Kontrole w Dino: Czy sieć opóźnia pracę PIP? Głos zabiera Główny Inspektor Pracy

„`html

W skrócie: Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) boryka się z problemami proceduralnymi w przeprowadzaniu kontroli w sklepach sieci Dino, gdzie odnotowano zbyt niskie temperatury. Mimo rozpoczęcia blisko 150 kontroli, większość z nich (ponad 80%) jest w toku z powodu trudności w uzyskaniu podpisów pod protokołami pokontrolnymi od przedstawicieli sieci. Zmiana wewnętrznych pełnomocnictw kierowników sklepów uniemożliwia im podpisywanie dokumentów, co wydłuża proces i uniemożliwia natychmiastowe zakończenie postępowań. Planowana reforma PIP, która miała uprościć te procedury, została okrojona i nie obejmuje już zniesienia obowiązku podpisywania protokołów. Niemniej jednak, w przypadkach bezpośredniego zagrożenia zdrowia pracowników, PIP jest w stanie nakładać ustne decyzje o natychmiastowym charakterze, co już przyniosło poprawę warunków w niektórych placówkach.

Wyzwania proceduralne PIP w kontrolach sieci Dino

Od początku stycznia bieżącego roku Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) prowadzi intensywne działania kontrolne w placówkach handlowych sieci Dino. Głównym powodem interwencji są sygnały o nieodpowiednich warunkach temperaturowych panujących w sklepach, które miały przypominać warunki chłodnicze. Jak ujawnia Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy, mimo zainicjowania niemal 150 postępowań, zdecydowana większość, bo aż 120 z nich, pozostaje niezakończona. Problem nie leży w braku nieprawidłowości, lecz w zawiłościach proceduralnych, z którymi muszą się mierzyć inspektorzy.

Marcin Stanecki, główny inspektor pracy, o kontrolach w Dino
Marcin Stanecki, główny inspektor pracy, o kontrolach w Dino | Foto: Adam Burakowski/East News / East News

Ograniczenia w procedurach administracyjnych

Kluczową przeszkodą w formalnym domknięciu kontroli jest wymóg podpisania protokołu pokontrolnego przez przedstawiciela pracodawcy. Bez tego dokumentu nie można rozpocząć biegu siedmiodniowego terminu na ewentualne zgłoszenie uwag przez przedsiębiorcę, a co za tym idzie, nie można wydać formalnej decyzji pokontrolnej. Według danych przedstawionych przez Głównego Inspektora Pracy, obecnie 57 protokołów czeka na podpis, co znacząco blokuje pracę inspekcji.

Zmiana zakresu pełnomocnictw jako przyczyna opóźnień

Główny Inspektor Pracy wyjaśnia, że opóźnienia wynikają z wewnętrznych zmian organizacyjnych w sieci Dino. Okazało się, że zakres pełnomocnictw kierowników poszczególnych sklepów został zmodyfikowany, w wyniku czego stracili oni uprawnienia do podpisywania protokołów w miejscu przeprowadzonej kontroli. Kompetencje te zostały przeniesione na poziom regionalny, co wymaga od PIP dodatkowych kroków proceduralnych. Konieczne jest teraz prawidłowe doręczenie protokołów upoważnionym osobom, co może odbywać się osobiście w siedzibie Okręgowego Inspektoratu Pracy, za pośrednictwem tradycyjnej poczty lub drogą elektroniczną. Te dodatkowe czynności, niezależne od urzędu, nieuchronnie wydłużają proces administracyjny.

Potencjalne konsekwencje i mechanizmy interwencyjne PIP

Marcin Stanecki podkreśla, że choć opóźnienia mogą budzić niezadowolenie, istniejące procedury mają na celu ochronę pracodawców i zapewnienie im możliwości odniesienia się do ustaleń kontrolnych. Niemniej jednak, w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia pracowników, takich jak drastycznie niskie temperatury, PIP ma możliwość wydawania ustnych decyzji o charakterze natychmiastowym. Takie interwencje, stosowane w przypadkach niskich temperatur, doprowadziły już do poprawy warunków w niektórych sklepach, między innymi poprzez instalację nagrzewnic czy regulację systemów chłodzących.

Co do potencjalnych konsekwencji dla pracodawców, Główny Inspektor Pracy zaznacza, że nie można postawić zarzutu celowego odwlekania kontroli, jeśli sieć dąży do ujednolicenia odpowiedzi na ustalenia pokontrolne w skali całego regionu. PIP dysponuje jednak szerokim wachlarzem sankcji w przypadku potwierdzenia naruszeń przepisów BHP. Mogą one obejmować od decyzji nakazujących wstrzymanie pracy w nieodpowiednich warunkach, przez zalecenia inwestycji w poprawę warunków, po mandaty karne (do 2 000 złotych) czy wnioski o ukaranie grzywną sądową (do 30 000 złotych).

Wpływ na rynek pracy i perspektywy zmian legislacyjnych

Reforma PIP a jej okrojona wersja

W kontekście opisanych trudności proceduralnych, istotne jest odniesienie się do planowanej reformy Państwowej Inspekcji Pracy. W pierwotnych założeniach nowelizacji ustawy o PIP przewidywano uproszczenie procedur, w tym zniesienie obowiązku podpisywania protokołów przez pracodawców. Taka zmiana usprawniłaby nie tylko kontrolę umów cywilnoprawnych, ale także kontrolę warunków BHP, przyspieszając działania inspekcji. Niestety, w najnowszej wersji nowelizacji, która została przyjęta przez Stały Komitet Rady Ministrów i trafiła do dalszych prac, korzystne dla inspekcji przepisy dotyczące uproszczenia procedur kontrolnych zostały wyeliminowane.

Pozostawienie obowiązku podpisywania protokołów może nadal stanowić furtkę dla pracodawców do wydłużania postępowań. Choć PIP zapewnia, że działania inspekcji ostatecznie przynoszą efekty, obecna sytuacja pokazuje, że procedury administracyjne mogą być wykorzystywane jako narzędzie opóźniające reakcję na stwierdzone nieprawidłowości.

Stan prawny dotyczący warunków pracy

Obecne przepisy prawa pracy określają minimalne normy temperaturowe dla pomieszczeń pracy. Zgodnie z nimi, temperatura w miejscu wykonywania pracy nie może być niższa niż 14 stopni Celsjusza. W przypadku prac biurowych lub lekkich, niewymagających znacznego wysiłku fizycznego, dolna granica wynosi 18 stopni Celsjusza. W sytuacjach, gdy warunki pracy nie pozwalają na utrzymanie tych norm (np. ze względu na charakter technologiczny obiektu), pracodawca jest zobowiązany zapewnić zatrudnionym odpowiednie środki ochrony, takie jak ciepła odzież, posiłki regeneracyjne, gorące napoje oraz stosowne przerwy.

Analiza Biz Fakty

Sytuacja z kontrolami w sieci Dino podkreśla fundamentalny problem polskiego rynku pracy: napięcie między skuteczną egzekucją prawa a administracyjnymi barierami, które mogą być wykorzystywane przez pracodawców do opóźniania wprowadzenia niezbędnych zmian. Dla polskich konsumentów oznacza to potencjalnie dalsze funkcjonowanie sklepów w nieoptymalnych warunkach zimą, choć z drugiej strony, wzmożona uwaga mediów i działania PIP mogą przyspieszyć poprawę sytuacji. Dla sektora handlowego, zwłaszcza dużych sieci, jest to sygnał, że nawet pozornie drobne zmiany proceduralne wewnątrz organizacji mogą mieć znaczące konsekwencje dla zewnętrznych organów kontrolnych i wpływać na postrzeganie firmy.

Wyniki Biznes Fakty:

Konkretna rada dla pracodawców: Wdrożenie przejrzystych i spójnych procedur zarządzania pełnomocnictwami oraz bieżące monitorowanie zmian w przepisach prawa i procedurach kontrolnych to klucz do uniknięcia nieprzewidzianych opóźnień i potencjalnych sankcji. W przypadku sieci handlowych, gdzie liczy się szybkość reakcji i efektywność operacyjna, proaktywne zarządzanie zgodnością z prawem, a nie tylko reagowanie na kontrole, powinno stać się priorytetem.

„`

Na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *