Środowa sesja na Wall Street zakończyła się znaczącymi wzrostami głównych indeksów giełdowych. Niemniej jednak, skala tych zwyżek była wyraźnie mniejsza w porównaniu do rynków europejskich i azjatyckich, gdzie potencjalny konflikt z Iranem wywołał silniejsze reperkusje gospodarcze niż w Stanach Zjednoczonych.

Gwałtowne odreagowanie na rynkach finansowych nastąpiło po negocjacjach w Zatoce Perskiej, które zakończyły się uzgodnieniem zawieszenia działań wojennych i obietnicą otwarcia strategicznej Cieśniny Ormuz dla żeglugi. Miało to miejsce zaledwie kilka godzin po tym, jak prezydent Stanów Zjednoczonych groził unicestwieniem irańskiej cywilizacji. W następstwie tych wydarzeń ceny ropy naftowej zanurkowały o 12%, dając inwestorom nadzieję na zażegnanie kryzysu paliwowego.
Indeksy giełdowe w Azji, regionie najbardziej uzależnionym od dostaw surowców energetycznych z Zatoki Perskiej, odnotowały wzrosty rzędu 5-7%. Na kontynencie europejskim niemiecki indeks DAX wzrósł o ponad 5%, francuski CAC40 zyskał 4,5%, a wskaźniki giełdowe w Mediolanie i Madrycie odnotowały wzrosty o blisko 4%. W tym kontekście, zwyżka na Wall Street była znacznie bardziej stonowana. Należy jednak pamiętać, że w marcu rynki europejskie i azjatyckie doświadczyły silniejszych spadków niż amerykańskie, które cechują się większym zasobem zasobów energetycznych.


Średnia przemysłowa Dow Jones wzrosła o 2,85%, osiągając poziom 47 909,92 punktów. Indeks S&P500, po wzroście o 2,51%, zamknął się na poziomie 6 782,81 punktów. Nasdaq Composite zyskał 2,80%, kończąc sesję na poziomie 22 635 punktów. Była to szósta z rzędu wzrostowa sesja na Wall Street. Wyraźnie widoczne było, że rynek od końca marca oczekiwał jakiegoś uregulowania konfliktu z Iranem i wznowienia dostaw ropy naftowej i gazu z Zatoki Perskiej.
Reklama
Zobacz także
Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)
Po środowej sesji, indeksy S&P500 i Nasdaq Composite mają otwartą drogę do osiągnięcia niedawnych historycznych maksimów i, podobnie jak przed rokiem, mogą wkrótce zacząć ustanawiać nowe szczyty hossy. Pomimo tego ogólnego nastroju wzrostowego, można dostrzec pewne sygnały ostrzegawcze. Po pierwsze, obecne zawieszenie broni ma charakter tymczasowy, trwając zaledwie 14 dni. Po drugie, nie obejmuje ono Libanu, co stanowi dla Teheranu dogodny pretekst do zerwania negocjacji. Po trzecie, nadal niepewne są zasady i terminy wznowienia legalnej żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Agencja Reuters poinformowała, że Iran zamknął cieśninę w środę, w odpowiedzi na trwające ataki Izraela na Liban.
„To znacząca zwyżka, bazująca na przejściu w tryb „risk-on”, co można było przewidzieć w taką dzień, zwłaszcza po sześciu tygodniach stałego pogarszania się nastrojów rynkowych” – skomentował Ross Mayfield, analityk strategii inwestycyjnych w Baird, cytowany przez agencję Reuters. „Kiedy mamy taki zapalnik, istnieje większy potencjał do wzrostu” – dodał Mayfield.
Cały ten optymizm opiera się na założeniu, że „nic się nie stało”, to znaczy, że szok naftowy zostanie szybko zażegnany i nie wpłynie on na tegoroczne plany zarówno konsumentów, jak i producentów. Obie te przesłanki mogą okazać się błędne. Ograniczona ostrożność w odniesieniu do perspektyw makroekonomicznych była widoczna już podczas marcowego posiedzenia FOMC. Z protokołu ostatniego spotkania amerykańskich decydentów monetarnych wynikało, że obawiali się oni zarówno wzrostu inflacji, jak i spowolnienia wzrostu gospodarczego.
Nawet po zawarciu rozejmu z Iranem, rynek terminowy w zasadzie nie uwzględnia znaczących szans na obniżkę stopy funduszy federalnych w 2026 roku. Jest to pozytywna informacja dla rynków kapitałowych, ponieważ rynek nie wycenia już podwyżek stóp procentowych, które jeszcze dwa tygodnie temu wydawały się scenariuszem bazowym. Jednakże, rentowności obligacji rządowych Stanów Zjednoczonych spadły jedynie nieznacznie. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych pozostała praktycznie bez zmian na poziomie 4,29%. Amerykańskie obligacje 2-letnie wyceniano na poziomie prawie 3,8%, co oznacza nieco powyżej środkowej części obecnego przedziału stóp procentowych Fed (3,50-3,75%).
W ujęciu sektorowym, wzrosty objęły praktycznie wszystkie segmenty rynku, z nielicznymi wyjątkami. Po pierwsze, odnotowano znaczną przecenę akcji koncernów naftowych, co jest zrozumiałe w kontekście dwucyfrowego spadku cen ropy. Akcje ExxonMobil straciły blisko 5%, a Chevrona 4,3%. Po drugie, z analogicznych przyczyn, inwestorzy pozbywali się akcji spółek telekomunikacyjnych o charakterze defensywnym. Wreszcie, po trzecie, akcje Palantir, spółki dostarczającej technologie podwójnego zastosowania, odnotowały przecenę przekraczającą 6%.
**Wyniki Biznes Fakty:** * **Globalny Szok Energetyczny:** Potencjalny konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie wywołał znaczące wahania cen surowców, zwłaszcza ropy naftowej, co miało bezpośredni wpływ na rynki globalne. Wzmocniło to rolę stabilnych dostaw energii dla gospodarki światowej i Polski. * **Polityka Monetarna a Rynki:** Decyzje Banku Rezerwy Federalnej (Fed) dotyczące stóp procentowych i perspektyw inflacyjnych kształtują nastroje na rynkach kapitałowych. Obawy o inflację i spowolnienie gospodarcze były widoczne w analizach protokołów FOMC, wpływając na wycenę obligacji i akcji. * **Inflacja w Kontekście Międzynarodowym:** Stabilizacja cen ropy naftowej może przynieść ulgę w zakresie presji inflacyjnej na rynkach światowych, w tym w Polsce. Jednakże, utrzymująca się niepewność geopolityczna może w dalszym ciągu generować presję cenową na surowce. * **Odporność Polskich Rynków:** Wzrosty na Wall Street, choć umiarkowane, mogą stanowić pozytywny sygnał dla polskich rynków finansowych. Jednakże, kluczowe dla stabilności i dalszego wzrostu pozostają czynniki makroekonomiczne, takie jak poziom inflacji, polityka NBP oraz kondycja gospodarek kluczowych partnerów handlowych. * **Ryzyko Geopolityczne i Inwestycje:** Zdarzenia geopolityczne, takie jak napięcia na Bliskim Wschodzie, stanowią istotne ryzyko dla inwestycji. Utrzymująca się niepewność, nawet po chwilowym uspokojeniu sytuacji, może prowadzić do wzmożonej zmienności na rynkach akcji i obligacji.
Informacje przygotowane na podstawie materiałów : www.bankier.pl
