Turystyka masowa szkodliwa dla planety? Państwa szukają skutecznych rozwiązań

Nadmierna turystyka stawia pod presją najczęściej odwiedzane miejsca na świecie, a cierpliwość lokalnych społeczności ulega wyczerpaniu. Od Japonii, przez Stany Zjednoczone, po Hiszpanię, rządy implementują coraz bardziej zdecydowane środki zaradcze – od wprowadzania zakazów i nowych opłat po algorytmy do zarządzania ruchem turystycznym. Jednocześnie trwa nieuchronna batalia o utrzymanie wpływów z sektora, który stanowi motor napędowy dla lokalnych gospodarek. Czy możliwe jest pogodzenie ochrony mieszkańców i środowiska naturalnego z koniecznością generowania miliardowych przychodów z turystyki?

Władze Kioto ograniczyły dostęp do części uliczek w historycznej dzielnicy Gion
Władze Kioto ograniczyły dostęp do części uliczek w historycznej dzielnicy Gion | Foto: Mirko Kuzmanovic / Shutterstock
  • Choć turystyka stanowi jeden z kluczowych filarów wielu gospodarek narodowych, jej niekontrolowany rozwój coraz częściej generuje więcej szkód niż korzyści.
  • Kolejne państwa testują nowe strategie zaradcze – od cyfrowych narzędzi do sterowania przepływem ruchu turystycznego po systemy motywacyjne nagradzające odpowiedzialne zachowania, takie jak na przykład zbiórka odpadów.
  • Wspólnym mianownikiem podejmowanych działań jest próba wypracowania subtelnej równowagi pomiędzy potrzebami mieszkańców a oczekiwaniami podróżnych.
  • Więcej informacji o biznesie można znaleźć na stronie Businessinsider.com.pl

Co łączy japońską miejscowości Fujiyoshida u podnóża góry Fuji, amerykańskie parki narodowe, zatłoczoną Majorkę oraz Kopenhagę? Wszystkie te miejsca stały się symbolami walki z nadmierną turystyką, która wywiera coraz większą presję na lokalne społeczności i środowisko naturalne. Jakie niekonwencjonalne rozwiązania zastosowano, aby ochronić mieszkańców i jednocześnie nie zrezygnować z istotnych przychodów?

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

ENERGYLANDIA OD ZAPLECZA – Procesy technologiczne, których nie widać | Business Insider Polska

Japonia stawia na zrównoważony rozwój i promocję mniej znanych regionów

W 2025 roku Japonia odnotowała rekordową liczbę niemal 43 milionów turystów zagranicznych, jednakże wydaje się, że cierpliwość lokalnych społeczności wobec rosnącej liczby przyjezdnych zbliża się do kresu.

Według doniesień BBC, **miasto Fujiyoshida u stóp góry Fuji zrezygnowało z organizacji tegorocznych obchodów święta kwitnącej wiśni**, które tradycyjnie przyciągało około 200 tysięcy osób. Główną przyczyną tej decyzji były skargi mieszkańców dotyczące problemów z odpadami, naruszania prywatnej własności oraz ignorowania podstawowych zasad bezpieczeństwa.

**Władze Kioto wprowadziły zakaz fotografowania gejsz oraz ograniczyły dostęp do wybranych uliczek w historycznej dzielnicy Gion**. Równocześnie wdrożono narzędzia cyfrowe do zarządzania natężeniem ruchu turystycznego, w tym system prognozujący obciążenie ruchem oraz aplikację wskazującą aktualne obłożenie poszczególnych atrakcji. Inicjatywa „Hidden Gems” ma na celu promocję mniej znanych dzielnic, a program „Hands Free Kyoto” ułatwia transport i przechowywanie bagażu, co ma przyczynić się do zmniejszenia tłoku w transporcie publicznym.

Zmiany są widoczne również po stronie sektora turystycznego. Firma Inside Travel Group, posiadająca certyfikat zrównoważonego rozwoju B-Corp, koncentruje swoje działania na promocji pięciu mniej popularnych regionów Japonii: Toyama, Nagoja, Nagasaki, Aomori i Yamaguchi.

— **Nadmierna turystyka stanowi jedno z największych zagrożeń dla przyszłości podróżowania, a branża musi otwarcie stawić czoła temu wyzwaniu** — podkreśla w rozmowie z BBC Tim Oakes, dyrektor zarządzający wspomnianej firmy.

USA wprowadza dodatkowe opłaty dla zagranicznych turystów

System amerykańskich parków narodowych, obejmujący 433 parki na obszarze 85 milionów akrów, doświadcza koncentracji około połowy wszystkich wizyt w zaledwie 25 najpopularniejszych lokalizacjach, co prowadzi do powstawania zatorów i nadmiernego zagęszczenia.

**W 2026 roku wprowadzono dodatkowe opłaty w wysokości 100 dolarów od osoby dla turystów zagranicznych w 11 kluczowych parkach, w tym Yellowstone, Yosemite i Wielkim Kanionie**. Roczna karta wstępu „America the Beautiful” kosztuje obecnie 250 dolarów dla nierezydentów, w porównaniu do 80 dolarów dla obywateli USA.

Nowa polityka jest rezultatem rozporządzenia prezydenckiego zobowiązującego Departament Spraw Wewnętrznych do podniesienia opłat dla osób nieposiadających obywatelstwa Stanów Zjednoczonych. Niemniej jednak, część ekspertów uważa, że samo podniesienie cen nie stanowi wystarczającego rozwiązania problemu. Popyt na turystyczne „ikony” pozostaje wysoki, a dodatkowa opłata stanowi marginalną część całkowitych kosztów podróży. Pojawiają się również głosy sugerujące, że takie posunięcia mogą negatywnie wpłynąć na lokalne społeczności, których byt ekonomiczny jest silnie powiązany z turystyką międzynarodową.

Hiszpania stawia na algorytmy

Majorka, która rocznie przyciąga około **17 milionów turystów** i w ostatnich latach była świadkiem licznych protestów przeciwko nadmiernej turystyce, inwestuje w rozwój sztucznej inteligencji. Już w bieżącym roku **zostanie uruchomiona platforma oparta na analizie danych w czasie rzeczywistym, która będzie rekomendować optymalne godziny zwiedzania popularnych miejsc** oraz sugerować alternatywne atrakcje – od lokalnego rzemiosła po winnice i plantacje oliwek.

Równolegle prowadzona jest kampania społeczna, mająca na celu zachęcenie turystów do traktowania wyspy jako tymczasowego domu i dbania o lokalny krajobraz oraz społeczności.

Dania nagradza za dobre zachowanie

Kopenhaga natomiast testuje podejście promujące postawy ekologiczne. **Program CopenPay umożliwia „płacenie” za atrakcje między innymi poprzez zbieranie odpadów podczas spływów kajakowych** lub przyjazd do muzeum rowerem. Według doniesień BBC, od momentu uruchomienia programu w 2024 roku, w inicjatywie wzięło udział ponad 30 tysięcy osób, a liczba wypożyczeń rowerów wzrosła o 59%. Prognozy wskazują, że do 2030 roku liczba odwiedzających Kopenhagę wzrośnie o 24%.

Część uczestników deklaruje, że nowe nawyki, takie jak częstsze korzystanie z rowerów czy właściwa segregacja odpadów, przenoszą do swojego codziennego życia. Modelem tym zainteresowało się już ponad 100 destynacji turystycznych.

Globalne wyzwania wymagają lokalnych rozwiązań

Problem nadmiernej turystyki ma charakter globalny i wymaga zarówno innowacyjnych, jak i pragmatycznych działań. Obserwujemy wdrażanie strategii promujących alternatywne kierunki turystyczne, a także wykorzystanie narzędzi ekonomicznych do regulacji popytu.

W wielu krajach toczy się również zażarta walka o ograniczenie krótkoterminowego najmu nieruchomości. Turystyka pozostaje jednak kluczową gałęzią gospodarki, generującą miejsca pracy i przychody dla lokalnych przedsiębiorstw, co czyni znalezienie optymalnej równowagi jeszcze bardziej złożonym wyzwaniem. Nadrzędnym celem pozostaje ochrona lokalnych społeczności i środowiska przyrodniczego, przy jednoczesnym zapewnieniu wysokiej jakości doświadczeń turystycznych dla odwiedzających.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

Wyniki Biznes Fakty: W obliczu rosnącego zjawiska nadmiernej turystyki, wiele krajów podejmuje kroki w celu zrównoważenia rozwoju sektora turystycznego z ochroną lokalnych społeczności i środowiska. Japonia wdraża strategie promujące mniej uczęszczane regiony i ogranicza dostęp do zatłoczonych miejsc, podczas gdy USA wprowadza wyższe opłaty dla turystów zagranicznych w parkach narodowych. Hiszpania stawia na inteligentne rozwiązania oparte na danych, a Dania nagradza ekologiczne zachowania turystów. Wyzwaniem pozostaje znalezienie równowagi między generowaniem znaczących przychodów a minimalizowaniem negatywnych skutków dla lokalnych gospodarek i środowiska.

Według danych portalu: businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *