Czy można pozwać właścicieli Instagrama, Facebooka lub YouTube’a w Polsce za uzależnienie dziecka i wygrać odszkodowanie?
Tak, w Polsce istnieje możliwość pozwania właścicieli platform takich jak Instagram, Facebook czy YouTube za uzależnienie dziecka i dochodzenia odszkodowania. Jak zaznacza radca prawny Maciej Gawroński, nie będzie to jednak proces prosty i będzie wymagał odwagi od polskich sądów.
Amerykański precedens: Giganci technologiczni odpowiedzialni za szkody psychiczne
Amerykański sąd uznał Google (właściciela YouTube) oraz Meta (właściciela Facebooka i Instagrama) za współodpowiedzialne za szkody psychiczne u 20-letniej obecnie Kaley. Kobieta argumentowała, że korzystanie z serwisów, rozpoczęte w szkole podstawowej, doprowadziło do poważnych problemów ze zdrowiem psychicznym, w tym lęków, zaburzeń postrzegania własnego ciała i myśli samobójczych.
Ława przysięgłych zasądziła na jej rzecz łącznie 3 miliony dolarów odszkodowania (około 12 milionów złotych), z czego 70% ma zapłacić Meta, a 30% Google. Jest to pierwszy proces, w którym giganci technologiczni zostali pociągnięci do odpowiedzialności za krzywdy wyrządzone dzieciom, nie z powodu treści udostępnianych przez użytkowników, lecz z powodu mechanizmów działania samych platform.
Wyzwania prawne w Polsce: Odwaga i potencjał intelektualny sądów
Radca prawny Maciej Gawroński potwierdza możliwość takiego pozwu w Polsce, podkreślając jednak, że konfrontacja z Big Techem i polskimi realiami sądowymi będzie niezwykle trudna. Wskazuje na potrzebę „odwagi i potencjału intelektualnego” polskich sądów w tego typu sprawach, określając je jako „wojnę, a nie zwykły proces”.
Taktyki procesowe Big Techów i kwestie jurysdykcji
Mecenas Gawroński zwraca uwagę na potencjalne trudności prawne, takie jak próby sabotowania postępowań przez pozwane firmy, w tym żądania doręczenia dokumentów w języku angielskim. Kluczowa staje się również kwestia wyboru podmiotu pozwanego (np. Meta Ireland czy Meta Inc. w USA) oraz potencjalne kwestionowanie przez Facebooka prawa rodziców do złożenia pozwu w imieniu dziecka bez zgody sądu rodzinnego.
Pozew przeciwko TikTokowi: Podobne podstawy prawne, ale niepewna analogia praktyk
Co do pozwu przeciwko właścicielowi TikToka, który jest obecnie bardzo popularny wśród dzieci, mec. Gawroński wskazuje, że podstawy prawne byłyby zasadniczo tożsame z tymi wobec innych platform. Podkreśla jednak, że nie jest pewne, czy praktyki TikToka są w pełni analogiczne do działań poprzedników, a także, że u starszych roczników szkody mogły już zostać wyrządzone przez wcześniejsze serwisy.
Podstawy prawne pozwu w Polsce
Według radcy prawnego Gawrońskiego, główną podstawą pozwu mógłby być art. 24 Kodeksu cywilnego dotyczący ochrony dóbr osobistych. Zgodnie z nim, osoba, której dobro osobiste jest zagrożone, może żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny.
Dodatkowo można powołać się na art. 415 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.
Jako podstawę posiłkową można również rozważyć przepisy europejskiego Digital Services Act (Aktu o usługach cyfrowych), choć powoływanie się na te nowe regulacje mogłoby skomplikować sprawę, zwłaszcza jeśli chodzi o zdarzenia sprzed ich wejścia w życie.
Wyzwania związane z dokumentowaniem szkody i dowodzeniem winy
Głównym problemem w tego typu sprawach jest udokumentowanie mechanizmów uzależniających stosowanych przez platformy oraz udowodnienie intencji ich twórców. Polskie sądy niechętnie podchodzą do spraw precedensowych i skomplikowanych, a samo powołanie się na amerykańskie uzasadnienie wyroku nie byłoby wystarczające.
Do udowodnienia winy i szkody konieczne byłoby prawdopodobnie pozyskanie materiałów z amerykańskiego postępowania, opinii zagranicznych biegłych, a także zaświadczeń o uzależnieniu i dokumentacji terapii. Sąd z pewnością wymagałby opinii polskiego biegłego, co mogłoby stanowić dodatkowe obciążenie dla poszkodowanego dziecka.
Najlepszą perspektywą byłoby znalezienie młodej osoby ze stwierdzonym uzależnieniem i udokumentowaną historią problemów wynikających z używania mediów społecznościowych. Warto zaznaczyć, że takie spory wymagają współpracy zespołu specjalistów z różnych dziedzin: prawa, psychologii uzależnień oraz specjalistów od prawa nowych technologii.
Doświadczenia kancelarii GP Partners w sporach z Metą
Kancelaria GP Partners Gawroński, Biernatowski ma doświadczenia w sprawach przeciwko Mety, które studzą optymizm. Przykładem jest sprawa Konfederacji, której odmówiono prawa do rozpoznania pozwu w Polsce, mimo zarzutów rangi konstytucyjnej. Choć istnieją przykłady wygranych spraw (jak w przypadku Stowarzyszenia Społeczna Inicjatywa Narkopolityki), doświadczenie pokazuje, że sądy różnie podchodzą do sporów z gigantami technologicznymi.
Koszty procesu i wysokość odszkodowania
Koszty prowadzenia sprawy są znaczące i obejmują wydatki na analizy, opinie biegłych, koszty sądowe oraz wynagrodzenie prawników. Opłata sądowa od pozwu wynosi 5% wartości roszczenia, z maksymalną kwotą 100 tysięcy złotych. Oznacza to, że dochodzenie odszkodowania w wysokości 2 milionów złotych lub więcej wiązałoby się z koniecznością uiszczenia tej maksymalnej opłaty.
Ważną kwestią jest również potencjalna wysokość odszkodowania. W Polsce zasądzane kwoty za szkody moralne są zazwyczaj symboliczne, a o odszkodowaniu rzędu kilkunastu milionów złotych, jak w amerykańskim przypadku, można jedynie pomarzyć. W USA istnieje instytucja „punitive damages” (odszkodowania karnego), która ma na celu nie tylko rekompensatę krzywdy, ale także zniechęcenie firm do kontynuowania szkodliwych praktyk. W Europie zadośćuczynienie skupia się na wąsko rozumianej krzywdzie, co prowadzi do trywializacji problemu.
Wygrana w Polsce nie gwarantuje zmiany praktyk platform
Mecenas Gawroński podkreśla, że wygrana w polskim procesie niekoniecznie musi doprowadzić do zmiany szkodliwych metod działania właścicieli platform społecznościowych. Jeśli zasądzone odszkodowanie i ryzyko związane z podobnymi sprawami będą mogły być wliczone w koszty działalności, nie wpłynie to znacząco na rachunek zysków i strat, co nie skłoni ich do zmiany postępowania.
Wyniki Biznes Fakty:
Regulacje dotyczące odpowiedzialności platform cyfrowych i możliwe wyroki odszkodowawcze, choć na razie przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, stanowią sygnał dla przedsiębiorców działających w obszarze nowych technologii w Polsce. Zwracają one uwagę na potrzebę transparentności i etycznych praktyk w projektowaniu usług cyfrowych, szczególnie tych skierowanych do młodych użytkowników. W kontekście nadchodzących zmian prawnych w 2026 roku, związanych z regulacjami takimi jak Digital Services Act, firmy powinny analizować ryzyko prawne i budować strategie zgodności (compliance) uwzględniające potencjalne roszczenia z tytułu szkód psychicznych i uzależnień. W Polsce jednak wyzwaniem pozostaje uzyskanie znaczących odszkodowań, co może skłaniać do poszukiwania rozwiązań prawnych na poziomie Unii Europejskiej lub do nacisku na zmiany w polskim prawie, aby lepiej chronić obywateli przed negatywnymi skutkami nadmiernego korzystania z mediów społecznościowych.
Oryginał artykułu : businessinsider.com.pl
