Mimo że niemal połowa Polaków oczekuje dalszych redukcji poziomu stóp procentowych w roku 2026, zdecydowana większość przewiduje jednocześnie wyższe koszty utrzymania lokali mieszkalnych i życia codziennego. Nowe opracowanie badawcze ujawnia, że benefit związany z mniejszą ratą kredytową może być prędko skonsumowany przez podwyższające się wydatki.

REKLAMA
Polacy patrzą na rok 2026 z ambiwalentnymi odczuciami. Z jednej strony wyłania się nadzieja na mniej kosztowny kredyt hipoteczny, z drugiej — silne przeświadczenie, że wydatki powiązane z lokalem i codzienną egzystencją będą dalej wzrastać. Te przeciwstawne wizje doskonale ilustruje najnowsza analiza „To my. Polacy o nieruchomościach”, przeprowadzona na zamówienie serwisu Nieruchomosci-online.pl.
Z badania zrealizowanego na reprezentatywnej grupie 1013 pełnoletnich obywateli Polski wynika, że aż 86 proc. ankietowanych oczekuje podwyżki kosztów utrzymania mieszkania lub domu w roku 2026. Nie chodzi tylko o kwoty czynszów, ale także o rachunki za prąd, ogrzewanie bądź inne regularne opłaty. Niewiele mniej, ponieważ 84 proc. respondentów, prognozuje dodatkowo dalszy wzrost cen produktów spożywczych oraz usług.

Sprawdź również: Przemiany w budownictwie mieszkaniowym w 2026. Nabywcy zyskają, ale zapłacą wyższą wartość
Opłaty za mieszkanie i koszty życia pochłoną skutek obniżek stóp
Równocześnie 43 proc. ankietowanych jest zdania, że w 2026 roku Rada Polityki Pieniężnej postanowi się na kolejne cięcia w zakresie stóp procentowych. To pokłosie doświadczeń z 2025 r., kiedy — po serii obniżek — wysokość rat kredytów hipotecznych zmalała przeciętnie o 200–400 zł w skali miesiąca.
— Dla wielu kredytobiorców stanowiło to odczuwalne odciążenie finansowe. Problem polega na tym, że jeżeli urzeczywistnią się przewidywania dotyczące dalszego wzrostu kosztów utrzymania mieszkań i codziennego funkcjonowania, ów benefit ma potencjał szybko stracić na znaczeniu — komentuje Anna Zachara-Widła, Customer Voice Expert w portalu Nieruchomosci-online.pl. — Znaczna część gospodarstw domowych żywi obawy, że wyższe rachunki „skonsumują” profity wynikające z tańszego kredytu. Dostrzegalny jest także niepokój przed powtórką z ostatnich lat, kiedy tempo wzrostu zarobków nie dorównywało inflacji kosztów życia — dodaje.
Specjaliści podkreślają, że wydatki na mieszkanie w naszym kraju od dawna wzrastają szybciej niż wynagrodzenia w niektórych gospodarstwach domowych. Dotyczy to w szczególności dużych miast, gdzie opłaty administracyjne oraz koszty mediów są szczególnie podatne na fluktuacje cen energii i usług komunalnych.

Kondycja finansowa Polaków w 2026 r. Optymizm widoczny tylko u młodych
Badanie obrazuje dodatkowo, że jedynie jeden na czterech Polaków (24 proc.) oczekuje poprawy swojej kondycji finansowej w roku 2026. Niemal identyczny procent (25 proc.) zakłada jej pogorszenie, natomiast najliczniejsza grupa ankietowanych — 32 proc. — przewiduje, że w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy niewiele ulegnie zmianie.
Jednocześnie wyraźnie dostrzegalne są różnice generacyjne. Im starsi respondenci, tym mniejsze przekonanie o ewentualnej poprawie stanu finansów.
— Największym optymizmem cechują się dwie najmłodsze kategorie wiekowe: osoby w wieku 18–24 lat oraz 25–34 lata. W tych grupach odpowiednio 44 proc. i 35 proc. badanych uważa, że ich status finansowy w 2026 r. ulegnie poprawie. Dla porównania, wśród osób powyżej 55. roku życia taki wariant przewiduje zaledwie 15 proc. respondentów — sygnalizuje Anna Zachara-Widła. — Zauważalne są również różnice regionalne: polepszenia częściej oczekują mieszkańcy dużych aglomeracji, a najrzadziej osoby zamieszkujące obszary wiejskie — uzupełnia badaczka.
Analitycy ekonomiczni zwracają uwagę, że młodsi respondenci nierzadko liczą na wzrost dochodów powiązany ze zmianą zatrudnienia lub awansem, podczas gdy starsze gospodarstwa domowe są bardziej narażone na konsekwencje narastających kosztów stałych, w tym opłat za mieszkanie.
Ceny mieszkań w 2026 r. Polacy nie wierzą w obniżki
Pesymizm dotyczy również segmentu rynku nieruchomości. Mimo że rok 2025 przyniósł względną stabilność cen mieszkań, to według ekspertów przyszły rok może wyglądać inaczej.
— W 2025 r. zaobserwowaliśmy raczej stabilizację, a lokalnie nawet symboliczne spadki cen mieszkań. Niemniej jednak analizy wskazują, że w 2026 r. możliwy jest ponowny, umiarkowany wzrost cen, stymulowany odbudowującym się popytem i lepszą dostępnością kredytów hipotecznych — zaznacza Rafał Bieńkowski z działu analiz Nieruchomosci-online.pl.
Ankietowani w badaniu wydają się podzielać ten pogląd. Zaledwie 13 proc. ankietowanych uznaje spadek cen mieszkań w 2026 r. za „prawdopodobny” lub „bardzo prawdopodobny”. Aż 45 proc. ocenia taki scenariusz jako „mało prawdopodobny”, a kolejne 28 proc. — jako kompletnie nierealny.
— To z jednej strony ukazuje realizm Polaków w ocenie rynku, a z drugiej pewne znużenie tematem cen mieszkań. Coraz częściej przyjmujemy, że taniej zwyczajnie nie będzie — komentuje Rafał Bieńkowski.
Eksperci akcentują, że nawet jeśli podwyżki cen mieszkań nie będą drastyczne, to w połączeniu z powiększającymi się kosztami utrzymania mogą one nadal ograniczać dostępność mieszkań, zwłaszcza dla osób nabywających pierwsze metry kwadratowe za pomocą kredytu.
Źródło:
Badanie „To my. Polacy o nieruchomościach — IV kwartał 2025”, przeprowadzone w drugiej połowie listopada 2025 r. przez agencję Inquiry na zlecenie Nieruchomosci-online.pl, na reprezentatywnej grupie 1013 pełnoletnich obywateli Polski.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
