[ROLE: Macroeconomics Expert] [TASK: High-Quality Content Rewriting into Polish] [RULES: Preserve all HTML tags [cite: 15, 16]. Use professional economic terminology. Add section: „Wyniki Biznes Fakty:” at the end. Constraints: No AI clichés [cite: 20]. 100% Polish [cite: 29].]
Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC), która zakończyła się w piątek, przyniosła pozytywne rezultaty. Rozmówcy „Business Insider Polska” podkreślają otwartość i gotowość do współpracy ze strony ukraińskiej. Mimo to, z perspektywy politycznej, wydarzenie nie przyniesie rządzącym znaczących korzyści. Kluczowe są jednak dalsze relacje między Warszawą a Kijowem, w kwestii których nasze źródła udzielają Polakom konkretnych wskazówek.
Nasi rozmówcy są zgodni co do tego, że wydarzenie przerosło oczekiwania. Uznają je za lepsze od poprzednich edycji URC – w Rzymie i Berlinie. Zdecydowana większość przewiduje pomyślną przyszłość współpracy biznesowej z Ukraińcami, nawet pomimo bojkotu polskiej edycji URC przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który nastąpił po przyznaniu mu przez prezesa IPN Karola Nawrockiego Orderu Orła Białego.
Jednocześnie, jak słyszymy, obecna ekipa rządząca zdaje sobie sprawę, że w obecnej atmosferze politycznej nie będzie w stanie wykorzystać tego wydarzenia do celów politycznych.
Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy, odbywająca się w Gdańsku w czwartek i piątek, zgromadziła kilkudziesięciu przywódców państw i szefów rządów. W jej ramach podpisano około 200 porozumień, umów i listów intencyjnych.
Wśród podpisanych dokumentów znalazła się umowa o przystąpieniu Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) do Funduszu Flagowego na rzecz Odbudowy Ukrainy. Ponadto, szefowie spółek Skarbu Państwa – PGE, Orlen, Enea i Tauron – złożyli podpisy pod listem intencyjnym dotyczącym zaangażowania w odbudowę ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Polski Fundusz Rozwoju (PFR) oraz polski operator logistyczny Rohlig SUUS Logistics zawarli na URC umowę o współfinansowaniu międzynarodowej ekspansji firmy, z udziałem Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE), która ubezpiecza ryzyka biznesowe.
Czytaj również: Polskie instytucje szykują plan dla Ukrainy. „Kto pierwszy, ten lepszy”
Pozytywne zaskoczenie przebiegiem konferencji
— Ogólne wrażenia są pozytywne. Spodziewałem się gorszego scenariusza, a jest naprawdę nieźle. Zarówno po stronie biznesowej, jak i administracyjnej obserwujemy dużą otwartość i intensywny networking. Oczywiście pozostaje pytanie o autentyczność tej postawy ze strony ukraińskiej — mówi jeden z uczestników konferencji w kuluarach URC.
Podkreśla jednak, że w obliczu nastrojów społecznych Polaków, urażonych decyzją prezydenta Zełenskiego, „w obecnej chwili nie ma możliwości budowania kapitału politycznego na URC”. — Po wszystkich tych wydarzeniach nie ma się czym chwalić. Politycznie niczego tu nie można zyskać, ale biznesowo – jak najbardziej — zaznacza nasz rozmówca.
Inny z rozmówców kwituje: — Wydarzenie jest bardzo udane, jednak postawa obu prezydentów budzi zażenowanie.
— Nie mnie oceniać powody nieobecności prezydenta Zełenskiego, jednak oceniając merytoryczną stronę URC oraz otwartość i chęć do rozmowy strony ukraińskiej, muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Zdecydowanie widać przychylność obu stron – ukraińskiej i polskiej – do wspólnej odbudowy Ukrainy. To daje podstawy do optymizmu. To była naprawdę bardzo dobra konferencja — mówi nam Cezary Łysenko z zarządu Budimexu.
Zapytany o perspektywy udziału polskiego biznesu w odbudowie Ukrainy, odpowiada: — Obecnie stoimy przed najważniejszym wyzwaniem, jakim jest zakończenie działań wojennych na terytorium Ukrainy. Widzimy jednak, że strona ukraińska bardzo pilnie przygotowuje się do dostosowania swojego systemu zamówień publicznych i sądownictwa do europejskich standardów. To bardzo dobrze rokuje — podkreśla.
Jednym z kluczowych tematów — unijne aspiracje Kijowa
Podczas konferencji dominowały dyskusje na temat obronności, infrastruktury, europejskich aspiracji Ukrainy oraz pomocy finansowej.
W tygodniu poprzedzającym szczyt, 15 czerwca, za zgodą wszystkich państw członkowskich Ukraina wraz z Mołdawią otworzyła pierwszy klaster negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską. Pierwszego dnia URC Bruksela przekazała Kijowowi pierwszą transzę (3,2 mld euro) pożyczki reparacyjnej o wartości 90 mld euro, która została odblokowana po zmianie rządu na Węgrzech.
Odnosząc się do polskiego stanowiska w sprawie akcesji Ukrainy do UE, premier Donald Tusk zadeklarował w wspólnym komunikacie z premierem Denysem Szmyhalem kontynuację wsparcia dla integracji Ukrainy ze strukturami euroatlantyckimi. Podkreślił, że odbywa się to „zgodnie z podejściem opartym na wdrażaniu europejskiego prawa i standardów oraz realizacji niezbędnych reform”.
Pytając nasze źródło w Brukseli o perspektywy unijnych aspiracji Ukrainy, uzyskaliśmy informację, że ze względu na trwającą wojnę, wszyscy starają się zachować ostrożność w przekazach, jednak „negocjacje członkowskie na pewno nie będą łatwe„. — Będą jeszcze trudniejsze niż w przypadku Polski. Nawet wejście Polski było dla Unii szokiem, a w tym przypadku efekt ten zostanie spotęgowany — słyszymy.
Powszechne jest przekonanie, że dla Polski szczególnie trudnym zagadnieniem w kontekście akcesji Ukrainy do UE będzie sektor rolnictwa. Podczas URC kwestię tę omawiała wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka, wskazując, że droga Ukrainy do Unii „nie może odbywać się kosztem unijnych – a przede wszystkim polskich – rolników”.
— Dla polskiego resortu rolnictwa priorytetem jest bezpieczeństwo żywnościowe naszego kraju oraz interesy polskich środowisk rolniczych. Należy pamiętać, że rolnictwo w Polsce stanowi 19% PKB — podkreślała Gromadzka. Zwracała uwagę na dysproporcje, między innymi w kosztach produkcji oraz wielkości i strukturze gospodarstw rolnych w obu krajach.
— Areał największych polskich gospodarstw rolnych nie przekracza 20 tys. ha, podczas gdy areał największego ukraińskiego agroholdingu szacowany jest na ok. 500 tys. ha — wyliczała. Przypomniała również o utrzymującym się ujemnym saldzie handlu towarami rolno-spożywczymi z Ukrainą dla Polski.
x.com
„Deeskalacyjne sygnały ze strony premierów obu państw”
Kolejny z rozmówców, przedstawiciel sektora biznesowego, również chwali przebieg konferencji i podziela optymizm co do współpracy biznesowej. Zwraca jednocześnie uwagę na „deeskalacyjne sygnały ze strony premierów obu państw – znakomite wystąpienie Donalda Tuska i bardzo dobre wystąpienie Denysa Szmyhala”. Szefowie rządów obu krajów wystąpili podczas inauguracji wydarzenia.
Wydali również wspólny komunikat, w którym podkreślili między innymi: „Musimy wzmacniać współdziałanie w obliczu zagrożenia, jakie Rosja stwarza dla obu naszych państw. Od strategicznego partnerstwa Polski i Ukrainy zależy bezpieczeństwo całej Europy. Naszym wspólnym celem jest dalsze przeciwdziałanie rosyjskiej agresji, osiągnięcie sprawiedliwego i trwałego pokoju dla Ukrainy, w tym z udziałem Polski, oraz jej odbudowa jako demokratycznego państwa zintegrowanego z zachodnią wspólnotą wartości”.
Zapowiedzieli również wzmocnienie współpracy w zakresie edukacji historycznej i walki z dezinformacją. Zobowiązali się także do budowania – zgodnie z przesłaniem z lwiej pielgrzymki Jana Pawła II z 2001 roku – przyszłości opartej na przebaczeniu, wzajemnym szacunku i solidarności.
Długi cień nieobecności Zełenskiego
Nasze źródła wskazują, że przez kilka tygodni, aż do ostatniej chwili, między Warszawą a Kijowem trwały mediacje ze strony Brukseli i Berlina. Do Gdańska przybył zarówno kanclerz Niemiec Olaf Scholz, jak i unijni liderzy – przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, a także kilkoro komisarzy, w tym ds. rozszerzenia Oliver Várhelyi i ds. gospodarki Valdis Dombrovskis.
Pytając nasze źródło w Brukseli o unijną percepcję polskich napięć z Ukrainą, uzyskaliśmy odpowiedź: — Panuje désintéressement, czyli obojętność i niezrozumienie. Obowiązuje czysty pragmatyzm. Na polsko-ukraińskie niesnaski patrzy się z dystansem, jak na dzieci, które biją się po głowach łopatkami w piaskownicy — słyszymy.
Dzień przed konferencją nawet nasi rozmówcy blisko związani z obecną ekipą rządzącą, która jest życzliwie nastawiona do Ukrainy, nie kryli złości i frustracji z powodu decyzji prezydenta Ukrainy.
— Tyle lat starań po polskiej stronie i wszystko na marne. Zełenski, podobnie jak Nawrocki, działa na potrzeby polityki wewnętrznej. Jednak ci, którzy mają doświadczenie we współpracy z Ukraińcami, spodziewali się tego. Uraził się dumą — mówił nam jeden z rozmówców.
Inny dodawał: — Nie rozumiem tego. Przecież gospodarzem URC jest Tusk, a nie Nawrocki, więc co ma do rzeczy przyznanie orderu? Polskie społeczeństwo zachowało się wspaniale wobec Ukraińców, to jest nie fair wobec nich.
Reakcja premiera Tuska była jednak bardzo stonowana. — Rozumiem nastroje, ale mając na uwadze strategiczne bezpieczeństwo Polski, nie przyłożę ręki do podsycania tych napięć. W długoterminowym interesie Polski jest budowanie relacji z Ukrainą z myślą o przyszłości — tak skomentował wiadomość o nieobecności prezydenta Ukrainy w Gdańsku.
O tym, że „będzie trudno o przyjazd Zełenskiego”, mówiło się od początku czerwca. Bezpośrednio po rozpoczęciu sporu polsko-ukraińskiego, zapoczątkowanego przez prezydenta Zełenskiego nadaniem imienia bohaterów UPA specjalnej jednostce ukraińskich sił zbrojnych, na miesiąc przed URC.
Nasze źródła w Kijowie oceniają, że prezydent Zełenski nie spodziewał się tak silnej, jednolitej negatywnej reakcji ze strony Polski.
Co skłoniło go do podjęcia tej decyzji? — Zwyciężyło skrzydło, które chce budować od nowa mit Ukrainy jako państwa z własną historią, a nie jako państwa sezonowego — tłumaczy nasz rozmówca. Inne nasze źródła wskazują na chęć sprostania oczekiwaniom żołnierzy, którzy rekrutują się w dużej mierze z zachodniej Ukrainy, pielęgnującej pamięć o UPA. Inne spekulowane przez nasze źródła powody to chęć skonsolidowania opinii publicznej i odwrócenia jej uwagi od kwestii korupcji w ukraińskim establishmencie.
Według naszych rozmówców z Kijowa, w kontekście całej sprawy, Polska jest postrzegana nad Dnieprem jako kraj, który „wywyższa się, jest imperialny jak Rosja, kolonializował Ukrainę, narzuca swoją interpretację historii, wtrąca się w wewnętrzne sprawy Ukrainy i próbuje narzucać swoich bohaterów”.

Jakie są perspektywy dla polsko-ukraińskich relacji?
— Psy szczekają, karawana jedzie dalej. To nie pierwszy i nie ostatni kryzys między Warszawą a Kijowem, jesteśmy jednak sąsiadami i mimo wszystko mamy wspólne interesy, a przede wszystkim – wspólnego wroga — kwituje jedno z naszych źródeł.
Jakie jest wyjście z tej sytuacji? — Należy zachować dystans, zmniejszyć presję medialną dotyczącą Ukrainy. Skupiamy się na Ukrainie w stopniu większym niż na strategicznych partnerach takich jak Niemcy czy USA, podczas gdy udział Ukrainy w naszym eksporcie wynosi zaledwie 4% (według obliczeń BGK udział Ukrainy w eksporcie Polski wynosi 3,7% — red.). Ten przesyt informacji generuje napięcia społeczne — słyszymy.
Inna osoba, z którą rozmawiamy w kuluarach URC, również wskazuje na nadmierną reakcję polskiej opinii publicznej w kwestiach ukraińskich, co jej zdaniem świadczy o polskiej niedojrzałości.
— Ukraińskie społeczeństwo jest straumatyzowane wojną, rozchwiane emocjonalnie. Z kolei po polskiej stronie brakuje klarownych priorytetów – nie wiemy, czego chcemy w tych relacjach — konkluduje jeden z naszych rozmówców.
Istotnym kontekstem całej sprawy jest również rywalizacja o to, które kraje będą reprezentować Europę w przyszłych negocjacjach dotyczących warunków pokoju w Ukrainie. Czy będzie to format E3 (Berlin, Paryż, Londyn), czy E5 (z udziałem Warszawy i Rzymu), a może jeszcze inny, uwzględniający państwa nordyckie?
Wyniki Biznes Fakty:
Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku oceniona została jako udana, przekraczająca oczekiwania pod względem biznesowym i otwartości na współpracę. Pomimo kontrowersji związanych z nieobecnością prezydenta Zełenskiego, polskie i ukraińskie instytucje oraz firmy podpisały liczne porozumienia, w tym dotyczące zaangażowania w odbudowę infrastruktury energetycznej i ekspansji logistycznej. Kluczowe dla przyszłości pozostają unijne aspiracje Ukrainy, które jednak wiążą się z wyzwaniami, zwłaszcza w sektorze rolnictwa, gdzie polskie interesy i bezpieczeństwo żywnościowe są priorytetem. Mimo chwilowych napięć politycznych, obie strony sygnalizują wolę dalszej współpracy, podkreślając wspólne interesy i strategiczne znaczenie relacji dla bezpieczeństwa Europy. Nasi rozmówcy wskazują na potrzebę zdystansowania się od bieżących incydentów i skupienia na długoterminowej perspektywie współpracy, co pozwoli uniknąć eskalacji napięć społecznych i umocnić pozycję Polski jako strategicznego partnera.
Źródło wiadomości : businessinsider.com.pl
