Kondycja rynku mieszkań ulega transformacji. Oferta wyraźnie maleje.

Na rynku nieruchomości mieszkaniowych da się zauważyć istotną transformację trendu. Zgodnie z najświeższym raportem SonarHome.pl, faza nadmiernej dostępności stopniowo zmierza ku końcowi, a w czwartym kwartale 2025 roku w przeważającej części miast ilość lokali oferowanych przez firmy deweloperskie zaczęła maleć. Wśród największych aglomeracji najbardziej uwidoczniło się to w najpotężniejszych ośrodkach miejskich: w Poznaniu i we Wrocławiu.

Spada podaż na rynku mieszkaniowym
Spada podaż na rynku mieszkaniowym | Foto: Damian Lugowski / Shutterstock
  • W czwartym kwartale 2025 r. zasób nowych mieszkań w kluczowych miastach Polski zarejestrował spadki, szczególnie widoczne w Poznaniu i we Wrocławiu
  • Mimo kwartalnych obniżek, w większości miast odnotowano roczne podwyżki ofert, najobfitsze w Gdyni (15 proc.) oraz w Rzeszowie (33 proc.)
  • Ceny mieszkań zachowały stabilność, z niewielkimi wahaniami, przy czym największe zwyżki mediany cen zarejestrowano w Gdańsku (2,1 proc.) oraz w Bydgoszczy (2,6 proc.)
  • Więcej informacji o biznesie znajdziesz na Businessinsider.com.pl

Na tym tle Trójmiasto prezentowało się bardziej niezmiennie.

Dalszy fragment tekstu pod materiałem wideo

Polacy mocno inwestują w OZE! | Onet Rano

Czytaj też: Kryzys strategicznego dla Polski sektora. Tysiące miejsc pracy zagrożonych

W Gdyni zasób zmniejszył się o blisko 4 proc., w Gdańsku o 3 proc., a zbliżoną amplitudę spadku odnotowano w Warszawie. „Generalny obraz rynku w czwartym kwartale 2025 roku uwidacznia przewagę spadków dostępności, co jest zjawiskiem typowym dla sezonu i charakterystycznym dla zakończenia roku” — podkreślił Anton Bubiel z SonarHome.pl.

Podatki

W marcu kluczowa data dla właścicieli nieruchomości. Niektórych czeka wysoki podatek

W marcu kluczowa data dla właścicieli nieruchomości. Niektórych czeka wysoki podatek

Regiony z dużymi wahaniami

Analogiczne tendencje zaistniały również poza głównymi aglomeracjami, aczkolwiek skala przemian była bardziej zróżnicowana. Największe kwartalne redukcje liczby ofert odnotowano w Olsztynie — o 11 proc. oraz w Kielcach — o 10 proc. W Poznaniu ilość ofert zredukowała się o blisko 9 proc., we Wrocławiu o 8 proc., a w Krakowie i w Łodzi — po około 7 proc. Istotnie zmniejszyła się również dostępność w Opolu i w Zielonej Górze (po 8 proc.) oraz w Szczecinie (7 proc.). W Białymstoku i w Lublinie redukcje sięgnęły około 6 proc., a w Bydgoszczy i w Katowicach około 4 proc. Jedynym wyjątkiem okazał się Rzeszów, gdzie oferta nieznacznie powiększyła się o około 1 proc.

Równocześnie autorzy sprawozdania akcentują, że pomimo kwartalnych regresów, w większości kluczowych miast ilość ofert była wyższa aniżeli rok wcześniej. „Najobfitszy postęp rok do roku odnotowano w Gdyni — o 15 proc. W Gdańsku i w Poznaniu przyrost był stonowany, natomiast w Warszawie i w Krakowie zmiany miały charakter symboliczny. Wrocław był jedynym istotnym rynkiem, na którym poziom dostępności nie uległ zmianie w perspektywie roku” — dookreślił Bubiel.

Czytaj też: Ranking najlepiej płatnych zawodów bez dyplomu ukończenia studiów

Na rynkach lokalnych amplituda zmian była jeszcze większa. Prymusem progresu okazał się Rzeszów z rezultatem 33 proc. rok do roku. Zauważalne przyrosty odnotowano także w Zielonej Górze i w Białymstoku (po 22 proc.) oraz w Katowicach i w Kielcach (po 18 proc.). Z kolei w Bydgoszczy i w Szczecinie dostępność pozostała zbliżona do zeszłorocznej, a jedynym miastem z rocznym regresem był Olsztyn (–6 proc.).

Ceny mieszkań bez gwałtownych ruchów

Pomimo transformacji po stronie dostępności, rynek cenowy zachowuje spokój. W czwartym kwartale nie wystąpiły gwałtowne fluktuacje — zarówno w kluczowych miastach, jak i w regionach. W raporcie oznajmiono, że kwartalne przemiany median cen lokowały się w przedziale od minus 1,3 proc. do plus 2,1 proc. Najsilniej ceny podniosły się w Gdańsku (2,1 proc.) i w Gdyni (1,3 proc.), podczas gdy w Warszawie i w Krakowie pozostały praktycznie identyczne. Spadki ograniczyły się do kilku miast, zwłaszcza Łodzi (–1,3 proc.) i Wrocławia (–0,3 proc.).

Wśród miast lokalnych najszerszą korektę w dół zarejestrowano w Katowicach (–1,9 proc.), a mniejsze obniżki w Kielcach i w Białymstoku (po –0,9 proc.) oraz w Lublinie (–0,5 proc.). W Rzeszowie, w Szczecinie i w Olsztynie ceny nieznacznie wzrosły, a na tym tle wyraźnie odróżniła się Bydgoszcz z podwyżką mediany o 2,6 proc. Rynek wkracza zatem w fazę, w której coraz mniejsza dostępność nie przekłada się jeszcze na skokowy przyrost cen.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *