce, możliwe są różne warianty.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *