Grudniowa podaż pieniężna. Dynamika znacznie przewyższa wzrost ekonomiczny.

Wzrost polskiego PKB w ciągu trzech kwartałów zeszłego roku wyniósł 3,5% w ujęciu rocznym, a prognozy przewidują 3,6% dla całego roku. Przyspieszenie w gospodarce to zazwyczaj element sprzyjający inflacji, jeżeli towarzyszą mu np. podwyżki wynagrodzeń dla pracowników oraz zwiększenie ilości pieniędzy w obiegu. Pierwszy z tych wskaźników jest znany od czterech dni, natomiast drugi został właśnie zaprezentowany w poniedziałek przez NBP. Te nowe dane stawiają pod znakiem zapytania przyszłe decyzje RPP dotyczące poziomu stóp procentowych. W ciągu dwunastu miesięcy przybyło aż 258 mld zł.

Podaż pieniądza rośnie dużo szybciej niż gospodarka
Podaż pieniądza rośnie dużo szybciej niż gospodarka | Foto: NBP / Flickr/NBP

Warto wspomnieć, że w grudniu średnie wynagrodzenie wzrosło nominalnie o 8,6% w porównaniu z poprzednim rokiem, a skala podwyżek przewyższyła przewidywania analityków (+6,9% rdr) i była znacznie wyższa niż inflacja (2,4% rdr w grudniu). To pierwszy element proinflacyjny, który weźmie pod uwagę Rada Polityki Pieniężnej na najbliższym posiedzeniu, podczas ustalania poziomu stóp procentowych.

Drugim będzie inflacja bazowa, która obniżyła się do 2,7%, co stanowi czynnik korzystny dla decyzji RPP. Niemniej jednak istnieje jeszcze jeden aspekt, który może stymulować wzrost cen.

Mowa o podaży pieniądza, skali jego emisji i tworzenia przez banki. Im więcej pieniędzy znajduje się w obiegu, bez odpowiedniego wzrostu gospodarczego, tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia presji inflacyjnej. Taka sytuacja miała miejsce np. po pandemii, kiedy to inflacja gwałtownie wzrosła m.in. z powodu poziomu emisji, który nie był kompensowany przez wzrost gospodarczy.

Podaż pieniądza rośnie dużo szybciej niż gospodarka

I tak, w grudniu 2025 r. wartość podaży pieniądza M3 (środki pieniężne w obiegu plus depozyty do dwóch lat, emisje dłużnych papierów wartościowych oraz transakcje z obietnicą odkupu) powiększyła się o 44,9 mld zł miesiąc do miesiąca. Było to głównie spowodowane zwiększeniem wartości depozytów i innych zobowiązań wobec sektora przedsiębiorstw niefinansowych oraz sektora gospodarstw domowych — podało NBP.

W ujęciu rocznym wzrost podaży wyniósł 258 mld zł, czyli 10,4% rdr. Porównując to z nominalnym wzrostem gospodarczym w zeszłym roku do trzeciego kwartału, wynoszącym 6,4% (3,5% realnie), otrzymujemy kolejny czynnik proinflacyjny. Tempo wzrostu podaży jest o 3,8% wyższe od tempa ekspansji gospodarczej. Na powiększenie się podaży wpływ mógł mieć m.in. wysoki deficyt budżetu państwa, a także np. dopływ funduszy z KPO.

Ilość gotówki w obiegu zwiększyła się w ciągu roku o 57,2 mld zł, czyli o 13,8%. Zadłużenie netto instytucji rządowych poszybowało w górę aż o 35% rdr.

„W grudniu 2025 r. wartość depozytów i innych zobowiązań zaliczanych do podaży pieniądza M3 w sektorze przedsiębiorstw niefinansowych wzrosła [w porównaniu z listopadem] o 31,8 mld zł, tj. 5,6%, osiągając poziom 598,9 mld zł, w sektorze gospodarstw domowych o 26,3 mld zł, tj. 1,9%, osiągając poziom 1 436,9 mld zł, natomiast w sektorze instytucji samorządowych zmniejszyła się o 17,2 mld zł, tj. 14,8%, osiągając poziom 98,9 mld zł” — informuje NBP w komunikacie.

Zadłużenie netto sektora instytucji rządowych szczebla centralnego wzrosło o 34,8 mld zł, czyli o 6,0%, osiągając pułap 618,5 mld zł. Zadłużenie sektora instytucji samorządowych wzrosło o 8,5 mld zł, tj. 10,5%, do poziomu 89,1 mld zł, sektora gospodarstw domowych o 2,3 mld zł, tj. 0,3%, do poziomu 830,6 mld zł, a sektora przedsiębiorstw niefinansowych spadło o 7,7 mld zł, tj. 1,6%, do poziomu 461,6 mld zł.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *