Podatek od zysków paliwowych: Polska wyprzedza wytyczne UE. Sprawdź, co to oznacza!

Producenci paliw, importerzy oraz nabywcy paliwa z UE będą zobowiązani do zapłaty 75-procentowego podatku od nadzwyczajnych zysków. Poniżej prezentujemy szczegóły projektu ustawy z 15 maja br.

Cysterna Orlenu (zdjęcie ilustracyjne)
Cysterna Orlenu (zdjęcie ilustracyjne) | Foto: ARKADIUSZ ZIOLEK / East News

Business Insider uzyskał dostęp do projektu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków z tytułu wytwarzania niektórych paliw ciekłych i ich obrotu, datowanego na 15 maja br. Projekt ma zostać przyjęty przez rząd do końca czerwca, a jego celem jest pozyskanie co najmniej kilku miliardów złotych dodatkowych wpływów do budżetu państwa.

Zgodnie z projektem, polski podatek obejmie podmioty, dla których przychody ze sprzedaży paliw stanowią co najmniej 20% całkowitych przychodów. Wyłączeni z tego obowiązku będą mikro, mali i średni przedsiębiorcy. Podatek będzie wynosił 75%. Anonimowy ekspert ocenia, że projekt jest restrykcyjny i znacząco wykracza poza podobne rozwiązania (tzw. windfall tax, czyli podatek od nadmiarowych zysków) wprowadzone w innych krajach Unii Europejskiej.

Kto, od czego i jaki ma zapłacić podatek

Projekt ustawy przewiduje, że podatek obejmie:

  • producentów paliw ciekłych, a także
  • podmioty sprowadzające paliwa z zagranicy, czyli importerów oraz podatników dokonujących wewnątrzwspólnotowego nabycia paliw w okresie od 1 marca 2026 r. do 31 grudnia 2026 r.

Przedmiotem opodatkowania podatkiem od nadzwyczajnych zysków będą przychody ze sprzedaży paliw ciekłych generujące nadzwyczajny zysk.

Zgodnie z projektem, nadzwyczajny zysk zdefiniowano jako nadwyżkę przychodów ze sprzedaży paliw ciekłych osiągniętych przez podatnika ponad kwotę przychodów z tego tytułu, jaka zostałaby uzyskana przy zastosowaniu średniej marży sprzedaży paliw ciekłych z roku 2025 powiększonej o 20%. Ta wartość stanowić będzie tzw. marżę referencyjną i zarazem podstawę opodatkowania. Zarówno średnia marża, jak i marża referencyjna będą obliczane według wzorów określonych w ustawie, a następnie porównywane.

W praktyce nowy podatek będą musiały zapłacić podmioty, u których w okresie od 1 marca do 31 grudnia 2026 r. marża sprzedaży (BMS) paliw ciekłych przekroczy marżę referencyjną. Tak zdefiniowane nadmiarowe zyski zostaną opodatkowane według stawki 75%.

Ustawa ma wejść w życie 1 sierpnia 2026 r., jednak podatnicy będą musieli zapłacić podatek z mocą wsteczną, już za okres od 1 marca 2026 r. Pierwszą zaliczkę na podatek za ten okres należy uiścić do 25 sierpnia. Kolejne zaliczki będą płatne miesięcznie.

Polski podatek od nadzwyczajnych zysków jest restrykcyjny

Według anonimowego przedstawiciela branży paliwowej, projekt jest bardzo restrykcyjny. Łączy on trzy kluczowe elementy: bardzo szeroką definicję podatnika, niski i łatwy do przekroczenia punkt odniesienia oraz bardzo wysoką stawkę podatkową.

— Podatek obejmuje podmioty już od progu 20% przychodów z paliw, podczas gdy standard unijny z rozporządzenia 2022/1854 zakładał próg 75% przychodów z paliw kopalnych. Oznacza to znacznie szerszą bazę podatników niż w UE — stwierdza rozmówca. Ponadto, podatek dotyczy nie tylko producentów paliw, ale również importerów i podmiotów dokonujących nabycia wewnątrzwspólnotowego, co również wykracza poza dominujący w Europie model koncentrujący się głównie na producentach ropy i gazu.

Jako punkt odniesienia dla przychodów brane jest pod uwagę wyłącznie wyniki z jednego roku (2025), podczas gdy standard europejski bazował na średniej z czterech lat (najczęściej 2018-2021). — To fundamentalne odstępstwo od logiki windfall tax w UE — komentuje nasz rozmówca.

Projekt w innych aspektach również odbiega od standardu unijnego. Według przedstawiciela branży:

— w Polsce podstawą opodatkowania jest nadwyżka odnosząca się do marży sprzedaży, a nie dochód podatkowy lub wynik finansowy brutto, które są standardem w innych państwach UE oraz w modelu unijnym;

— konstrukcja oparta na marży sprzedaży nie uwzględnia wielu kosztów operacyjnych (logistyki, finansowania, kosztów ogólnych, kosztów walutowych), co czyni ją bardziej restrykcyjną niż europejskie odpowiedniki;

stawka 75% lokuje polski projekt wśród najbardziej agresywnych rozwiązań w Europie. Większość państw UE stosowała poziom 33%, a czeski model przewidywał 60%;

— projekt nie przewiduje ulg inwestycyjnych ani mechanizmów typu Investment Allowance (możliwość odliczenia kosztów zakupu aktywów trwałych, takich jak maszyny i urządzenia, od zysku, co zmniejszałoby podstawę opodatkowania), które funkcjonują np. w Wielkiej Brytanii i części państw UE w celu ochrony inwestycji transformacyjnych;

— projekt nie przewiduje również mechanizmów bezpieczeństwa typowych dla innych jurysdykcji, takich jak np. mechanizm wygaszania podatku przy spadku cen surowców, możliwość odliczania inwestycji, uwzględnienie strat z lat ubiegłych, korekta walutowa dla importerów.

Problemem jest również to, że ustawa ma działać z mocą wsteczną – wejdzie w życie 1 sierpnia 2026 r., ale obejmie przychody osiągane od 1 marca 2026 r. — To ostrzejsze podejście niż w większości państw UE i budzi wątpliwości co do zasady pewności prawa — komentuje rozmówca.

Wyniki Biznes Fakty:

Wprowadzenie 75% podatku od nadzwyczajnych zysków dla podmiotów z branży paliwowej, obejmujące również importerów i nabywców z UE, znacząco wpłynie na sektor. W 2026 roku przedsiębiorcy będą musieli uwzględnić w swoich planach finansowych dodatkowe obciążenie podatkowe, które może ograniczyć ich marże i zyski. Restrykcyjne warunki projektu, w tym szeroka definicja podatnika i wsteczne działanie przepisów, mogą budzić niepewność prawną i negatywnie wpływać na decyzje inwestycyjne. Firmy będą musiały dokładnie analizować swoją strukturę przychodów i marż, aby prawidłowo naliczyć i odprowadzić nowy podatek, co może wiązać się z koniecznością wdrożenia nowych systemów księgowych i procedur.

Oryginał artykułu : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *