Odkryj nowe szanse na zyski: Inwestorzy indywidualni wkraczają na rynek

Z zadowoleniem przyjmuję fakt, że rządowy projekt Osobistych Kont Inwestycyjnych (OKI) przechodzi kolejne etapy legislacyjne, co daje realną szansę na jego uruchomienie od stycznia 2027 roku. Kluczowe będzie prawidłowe wdrożenie tego mechanizmu oraz jego skuteczna promocja wśród potencjalnych inwestorów. Naszym celem powinno być zatrzymanie jak największej części kapitału w kraju i skierowanie go na rozwój polskich spółek, zakładając wiarę w pomyślność polskiej gospodarki – pisze w swoim komentarzu dla Bankier.pl Anna Bąkała, członkini zarządu TFI Allianz Polska.

Jest szansa na więcej owoców wzrostu dla inwestorów detalicznych

/ Materiały prasowe

– Powinniśmy otwarcie dyskutować o problemach i wyzwaniach, a nie ograniczać rozmowy wyłącznie do omawiania sukcesów – ta refleksja Adama Górala, założyciela i prezesa grupy Asseco, zainaugurowała naszą debatę podczas gali rozdania nagród Asy Bankier 2026 i zachęciła do takiego właśnie, konstruktywnego podejścia.

Przyjrzyjmy się zatem polskiemu rynkowi kapitałowemu i jego znaczącym sukcesom, ale także zasobom finansowym gospodarstw domowych, które w wyniku rozwoju gospodarki również odnotowały istotny wzrost.

Reklama

Zobacz także

Cały świat na jednym rachunku. Ponad 71 tys. instrumentów finansowych (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)

Gdyby zadać pytanie, jaki odsetek kapitalizacji warszawskiej giełdy stanowi udział polskich inwestorów indywidualnych, niewielu – poza specjalistami – byłoby w stanie intuicyjnie wskazać właściwy rząd wielkości. Dane NBP wskazują, że środki te odpowiadają jedynie około 10 proc. wartości spółek notowanych na GPW. Dla porównania, inwestorzy zagraniczni posiadają w swoich portfelach 53 proc. całego kapitału. Nie jest to oczywiście komentarz deprecjonujący wysokie zainteresowanie polską giełdą ze strony kapitału zagranicznego – jego obecność wzmacnia rangę GPW, buduje zaufanie do rynku i zwiększa płynność obrotu.

Chodzi mi przede wszystkim o to, że **polscy inwestorzy indywidualni mogliby posiadać znacznie większy udział akcji polskich spółek w swoich portfelach.** Obecnie, spośród około 3 bilionów złotych oszczędności zgromadzonych przez gospodarstwa domowe, około 2 biliony złotych jest przechowywane w sposób pasywny w bankach, na kontach bieżących, oszczędnościowych oraz na lokatach. Gdyby nawet niewielka część tych środków została odpowiedzialnie zainwestowana na rynku kapitałowym, najlepiej w akcje polskich spółek, inwestorzy z Polski mogliby – patrząc na perspektywę 10-15 lat – wygenerować miliardy złotych zysków dzięki wzrostowi wycen i dywidendom. Taka zmiana nie wpłynęłaby negatywnie na profil ryzyka oszczędności Polaków, który nadal byłby bardziej zorientowany na bezpieczeństwo niż w wielu innych krajach.

Polska gospodarka i giełda wciąż dysponują sporym potencjałem wzrostu, dlatego niedostateczna reprezentacja polskich inwestorów indywidualnych na rynku ogranicza ich przyszłe możliwości partycypowania w tym rozwoju. Sytuacja korzystniejsza dla rynku ma miejsce wtedy, gdy szerokie grono inwestorów indywidualnych, którzy sami zazwyczaj nie są przedsiębiorcami, czerpie korzyści z rozwoju gospodarczego nie tylko poprzez wynagrodzenie za pracę, ale także poprzez wzrost wartości posiadanych akcji i dywidendy z funduszy inwestycyjnych lub bezpośrednio z rachunków maklerskich. Lepiej, gdy oszczędności gospodarstw domowych stanowią istotne źródło kapitału dla giełdy, niż jedynie wąski i niestabilny strumyk.

Jako rynek, przy wsparciu instytucji publicznych, włożyliśmy znaczący wysiłek w edukację inwestycyjną i promocję narzędzi takich jak fundusze inwestycyjne, które umożliwiają inwestowanie w spółki notowane na GPW. Osiągnęliśmy w tym zakresie sukcesy – rynek jest dziś wielokrotnie większy i bardziej dojrzały niż 15 czy 20 lat temu. Niemniej jednak, w ujęciu strukturalnym jest to wciąż zbyt mało w stosunku do potrzeb gospodarki oraz do powszechnego przekonania w społeczeństwie, że inwestowanie jest efektywnym sposobem na pomnażanie majątku i zapewnienie bezpieczeństwa finansowego.

Kwestią jest również wyobraźnia młodszego pokolenia polskich inwestorów, którzy mogą być bardziej zainteresowani czołowymi spółkami technologicznymi notowanymi na zagranicznych giełdach niż czołowymi polskimi firmami z GPW. Kapitał młodszych inwestorów może coraz szerzej odpływać z naszego kraju również z powodu braku własnych lub pokoleniowych doświadczeń z korzyściami płynącymi z inwestycji na polskiej giełdzie.

Z tych właśnie powodów cieszę się, że rządowy projekt Osobistych Kont Inwestycyjnych (OKI) przechodzi kolejne etapy legislacyjne i istnieje szansa na jego uruchomienie od stycznia 2027 roku. Teraz kluczowe będzie jego prawidłowe wdrożenie i efektywne wypromowanie wśród potencjalnych inwestorów.

Działajmy wspólnie, aby jak największa liczba polskich inwestorów indywidualnych mogła skorzystać na wzroście polskiej gospodarki w nadchodzących latach. Ograniczmy skalę utraconych przez nich korzyści. **Zatrzymajmy jak najwięcej kapitału w kraju i „zatrudnijmy” go do rozwijania naszych spółek, zakładając wiarę w pomyślność naszej gospodarki.**

Anna Bąkała, członkini zarządu TFI Allianz Polska

Odkryj nowe szanse na zyski: Inwestorzy indywidualni wkraczają na rynek 3

Odkryj nowe szanse na zyski: Inwestorzy indywidualni wkraczają na rynek 4

Bankier.pl


Wyniki Biznes Fakty:

  • Według danych NBP, polscy inwestorzy indywidualni posiadają zaledwie około 10% wartości spółek notowanych na GPW, podczas gdy inwestorzy zagraniczni kontrolują 53%.
  • Około 2 biliony złotych z 3 bilionów złotych oszczędności gospodarstw domowych jest przechowywane w pasywnych formach, takich jak konta bankowe i lokaty.
  • Projekt Osobistych Kont Inwestycyjnych (OKI) ma zostać uruchomiony od stycznia 2027 roku, z celem zwiększenia zaangażowania kapitału krajowego w rozwój polskich spółek.
  • W perspektywie 10-15 lat, odpowiedzialne inwestycje w akcje polskich spółek mogłyby przynieść inwestorom indywidualnym miliardy złotych zysków z tytułu wzrostu wycen i dywidend.
  • Rynek kapitałowy w Polsce, mimo znaczącego rozwoju w ostatnich dwóch dekadach, nadal nie odpowiada w pełni potrzebom gospodarki w zakresie pozyskiwania kapitału.
  • Prognozuje się, że polska gospodarka i giełda posiadają znaczący potencjał wzrostu, co podkreśla potrzebę zwiększenia udziału krajowych inwestorów indywidualnych.
  • Tendencja odpływu kapitału młodszych inwestorów na rynki zagraniczne jest obserwowana, m.in. z powodu braku doświadczeń z inwestycjami na GPW.
  • Rentowność lokat bankowych i kont oszczędnościowych, choć stanowi bezpieczną formę przechowywania środków, w obecnych warunkach rynkowych zazwyczaj nie zapewnia realnego wzrostu wartości kapitału w długim terminie, w przeciwieństwie do potencjalnych zysków z inwestycji giełdowych, uwzględniając fakt, że zdolność kredytowa może wpływać na dostępność i koszt finansowania inwestycji.
  • Prognozowane trendy dla rynku nieruchomości wskazują na stabilizację cen, z ograniczonym wzrostem czynszów w segmencie komercyjnym (np. biurowym czy handlowym) w latach 2026-2027, co może nieznacznie wpływać na dynamikę inwestycji w tym sektorze, wymagając od deweloperów przemyślanej strategii budowania przewagi konkurencyjnej.

Informacje przygotowane na podstawie materiałów : www.bankier.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *