Od wielu lat Eiffage realizuje inwestycje w Polsce po kryjomu, lecz wytrwale — od galerii handlowych po domy studenckie oraz przedsięwzięcia PRS. Obecnie koncentruje się na profesjonalizacji branży, innowacjach technologicznych i współdziałaniu z władzami lokalnymi. O kosztorysach budowlanych, naciskach płacowych i nowej definicji działalności deweloperskiej mówi Tymon Nowosielski, dyrektor generalny Eiffage Immobilier Polska.

- Do kluczowych projektów firmy należą centrum Posnania, Angel Wawel w Krakowie oraz nowa siedziba Frontexu w Warszawie
- Kluczowe wyzwania w sektorze budowlanym to koszty zatrudnienia i deficyt specjalistów, z którymi firma walczy m.in. za pośrednictwem technologii i BIM
- Firma akcentuje trwałą kooperację z władzami lokalnymi, inwestycje kreujące tkankę miejską i budownictwo zrównoważone środowiskowo
- Szersze informacje o biznesie znajdziesz na Businessinsider.com.pl
Deweloper i generalny wykonawca pod wspólnym logo
Eiffage nie jest typową spółką deweloperską, jakie licznie prosperują obecnie na polskim rynku. To potężny europejski koncern o czterech głównych obszarach aktywności: infrastruktura, construction, energia oraz koncesje. W Polsce funkcjonują dziś dwa z nich: nieruchomości i generalne wykonawstwo. Owa synergia nie jest przypadkowa — umożliwia realizację przedsięwzięć w modelu, który Grupa stosuje od dziesięcioleci.

Czytaj też: Szok po przejściu na emeryturę. Tak mają wyglądać przyszłe emerytury [TABELE]
— Jako deweloper jesteśmy zainteresowani zarówno klasycznym budownictwem mieszkaniowym, jak i segmentem PRS, PBSA, hotelami czy biurami w formule build-to-suit. Natomiast jako generalny wykonawca realizujemy także projekty dla podmiotów zewnętrznych — w budownictwie mieszkaniowym, biurowym, przemysłowym czy wkrótce w branży militarnej — zaznacza Nowosielski.
Taka dwojaka natura działalności daje firmie większą kontrolę nad procesem inwestycyjnym — od projektu aż po przekazanie kluczy. Dziś, w dobie napiętych budżetów, to atut trudny do zlekceważenia.
Od Posnanii po Frontex. Inwestycje, które podniosły standardy
Zestawienie realizacji Eiffage w Polsce ukazuje, iż spółka nie obawia się trudności. Najbardziej znaną inwestycją ostatniej dekady była bez wątpienia Posnania — jedno z największych centrów handlowych w Europie w momencie otwarcia. Następnie pojawił się Angel Wawel w Krakowie, czyli renowacja XVI-wiecznego zespołu poklasztornego w centrum miasta.

Rok 2024 oraz 2025 przynoszą kolejne punkty zwrotne. Jednym z nich jest projekt PRS przy ul. Postępu na warszawskim Służewcu, realizowany dla platformy LifeSpot. Drugim — wygrana w konkursie na nową siedzibę Frontexu, która zostanie wzniesiona w formule design & build.
— To dla nas niezwykle istotne przedsięwzięcie, zarówno pod względem biznesowym, jak i prestiżowym — stwierdza Nowosielski.
W skali całej Grupy lista jest jeszcze bardziej imponująca: od projektu tzw. Wielkiego Paryża (nowy system komunikacyjny wokół aglomeracji paryskiej), poprzez współudział w renowacji katedry Notre-Dame po tragicznym pożarze, po budowę pasywnych budynków biurowych w Brukseli i najnowocześniejszych elektrowni atomowych w Normandii.
Presja kosztowa nie maleje. „Obecnie najdroższa jest praca”
Po gwałtownym wzroście inflacji w latach 2022–2023 rynek materiałów budowlanych zaczyna się stabilizować. Lecz to nie oznacza kresu kłopotów.

Warto przeczytać: Millenialsi oraz Zetki zmieniają zasady gry. Deweloperzy muszą reagować
— W roku 2025 tempo podwyżek cen materiałów wyraźnie wyhamowuje. Z kolei najważniejszym czynnikiem wywierającym presję pozostają koszty zatrudnienia — informuje dyrektor generalny Eiffage Immobilier Polska.
Deficyt wykwalifikowanych kadr, rosnące płace i migracje zarobkowe skutkują tym, iż sektor budowlany płaci dziś coraz więcej, co bezpośrednio wpływa na ceny realizacji.
Rozwiązaniem mają być zakupy na skalę Grupy, skrupulatne projektowanie w BIM oraz optymalizacja technologiczna. Niemniej jednak — jak przyznaje Nowosielski — nie da się kompletnie odizolować od realiów rynku pracy.
Trójmiasto, Poznań i dawna zajezdnia. Nowe inwestycje Eiffage
Eiffage systematycznie rozwija aktywność w czterech miastach: Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu. W przypadku dalszej ekspansji, możliwe jest dołączenie Trójmiasta — najprawdopodobniej z projektem PRS na szeroką skalę.
Szczególnie obiecująco zapowiada się jednak nowa inwestycja w Poznaniu, przy ul. Gajowej 1, na obszarze dawnej zajezdni tramwajowej.
W planach są dwa nowe budynki mieszkalne z ok. 230 lokalami, a także odnowienie hali zajezdni, Willi i tzw. Białego Domku. W historycznej hali powstanie ponad 5340 m kw. przestrzeni usługowej z restauracjami, butikami i foodhallem w stylu warszawskich Koszyków.
— To projekt typu mixed-use z prawdziwego zdarzenia, oparty o funkcję miejską, a nie jedynie mieszkaniową — podkreśla Nowosielski.
Ekologia? Owszem, lecz rynek w Polsce dojrzewa powoli
Mimo iż Eiffage w Europie jest uważany za jednego z liderów budownictwa niskoemisyjnego, w Polsce zielona transformacja nadal postępuje wolniej.
— Tylko wybrani inwestorzy są obecnie realnie zainteresowani certyfikacją niskoemisyjną. Rynek jeszcze nie dojrzał, lecz wiemy, że te zmiany i tak nastąpią — mówi prezes spółki.
Firma przygotowuje się do tego już teraz: opracowała własne kalkulatory śladu węglowego budynków, szkoli pracowników i uczestniczy w pracach organizacji ustanawiających standardy BIM.
W tle pozostaje jednak strukturalny problem polskiej energetyki opartej na węglu, co utrudnia osiąganie zeroemisyjnych parametrów budynków.
„Nie ma stagnacji, jest profesjonalizacja”
Jak wygląda aktualnie rynek nieruchomości? Wbrew pesymistycznym przewidywaniom Nowosielski nie wspomina ani o recesji, ani o stagnacji.
— Kluczowym terminem nie jest dla mnie spowolnienie, lecz profesjonalizacja. Klienci — zarówno indywidualni, jak i instytucjonalni — będą coraz bardziej wymagający. I to bardzo dobrze — zaznacza.
W jego opinii migracje do miast, wzrost liczby jednoosobowych gospodarstw domowych oraz przeobrażenia stylu życia będą stymulować popyt na mieszkania, ale także na projekty wielofunkcyjne i wynajem instytucjonalny.
Finansowanie? Także tutaj nie widać przeszkód. Dzięki zapleczu całej Grupy Eiffage spółka w Polsce posiada stały dostęp do kapitału, a banki chętnie finansują solidnie przygotowane projekty mieszkaniowe z wyższej półki.
BIM, elementy prefabrykowane i cyfrowe budowy
Cyfryzacja przestała być modnym sloganem — stała się narzędziem walki o marżę.
Eiffage korzysta z platform takich jak ACC czy Dalux do zarządzania budowami w czasie rzeczywistym. BIM przestał być dodatkiem, a stał się standardem. Coraz istotniejszą rolę odgrywa również prefabrykacja.
— Prefabrykacja pozwala zredukować czas realizacji, ograniczyć ryzyko związane z dostawami i zmniejszyć zależność od poszczególnych wykonawców — tłumaczy Nowosielski.
W dobie presji płacowej to właśnie technologia ma przejąć część obowiązków, których brakuje na rynku.
Kreowanie przestrzeni miejskiej zamiast „szybkiej sprzedaży”
Najbardziej interesujący wątek rozmowy pojawia się na końcu — wizja roli dewelopera w mieście.
— Nie zawsze chodzi o to, aby coś szybko i za wszelką cenę zbyć. Myślimy w kategoriach kreowania przestrzeni miejskiej — mówi dyrektor generalny Eiffage Immobilier Polska.
W praktyce oznacza to m.in. gotowość do współpracy z samorządami przy budowie mieszkań o regulowanym czynszu. We Francji od dawna funkcjonuje model „lokal za grunt”, w którym prywatny inwestor realizuje część mieszkań komunalnych w zamian za preferencyjne warunki pod zabudowę komercyjną.
W Polsce to wciąż nowość, choć — jak przyznaje Nowosielski — negocjacje z niektórymi miastami już trwają. Przykładem próbnym była kooperacja z uczelnią SWPS przy ul. Chodakowskiej w Warszawie: w zamian za teren pod budownictwo mieszkaniowe Eiffage wybudował dom studencki dla studentów.
— Jesteśmy otwarci na podobne projekty z władzami lokalnymi. Mamy świadomość, iż część miast się do tego przygotowuje — zapowiada.
Eiffage nie obiecuje więc przełomu z dnia na dzień. Stawia raczej na długofalową strategię: technologię, jakość i współdziałanie z sektorem publicznym. W czasach, gdy rynek nieruchomości coraz bardziej dzieli się na projekty „na szybko” i te, które mają pozostać z miastem na dziesięciolecia, taka strategia może okazać się jedną z bardziej odpornych na wahania koniunktury.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
