Organy podatkowe monitorują przelewy, w tym płatności BLIK. W mediach społecznościowych często pojawiają się informacje, jakoby urząd skarbowy interesował się nawet niewielkimi przelewami od rodziny czy znajomych, dokonywanymi za pomocą BLIKA, np. za wspólną kolację. Jak wygląda to w praktyce? Wyjaśniamy.
BLIK stanowi obecnie wygodny sposób dokonywania płatności za towary i usługi. Może on również wzbudzić zainteresowanie organów podatkowych, gdyż każdy przelew podlega potencjalnej analizie pod kątem jego celu i pochodzenia. Organy podatkowe mogą badać:
— czy przelewy dokonane za pomocą BLIKA stanowią darowizny lub pożyczki, od których należałoby zapłacić podatek,
— czy nie są to płatności związane ze sprzedażą w ramach niezarejestrowanej działalności gospodarczej, od której również powinny zostać odprowadzone podatki,
— czy wydatek, na który dokonano płatności BLIKIEM, znajduje pokrycie w ujawnionych przez podatnika źródłach dochodu.
— Z perspektywy urzędu skarbowego BLIK nie stanowi żadnego wyjątku. Jest to po prostu kolejna forma przelewu bankowego. Dla organów podatkowych istotny jest nie sam sposób techniczny, lecz przepływ środków pieniężnych i kontekst takiej transakcji — potwierdza Jacek Dziuba, doradca podatkowy i ekspert ds. finansów.
Czytaj też: Wybierasz się w podróż służbową? Ten problem może Cię dopaść już w hotelu lub po powrocie
W jaki sposób urzędy skarbowe mogą analizować przelewy BLIK?
Organy podatkowe mogą kontrolować przelewy BLIK, podobnie jak inne przelewy dokonywane przez podatników. Nie dzieje się to jednak automatycznie.
Jak wyjaśnia Jacek Dziuba, organy podatkowe dysponują narzędziami umożliwiającymi analizę przepływów na rachunkach bankowych podatników. — Dotyczy to zarówno tradycyjnych przelewów, jak i szybkich płatności mobilnych, w tym BLIK-a. Nie oznacza to jednak, że każdy pojedynczy przelew jest na bieżąco weryfikowany przez pracownika urzędu — dodaje Jacek Dziuba.
Doradca podatkowy tłumaczy, że organy podatkowe przeprowadzają tzw. analizę ryzyka. Analiza ta uwzględnia między innymi takie czynniki, jak: czy płatność jest jednorazowa, czy ma charakter powtarzalny, jakie są wysokości przelewów oraz czy osoba dokonująca przelewu BLIKIEM (lub w inny sposób) może pozwolić sobie na taki wydatek, czyli czy ma on pokrycie w ujawnionych i opodatkowanych dochodach lub przychodach podatnika.
— W praktyce pojedynczy przelew z tytułem „zwrot za obiad” najprawdopodobniej nie wzbudzi zainteresowania organów podatkowych. Sytuacja może być inna w przypadku regularnych wpływów lub znaczących kwot, które nie znajdują pokrycia w oficjalnie zadeklarowanych dochodach — stwierdza Jacek Dziuba.
Prywatne przelewy pod lupą urzędu skarbowego. Co jest sprawdzane?
Najczęściej obawy podatników dotyczą przelewów dokonywanych między osobami fizycznymi.
Organy podatkowe mogą kontrolować takie przelewy i faktycznie to czynią. — Jeśli urząd skarbowy zauważy powtarzalne przelewy lub znaczące kwoty, może uznać, że podatnik otrzymał darowiznę — tłumaczy Jacek Dziuba.
— Kluczowe w takiej sytuacji jest to, czy darowizna została prawidłowo zgłoszona do opodatkowania i udokumentowana (np. przelewem). W praktyce urzędy skarbowe analizują nie tylko sam fakt dokonywania przelewów, ale także ich częstotliwość oraz relacje między stronami transakcji (darczyńcą a obdarowanym) — przyznaje doradca podatkowy.
Należy przypomnieć, że w przypadku darowizn obowiązują kwoty wolne od podatku (które są sumowane w okresach pięcioletnich). Przelewy środków pieniężnych między najbliższymi członkami rodziny, przekraczające te kwoty wolne, są zwolnione z podatku pod warunkiem, że obdarowany zgłosi je do urzędu skarbowego w ciągu sześciu miesięcy od otrzymania.
Aktualne kwoty wolne od podatku od spadków i darowizn wynoszą:
- 36 120 zł dla osób zaliczanych do I grupy podatkowej (najbliższa rodzina, np. małżonkowie, rodzice, dzieci),
- 27 090 zł dla osób zaliczanych do II grupy podatkowej (dalsza rodzina),
- 5 733 zł dla osób zaliczanych do III grupy podatkowej (osoby niespokrewnione).
Zwrot wydatków jako darowizna, czy jednak nie?
Co w sytuacji, gdy przelew BLIK (lub inny) dotyczy zwrotu poniesionych kosztów – na przykład za wakacje, wspólne zakupy czy opłaty? Podatnicy często przyjmują takie uzasadnienie w kontaktach z organami podatkowymi, licząc na to, że urząd skarbowy nie potraktuje takiego zwrotu jako darowizny. W rzeczywistości jednak każdy przelew może zostać potencjalnie uznany za darowiznę, a kluczowe jest, czy jego wartość mieści się w limicie kwoty wolnej od podatku.
— Jednorazowy zwrot wydatków raczej nie zostanie zakwalifikowany jako darowizna. Problem pojawia się, gdy tego typu przelewy są liczne i regularne. Wówczas urząd skarbowy może uznać, że mamy do czynienia z przysporzeniem majątkowym — potwierdza Jacek Dziuba. Ekspert przytacza przykład opisanej w mediach sprawy, gdzie organy podatkowe zakwestionowały kilkanaście przelewów od rodzica na rzecz dziecka, ponieważ kwoty darowizn przekraczały limit kwoty wolnej od podatku, a argumentacja podatnika okazała się nieskuteczna.
Wielu podatników błędnie zakłada, że odpowiedni tytuł przelewu, taki jak „zwrot za wakacje” czy „zwrot kosztów”, rozwiązuje problem i zniechęca organy podatkowe do weryfikacji. W rzeczywistości, chociaż opis przelewu ma znaczenie, nie zawsze stanowi on wystarczającą ochronę. — Tytuł przelewu może pomóc, ale nie stanowi tarczy ochronnej — zaznacza Jacek Dziuba. — Jeśli analiza wykaże, że przelewy mają charakter regularny i są znaczące, sam opis transakcji nie przekona urzędu skarbowego, że nie doszło do darowizny lub uzyskania przychodu.
Przelewy BLIK jako potencjalna działalność gospodarcza – jakie są ryzyka?
Znacznie większe ryzyko pojawia się w sytuacji, gdy przelewy pochodzą od wielu różnych osób. W takich okolicznościach organy podatkowe mogą uznać, że podatnik prowadzi niezarejestrowaną działalność gospodarczą. Oznacza to, że powinien on odprowadzać podatek dochodowy zgodnie z ogólnymi zasadami.
— Jeżeli na rachunek bankowy regularnie wpływają środki od wielu osób, urząd skarbowy może przyjąć, że są to płatności za świadczone usługi lub sprzedane towary. Konsekwencje mogą być wówczas poważne: konieczność zapłaty zaległego podatku wraz z odsetkami, a nawet obowiązek wstecznego naliczenia składek ZUS — ostrzega ekspert.
Jacek Dziuba podkreśla, że najlepszą ochroną jest spójność działań, rzetelne dokumentowanie rozliczeń oraz zdrowy rozsądek – zarówno w relacjach prywatnych, jak i biznesowych.
Należy również zaznaczyć, że organy podatkowe analizują również stronę wydatkową. Jeśli podatnik nabył towar lub usługę, za które zapłacił BLIKIEM, urząd skarbowy może zbadać, czy dany wydatek miał pokrycie w ujawnionych przez podatnika źródłach dochodu. W przypadku braku takiego pokrycia i niemożności wykazania przez podatnika pochodzenia środków na zakup, może zostać nałożony podatek w wysokości 75% od nieujawnionych źródeł przychodów.
Autor: Łukasz Zalewski, dziennikarz działu Prawo Business Insider Polska
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Wyniki Biznes Fakty:
- Przelewy BLIK pod kontrolą: Organy podatkowe traktują przelewy BLIK jako zwykłe przelewy bankowe i mogą je analizować pod kątem podatkowym.
- Potencjalne powody zainteresowania fiskusa: Urzędy skarbowe mogą badać, czy przelewy nie stanowią niezgłoszonych darowizn, pożyczek, czy dochodów z nieujawnionej działalności gospodarczej.
- Analiza ryzyka, nie automatyzm: Organy podatkowe stosują analizę ryzyka. Pojedyncze, niewielkie przelewy (np. za obiad) rzadko wzbudzają zainteresowanie. Kluczowe są powtarzalność, wysokie kwoty i brak pokrycia w dochodach.
- Darowizny i kwoty wolne: Powtarzalne lub wysokie przelewy między osobami fizycznymi mogą zostać uznane za darowizny. Należy pamiętać o kwotach wolnych od podatku (36 120 zł dla I grupy, 27 090 zł dla II grupy, 5 733 zł dla III grupy) i obowiązku zgłoszenia darowizny do urzędu w ciągu 6 miesięcy.
- Tytuł przelewu nie wystarczy: Opis przelewu (np. „zwrot za wakacje”) może pomóc, ale nie stanowi gwarancji zwolnienia z analizy podatkowej, jeśli transakcje mają charakter regularny i znaczący.
- Ryzyko niezarejestrowanej działalności: Wpływy od wielu osób mogą sugerować prowadzenie działalności gospodarczej bez rejestracji, co wiąże się z obowiązkiem zapłaty zaległych podatków, odsetek i składek ZUS.
- Kontrola wydatków: Urząd skarbowy może sprawdzać, czy wydatki, w tym te opłacone BLIKIEM, mają pokrycie w ujawnionych dochodach. Brak pokrycia może skutkować 75% podatkiem od nieujawnionych źródeł przychodów.
- Zasada zdrowego rozsądku: Najlepszą ochroną jest spójność działań, rzetelne dokumentowanie rozliczeń i stosowanie się do zasady zdrowego rozsądku w relacjach prywatnych i biznesowych.
Więcej informacji na : businessinsider.com.pl
