[Role: Macroeconomics Expert] [Task: High-Quality Content Rewriting into Polish] Step 1: Identify the language of the source text. Source text language: Polish. Step 2: Rewrite and translate into POLISH. Style: Expert macro perspective. Focus on inflation, NBP, and global economy impact on Poland. Rules: Preserve all HTML tags[cite: 15, 16]. Use professional economic terminology. Add section: „Wyniki Biznes Fakty:” at the end. Constraints: No AI clichés[cite: 20]. 100% Polish[cite: 29]. —
Wygaśnięcie otwartego sporu między Prezesem Narodowego Banku Polskiego (NBP) Adamem Glapińskim a rządem Donalda Tuska może sugerować, że obecne kierownictwo Ministerstwa Finansów akceptuje trajektorię i tempo zmian stóp procentowych, postrzegając je jako korzystne. Brak politycznego i międzynarodowego napięcia w tej kwestii jest niewątpliwie atutem dla rządu. Nadchodzące korekty polityki pieniężnej stanowią również pozytywny sygnał dla gospodarstw domowych oraz dla dynamiki inwestycji w Polsce. Dokonajmy zatem kwantyfikacji tych korzyści.

Żaden rząd na świecie nie aprobuje niezależności banku centralnego, zwłaszcza gdy jego kadra kierownicza oraz członkowie organów decyzyjnych zostali powołani przez opozycję polityczną. Taka sytuacja ma miejsce w Polsce.
Kluczowe znaczenie ma tutaj utrzymanie kosztów obsługi długu publicznego na możliwie niskim poziomie w kontekście aktywnego finansowania deficytu budżetowego. Idealnym scenariuszem byłoby pozyskanie nowego finansowania przy jednoczesnym zachowaniu lub nawet obniżeniu całkowitych kosztów jego obsługi.
Według szacunkowych danych budżetowych za okres do listopada 2025 roku, koszty obsługi długu wyniosły 68,2 mld zł, co stanowiło 8,8% wydatków państwa i 13% jego dochodów. Już więcej niż co ósma złotówka z naszych podatków przeznaczana jest na obsługę rosnącego zadłużenia.
W takich warunkach opóźnianie decyzji o obniżce stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP) budzi niepokój i może prowadzić do zarzutów o motywację polityczną. Biorąc pod uwagę wcześniejsze cięcia – o 0,75 punktu procentowego na nieco ponad miesiąc przed wyborami w 2023 r., a następnie o kolejne 0,25 p.p. tuż przed samymi wyborami – pojawia się pytanie o zasadność obecnej ostrożności.
Sygnały o porozumieniu i dialogu na linii Minister Finansów – Prezes NBP sugerują, że wcześniejszy konflikt stał się nieaktualny, a działania RPP mogą być zbieżne z linią rządową. Zniknęły również zapowiedzi dotyczące potencjalnego postawienia Prezesa NBP przed Trybunałem Stanu.
W ubiegłym roku RPP pod przewodnictwem Adama Glapińskiego obniżyła stopy procentowe o 1,75 p.p., co przełożyło się na spadek rentowności obligacji Skarbu Państwa o 1,5 p.p. Na rok bieżący prognozy większości ekonomistów wskazują na nieomal pewne obniżenie stopy referencyjnej o dalsze 0,5 p.p. do poziomu 3,5%, choć pojawiają się również głosy o potencjalnym cięciu do 3,25% (prognozy Banku Pekao).
Minister Finansów oczywiście preferowałby niższy poziom stóp, co zapewniłoby większą elastyczność budżetową w obliczu znaczących deficytów. Analogicznie, dłużnicy hipoteczni oraz inwestorzy również byliby zwolennikami takiego rozwiązania. Zanalizujmy zatem potencjalne oszczędności dla przeciętnego kredytobiorcy wynikające z obniżki stóp o 0,5 p.p. lub 0,75 p.p.
Ile na obniżce stóp zyskuje kredytobiorca?
Przyjmujemy założenie kredytu mieszkaniowego na 25 lat ze stałą ratą. Punktem wyjścia jest oprocentowanie na poziomie 6,6% (suma WIBOR i marży), co według danych NBP było średnim oprocentowaniem kredytów mieszkaniowych w styczniu. Do obliczeń wykorzystano kalkulator kredytowy UOKiK.
Jak wynika z poniższej tabeli, przy kredycie na kwotę 500 tys. zł obniżka stóp o 0,5 p.p. spowoduje zmniejszenie miesięcznej raty o 155 zł. W przypadku obniżki o 0,75 p.p. oszczędność wyniesie 231 zł miesięcznie. Biorąc pod uwagę, że przeciętny kredyt mieszkaniowy w Polsce pozostający do spłaty wynosi około 150 tys. zł (dane BIK), realna miesięczna oszczędność dla przeciętnego kredytobiorcy wyniesie od 47 do 69 zł.
HtmlCode
Ile zyska budżet państwa?
Kolejnym beneficjentem obniżek stóp będzie budżet państwa. Według szacunków NBP, każde obniżenie stopy procentowej o 0,25 p.p. generuje oszczędności dla budżetu rzędu 1,3 mld zł w pierwszym roku i 2,2 mld zł w roku kolejnym. Proporcjonalnie, cięcie o 0,5 p.p. przyniesie w pierwszym roku 2,6 mld zł oszczędności, a przy cięciu o 0,75 p.p. – 3,9 mld zł. W kolejnym roku byłyby to odpowiednio 4,4 mld zł i 6,6 mld zł. Zweryfikujmy te obliczenia, analizując jednocześnie poziom zadłużenia państwa i jego wrażliwość na zmiany stóp procentowych.
Struktura długu państwowego obejmuje różnorodne instrumenty oprocentowania obligacji skarbowych. Kluczowe z perspektywy analizy są instrumenty, których oprocentowanie jest bezpośrednio powiązane ze stopą referencyjną NBP, a także obligacje sprzedawane na rynku hurtowym, gdzie stopa NBP wpłynie na oprocentowanie stałe nowych emisji oraz obligacji zastępowanych.
Czytaj też: Dlaczego raty kredytów na razie nie spadną? Jest komunikat
Obligacje o zmiennym oprocentowaniu są zazwyczaj kierowane do klientów detalicznych, podczas gdy na rynku hurtowym ustalane są stawki stałe. Na koniec listopada ubiegłego roku dług o zmiennym oprocentowaniu stanowił 29% całkowitego zadłużenia, a o stałym – 71%. Należy jednak precyzyjnie określić, jaki odsetek obligacji o zmiennym oprocentowaniu jest bezpośrednio powiązany ze stopami procentowymi i WIBORem, a nie np. z wskaźnikiem inflacji.
W ofercie detalicznej znajdują się obecnie dwa typy obligacji oprocentowanych według stopy referencyjnej NBP: roczne (ROR) i dwuletnie (DOR). Według danych Ministerstwa Finansów, na koniec listopada 2025 r. stanowiły one łącznie 1,8% zadłużenia państwa, z łączną wartością emisji niecałych 35 mld zł.
W segmencie detalicznym mamy zatem 35 mld zł, co stanowi 1,8% długu. Spadek oprocentowania o 0,5 p.p. oznaczałby redukcję płatności odsetkowych o 173 mln zł rocznie, a o 0,75 p.p. – o 259 mln zł.
Jak kształtuje się wpływ stóp NBP na obligacje o oprocentowaniu stałym? Potrzeby pożyczkowe państwa szacowane są na około 690 mld zł w bieżącym roku, z czego 267 mld zł przeznaczone zostanie na wykup obligacji zapadających, a pozostała kwota (423 mld zł) na emisję nowego długu. Należy jednak pamiętać, że 29% długu pochodzi z emisji detalicznych, z czego jedynie 1,8% jest powiązane ze stopami NBP, a 59,1% to papiery o oprocentowaniu stałym. Pozostaje zatem oszacowanie wpływu spadku stóp na pozostałe 71% długu, czyli na 490 mld zł.
Przy założeniu obniżki stóp o 0,5 p.p. w bieżącym roku, oszczędność budżetu wyniesie 2,4 mld zł rocznie. W przypadku obniżki o 0,75 p.p. państwo zapłaci o 3,7 mld zł mniej odsetek rocznie.
Podsumowując efekty w segmencie detalicznym i hurtowym, całkowity spadek kosztów obsługi długu w pierwszym roku wyniesie:
- przy cięciu o 0,5 p.p. – prawie 2,6 mld zł rocznie, oraz
- przy cięciu o 0,75 p.p. – prawie 4 mld zł rocznie.
Kalkulacje NBP, przypomnijmy, są nieco bardziej optymistyczne, przewidując odpowiednio 2,6 mld zł i 3,9 mld zł oszczędności w pierwszym roku.
Nie należy jednak zapominać, że niższe stopy procentowe przyniosą korzyści całej gospodarce. Może to skutkować wzrostem sprzedaży detalicznej i tym samym wyższymi wpływami budżetowymi z tytułu VAT. Przedsiębiorstwa mogą być bardziej skłonne do podnoszenia wynagrodzeń i zwiększania zatrudnienia, co przełoży się na wyższe wpływy z PIT i składek ZUS. Wzrost zysków firm będzie z kolei oznaczał wyższe wpływy z CIT. Łączne korzyści dla budżetu będą więc wyższe niż jedynie oszczędności na obsłudze długu.
Gospodarka i inwestycje
Ile konkretnie zaoszczędzą kredytobiorcy, zarówno gospodarstwa domowe, jak i przedsiębiorstwa? Obliczenia te zakładają, że oszczędności firm i osób fizycznych będą stanowiły odpowiedni ubytek dochodów banków, choć instytucje finansowe mogą zrekompensować sobie te straty wzrostem wolumenu akcji kredytowej.
Na koniec grudnia br. przedsiębiorstwa miały zadłużenie wobec banków w Polsce na kwotę 459,5 mld zł, a osoby prywatne – 798 mld zł. Przy założeniu, że wszystkie te kredyty są oprocentowane zmienną stopą, obniżka stóp o 0,5 p.p. przełoży się na oszczędności rzędu 2,3 mld zł rocznie dla firm i 4 mld zł rocznie dla osób fizycznych. W przypadku obniżki o 0,75 p.p. kwoty te wzrosną odpowiednio do 3,4 mld zł i 6 mld zł.
Oznacza to, że w realnej gospodarce, w zależności od skali obniżki stóp procentowych, pojawi się od ponad 6 mld zł do ponad 9 mld zł rocznie dodatkowych środków, które dotychczas trafiały do sektora bankowego.
Można również oczekiwać wzrostu inwestycji, które staną się bardziej dostępne dla przedsiębiorstw przy niższym koszcie finansowania. W efekcie finansowanie mogą uzyskać projekty, które przy wyższym oprocentowaniu byłyby uznane za mało rentowne i obarczone zbyt wysokim ryzykiem. W ubiegłym roku inwestycje wniosły 0,7% do PKB, odnotowując wzrost o 4,2% rdr (dane GUS). Na bieżący rok ekonomiści przewidują wzrost nakładów inwestycyjnych o prawie 10% rdr, głównie dzięki środkom z Krajowego Planu Odbudowy. Spadek stóp procentowych może jednak skłonić przedsiębiorców do odważniejszego inwestowania z wykorzystaniem finansowania zewnętrznego, co będzie stanowiło istotny impuls dla wzrostu gospodarczego na poziomie około 3,7%.
W ciągu czterech kwartałów kończących się we wrześniu 2025 r. łączne nakłady na środki trwałe wyniosły 649 mld zł. Gdyby całość finansowania pochodziła z kredytów bankowych, spadek oprocentowania o 0,5 p.p. oznaczałby roczne oszczędności z tytułu kosztów finansowych na poziomie 3 mld zł w skali całej gospodarki.
Autor: Jacek Frączyk, redaktor Business Insider Polska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google. Wyniki Biznes Fakty: * Wygaśnięcie otwartego sporu między Prezesem NBP a rządem sugeruje akceptację obecnej polityki pieniężnej przez Ministerstwo Finansów. * Koszty obsługi długu publicznego mogą być redukowane w kontekście deficytu budżetowego. * Prognozuje się obniżkę stopy referencyjnej NBP o 0,5 p.p. do 3,5% w bieżącym roku, z potencjałem spadku do 3,25%. * Przeciętny kredytobiorca może zaoszczędzić od 47 do 69 zł miesięcznie przy obniżce stóp o 0,5-0,75 p.p. * Budżet państwa może zyskać od 2,6 mld zł do 3,9 mld zł w pierwszym roku po obniżce stóp o 0,5-0,75 p.p. * Obniżka stóp procentowych może uwolnić od 6 mld zł do 9 mld zł dodatkowych środków rocznie w gospodarce, dzięki mniejszym kosztom obsługi kredytów przez firmy i gospodarstwa domowe. * Spadek kosztów finansowania sprzyja wzrostowi inwestycji, wspierając prognozowany wzrost PKB na poziomie 3,7%.
Na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl
