Religijny Produkt Krajowy Brutto. Wyznawcy Chrystusa, islamu czy niewierzący. Kto dominuje globalnie?

Istnieje korelacja między wartościami wyznawanymi przez społeczeństwo a pomyślnością ekonomiczną państwa. Dawni ekonomiści aż do XIX stulecia podkreślali, że religia posiada ogromne znaczenie. Jak to wygląda współcześnie i jakie zachodzą zmiany? W analizie Business Insidera ukazujemy, jak przedstawia się ekonomiczne spojrzenie na wiarę lub jej brak na świecie oraz jakie są długoletnie tendencje. Zweryfikowaliśmy również, wyznawcom której religii wiedzie się na świecie najlepiej.

Chrześcijanie w 2025 r. wypracowali największy wzrost PKB na świecie. Na zdj. choinka i kościół w Tarnowskich Górach
Chrześcijanie w 2025 r. wypracowali największy wzrost PKB na świecie. Na zdj. choinka i kościół w Tarnowskich Górach | Foto: Pokrza, Jacek Frączyk / Shutterstock

Według argumentacji Maxa Webera, niemieckiego socjologa i ekonomisty, przedstawionej w słynnym dziele „Etyka protestancka a duch kapitalizmu” opublikowanej w 1905 r., zasady, którymi kierowali się protestanci, zwłaszcza kalwiniści, zapewniły im sukces ekonomiczny. Pilna praca, nastawienie na powiększanie majątku, wstrzemięźliwy styl życia, rzetelność przynosząca wiarygodność w kontaktach gospodarczych — to były kluczowe powody rozwoju gospodarki.

Jak nie wierzyć w to, że to wciąż działa, skoro kraje z przewagą chrześcijan mają tak mocną pozycję w globalnej gospodarce? Z naszych obliczeń opartych na danych o udziale wyznawców poszczególnych religii w populacji (ARDA, spisy ludności, Pew Research, CIA, badania opinii) i o generowanym przez poszczególne państwa PKB (dane MFW) wynika, że chociaż chrześcijan jest 32 proc. na Ziemi, to generują oni połowę światowego PKB. Z tego protestanci 23,6 proc., katolicy 20,8 proc., a prawosławni 3,5 proc.

HtmlCode

Na następnych lokatach po chrześcijanach w tworzeniu globalnego bogactwa znajdują się: ateiści i agnostycy, muzułmanie, buddyści, wyznawcy religii etnicznych, hinduiści oraz żydzi.

Reguły, które ustanowili nasi wierzący przodkowie wpływają na nasze aktualne bogactwo. Rzecz w tym, że te reguły nie znajdują się już w „zamkniętym kręgu” kultury chrześcijańskiej i zostały z powodzeniem zaadaptowane przez kraje o innych religiach.

Chrześcijanie, mimo że w świecie gospodarki odgrywają silną i wiodącą rolę, to rozwijają się już nie tak szybko, jak kraje, w których dominują inne religie lub państwa, w których większość społeczeństw jest ateistyczna. Zasady prawne wynikające z wiary, które decydowały o sukcesie gospodarczym przed laty, dowiodły skuteczności i dlatego się rozpowszechniły, zostały przyswojone do innych kultur.

Protestanci liderami wzrostu w 2025 r.

Tak więc wytworzony przez chrześcijan na świecie w 2025 r. PKB według prognoz MFW i naszych szacunków osiągnie wartość 55,5 bln dol., co oznacza zmianę o 16 proc. w porównaniu do 2024 r., o 46 proc. w porównaniu z 2020 r. i 65 proc. od 2010 r. Czołową rolę odgrywają tu protestanci z 27,3 bln dol., za nimi są katolicy z 24,1 bln i prawosławni z 4,1 bln.

Najszybciej z wszystkich wyznań rok do roku (2025/2024) wzrastali chrześcijanie (+16 proc. rdr), a szczególnie protestanci z dynamiką 21-procentową. Na drugim miejscu byli prawosławni z 12-proc. wzrostu, a na trzecim katolicy z 11 proc.

Kolejne są religie etniczne, które ekonomicznie rosły w tempie 6,4 proc. rdr, a hinduiści — w tempie 5,8-procentowym. Muzułmanie mieli dynamikę tylko 2,5-procentową, w tym szyici nawet się kurczyli ekonomicznie (-7,5 proc. rdr). Ateiści i agnostycy wzrośli, ale jedynie o 2,3 proc., PKB buddystów skurczył się o aż 25 proc., głównie przez spadek ich liczebności w wyniku konwersji na inne wyznania.

HtmlCode

Jeśli chodzi o szczegóły, to wśród protestantów największy wpływ na dobry wynik miały:

  • USA, gdzie ich udział w społeczeństwie podniósł się do 49,6 proc. z 47,2 proc. rok wcześniej, a PKB wzrósł o 4,5 proc. nominalnie (nie „realnie”),
  • Chiny, gdzie protestantów dołączyło do 7,9 proc. z 2,2 proc. rok wcześniej, a PKB wzrósł o 3,5 proc. rdr w dolarach,
  • Wielka Brytania, gdzie protestantów dołączyło do 54 proc. z 35,8 proc. rok wcześniej, a PKB nominalnie wzrósł w dolarach o 8,6 proc. (wpływ umocnienia się funta o 6,8 proc. w 2025 r.).

Wśród prawosławnych największy wpływ na wzrost miały:

  • Rosja, gdzie udział prawosławnych w społeczeństwie podniósł się do 67 proc. z 61,8 proc. rok wcześniej, a PKB wzrósł o 16,9 proc. To głównie wpływ umocnienia kursu rubla względem dolara o 27,5 proc. w b.r.
  • USA, gdzie choć udział prawosławnych w społeczeństwie spadł do 2,0 proc. z 2,2 proc. rok wcześniej, to PKB wzrósł o 4,5 proc. nominalnie,
  • Rumunia, gdzie udział prawosławnych wzrósł do 83,2 proc. z 78,9 proc. w 2020 r. i 81 proc. w 2010 r., a wartość dolarowa PKB zwiększyła się o 67 proc. od 2020 r. i o 148 proc. od 2010 r.

Wśród katolików największy wpływ na wzrost miały:

  • USA, gdzie udział katolików w społeczeństwie spadł do 20,6 proc. z 21,8 proc. rok wcześniej, ale PKB wzrósł o 4,5 proc. nominalnie,
  • Meksyk, gdzie katolików przybyło do 83,4 proc. z 69,9 proc. rok wcześniej, a PKB wzrósł o 0,3 proc. rdr w dolarach,
  • Polska, gdzie katolików jest 91,5 proc. podobnie jak rok wcześniej, a PKB nominalnie wzrósł w dolarach o 13,7 proc. (wpływ m.in. umocnienia się złotego o 12,9 proc. w 2025 r.).

Największy spadek PKB od 2024 r. dotyczył buddystów, a wynika to głównie ze zmian deklaracjach Chińczyków, którzy konwertowali głównie na religie lokalne. Przez to udział buddystów w chińskiej populacji spadł do 15,9 proc. z 33,4 proc. w 2024 r. Podobna tendencja jest widoczna na Singapurze i w Sri Lance.

Źle radzili sobie w 2025 r. również muzułmanie szyiccy plus inne niesunnickie odłamy mahometan, bo nastąpił spadek wypracowywanego przez nich PKB o 7,3 proc. Tutaj największą rolę odgrywa Iran, gdzie nastąpił spadek udziału szyitów w populacji do 81,3 proc. z 85 proc. według poprzednich dostępnych danych, a PKB w dolarach zmalał o 14,4 proc. rdr. Dodatkowo spadki populacji szyickiej nastąpiły w Wielkiej Brytanii (do 0,3 proc. z 1,5 proc. we wcześniejszych danych) oraz w Tanzanii, gdzie nastąpił znaczący w porównaniu z poprzednimi badaniami wzrost deklaracji religii etnicznych kosztem niesunnickich odmian islamu.

Religie etniczne liderami wzrostu od 2010 r.

W dłuższym okresie to nie protestanci zaskakują świat wzrostem gospodarczym, ale właśnie religie etniczne. W porównaniu z 2010 r. szybko rosnąca grupa wyznawców takich religii oraz wzrost gospodarczy zamieszkiwanych przez ich wyznawców krajów spowodowały, że produkowany przez nich PKB urósł o aż 357 proc. w ciągu 15 lat. Na drugim miejscu są w tym zestawieniu hinduiści (+133 proc.), a na trzecim prawosławni chrześcijanie (+122 proc.).

HtmlCode

W przypadku religii etnicznych chodzi o:

  • Chiny, gdzie do wyznawania chińskiej religii lokalnej przyznaje się już 34,7 proc. ludzi, podczas gdy w 2010 r. było to tylko 21,9 proc., a PKB Chin wzrósł w tym czasie o aż 216 proc. w dolarach
  • Tajwan, gdzie procent wyznawców religii etnicznych wzrósł do 55,4 proc. z 41,7 proc. w 2010 r., a PKB w tym czasie wzrósł o 99,1 proc.
  • Singapur, gdzie do religii etnicznych przyznaje się 37,5 proc. w porównaniu do 8,8 proc. w 2010 r., a PKB w 15 lat wzrósł o 139,4 proc.

W przypadku hinduistów za wzrost odpowiadają:

  • Indie, gdzie choć udział tej wiary w społeczeństwie zmniejszył się do 73,6 proc. z 80,6 proc. w 2010 r., to PKB w dolarach urósł w tym czasie o aż 146,2 proc.,
  • USA, gdzie udział hinduistów zwiększył się do 0,6 proc. z 0,4 proc. w 2010 r., a PKB urósł o 4,5 proc. nominalnie,
  • Kanada, gdzie społeczność hinduistów wzrosła do 4,4 proc. populacji z 1,4 proc. w 2010 r., a PKB przyrosło o 41,2 proc.

No i prawosławni chrześcijanie, gdzie za wzrost udziału w światowej ekonomii odpowiadają:

  • Rosja, gdzie po pierwsze liczba prawosławnych zwiększyła się o ponad połowę od 2010 r. (z 43 proc. społeczeństwa do 67 proc.), a po drugie to kraj, którego PKB poprzez ostre wzrosty cen ropy i gazu w poprzednich latach przyrósł o aż 907 mld dol. od 2010 r. (+56 proc.),
  • USA, gdzie udział prawosławnych w populacji zwiększył się do 2,0 proc. z 0,3 proc. w 2010 r., a PKB urósł o 4,5 proc. nominalnie,
  • Rumunia, gdzie udział prawosławnych wzrósł do 83,2 proc. z 81,0 proc. w 2010 r., a wartość dolarowa PKB zwiększyła się o 148 proc. od 2010 r.

Najgorszym wynikiem legitymują się muzułmanie szyici, w co wliczamy też muzułmanów innych niż sunnici, których przyrost PKB od 2010 r. wyniósł zaledwie 30,1 proc. To głównie przez Iran, gdzie lekkiemu spadkowi udziału szyitów i innych odłamów islamu w społeczeństwie do 81,3 proc. z 81,4 proc. w 2010 r. towarzyszył jeszcze spadek gospodarczy o 40,4 proc., tj. PKB wyrażonego w dolarach.

Źle wypadają też katolicy, którzy choć w relacji z 2025 odnotowali wysoki wzrost 11-procentowy, to w 15-letnim okresie urośli o tylko 42 proc. Tu decydujący był regres gospodarczy Wenezueli pod rządami skrajnych socjalistów o aż 74 proc. w dolarach, a i udział katolików w społeczeństwie zmalał do 64,2 proc. w 2025 r. z 80,5 proc. 15 lat wcześniej. Na spadek katolickiego PKB wpływ miał też regres wiary w Belgii (spadek do 31 proc. z 52,9 proc. w 2010 r.), gdzie postępuje ateizacja (wzrost ateistów/agnostyków do 58,7 proc.) oraz spadek PKB i zmniejszenie populacji katolików w Nigerii (spadek PKB o 45,9 proc. w dolarach od 2010 r. i zmniejszenie udziału katolików o 2,4 pkt proc.).

Wierni najbogatsi i wierni najbiedniejsi

Na koniec przejdźmy do porównania warunków bytowych, czyli sprawdźmy, na jakim poziomie PKB na głowę egzystują przedstawiciele poszczególnych wiar oraz ateiści.

Jak widać w poniższej tabeli, najefektywniej w gospodarce funkcjonują wyznawcy judaizmu, ponieważ przeciętny PKB na głowę wynosi u nich średnio blisko 69 tys. dol. rocznie z uwzględnieniem siły nabywczej pieniądza (purchasing power parity — PPP). Wpływ na tę wysoką statystykę ma 1,7-procentowa mniejszość żydowska w USA, która jednak w liczbach bezwzględnych oznacza 5,6 mln mieszkańców, czyli niemal 38 proc. wyznawców judaizmu na świecie. Kolejne 47 proc. zamieszkuje w Izraelu, który ma też dość wysokie wskaźniki PKB na mieszkańca w PPP.

HtmlCode

Wysokim standardem życia mogą się cieszyć również osoby niewyznające żadnej religii. I tutaj również niemałe znaczenie ma rola USA, gdzie żyje ich 74 mln, czyli 7,5 proc. światowej populacji ateistów/agnostyków (982 mln). Ale większą rolę od Amerykanów odgrywają tu Chiny i ich dynamika progresu gospodarczego. W Państwie Środka żyje aż 55 proc. wszystkich niewierzących świata, czyli 541 mln, a generowany przez nich PKB gwałtownie wzrasta. Z tym że należy podkreślić prężny wzrost w tym państwie religijności etnicznej oraz chrześcijaństwa, głównie w protestanckim wydaniu.

Co do chrześcijaństwa, to polski wzrost gospodarczy poprawia znacząco statystyki katolików na świecie, a z kolei zaniża je relatywnie niski wzrost PKB Meksyku. Katolików przy tym nieznacznie wyprzedzają protestanci, choć od 2010 r. za sprawą głównie Polski katolicy zbliżyli się poziomem życia do protestantów i różnice są już niewielkie. No ale najwyższy PKB na mieszkańca według siły nabywczej mają prawosławni. Skoro jednak na pierwszym miejscu jest tu Rosja, to ten PKB — wynikający zresztą głównie ze wzrostu cen ropy i gazu — nie trafia do rąk mieszkańców w takim stopniu jak w innych krajach, lecz idzie na agresywne działania wojenne względem również prawosławnej zresztą Ukrainy.

Najubożsi na świecie wciąż są wyznawcy hinduizmu, ale tempo rozwoju Indii (218 proc. wzrostu PKB w dolarach na głowę mieszkańca w PPP od 2010 r.) powoduje, że znacznie wolniej rosnący muzułmanie mogą zacząć odczuwać zagrożenie spadkiem na ostatnie miejsce. Wzrosła też populacja hinduistów w USA do 0,6 proc. z 0,4 proc. w 2010 r., co też poprawia statystyki ekonomiczne tej grupy religijnej.

Autor: Jacek Frączyk, redaktor Business Insider Polska

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *