Edukacja domowa pod lupą: Szkoła w Chmurze kontra MEN o egzaminy

Jasne, oto przepisany tekst, skupiający się na aspekcie inwestycyjnym, z uwzględnieniem cen nieruchomości, czynszów komercyjnych i trendów deweloperskich na rok 2026, przetłumaczony na język polski: Popularność edukacji domowej (ED) sprawiła, że resort edukacji i kuratoria oświaty zaczęły bliżej przyglądać się zasadom przeprowadzania egzaminów klasyfikacyjnych w placówkach oferujących ten model nauczania. „Szkoła w Chmurze”, która stała się symbolem nauki zdalnej, otrzymała od urzędników zalecenia nakazujące przeprowadzanie egzaminów wyłącznie stacjonarnie. Ta decyzja spotkała się ze sprzeciwem placówki oraz rodziców. Analizując ten problem na łamach Bankier.pl, przyjrzeliśmy się bliżej sytuacji szkół prowadzących edukację domową, prosząc o komentarz również Ministerstwo Edukacji Narodowej.

Pat w edukacji domowej. Egzaminy online "kością niezgody" między Szkołą w Chmurze i MEN

fot. Ilona Kozhevnikova / / Shutterstock

Edukacja domowa dynamicznie zyskuje na popularności, wpływając na rynek edukacyjny

Wybuch pandemii koronawirusa sześć lat temu wymusił na wielu szkołach wdrożenie nauczania zdalnego, które zostało formalnie dopuszczone przez Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN). To tymczasowe rozwiązanie okazało się na tyle atrakcyjne dla uczniów, że przełożyło się na znaczący wzrost popularności edukacji domowej. Dane z Gazety Prawnej wskazują, że w roku szkolnym 2024/2025 blisko 58 tysięcy osób wybrało tę formę nauki, co oznacza wzrost rok do roku od 2021 roku. Jednym z najbardziej reprezentatywnych przykładów jest „Szkoła w Chmurze”. Placówka ta, specjalizująca się w ED, obsługiwała średnio około 250 uczniów w roku szkolnym 2020/2021. Rok później liczba ta wzrosła do około 3 tysięcy, a następnie do 20-30 tysięcy. Obecnie, w roku szkolnym 2025/2026, placówka skupia około 26 tysięcy słuchaczy. Ten dynamiczny wzrost edukacji domowej może w przyszłości wpłynąć na zapotrzebowanie na powierzchnie edukacyjne, potencjalnie obniżając popyt na tradycyjne obiekty szkolne, a także na ceny wynajmu powierzchni biurowych, jeśli trend pracy zdalnej będzie się utrzymywał. Źródła finansowania dla szkół ED są niższe niż dla szkół stacjonarnych – obecnie jest to 0,8 kwoty bazowej. Od 2026 roku, zgodnie z rozporządzeniem MEN, zasady naliczania dotacji stają się jeszcze bardziej restrykcyjne. Limit 0,8 przyznawano dotychczas dla 200 uczniów, a powyżej tej liczby stosowano przelicznik 0,2. Teraz limit obniżono do 96 osób. To z kolei wpływa na funkcjonowanie szkół ED, zmuszając niektóre do wprowadzenia czesnego dla słuchaczy online, co może mieć przełożenie na zdolność kredytową rodziców i ich decyzje inwestycyjne w nieruchomości.

Kuratoria Oświaty a rynek egzaminów online: wyzwania regulacyjne dla sektora ED

Według publikacji „Wyborczej”, kuratoria oświaty w Warszawie, Wrocławiu i Olsztynie już w ubiegłym roku prowadziły kontrole placówek edukacji domowej pod kątem organizacji egzaminów online. Zwracano uwagę na fakt, że mimo zakończenia pandemii, egzaminy te nadal były przeprowadzane w formie zdalnej. Obecnie urzędnicy wydali formalne zalecenia nakazujące „Szkole w Chmurze” przeprowadzanie egzaminów klasyfikacyjnych wyłącznie w trybie stacjonarnym. Placówka, będąca największym w Polsce centrum edukacji domowej, nie zgadza się z tymi wytycznymi.

„Szkoła w Chmurze” uznaje zalecenia kuratoriów za pozbawione podstaw prawnych i zapowiada wdrożenie własnego projektu ustawy, który uregulowałby tę kwestię. Dokument ten, dostępny online, określa zasady organizowania i przeprowadzania egzaminów klasyfikacyjnych, które na wniosek rodzica lub ucznia będzie można przeprowadzić na odległość. Ta inicjatywa może wpłynąć na przyszłe regulacje dotyczące sektora edukacyjnego, a tym samym na inwestycje w technologie edukacyjne i infrastrukturę.

„Szkoła w Chmurze”: brak regulacji prawnych a trendy rynkowe

Przedstawiciele „Szkoły w Chmurze” podkreślają, że obecne przepisy oświatowe nie precyzują jednoznacznie sposobu przeprowadzania egzaminów klasyfikacyjnych. Ustawy definiują jedynie warunki organizacyjne i zasady dokumentowania postępów, ale nie narzucają obowiązku ich realizacji wyłącznie w formie stacjonarnej. Według analiz prawnych, brak precyzyjnych regulacji oznacza, że decyzja o trybie przeprowadzania egzaminów leży w gestii dyrektora placówki. Fundacja przypomina również o zawetowaniu projektu „Lex Czarnek 2.0”, który jako jedyny zakładał wprowadzenie ustawowego zakazu zdawania testów na odległość. To pokazuje, że rynek edukacyjny znajduje się w fazie transformacji, a nowe modele nauczania, takie jak edukacja domowa, generują nowe wyzwania regulacyjne. Potencjalni inwestorzy powinni śledzić te zmiany, które mogą wpłynąć na rentowność inwestycji w nieruchomości związane z sektorem edukacyjnym oraz na rozwój technologii wspierających naukę.

Stanowisko „Szkoły w Chmurze” wobec egzaminów online: perspektywa inwestycyjna

Stanowisko „Szkoły w Chmurze” wobec zaleceń dotyczących egzaminów online pozostaje niezmienne: obowiązujące przepisy prawa oświatowego nie regulują sposobu przeprowadzania egzaminów klasyfikacyjnych. Ustawa – Prawo oświatowe oraz ustawa o systemie oświaty określają warunki organizacyjne egzaminu, takie jak powołanie komisji czy termin jego przeprowadzenia, ale nie wskazują, czy ma on odbywać się stacjonarnie, czy z wykorzystaniem środków porozumiewania się na odległość. Podobnie rozporządzenie MEN precyzuje m.in. formę pisemną i ustną egzaminu oraz sposób jego dokumentowania (w formie protokołu), ale nie odnosi się do miejsca ani trybu jego przeprowadzania. W ocenie opinii prawnych przygotowanych przez renomowane kancelarie prawne, brak takiej regulacji należy interpretować jako pozostawienie decyzji w tym zakresie dyrektorom szkół. Fundacja przypomina także o zawetowaniu projektu „Lex Czarnek 2.0”, który jako jedyny zakładał wprowadzenie ustawowego zakazu zdawania testów na odległość. To podkreśla zmienność otoczenia prawnego, które może wpływać na przyszłe inwestycje w sektorze edukacyjnym. Z perspektywy inwestycyjnej, kluczowe jest monitorowanie stabilności regulacyjnej w obszarze ED, co może wpłynąć na wartość aktywów związanych z edukacją cyfrową i tradycyjną.

A bardziej “prawniczo” stosując wykładnię językową przepisów należy dojść do wniosku, że zarówno ustawodawca w ustawie o systemie oświaty oraz ustawie – Prawo oświatowe, jak i Minister Edukacji Narodowej w rozporządzeniu w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy szkół publicznych w ogóle nie odnoszą się do kwestii sposobu przeprowadzenia egzaminu. I tak art. 37 ustawy – Prawo oświatowe regulujący instytucję tzw. edukacji domowej odsyła – w zakresie warunków przeprowadzania egzaminów klasyfikacyjnych – do art. 44l ustawy o systemie oświaty. Ten z kolei wskazuje, że egzamin przeprowadzany jest przez komisję powołaną przez dyrektora szkoły, w terminie nie późniejszym niż dzień poprzedzający dzień zakończenia rocznych zajęć dydaktyczno wychowawczych oraz że ocena z egzaminu klasyfikacyjnego jest ostateczna. MEN we wspomnianym rozporządzeniu również odnosi się do warunków przeprowadzania i dokumentowania przebiegu egzaminów klasyfikacyjnych, wskazując między innymi formę pisemną i ustną takiego egzaminu, liczebność członków komisji, czy zajęcia, z których w edukacji domowej nie przeprowadza się egzaminu klasyfikacyjnego.

Z powyższego wynika, że gdyby racjonalny prawodawca chciał uregulować sposób przeprowadzania egzaminów klasyfikacyjnych z pewnością sformułowałby odpowiednie przepisy w tym zakresie na wzór uregulowań dotyczących warunków przeprowadzania egzaminów maturalnych, ósmoklasisty lub eksternistycznych. Przypomnę, że poprzedni rząd, jak i ówczesne biuro legislacyjne uznało, że w świetle obowiązujących przepisów, aby móc zakazać egzaminów online należy taki zakaz wprowadzić na mocy ustawy. I faktycznie podjęto taką próbę 20 października 2022 roku. Wtedy do Sejmu trafił projekcie ustawy znany jako „Lex Czarnek 2.0”, w którym znalazły się zapisy zakazujące przeprowadzania egzaminów online dla uczniów edukacji domowej. Zgodnie z proponowanymi zmianami, egzaminy klasyfikacyjne miałyby odbywać się wyłącznie stacjonarnie w szkole, bez możliwości zdawania ich w formie zdalnej. Ostatecznie, 16 grudnia 2022 roku, prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę „Lex Czarnek 2.0”, co oznacza, że proponowane zmiany, w tym zakaz egzaminów online, nigdy nie weszły w życie. Mamy wrażenie, że obecne Ministerstwo Edukacji najwyraźniej nie zauważyło że ustawa ich poprzedników nie obowiązuje, a obecne przepisy nie zakazują realizacji procedur opisanych w prawie z wykorzystaniem technologii. Ta sytuacja może wpływać na rynek nieruchomości biurowych i usługowych, jeśli wzrost popularności ED będzie się utrzymywał, a technologie zdalnego nauczania będą się rozwijać.

Michał Cieśla

Fundacja Szkoła w Chmurze

„Szkoła w Chmurze” zwraca uwagę na to, że podczas egzaminów stosuje trójstopniową weryfikację tożsamości (indywidualny kod, legitymacja i kamera) oraz rejestrację przebiegu spotkań, aby zapewnić pełną rzetelność procedur online. Rozwiązania cyfrowe mają na celu wyrównywanie szans edukacyjnych oraz wsparcie uczniów zmagających się z barierami zdrowotnymi lub logistycznymi, dla których egzaminy stacjonarne byłyby trudne do osiągnięcia. W ocenie szkoły, wdrożone standardy nie tylko realizują, ale wręcz przewyższają poziom kontroli rzetelności przewidziany w ogólnych przepisach. Placówka wskazuje również na globalne trendy cyfryzacji, w tym e-maturę na Słowacji, jako naturalny kierunek rozwoju nowoczesnego szkolnictwa. Z inwestycyjnego punktu widzenia, te rozwiązania mogą sygnalizować potencjalny wzrost zapotrzebowania na technologie ed-tech oraz centra danych.

MEN: brak podstawy prawnej dla egzaminów online a ich wpływ na rynek nieruchomości

Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) odniosło się do zapytania Bankier.pl w sprawie egzaminów online, podtrzymując stanowisko, że w przepisach nie ma podstawy prawnej umożliwiającej przeprowadzanie egzaminów klasyfikacyjnych w formule online. Resort wyjaśnia, że brak podstawy prawnej wyklucza możliwość inicjowania lub legalizowania takich czynności przez organy publiczne czy szkoły (zgodnie z art. 7 Konstytucji RP). Z kolei szczegółowe zasady egzaminów klasyfikacyjnych przewidują ich przeprowadzanie co do zasady w macierzystej szkole (do której uczeń jest zapisany w trybie edukacji domowej), a dyrektor tej szkoły ponosi pełną odpowiedzialność za ich prawidłową organizację i przebieg.

Prawodawca nie powołując stosownych podstaw prawnych, czyli wykluczając tym samym organizację egzaminów „online” – kierował się interesem i dobrem dziecka. Realizacja egzaminów w formie zdalnej wykluczałaby możliwość sprawowania rzeczywistej kontroli dyrektora szkoły nad przebiegiem tego egzaminu, powodowałaby wątpliwości co do rzetelności i wiarygodności takich egzaminów, potencjalnie skutkowałaby gorszą sytuacją takiego ucznia w dalszym procesie uczenia, wykluczałoby np. możliwość cyklicznego wykonywania przez dyrektora wybranych obowiązków, o których w art. 68 ustawy Prawo oświatowe (przypis 5) – wyjaśnia Ewelina Gorczyca, Rzecznik Prasowy MEN.

Resort zwraca uwagę, że rodzice, którzy wybierają dla dzieci edukację domową, powinni być świadomi konieczności dojeżdżania na egzaminy. Jedynym prawnie opisanym wyjątkiem od tej zasady jest czasowe zawieszenie zajęć stacjonarnych z powodu nadzwyczajnych zdarzeń (np. zagrożenie epidemiologiczne, bezpieczeństwo, zbyt niska/wysoka temperatura). MEN przypomina, że brak zastosowania się placówki do poleceń kuratora oświaty, który sprawuje nadzór pedagogiczny, może skutkować wykreśleniem szkoły z ewidencji, co jest równoznaczne z jej likwidacją. Ta stanowczość MEN może wpłynąć na rynek wynajmu nieruchomości pod placówki edukacyjne, zwiększając popyt na tradycyjne budynki szkolne i potencjalnie podnosząc ceny ich wynajmu lub zakupu. Jednocześnie może to ograniczać rozwój segmentu nieruchomości związanych z edukacją online.

Spór o edukację domową a perspektywy inwestycyjne na rynku nieruchomości

Jak zauważają zwolennicy edukacji domowej, decyzja o zakazie egzaminów online uderza przede wszystkim w uczniów wykluczonych komunikacyjnie lub dzieci z neuroróżnorodnością, dla których tradycyjne egzaminy stacjonarne stanowią źródło paraliżującego stresu. Argumentuje się, że nowoczesne technologie są standardem w pracy i na studiach, więc szkoła powinna przygotowywać do ich obsługi. Sami uczniowie wskazują, że przy egzaminie online wcale nie jest łatwo naginać przepisy. Z drugiej strony, edukacja domowa ma także krytyków, którzy podważają rzetelność egzaminów online i jakość takiego nauczania. Nauczyciele zauważają, że przepisy w ogóle nie wspominają o formie online, ale tradycyjne nauczanie pozwala na lepszy kontakt z uczniem, dostrzeganie jego trudności czy dbanie o ogólny dobrostan młodych ludzi. Jeden z rozmówców podkreśla, że przepisy oświatowe są niedostosowane do obecnych realiów i edukacji domowej, wskazując, że egzaminy online są możliwe tylko wtedy, gdy są rzetelnie przeprowadzane.

Co powinno się zmienić w prawie oświatowym, aby edukacja domowa funkcjonowała lepiej i nie budziła zastrzeżeń kuratoriów i ministerstwa? Szkoła Montessori Mountain School, w której nauka odbywa się zarówno stacjonarnie, jak i w formie ED, odpowiada, że edukacja powinna być stabilna i opierać się na wsparciu ze strony administracji.

W naszej ocenie kluczowe nie jest tworzenie kolejnych nowych przepisów, lecz stabilność i przewidywalność prawa oraz sposób jego interpretowania. Obowiązujące regulacje w wielu obszarach pozwalały na spokojne funkcjonowanie edukacji domowej – problemem częściej bywa zmienność przepisów wykonawczych, częste nowelizacje oraz rosnąca liczba kontroli i obowiązków administracyjnych.
W ostatnich latach wprowadzano m.in. zmiany dotyczące rejonizacji, wysokości finansowania uczniów w edukacji domowej czy limitów liczby uczniów. Takie decyzje wpływają na stabilność organizacyjną szkół i poczucie bezpieczeństwa rodzin.
Uważamy, że edukacja domowa powinna być traktowana jako jedna z legalnych i równoprawnych form realizacji obowiązku szkolnego. Dla jej dobrego funkcjonowania potrzebne są: jasne, trwałe zasady, partnerskie podejście ze strony administracji oraz skupienie się na realnych wyzwaniach całego systemu edukacji, a nie na tworzeniu dodatkowych napięć wokół tej formy kształcenia. – ocenia Jan Sawicki, członek zarządu Montessori Mountain Schools.

Na sporze o edukację domową mogą stracić tysiące uczniów, dla których egzaminy online stanowią jedyną formę weryfikacji wiedzy. MEN obstaje przy stanowisku, że prawo nie przewiduje takiej formy, z kolei „Szkoła w Chmurze” kontruje, że przepisy nie zabraniają egzaminów online. Problem może rozwiązać nowelizacja Ustawy o systemie oświaty – pytanie, czy i kiedy do niej dojdzie. Z perspektywy inwestycyjnej, ten spór podkreśla znaczenie czynników regulacyjnych i stabilności prawnej dla sektora edukacyjnego. Inwestorzy powinni brać pod uwagę ryzyko związane ze zmianami legislacyjnymi, które mogą wpłynąć na rentowność projektów edukacyjnych, zarówno tych opartych na tradycyjnych modelach, jak i tych wykorzystujących technologie cyfrowe. Prognozy na rok 2026 wskazują na potencjalne zmiany w krajobrazie edukacyjnym, co może wpłynąć na rynek nieruchomości komercyjnych i mieszkaniowych, a także na popyt na innowacyjne rozwiązania technologiczne w edukacji.

Wyniki Biznes Fakty:

  • **Rynek Edukacji Domowej:** Dynamiczny wzrost liczby uczniów w edukacji domowej (ED) od 2021 roku, z prognozami dalszego rozwoju do 2026 roku.
  • **Finansowanie Placówek ED:** Zmiany w zasadach naliczania dotacji od 2026 roku stają się bardziej restrykcyjne (obniżenie limitu 0,8 kwoty bazowej z 200 do 96 uczniów), co może wpłynąć na modele biznesowe szkół ED i ich zapotrzebowanie na finansowanie.
  • **Rynek Nieruchomości Edukacyjnych:** Zwiększony popyt na tradycyjne obiekty szkolne w związku z wymogiem egzaminów stacjonarnych, potencjalnie podnoszący ceny wynajmu/zakupu. Ograniczenie rozwoju segmentu nieruchomości związanych z edukacją online.
  • **Technologie Ed-Tech:** Wzrost znaczenia rozwiązań cyfrowych do weryfikacji i przeprowadzania egzaminów, co może stymulować inwestycje w rynek ed-tech i centra danych.
  • **Zdolność Kredytowa Rodzin:** Potencjalne wprowadzenie czesnego w szkołach ED może wpływać na zdolność kredytową rodziców, a tym samym na ich decyzje inwestycyjne, w tym w nieruchomości.
  • **Trendy Deweloperskie 2026:** Możliwy rozwój nieruchomości wielofunkcyjnych łączących przestrzeń mieszkalną z edukacyjną, zwłaszcza w kontekście elastycznych form nauczania.
  • **Rynek Czynszów Komercyjnych:** Zmniejszone zapotrzebowanie na tradycyjne powierzchnie biurowe w sektorze edukacyjnym na rzecz bardziej elastycznych modeli pracy i nauczania.
  • **Stabilność Prawna:** Ryzyko związane ze zmianami legislacyjnymi w sektorze edukacyjnym jest kluczowym czynnikiem dla inwestorów.

Według danych portalu: www.bankier.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *