Inflacja w czerwcu zszokowała rynek: jak zmiany wpłyną na stopy procentowe?

Oto profesjonalna analiza danych makroekonomicznych i ich implikacji dla polityki pieniężnej w Polsce, przedstawiona z perspektywy eksperta.

Widmo gwałtownych wzrostów cen, które jeszcze niedawno spędzało sen z powiek ekonomistom i społeczeństwu, wydaje się stopniowo ustępować. Czerwcowe dane o inflacji konsumenckiej (CPI) przyniosły rynkowi pozytywne zaskoczenie, sygnalizując wyraźne osłabienie presji cenowej. W świetle tych informacji, wkrótce w Radzie Polityki Pieniężnej (RPP) z pewnością odżyją dyskusje na temat możliwości złagodzenia polityki monetarnej poprzez obniżki stóp procentowych.

Jeśli RPP niebawem zmieni stopy procentowe, będzie to obniżka, a nie podwyżka, jak jeszcze niedawno oczekiwał rynek.
Jeśli RPP niebawem zmieni stopy procentowe, będzie to obniżka, a nie podwyżka, jak jeszcze niedawno oczekiwał rynek. | Foto: Jakub Porzycki/NurPhoto via Getty Images / Getty Images

Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował dziś wstępny odczyt wskaźnika CPI za czerwiec 2026 r., który wykazał spadek dynamiki cen do 2,5 proc. rok do roku, w porównaniu do 3,1 proc. odnotowanych w maju. Jest to kolejne pozytywne zaskoczenie, gdyż również majowy wskaźnik okazał się niższy od konsensusu rynkowego.

Co istotne, czerwcowy odczyt oznacza powrót inflacji CPI do celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego, który wynosi 2,5 proc. (z dopuszczalnym przedziałem odchyleń +/- 1 punkt procentowy). Dzieje się to pomimo wcześniejszych obaw dotyczących potencjalnego wpływu eskalacji napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie na dynamikę cen.

Inflacja lekko wzrośnie, ale pozostanie w okolicy celu

— Czerwcowy odczyt wyraźnie potwierdza osłabienie presji cenowej w polskiej gospodarce. Kluczowe znaczenie miały tu dwa czynniki: deeskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz szybszy niż prognozowano spadek cen ropy naftowej. Należy zaznaczyć, że wzrost cen surowca w okresie trwania konfliktu był łagodniejszy niż obawiali się niektórzy analitycy. Sprzyjały temu między innymi wysokie globalne zapasy ropy oraz ograniczony popyt ze strony Chin, co w efekcie zmniejszyło presję popytową na rynku surowca — wskazał Andrzej Gwiżdż, analityk platformy inwestycyjnej Portu.

Ceny ropy naftowej, po osiągnięciu chwilowych maksimów w okolicach 115-120 USD za baryłkę w marcu i kwietniu po atakach USA i Izraela na Iran, w maju oscylowały w przedziale 100 USD, a ostatnio spadły do około 70 USD. Oznacza to, że ceny ropy są obecnie nieznacznie wyższe niż w lutym (przed atakiem), kiedy kształtowały się wokół 65 USD za baryłkę.

Ekonomiści Banku Pekao podkreślili, że spowolnienie inflacji w czerwcu było w dużej mierze efektem spadku cen paliw, które obniżyły się o ponad 7 proc. w porównaniu do maja. Przypomnieli, że w czerwcu rozpoczęto stopniowe wygaszanie wcześniejszych działań osłonowych – od połowy miesiąca przywrócono standardową stawkę akcyzy na paliwa (0,29 zł/litr dla benzyn i 0,28 zł/litr dla oleju napędowego). Co więcej, od lipca br. obowiązuje już wyższa, podstawowa stawka VAT (23 proc.), a mechanizmy administracyjnego ustalania cen maksymalnych przestały funkcjonować.

x.com

Jednakże, zdaniem analityków Banku Pekao, zakończenie programu CPN (Centralne Programy Narodowe – przyp. red.) nie doprowadzi do powrotu cen paliw do poziomów obserwowanych w szczycie kryzysu paliwowego. Efekt ten zostanie złagodzony przez jednoczesny, silny spadek globalnych cen ropy naftowej. Z kolei ekonomiści PKO BP szacują, że przywrócenie standardowej stawki VAT na paliwa z początkiem lipca może podbić inflację CPI o około 0,7 punktu procentowego.

Ceny żywności nadal nie stanowią źródła presji inflacyjnej – były one o 0,7 proc. niższe niż rok wcześniej. „Pamiętamy, jak już w maju ceny żywności zaskoczyły nas wyjątkowo silnym, niespotykanym od wielu lat sezonowym spadkiem. Czerwcowe dane potwierdzają, że presja cenowa na rynku żywności pozostaje ograniczona. Sprzyjają temu relatywnie niskie ceny surowców rolnych oraz korzystne warunki podażowe” — napisali eksperci Banku Pekao.

Zobacz też: Dane GUS obniżają inflację do celu NBP. Złoty natychmiast reaguje

Ich zdaniem, jedynym negatywnym elementem obecnego obrazu inflacyjnego jest inflacja bazowa, która utrzymuje się na podwyższonym poziomie około 3,0 proc. r/r. Stanowi ona główny (jeśli nie jedyny) argument przeciwko rozpoczęciu dyskusji o obniżkach stóp procentowych w najbliższym czasie. Analitycy przewidują, że **w drugiej połowie roku inflacja CPI będzie kształtować się w przedziale 2,5-3,0 proc. rok do roku.**

Według analityków PKO BP, **inflacja bazowa w czerwcu nieznacznie obniżyła się do 3,0 proc. r/r z 3,1 proc. r/r w maju.** „Jej dynamika pozostaje ograniczona. Głównymi czynnikami wzrostu inflacji bazowej od momentu wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie były ceny biletów lotniczych i turystyki zorganizowanej, czyli usług silnie wrażliwych na ceny ropy naftowej. **Nie obserwujemy obecnie efektów drugiej rundy, co w średnim terminie sprzyja dalszemu ustępowaniu fundamentalnej presji inflacyjnej (m.in. za sprawą hamowania presji kosztowej w sektorze usług)**” — dodali.

Co z tymi danymi zrobi RPP?

— Jeśli nie dojdzie do ponownej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, inflacja w kolejnych miesiącach nie powinna znacząco wzrosnąć. Efekty drugiej rundy powinny pozostać ograniczone i rozłożone w czasie, zwłaszcza że impuls podażowy wyraźnie osłabł — skomentował Andrzej Gwiżdż.

Dodał, że dla RPP taki odczyt jest argumentem przeciwko podwyżkom stóp procentowych, ale nie otwiera automatycznie drogi do szybkiego cyklu obniżek. Według niego, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem pozostaje dalsze wyczekiwanie (wait-and-see). RPP po ostatniej, marcowej obniżce stóp procentowych o 0,25 pkt proc. do poziomu 3,75 proc. (stawka referencyjna NBP), utrzymywała ten poziom przez kolejne miesiące. Co więcej, na rynku pojawiały się nawet oczekiwania na kilka podwyżek stóp, które obecnie całkowicie wyparowały.

x.com

„Czerwcowy szacunek inflacji stawia RPP w komfortowej sytuacji. Inflacja znajduje się na poziomie celu inflacyjnego, a szok na rynku ropy naftowej wygenerował ograniczony impuls inflacyjny, zredukowany w zasadzie do cen paliw. Jednocześnie w innych obszarach obserwowaliśmy tendencje dezinflacyjne lub wręcz deflacyjne (żywność)” — ocenili ekonomiści ING Banku Śląskiego.

Dodali, że jeszcze przed publikacją czerwcowych danych o inflacji, rynek wycofał się z oczekiwań na podwyżki stóp procentowych. Niespełna trzy tygodnie temu kontrakty FRA wyceniały co najmniej trzy podwyżki po 0,25 pkt proc.

Zobacz też: Adam Glapiński zaskoczy Donalda Tuska? „Polityka cięższa niż ekonomia”

„Spodziewamy się, że obecnie zaczną się spekulacje dotyczące możliwości obniżenia stóp procentowych NBP w drugiej połowie roku. **Nasz scenariusz bazowy konsekwentnie zakłada, że stopy pozostaną bez zmian w najbliższych miesiącach (główna stawka referencyjna nadal 3,75 proc.), a kolejnym ruchem RPP będzie ich obniżenie, a nie podwyżka.** Z dzisiejszej perspektywy można stwierdzić, że wojna na Bliskim Wschodzie przerwała cykl dostosowań w polityce pieniężnej, ale NBP może do niego powrócić, jeśli średnioterminowe perspektywy inflacyjne będą się kształtowały korzystnie. Lipcowa projekcja inflacyjna powinna pozwolić Radzie na lepszą ocenę obecnych tendencji i potencjalnej przestrzeni na złagodzenie polityki pieniężnej” — napisali eksperci ING.

x.com

Analitycy Banku Pekao ocenili, że choć lipcowa projekcja inflacji powinna uwzględniać ostatnią poprawę sytuacji na rynku ropy naftowej, to prognozowana przez bank centralny ścieżka inflacji prawdopodobnie pozostanie wyższa od bieżących oczekiwań rynkowych. „RPP będzie zapewne nadal podkreślać ryzyka geopolityczne oraz możliwość ponownego wzrostu cen surowców energetycznych, utrzymując tym samym strategię wait-and-see” — dodali.

Podobnie ekonomiści PKO BP wskazali, że z perspektywy RPP, opublikowane dane wpisują się w strategię polityki monetarnej typu „wait-and-see”, zakładającą utrzymywanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie, przynajmniej do końca 2026 r. „Decyzje innych banków centralnych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej (czeski CNB, który podniósł stopy, oraz węgierski MNB, który je obniżył) nie powinny znacząco wpływać na naszą Radę. W lipcu RPP zapozna się również z nową projekcją inflacji, uwzględniającą wydarzenia na Bliskim Wschodzie i ich konsekwencje. Projekcja ta powinna w krótkim terminie wskazywać na przebicie przez inflację górnego przedziału odchyleń od celu (3,5 proc.), ale w średnim terminie na stabilizację w okolicach celu (2,5 proc.)” — podkreślili.

Marcin Luziński, ekonomista Erste Banku, stwierdził, że dzisiejszy odczyt potwierdza, że inflacja pozostaje pod kontrolą i powinien wspierać rynkowe oczekiwania braku podwyżek stóp procentowych w Polsce w nadchodzących kwartałach. „Może również zachęcić gołębie skrzydło RPP do sygnalizowania, że nie można wykluczyć powrotu do obniżek stóp procentowych w perspektywie krótkoterminowej” — podsumował.

Wyniki Biznes Fakty: * Inflacja CPI w czerwcu spadła do 2,5% r/r z 3,1% r/r w maju, mieszcząc się w celu inflacyjnym NBP. * Spadek inflacji był w dużej mierze napędzany przez niższe ceny paliw, mimo wygaszania tarcz i powrotu wyższych stawek VAT/akcyzy. * Ceny żywności kontynuują trend spadkowy (-0,7% r/r). * Inflacja bazowa utrzymuje się na podwyższonym poziomie ok. 3,0% r/r, stanowiąc główny argument za utrzymaniem obecnych stóp procentowych. * Rynek wycofał się z oczekiwań na podwyżki stóp procentowych, a spekulacje mogą skierować się w stronę potencjalnych obniżek w dalszej części roku. * RPP prawdopodobnie utrzyma strategię „wait-and-see”, oczekując na lipcową projekcję inflacyjną i dalszy rozwój sytuacji geopolitycznej.

Więcej informacji na stronie : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *