Cieśnina Ormuz, będąca jednym z kluczowych globalnych szlaków żeglugowych, uległa niemal całkowitemu wyludnieniu. Najnowsze dane wskazują, że w ciągu ostatniej doby przez ten strategiczny akwen przepłynęły zaledwie dwa statki handlowe. Sytuacja ta jest bezpośrednim następstwem eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, która doprowadziła do poważnych zakłóceń w globalnym łańcuchu dostaw, w tym w transporcie ropy naftowej i nawozów.

- Ruch przez Cieśninę Ormuz niemal zamarł, w ciągu ostatniej doby przez akwen przepłynęły zaledwie dwa statki handlowe
- Konflikt na Bliskim Wschodzie wywołał poważne zakłócenia globalnych dostaw ropy i nawozów
- Wzrost liczby ataków na statki spowodował utknięcie dziesiątek tankowców w Zatoce Perskiej
- Więcej informacji o biznesie znajdziesz na stronie Businessinsider.com.pl
Według Wspólnego Centrum Informacji Morskiej (JMIC), liczba tranzytów przez cieśninę spadła do poziomu jednocyfrowego. W komunikacie z 6 marca podkreślono, że w ciągu ostatnich 24 godzin odnotowano zaledwie dwa potwierdzone komercyjne przepłynięcia. Międzynarodowa grupa doradcza ds. marynarki wojennej, monitorująca sytuację w regionie, zaznaczyła, że dotyczyły one raczej statków towarowych niż tankowców.
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem video:
USA zaatakują Iran? Ekspert o możliwym scenariuszu
Czytaj też: Świat przerabiał to nie raz. Największe kryzysy paliwowe ostatnich dekad
Wojna w regionie spowodowała, że dziesiątki w pełni załadowanych tankowców z ropą i gazem utknęły w Zatoce Perskiej. Wzrost liczby ataków na statki w rejonie cieśniny skłania armatorów do uznawania próby przeprawy za zbyt ryzykowną – zarówno dla załóg, jak i dla ładunków o wartości milionów dolarów.
Zawieszenie rutynowego ruchu handlowego
Wspólne Centrum Informacji Morskiej poinformowało, że obecna sytuacja oznacza niemal całkowite tymczasowe wstrzymanie rutynowego ruchu handlowego przez Cieśninę Ormuz. Dane wskazują, że 4 marca tylko jeden statek wpłynął do cieśniny, a jeden ją opuścił. Statystyki te obejmują jednostki z włączonymi transponderami, co oznacza, że nie uwzględniają wszystkich statków, które mogły przepłynąć bez aktywnego sygnału.
Waszyngton zaoferował w ostatnich dniach wsparcie w postaci zabezpieczeń ubezpieczeniowych oraz eskorty morskiej. Działania te są odpowiedzią na wycofywanie się międzynarodowych ubezpieczycieli z rynku ubezpieczeń od ryzyka wojennego. Niemniej jednak, wielu armatorów nadal waha się przed wznowieniem rejsów przez ten niebezpieczny akwen.
Incydenty i próby zapewnienia bezpieczeństwa
W ostatnich dniach doszło do kilku incydentów z udziałem statków w regionie. Dwa z nich, MSC Grace oraz Sonangol Namibe, były zaangażowane w zdarzenia w Zatoce Arabskiej i w pobliżu Iraku. W odpowiedzi na rosnące zagrożenie, niektóre jednostki podejmują nietypowe działania w celu zwiększenia swojego bezpieczeństwa podczas przeprawy.
Przykładem jest masowiec Iron Maiden, który opuszczając cieśninę, nadał sygnał „CHINA OWNER”, sugerując chińskiego właściciela. Wcześniej tankowiec LPG Bogazici przekazał komunikat, że jest statkiem należącym do muzułmanów i obsługiwanym przez Turcję. Takie działania mają na celu zminimalizowanie ryzyka ataku podczas przeprawy przez niebezpieczne wody.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Wyniki Biznes Fakty:
Eskalacja geopolityczna w rejonie Bliskiego Wschodu wywołała bezprecedensowe zakłócenia w globalnym transporcie morskim, czego symptomem jest niemal całkowite zamarcie ruchu w Cieśninie Ormuz. Utrzymujące się wysokie napięcia i wzrost ryzyka ataków na jednostki pływające skutkują tym, że armatorzy odsuwają swoje statki od tego kluczowego szlaku komunikacyjnego. Konsekwencje dla rynków światowych są znaczące, zwłaszcza w kontekście dostaw surowców energetycznych oraz produktów rolnych, co może generować presję inflacyjną.
Z perspektywy makroekonomicznej, obserwujemy spadek wolumenu handlu w newralgicznym punkcie, co stanowi czynnik negatywnie wpływający na dynamikę globalnego PKB. Dla Polski, jako gospodarki otwartej i zintegrowanej z łańcuchami dostaw, oznacza to potencjalne ryzyko wzrostu kosztów importu, w tym energii i surowców, co może przełożyć się na dalszą presję inflacyjną. Narodowy Bank Polski będzie musiał uważnie monitorować te zewnętrzne szoki, oceniając ich wpływ na stabilność cen i podejmując odpowiednie decyzje w ramach polityki pieniężnej. Wstrzymanie ruchu w Cieśninie Ormuz może również wpływać na oczekiwania inflacyjne, co stanowi kolejny wyzwaniem dla stabilności makroekonomicznej.
Na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl
