Czy rząd zdecyduje się przeciwdziałać tzw. turystyce paliwowej i wprowadzi ograniczenia w tankowaniu dla kierowców z zagranicy? — Sytuacja na rynku musiałaby być ekstremalna — mówi ekspert. Precedensy w Europie jednak już są.

Od kilku dni w Polsce obowiązuje pakiet „Ceny Paliw Niżej”, który przewiduje obniżenie stawek VAT i akcyzy na benzynę oraz olej napędowy. Dodatkowo, codzienne komunikaty będą informować o maksymalnych cenach detalicznych, kalkulowanych m.in. w oparciu o średnią cenę hurtową z poprzedniego dnia. Wśród wprowadzonych instrumentów brakuje jednak mechanizmów ograniczających popyt, w tym najbardziej radykalnego, jakim jest racjonowanie paliw. Choć oficjalnie temat nie jest poruszany, rząd i przedstawiciele Ministerstwa Energii dopuszczają możliwość wprowadzenia ograniczeń w zakupie paliw przez kierowców z zagranicy.
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo:
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Jak chronić Polskę przed kryzysem na rynku paliw? Ekspert ma propozycję
Czytaj też: Nowe ceny paliw w Wielki Piątek. Minister ogłosił maksymalne stawki
Turystyka paliwowa. Będą ograniczenia?
Celem potencjalnych restrykcji jest zapobieganie zjawisku tzw. turystyki paliwowej, czyli sytuacji, w której obywatele sąsiednich państw tankują w Polsce ze względu na niższe ceny. Minister energii Miłosz Motyka, odpowiadając na pytania mediów 1 kwietnia, zaznaczył, że resort nie dostrzega obecnie dużej skali tego zjawiska, ale przyznał, że jest jeszcze za wcześnie na definitywne wnioski. W przypadku nasilenia się zagranicznych wizyt na polskich stacjach i pojawienia się ryzyka fizycznych niedoborów paliw, ministerstwo rozważy „ewentualny wachlarz działań w zakresie ograniczeń”. Resort prowadzi monitoring ruchu pojazdów, a ewentualne decyzje będą podejmowane we współpracy nie tylko z PKN Orlen, ale również z prywatnymi operatorami rynkowymi.
Minister Motyka dodał, że podobne rozwiązania stosują inne kraje, które idą nawet dalej, wprowadzając zróżnicowane ceny dla różnych klientów. Zastrzegł jednak, że zróżnicowanie cenowe dla kierowców krajowych i zagranicznych byłoby trudniejsze do wdrożenia, a resort nie chce nadmiernie obciążać obsługi stacji paliw.

Rzecznik Ministerstwa Energii, Grzegorz Łaguna, potwierdził 2 kwietnia w rozmowie z Business Insider, że stanowisko ministra Motyki w sprawie potencjalnych ograniczeń dla zagranicznych kierowców pozostaje aktualne.
Ograniczenia dla obcokrajowców. Słowacja jedzie po bandzie?
Jednym z najczęściej przywoływanych przykładów państw wprowadzających restrykcje jest Słowacja. Rząd w Bratysławie zezwolił stacjom paliw na stosowanie wyższych cen oleju napędowego dla klientów z zagranicy. Choć takie zróżnicowanie cen budzi kontrowersje prawne w kontekście prawa unijnego, a Komisja Europejska oficjalnie wyraziła swój sprzeciw, rząd Roberta Ficy zdaje się ignorować te uwagi. Decyzja ta wywołuje również niezadowolenie w samej Słowacji. Poseł do słowackiego parlamentu Julius Jakab z partii Hnutie Slovensko odwiedził stację Orlenu w polskim Cieszynie, podkreślając, że jako obcokrajowiec nie musi płacić wyższej ceny, a dodatkowo benzyna w Polsce jest o 20 eurocentów tańsza niż na Słowacji.
Czytaj też: Europa walczy z wysokimi cenami paliw. Te sposoby dominują
Słowenia zastosowała inną metodę walki z turystyką paliwową, wprowadzając dzienny limit tankowania do 50 litrów dla prywatnych kierowców (dla firm i rolników limit wynosi 200 litrów). Głównym celem tej regulacji jest zniechęcenie kierowców z Austrii do częstych wizyt. Węgry również wprowadziły ograniczenia dla cudzoziemców, zezwalając na korzystanie z maksymalnych cen detalicznych paliw jedynie kierowcom z węgierskimi tablicami rejestracyjnymi. Jest to powtórzenie polityki stosowanej już w latach 2022–2023, w okresie poprzedniego kryzysu paliwowego.
„Polityka rządu jest nastawiona na utrzymanie konsumpcji”
Aleksander Kieroński, analityk gospodarczy Polityki Insight, w komentarzu dla Business Insider ocenił, że wprowadzenie ograniczeń w tankowaniu dla obcokrajowców, czy to w formie limitów, czy wyższych cen, byłoby uzasadnione jedynie w skrajnie kryzysowej sytuacji, takiej jak fizyczne niedobory paliw, których na szczęście jeszcze nie obserwujemy. – Obecna polityka rządu skupia się na utrzymaniu konsumpcji paliw na relatywnie stabilnym poziomie, co zgodnie z teoriami ekonomicznymi, może w przyszłości prowadzić do rynkowych niedoborów. Należy brać pod uwagę takie ryzyko – stwierdził ekspert. Kieroński przewiduje, że podobnie jak w przypadku Słowacji, ewentualne ograniczenia ze strony Polski mogłyby spotkać się z protestem Komisji Europejskiej, jednak w nadzwyczajnej sytuacji Bruksela mogłaby przymknąć oko na takie działania, ze względu na ich tymczasowy i interwencyjny charakter. Podkreślił, że organy unijne bywają czasem arbitralne w swoich decyzjach. Miłosz Motyka i sekretarz stanu Wojciech Wrochna podczas konferencji prasowej 1 kwietnia zaznaczyli, że wszystkie decyzje dotyczące cen i racjonowania paliw będą podejmowane autonomicznie przez polski rząd w Warszawie.
Kryzys paliwowy. Pora ograniczyć popyt?
Politycy wykazują sceptycyzm wobec propozycji ograniczenia popytu na paliwa, zgłaszanych już wcześniej przez Międzynarodową Agencję Energetyczną i planowanych przez Komisję Europejską. Aleksander Kieroński uważa jednak, że takie rozwiązania mają obecnie największy sens. – Dobry przykład powinien iść z góry. Część sektora publicznego i urzędów mogłaby częściej korzystać z pracy zdalnej. Potrzebujemy również większego nacisku na transport publiczny – postuluje ekspert. Zamiast powszechnej kontroli cen dla wszystkich kierowców, Kieroński sugeruje wprowadzenie celowanych interwencji dla wybranych grup odbiorców.

Ekspert podkreśla, że szczególne znaczenie ma branża transportowa, gdyż szok cenowy w tym sektorze może przełożyć się na całą gospodarkę poprzez wzrost cen towarów w sklepach. – Idealnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie celowanych dodatków paliwowych dla osób żyjących na terenach dotkniętych wykluczeniem komunikacyjnym. Rozumiem, że jest to rozwiązanie trudne do realizacji zarówno z perspektywy politycznej, jak i organizacyjnej – dodaje Kieroński. Istotne jest również wsparcie dla grup szczególnie narażonych na skutki wzrostu cen, np. mieszkańców obszarów o ograniczonej dostępności transportu publicznego, dla których samochód jest często jedynym środkiem lokomocji. — Z perspektywy dużego miasta łatwo mówić o ograniczeniu korzystania z samochodu, jednak istnieją obszary, gdzie życie bez niego jest niemożliwe. Idealnym rozwiązaniem byłyby więc celowane dodatki paliwowe dla osób z takim problemem, choć politycznie, ale i organizacyjnie jest to oczywiście trudne do realizacji – mówi Aleksander Kieroński.
Orlen: na granicy wzrost był niższy
Zapytany o wpływ rządowego programu „Ceny Paliw Niżej” na rynek, rzecznik prasowy Grupy Orlen, Mateusz Witczyński, poinformował, że polskie stacje paliw oferują jedne z najniższych cen w UE. W dniu wejścia w życie programu (31 marca) odnotowano rekordowy wolumen zakupów, co było wynikiem wcześniejszego odraczania decyzji zakupowych w oczekiwaniu na interwencję rządową mającą na celu zniwelowanie skutków konfliktu na Bliskim Wschodzie. Witczyński zaznaczył, że w tym samym dniu odnotowano wzrost sprzedaży paliw dla kierowców zagranicznych, jednak wzrost ten był niższy na stacjach zlokalizowanych w pobliżu granicy z Niemcami w porównaniu do średniej krajowej. „W kolejnych dniach obserwujemy obniżenie dynamiki sprzedaży względem początku obowiązywania programu CPN zarówno w skali kraju, jak i na stacjach przygranicznych, które objęte są dodatkowym monitoringiem” – podsumował rzecznik płockiego koncernu.
**Wyniki Biznes Fakty:** * **Rząd rozważa ograniczenia dla zagranicznych kierowców:** W związku z wprowadzoną tarczą antyinflacyjną na paliwa, polski rząd analizuje możliwość wprowadzenia ograniczeń w tankowaniu dla obcokrajowców, aby zapobiec tzw. turystyce paliwowej. * **Ministerstwo Energii monitoruje sytuację:** Resort nie widzi obecnie dużej skali zjawiska, ale przyznaje, że jest za wcześnie na ostateczne wnioski. W przypadku nasilenia problemu, możliwe jest wprowadzenie „wachlarza działań w zakresie ograniczeń”. * **Przykłady z Europy:** Słowacja wprowadziła możliwość zróżnicowania cen paliwa dla kierowców zagranicznych, a Słowenia i Węgry zastosowały limity tankowania lub ograniczają dostęp do preferencyjnych cen tylko dla obywateli. * **Analitycy oceniają ostrożnie:** Eksperci wskazują, że takie kroki byłyby uzasadnione w ekstremalnej sytuacji kryzysowej, np. fizycznych niedoborów paliw. Obecna polityka rządu nastawiona na utrzymanie konsumpcji może prowadzić do rynkowych braków. * **Nacisk na ograniczenie popytu:** Sugeruje się, że sensowne byłoby ograniczenie popytu na paliwa, np. poprzez zwiększenie pracy zdalnej w sektorze publicznym i promowanie transportu publicznego. * **Celowane interwencje:** Zamiast powszechnych regulacji cenowych, proponuje się wprowadzenie celowanych interwencji dla grup najbardziej dotkniętych kryzysem, takich jak firmy transportowe czy mieszkańcy obszarów z ograniczonym dostępem do transportu. * **Orlen obserwuje dynamikę:** PKN Orlen odnotował rekordowy popyt w pierwszym dniu obowiązywania niższych cen paliw. Firma monitoruje sprzedaż, zwłaszcza na stacjach przygranicznych, i zauważa spadek dynamiki zakupów w kolejnych dniach.
Na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl
