Trump odkręca śrubę Kubie: Stawia żelazne warunki dla normalizacji stosunków

Decyzja administracji Donalda Trumpa o złagodzeniu sankcji na eksport wenezuelskiej ropy na Kubę stanowi znaczący zwrot w polityce zagranicznej USA wobec wyspy, mający potencjalne reperkusje dla globalnych przepływów surowców energetycznych. Choć blokada wprowadzona na początku roku pogłębiła kryzys gospodarczy na Kubie, która jest silnie uzależniona od importu paliw, Departament Skarbu USA poprzez Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) ogłosił możliwość wydawania licencji na reeksport ropy. Jest to działanie o charakterze strategicznym, mające na celu wywarcie presji na reżim w Hawanie, jednocześnie próbując uniknąć pełnego załamania humanitarnego. Warunki stawiane przez USA, takie jak konieczność „wspierania narodu kubańskiego” i wykluczenie podmiotów powiązanych z wojskiem czy służbami bezpieczeństwa, wskazują na próbę precyzyjnego ukierunkowania pomocy i zapobiegania jej wykorzystaniu przez struktury państwowe.

Donald Trump
Donald Trump | Foto: PAP/EPA/KENNY HOLSTON / POOL / PAP

Decyzje te nie pozostaną bez echa na rynkach międzynarodowych. Kubanska gospodarka, szczególnie jej sektor energetyczny, jest w dużej mierze zależna od importu ropy, co czyni ją wrażliwą na wahania cen surowców i politykę dostawców. Ograniczenia w dostępie do ropy wpływają nie tylko na produkcję energii elektrycznej i transport, ale także na stabilność społeczną i polityczną. Groźby wprowadzenia ceł wobec państw wspierających Kubę pokazują szerszy kontekst geopolityczny, w którym administracja Trumpa dąży do izolacji reżimów uznawanych za wrogie. Fakt, że ostatni transport ropy z Meksyku został wstrzymany po groźbach ze strony USA, a jednocześnie Rosja i Chiny sygnalizują wsparcie dla Kuby, podkreśla polaryzację na arenie międzynarodowej w tej kwestii.

Donald Trump rezygnuje z blokady. Chce „wspierać naród kubański”

Dalsza część pod wideo:

Masz obawy przed korzystaniem z narzędzi AI? Oto prosta droga

Nowe regulacje przewidują, że umowy muszą „wspierać naród kubański” i nie mogą obejmować podmiotów powiązanych z kubańskim wojskiem, wywiadem ani innymi agencjami rządowymi.

Zgodnie z wytycznymi odbiorcy będą mogli przeznaczyć zakupione paliwo zarówno na cele humanitarne, jak i komercyjne. Amerykańskie władze zaznaczają jednak, że w przypadku przekierowania ropy do rządu lub wojska, licencje zostaną natychmiast cofnięte.

Trump odkręca śrubę Kubie: Stawia żelazne warunki dla normalizacji stosunków 2
| Adam Ziemienowicz / PAP/zdjęcia

Zobacz też: Donald Trump chciał ominąć surowce z Chin. Właśnie usłyszał: nie

Prezydent USA zakręcił kurek

Decyzje Waszyngtonu o blokadzie postawiły Kubę w niezwykle trudnej sytuacji. Wyspa jest niemal całkowicie uzależniona od importu paliw płynnych, które są kluczowe dla funkcjonowania energetyki, transportu i łączności.

Prezydent USA groził cłami krajom, które chciałyby pomóc Kubie. Argumentował, że działania rządu w Hawanie „szkodzą i zagrażają Stanom Zjednoczonym”.

Ostatni transport ropy dotarł na Kubę 9 stycznia z Meksyku, jednak kraj ten wstrzymał eksport po groźbach ze strony administracji Trumpa.

Blokada paliwowa wyspy była krytykowana przez Rosję, wieloletniego sojusznika Hawany. Mimo gróźb Trumpa w stronę Kuby wypłyną chiński tankowiec wypełniony rosyjskim paliwem, który ma dotrzeć do celu na początku marca.

Kryzys na Kubie. „Nie mają pieniędzy. Nie mają ropy”

Wenezuela, drugi co do wielkości dostawca ropy na Kubę, przerwała dostawy po zatrzymaniu jej przywódcy Nicolasa Maduro przez amerykańskie służby specjalne 3 stycznia.

W efekcie na wyspie ograniczono dostawy prądu, sprzedaż paliw i transport publiczny, a pracownicy zostali wysłani na przymusowe urlopy. Zakazano także tankowania zagranicznych samolotów. Przerwy w dostawach energii sięgały nawet 20 godzin na dobę.

Blokada nałożyła się na największy kryzys ekonomiczny od czasu przejęcia władzy przez komunistów w 1959 r. ONZ ostrzegła przed kryzysem humanitarnym.

Prezydent Trump zapytany wkrótce po wdrożeniu blokady o obawy, że doprowadzi ona do kryzysu humanitarnego, odparł, że sytuacja może się zmienić, jeśli władze Kuby „zawrą układ”. — Myślę, że prawdopodobnie przyjdą do nas i będą chcieli się dogadać. Wtedy Kuba znów będzie wolna. Przyjdą do nas i zawrą układ — powiedział Trump.

Nie mają pieniędzy. Nie mają ropy. Kuba żyła z wenezuelskich pieniędzy i ropy, a teraz nic z tego nie nadejdzie — dodał.

Źródło: PAP, Reuters

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

Wyniki Biznes Fakty:

Zmiana polityki USA wobec eksportu ropy na Kubę może wpłynąć na globalne ceny ropy naftowej, szczególnie w kontekście napięć geopolitycznych i sankcji nakładanych na kluczowych producentów, takich jak Wenezuela czy Rosja. Wprowadzenie licencji przez OFAC otwiera drogę do potencjalnego zwiększenia podaży ropy na rynku, choć jego skala będzie zależeć od faktycznego popytu oraz spełnienia restrykcyjnych warunków stawianych przez USA. Długoterminowe konsekwencje dla gospodarki Kuby, zwłaszcza w kontekście jej integracji z międzynarodowymi rynkami energii i możliwości pozyskiwania finansowania, będą wymagały dalszej analizy. W szerszym kontekście, decyzje te mogą wpływać na strategie inwestycyjne w sektorze energetycznym, a także na dynamikę relacji międzynarodowych, gdzie kwestie bezpieczeństwa energetycznego i suwerenności państw odgrywają kluczową rolę.

Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *