Ministerstwo Sprawiedliwości tworzy nowe zasady dla pośredników. Co to oznacza dla Ciebie?

[Role: Real Estate Market Analyst] [Task: High-Quality Content Rewriting into Polish]

Prowizje, podwójne wynagrodzenia i jakość usług — praca pośredników nieruchomości budzi coraz więcej emocji. Ministerstwo Rozwoju i Technologii zapowiada zmiany, które mogą uporządkować zasady działania branży.

Rynek nieruchomości w Polsce od lat opiera się na współpracy sprzedających, kupujących i pośredników
Rynek nieruchomości w Polsce od lat opiera się na współpracy sprzedających, kupujących i pośredników | Foto: Jakub Zerdzicki/BartlomiejMagierowski / Shutterstock
  • Po deregulacji zawodu w 2014 r. do branży trafiło wielu niedoświadczonych agentów, co wpłynęło na zróżnicowanie standardów
  • Ministerstwo Rozwoju i Technologii planuje zmiany, które mogą uregulować zawód, w tym jasne zasady wynagrodzeń i minimalne wymogi kwalifikacyjne
  • Część klientów ceni wsparcie pośredników, inni krytykują obowiązek płacenia prowizji przez kupujących nawet przy reprezentowaniu sprzedającego
  • Więcej informacji o biznesie znajdziesz na Businessinsider.com.pl

REKLAMA

Rynek nieruchomości w Polsce od lat opiera się na współpracy sprzedających, kupujących i pośredników. W praktyce jednak sposób funkcjonowania tej relacji bywa źródłem sporów i nieporozumień. Jedni klienci chwalą wygodę i bezpieczeństwo, jakie daje profesjonalna obsługa transakcji, inni krytykują model prowizji — zwłaszcza gdy opłaty pojawiają się po obu stronach umowy.

W ostatnich miesiącach dyskusja przybrała na sile. Z jednej strony coraz głośniej mówi się o potrzebie uporządkowania standardów pracy pośredników, z drugiej — branża broni obecnych mechanizmów rynkowych. Do debaty włączyło się również Ministerstwo Rozwoju i Technologii, które rozważa wprowadzenie nowych regulacji dotyczących zawodu.

Rynek pośredników nieruchomości — różne doświadczenia klientów

Dla wielu sprzedających pośrednik jest przede wszystkim sposobem na uproszczenie procesu sprzedaży.

Doświadczenia kupujących bywają różne
Doświadczenia kupujących bywają różne | sirtravelalot / Shutterstock

Czytaj też: Rynek pierwotny w miastach. Oferta mniejsza, ceny mieszkań w górę

Anna Możdżonek, która niedawno sprzedawała mieszkanie z pomocą agencji, podkreśla, że największą wartością było dla niej odciążenie z obowiązków.

— Jako osoba sprzedająca mieszkanie we współpracy z pośrednikiem cenię sobie to, że nie muszę kontrolować sytuacji. Oddaję klucze i większość spraw dzieje się niejako poza mną. Oczywiście jestem informowana, co dzieje się z ofertą i jakie jest zainteresowanie, ale nie muszę odbierać telefonów od nieznajomych osób — opowiada.

Jak dodaje, dzięki takiemu modelowi mogła obserwować proces sprzedaży nawet z drugiego końca świata. Pośrednik odpowiadał za prezentacje mieszkania, kontakt z zainteresowanymi oraz kompletowanie dokumentów potrzebnych do transakcji.

Jednak doświadczenia kupujących bywają diametralnie inne. Marcin, który niedawno kupował dom, zwraca uwagę na problem prowizji pobieranej od nabywcy, mimo że pośrednik formalnie reprezentuje sprzedającego.

— Trudno mi zrozumieć sytuację, w której kupujący ma płacić prowizję pośrednikowi reprezentującemu sprzedającego. To właściciel zleca sprzedaż i przekazuje klucze, więc naturalne wydaje się, że to on powinien płacić za usługę — mówi.

Podobne doświadczenia opisuje Grzegorz Skopek. Po kilku miesiącach poszukiwań mieszkania dowiedział się, że oprócz ceny nieruchomości, podatku PCC i kosztów notarialnych musi zapłacić także prowizję dla agenta.

— Byłem przekonany, że pośrednik działa w interesie sprzedającego. Tymczasem okazało się, że mam zapłacić 2 proc. wartości mieszkania, czyli kilkanaście tysięcy złotych — relacjonuje.

Jak dodaje, gdy spróbował znaleźć ofertę bez udziału agencji, liczba dostępnych mieszkań spadła nawet o 90 proc. Ostatecznie zdecydował się na zakup, negocjując jedynie niewielkie obniżenie prowizji.

Równie krytycznie sytuację ocenia Karol Horbaczek. W jego przypadku warunkiem obejrzenia działki budowlanej było podpisanie umowy z pośrednikiem i zobowiązanie do zapłaty prowizji.

Trudno uznać to za dobrowolność. To sprzedający wybiera agenta i zleca mu sprzedaż, więc naturalne wydaje się, że to właśnie on powinien ponosić koszt tej usługi — podkreśla.

Prowizja pośrednika nieruchomości — gdzie zaczyna się konflikt interesów

Najwięcej emocji w dyskusji o pracy pośredników budzi tzw. podwójna prowizja, czyli sytuacja, w której agent otrzymuje wynagrodzenie zarówno od sprzedającego, jak i kupującego.

Jak wyjaśnia radca prawny Elżbieta Liberda, obowiązujące przepisy nie zakazują takiego modelu współpracy. Nie oznacza to jednak, że jest on pozbawiony ryzyka.

— Z perspektywy standardu należytego wykonywania zobowiązania jest to rozwiązanie szczególnie wrażliwe na konflikt interesów. Sprzedający chce uzyskać możliwie najwyższą cenę, a kupujący zazwyczaj dąży do jej obniżenia i do jak najdokładniejszej weryfikacji stanu nieruchomości — wyjaśnia.

Jej zdaniem kluczowa jest transparentność oraz precyzyjne zapisy w umowie pośrednictwa. Pośrednik powinien jasno określić, na czyją rzecz działa i jakie czynności wykonuje wobec każdej ze stron.

Jednocześnie prawniczka przypomina, że deregulacja zawodu pośrednika w 2014 r. znacząco zmieniła sposób funkcjonowania branży.

— Wcześniej dostęp do zawodu był znacznie bardziej sformalizowany. Po deregulacji ciężar oceny jakości usług przeniósł się w dużej mierze na klientów oraz instrumenty prawa cywilnego — wskazuje.

Najwięcej kontrowersji budzi tzw. podwójna prowizja
Najwięcej kontrowersji budzi tzw. podwójna prowizja | Mehaniq / Shutterstock

Branża odpowiada na krytykę — „pośrednik to nie otwieracz do drzwi”

Część przedstawicieli rynku nieruchomości uważa, że krytyka prowizji często wynika z uproszczonego spojrzenia na pracę pośrednika.

Przemek Mularczyk, CEO firmy Muvon, podkreśla, że rola agenta nie ogranicza się do publikacji ogłoszenia i prezentacji mieszkania.

Rzetelny agent przygotowuje nieruchomość pod kątem formalno-prawnym, sprawdza księgi wieczyste, służebności czy możliwość finansowania kredytem. Często wyłapuje problemy, zanim kupujący wpłaci zadatek — tłumaczy.

Jego zdaniem wynagrodzenie pobierane od obu stron transakcji może w praktyce zwiększać bezpieczeństwo procesu.

— Dobry pośrednik jest strażnikiem transakcji. Jego zadaniem jest doprowadzenie do porozumienia między stronami, a nie reprezentowanie jednej z nich w agresywnych negocjacjach — przekonuje.

Podobnie uważa jeden z pośredników, który poprosił o anonimowość. W jego modelu sprzedający płaci stałą kwotę, natomiast kupujący wynagrodzenie określone konkretną sumą, a nie procentem.

— Dzięki temu obie strony od początku wiedzą, ile kosztuje moja praca. To pozwala lepiej zaplanować budżet i uniknąć nieporozumień — tłumaczy.

Deregulacja zawodu pośrednika — skutki zmian z 2014 r.

Wielu ekspertów uważa, że obecne napięcia na rynku mają związek z deregulacją zawodu pośrednika, która weszła w życie 1 stycznia 2014 r.

Wcześniej, aby wykonywać ten zawód, konieczne było zdobycie państwowej licencji obejmującej studia podyplomowe, praktykę zawodową i egzamin.

Agata Stradomska, doradca ds. nieruchomości i menedżer biura Białe Lwy, podkreśla, że deregulacja znacząco obniżyła próg wejścia do branży. — Efekt był taki, że obok doświadczonych specjalistów pojawiło się wiele osób przypadkowych. To spowodowało ogromne zróżnicowanie jakości usług — mówi.

Jak dodaje, nawet 80-90 proc. osób wchodzących do branży rezygnuje z niej w pierwszych miesiącach pracy, ponieważ szybko okazuje się, że nie jest to łatwy sposób na szybki zarobek.

Podobną opinię prezentuje Filip Wierzchowski, członek zarządu Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości i prezes zarządu Warszawskiego Stowarzyszenia w Obrocie Nieruchomościami. — Rynek nieruchomości został w Polsce mocno zderegulowany. Dlatego dziś pojawia się potrzeba uporządkowania zasad wykonywania tego zawodu — podkreśla.

Jego zdaniem jednym z możliwych rozwiązań byłoby wprowadzenie centralnego rejestru pośredników oraz minimalnych wymogów dotyczących wykształcenia i niekaralności.

Przeczytaj: „Paczkomatowy” dochód pasywny. Tyle możesz zarobić na automatach

Zaufanie do pośredników — co pokazują dane portali ogłoszeniowych

O tym, jak postrzegani są pośrednicy przez użytkowników rynku, wiele mówią obserwacje portali ogłoszeniowych.

Joanna Szymczyk, Senior PR & Communication Manager w Grupie Gratka-Morizon, przyznaje, że część klientów podchodzi do ofert publikowanych przez agencje z większą ostrożnością niż do ogłoszeń bezpośrednich.

— W rozmowach i aktywnościach użytkowników widzimy, że oferty publikowane przez pośredników bywają analizowane bardziej krytycznie. W innych branżach zazwyczaj naturalnie ufamy specjalistom, natomiast w przypadku rynku nieruchomości częściej pojawia się potrzeba samodzielnej weryfikacji — mówi.

Jednocześnie podkreśla, że profesjonalne biura nieruchomości stanowią ważną część rynku ogłoszeń.

— Współpracujemy z wieloma agencjami i często obserwujemy wysoki poziom merytoryczny ich pracy. Dobrze przygotowane oferty, komplet dokumentów czy wsparcie w negocjacjach bardzo często przekładają się na szybszą finalizację sprzedaży — zaznacza.

Z drugiej strony, jak dodaje, użytkownicy portali często chętniej klikają ogłoszenia oznaczone jako sprzedaż bezpośrednia.

— Staramy się lepiej zrozumieć to zjawisko i analizujemy zachowania użytkowników. W dłuższej perspektywie liczymy jednak, że wraz z profesjonalizacją branży i większą transparentnością poziom zaufania do pośredników będzie rósł — mówi.

Regulacje pośredników nieruchomości — jakie zmiany planuje ministerstwo

Dyskusja o przyszłości zawodu trafiła już na poziom rządowy. Tomasz Lewandowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, zapowiada wstępne prace nad zmianami dotyczącymi pośredników.

Jednym z głównych celów jest doprecyzowanie samej umowy pośrednictwa.

— Chciałbym, aby jasno wynikało z niej, czym jest ta umowa i do czego pośrednik się zobowiązuje. Pośrednik powinien ponosić odpowiedzialność nie tylko za kojarzenie stron, ale również za ustalenie stanu faktycznego, a być może także wstępnego stanu prawnego nieruchomości — mówi.

Kolejną kwestią jest sposób pobierania wynagrodzenia. Minister przyznaje, że skłania się ku modelowi, w którym pośrednik reprezentuje jedną stronę i od niej pobiera prowizję.

Jednocześnie dopuszcza rozwiązania pośrednie, pod warunkiem pełnej transparentności.

— Absolutnym minimum powinno być jasne informowanie w umowie, jeśli pośrednik działa również na rzecz drugiej strony. Kupujący musi wiedzieć, że agent reprezentuje także interes sprzedającego — podkreśla.

Resort rozważa również wprowadzenie minimalnych wymogów kwalifikacyjnych, obowiązku kształcenia ustawicznego oraz systemu odpowiedzialności zawodowej.

Jeżeli projekt uzyska zielone światło w resorcie, pierwsze prekonsultacje z branżą mogą rozpocząć się już w kwietniu.

Rynek nieruchomości potrzebuje przejrzystości

Debata o pracy pośredników nieruchomości pokazuje, jak bardzo zróżnicowane są doświadczenia klientów. Dla jednych agent jest niezbędnym wsparciem w skomplikowanej transakcji, dla innych — kosztownym pośrednikiem, którego rola bywa trudna do zrozumienia.

Jednocześnie większość ekspertów zgadza się co do jednego: rynek potrzebuje większej przejrzystości zasad współpracy. Dotyczy to zarówno sposobu ustalania wynagrodzenia, jak i zakresu odpowiedzialności pośrednika.

Planowane przez ministerstwo zmiany mogą być pierwszym krokiem w tym kierunku. Jeśli regulacje zostaną dobrze zaprojektowane, mogą jednocześnie zwiększyć bezpieczeństwo klientów i podnieść standardy pracy w branży.

Wraz ze wzrostem wartości nieruchomości i znaczenia rynku mieszkaniowego dyskusja o roli pośredników prawdopodobnie będzie tylko nabierać znaczenia. Dla tysięcy Polaków kupno lub sprzedaż mieszkania pozostaje bowiem jedną z najważniejszych decyzji finansowych w życiu — a od jakości obsługi takiej transakcji zależy często bezpieczeństwo ich największego majątku.

Rynek nieruchomości w Polsce, od lat opierający się na współpracy między sprzedającymi, kupującymi oraz pośrednikami, budzi coraz więcej emocji. Kwestie prowizji, podwójnych wynagrodzeń oraz jakości świadczonych usług stanowią przedmiot gorących dyskusji. Ministerstwo Rozwoju i Technologii zapowiada reformy, które mają na celu uporządkowanie zasad funkcjonowania tej kluczowej branży.

Rynek nieruchomości w Polsce od lat opiera się na współpracy sprzedających, kupujących i pośredników
Rynek nieruchomości w Polsce od lat opiera się na współpracy sprzedających, kupujących i pośredników | Foto: Jakub Zerdzicki/BartlomiejMagierowski / Shutterstock
  • Po deregulacji zawodu w 2014 roku, branża otworzyła się na wielu nowych, często niedoświadczonych agentów, co wpłynęło na zróżnicowanie standardów usług.
  • Ministerstwo Rozwoju i Technologii planuje wprowadzenie zmian regulujących zawód pośrednika, w tym jasnych zasad wynagrodzeń oraz minimalnych wymogów kwalifikacyjnych.
  • Część klientów docenia wsparcie profesjonalnych pośredników, podczas gdy inni krytykują model, w którym kupujący ponosi koszty prowizji, nawet jeśli pośrednik reprezentuje stronę sprzedającą.
  • Szczegółowe analizy dotyczące rynku nieruchomości i trendów inwestycyjnych znajdziesz na stronie Businessinsider.com.pl.

REKLAMA

W praktyce, relacje między uczestnikami rynku nieruchomości bywają źródłem sporów i nieporozumień. Podczas gdy jedni klienci cenią sobie wygodę i bezpieczeństwo transakcji zapewniane przez profesjonalną obsługę, inni krytykują system prowizyjny, szczególnie w sytuacjach, gdy opłaty naliczane są po obu stronach transakcji.

Ostatnie miesiące przyniosły nasilenie dyskusji na ten temat. Z jednej strony pojawia się coraz głośniejsze wołanie o uporządkowanie standardów pracy pośredników, z drugiej – branża broni obecnych mechanizmów rynkowych. Do debaty włączyło się Ministerstwo Rozwoju i Technologii, analizując możliwość wprowadzenia nowych regulacji dotyczących zawodu.

Zróżnicowane doświadczenia klientów na rynku pośrednictwa nieruchomości

Dla wielu sprzedających, pośrednik stanowi przede wszystkim narzędzie do uproszczenia procesu sprzedaży.

Doświadczenia kupujących bywają różne
Doświadczenia kupujących bywają różne | sirtravelalot / Shutterstock

Czytaj też: Rynek pierwotny w miastach. Oferta mniejsza, ceny mieszkań w górę

Anna Możdżonek, która niedawno sprzedawała mieszkanie z pomocą agencji, podkreśla, że największą wartością było dla niej odciążenie od obowiązków związanych ze sprzedażą.

— Jako osoba sprzedająca mieszkanie we współpracy z pośrednikiem, cenię sobie to, że nie muszę stale kontrolować sytuacji. Oddaję klucze, a większość spraw dzieje się niejako poza moją bezpośrednią kontrolą. Oczywiście jestem informowana o postępach w sprzedaży i zainteresowaniu ofertą, ale nie muszę odbierać telefonów od nieznajomych osób — opowiada.

Dodaje, że dzięki takiemu modelowi mogła śledzić proces sprzedaży nawet przebywając na drugim końcu świata. Pośrednik przejął obowiązki związane z prezentacją mieszkania, kontaktem z potencjalnymi nabywcami oraz kompletowaniem dokumentacji niezbędnej do finalizacji transakcji.

Doświadczenia kupujących bywają jednak diametralnie odmienne. Marcin, który niedawno nabył dom, zwraca uwagę na problem pobierania prowizji od nabywcy, mimo że pośrednik formalnie reprezentuje stronę sprzedającą.

— Trudno mi zrozumieć sytuację, w której kupujący ma płacić prowizję pośrednikowi reprezentującemu sprzedającego. Właściciel zleca sprzedaż i przekazuje klucze, dlatego naturalne wydaje się, że to on powinien ponosić koszt tej usługi — argumentuje.

Podobne doświadczenia opisuje Grzegorz Skopek. Po kilku miesiącach poszukiwań mieszkania dowiedział się, że oprócz ceny nieruchomości, podatku PCC i kosztów notarialnych, musi uiścić również prowizję dla agenta.

— Byłem przekonany, że pośrednik działa w interesie sprzedającego. Tymczasem okazało się, że mam zapłacić 2% wartości mieszkania, co stanowi kilkanaście tysięcy złotych — relacjonuje.

Dodaje, że liczba dostępnych mieszkań spadła nawet o 90%, gdy próbował znaleźć ofertę bez udziału agencji. Ostatecznie zdecydował się na zakup, negocjując jedynie niewielką obniżkę prowizji.

Karol Horbaczek ocenia sytuację równie krytycznie. W jego przypadku warunkiem obejrzenia działki budowlanej było podpisanie umowy z pośrednikiem i zobowiązanie do zapłaty prowizji.

— Trudno uznać to za dobrowolność. Sprzedający wybiera agenta i zleca mu sprzedaż, więc naturalne jest, że to on powinien ponosić koszt tej usługi — podkreśla.

Konflikt interesów a prowizja pośrednika nieruchomości

Najwięcej kontrowersji w dyskusji o pracy pośredników budzi tzw. podwójna prowizja, czyli sytuacja, w której agent otrzymuje wynagrodzenie zarówno od sprzedającego, jak i kupującego.

Jak wyjaśnia radca prawny Elżbieta Liberda, obowiązujące przepisy nie zakazują takiego modelu współpracy, jednak nie oznacza to, że jest on pozbawiony ryzyka.

— Z perspektywy standardu należytego wykonywania zobowiązania, jest to rozwiązanie szczególnie wrażliwe na konflikt interesów. Sprzedający dąży do uzyskania jak najwyższej ceny, podczas gdy kupujący zazwyczaj stara się ją obniżyć i dokonać jak najdokładniejszej weryfikacji stanu nieruchomości — tłumaczy.

Jej zdaniem kluczowa jest transparentność oraz precyzyjne zapisy w umowie pośrednictwa. Pośrednik powinien jasno określić, na czyją rzecz działa i jakie czynności wykonuje wobec każdej ze stron.

Jednocześnie prawniczka przypomina, że deregulacja zawodu pośrednika w 2014 roku znacząco zmieniła sposób funkcjonowania branży.

— Wcześniej dostęp do zawodu był znacznie bardziej sformalizowany. Po deregulacji ciężar oceny jakości usług przeniósł się w dużej mierze na klientów oraz instrumenty prawa cywilnego — wskazuje.

Najwięcej kontrowersji budzi tzw. podwójna prowizja
Najwięcej kontrowersji budzi tzw. podwójna prowizja | Mehaniq / Shutterstock

Branża reaguje na krytykę – „Pośrednik to nie tylko osoba otwierająca drzwi”

Część przedstawicieli rynku nieruchomości uważa, że krytyka prowizji często wynika z nadmiernego uproszczenia roli pośrednika.

Przemek Mularczyk, CEO firmy Muvon, podkreśla, że rola agenta wykracza poza publikację ogłoszenia i prezentację nieruchomości.

— Rzetelny agent przygotowuje nieruchomość pod kątem formalno-prawnym, weryfikuje księgi wieczyste, analizuje ewentualne służebności oraz ocenia możliwość finansowania zakupu kredytem. Często identyfikuje potencjalne problemy, zanim kupujący wpłaci zadatek — tłumaczy.

Jego zdaniem wynagrodzenie pobierane od obu stron transakcji może w praktyce zwiększać bezpieczeństwo całego procesu.

— Dobry pośrednik pełni rolę strażnika transakcji. Jego zadaniem jest doprowadzenie do porozumienia między stronami, a nie reprezentowanie jednej z nich w agresywnych negocjacjach — przekonuje.

Podobną opinię wyraża pośrednik, który pragnął zachować anonimowość. W jego modelu rozliczeń, sprzedający opłaca stałą kwotę, podczas gdy kupujący ponosi wynagrodzenie określone konkretną sumą, a nie procentowo.

— Dzięki temu obie strony od początku wiedzą, jaki jest koszt mojej pracy. Pozwala to na lepsze zaplanowanie budżetu i uniknięcie nieporozumień — tłumaczy.

Deregulacja zawodu pośrednika – konsekwencje zmian z 2014 roku

Wielu ekspertów uważa, że obecne napięcia na rynku mają związek z deregulacją zawodu pośrednika, która weszła w życie 1 stycznia 2014 roku.

Wcześniej, aby uzyskać licencję zawodową, konieczne było ukończenie studiów podyplomowych, odbycie praktyki zawodowej oraz zdanie państwowego egzaminu.

Agata Stradomska, doradca ds. nieruchomości i menedżer biura Białe Lwy, podkreśla, że deregulacja znacząco obniżyła próg wejścia do branży. — Efektem było pojawienie się obok doświadczonych specjalistów wielu osób przypadkowych, co spowodowało ogromne zróżnicowanie jakości usług — mówi.

Dodaje, że nawet 80-90% osób rozpoczynających karierę w branży rezygnuje z niej w pierwszych miesiącach, przekonując się, że nie jest to łatwy sposób na szybki zarobek.

Podobną opinię prezentuje Filip Wierzchowski, członek zarządu Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości i prezes zarządu Warszawskiego Stowarzyszenia w Obrocie Nieruchomościami. — Rynek nieruchomości został w Polsce mocno zderegulowany. Dlatego dziś pojawia się potrzeba uporządkowania zasad wykonywania tego zawodu — podkreśla.

Jego zdaniem jednym z możliwych rozwiązań byłoby wprowadzenie centralnego rejestru pośredników oraz minimalnych wymogów dotyczących wykształcenia i niekaralności.

Przeczytaj: „Paczkomatowy” dochód pasywny. Tyle możesz zarobić na automatach

Zaufanie do pośredników – wnioski z analiz portali ogłoszeniowych

Obserwacje portali ogłoszeniowych rzucają światło na postrzeganie pośredników przez użytkowników rynku.

Joanna Szymczyk, Senior PR & Communication Manager w Grupie Gratka-Morizon, przyznaje, że część klientów podchodzi do ofert publikowanych przez agencje z większą ostrożnością niż do ogłoszeń bezpośrednich.

— W analizie rozmów i aktywności użytkowników widzimy, że oferty publikowane przez pośredników bywają analizowane bardziej krytycznie. W innych branżach zazwyczaj ufamy specjalistom, natomiast w przypadku rynku nieruchomości częściej pojawia się potrzeba samodzielnej weryfikacji — mówi.

Jednocześnie podkreśla, że profesjonalne biura nieruchomości stanowią ważną część rynku ogłoszeń.

— Współpracujemy z wieloma agencjami i często obserwujemy wysoki poziom merytoryczny ich pracy. Dobrze przygotowane oferty, kompletna dokumentacja czy wsparcie w negocjacjach bardzo często przekładają się na szybszą finalizację sprzedaży — zaznacza.

Z drugiej strony, jak dodaje, użytkownicy portali często chętniej klikają ogłoszenia oznaczone jako sprzedaż bezpośrednia.

— Staramy się lepiej zrozumieć to zjawisko i analizujemy zachowania użytkowników. W dłuższej perspektywie liczymy jednak, że wraz z profesjonalizacją branży i większą transparentnością poziom zaufania do pośredników będzie rósł — mówi.

Plany Ministerstwa Rozwoju ws. regulacji pośredników nieruchomości

Dyskusja o przyszłości zawodu pośrednika nieruchomości nabrała tempa i trafiła na poziom rządowy. Tomasz Lewandowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, zapowiada wstępne prace nad zmianami dotyczącymi pośredników.

Jednym z głównych celów jest doprecyzowanie samej umowy pośrednictwa.

— Chciałbym, aby jasno wynikało z niej, czym jest ta umowa i do czego pośrednik się zobowiązuje. Pośrednik powinien ponosić odpowiedzialność nie tylko za kojarzenie stron, ale również za ustalenie stanu faktycznego, a być może także wstępnego stanu prawnego nieruchomości — mówi.

Kolejną istotną kwestią jest sposób pobierania wynagrodzenia. Minister przyznaje, że skłania się ku modelowi, w którym pośrednik reprezentuje jedną stronę i od niej pobiera prowizję.

Jednocześnie dopuszcza rozwiązania pośrednie, pod warunkiem zapewnienia pełnej transparentności.

— Absolutnym minimum powinno być jasne informowanie w umowie, jeśli pośrednik działa również na rzecz drugiej strony. Kupujący musi mieć pełną świadomość, że agent reprezentuje także interes sprzedającego — podkreśla.

Resort rozważa również wprowadzenie minimalnych wymogów kwalifikacyjnych, obowiązku kształcenia ustawicznego oraz systemu odpowiedzialności zawodowej.

Jeśli projekt zyska akceptację ministerstwa, pierwsze prekonsultacje z branżą mogą rozpocząć się już w kwietniu.

Rynek nieruchomości potrzebuje przejrzystości i stabilności

Debata na temat pracy pośredników nieruchomości uwypukla zróżnicowane doświadczenia klientów. Dla jednych agent jest nieodzownym wsparciem w złożonym procesie transakcyjnym, dla innych – kosztownym pośrednikiem, którego rola bywa niejasna.

Większość ekspertów jest jednak zgodna co do jednego: rynek potrzebuje większej przejrzystości zasad współpracy, obejmującej zarówno sposób ustalania wynagrodzeń, jak i zakres odpowiedzialności pośrednika.

Planowane przez ministerstwo zmiany mogą stanowić pierwszy krok w kierunku tej przejrzystości. Odpowiednio zaprojektowane regulacje mogą zwiększyć bezpieczeństwo klientów i podnieść standardy pracy w branży.

W obliczu rosnącej wartości nieruchomości i coraz większego znaczenia rynku mieszkaniowego, dyskusja o roli pośredników będzie prawdopodobnie nabierać na znaczeniu. Dla tysięcy Polaków kupno lub sprzedaż mieszkania to jedna z najważniejszych decyzji finansowych w życiu, a od jakości obsługi takiej transakcji zależy często bezpieczeństwo ich największego aktywa.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google. ### Wyniki Biznes Fakty: * **Potrzeba Regulacji:** Deregulacja rynku pośrednictwa nieruchomości w 2014 r. doprowadziła do zróżnicowania jakości usług i wzrostu liczby przypadkowych agentów, co uzasadnia potrzebę wprowadzenia nowych regulacji. * **Model Prowizji:** Model podwójnej prowizji (pobieranej od obu stron) budzi kontrowersje ze względu na potencjalny konflikt interesów, choć nie jest prawnie zakazany. Ministerstwo Rozwoju skłania się ku modelowi reprezentowania jednej strony przez pośrednika. * **Kwestie Inwestycyjne i Finansowe:** Wzrost wartości nieruchomości sprawia, że transakcje są coraz bardziej znaczące dla inwestorów i osób prywatnych. Jasne zasady działania pośredników wpływają na bezpieczeństwo tych inwestycji. Pośrednicy odgrywają rolę w weryfikacji zdolności kredytowej potencjalnych nabywców. * **Trendy na 2026:** Oczekiwane zmiany regulacyjne mogą wpłynąć na strukturę i standardy pracy pośredników. Możliwe jest wprowadzenie minimalnych wymogów kwalifikacyjnych, obowiązkowego kształcenia ustawicznego oraz rejestru pośredników, co ma na celu podniesienie profesjonalizmu branży i zaufania klientów. * **Zaufanie Klientów:** Dane z portali ogłoszeniowych wskazują na potrzebę budowania większego zaufania do pośredników, mimo że profesjonalne agencje często podnoszą jakość i tempo transakcji. * **Koszty Transakcyjne:** W kontekście zakupu nieruchomości, oprócz ceny głównej, kupujący muszą uwzględniać koszty takie jak podatek PCC, opłaty notarialne oraz ewentualne prowizje dla pośredników, co wpływa na ich zdolność kredytową i całkowity koszt nabycia.

Oryginał artykułu : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *