Sejm wybiera nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa
W najbliższy piątek Sejm ma dokonać wyboru 15 sędziów, którzy zasiądą w Krajowej Radzie Sądownictwa (KRS). Proces ten różni się od głosowania nad kandydatami na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Posłowie będą głosować nad jedną, zbiorczą listą kandydatów, co może prowadzić do kontrowersji, zwłaszcza w kontekście obecności na niej sędziego Łukasza Piebiaka, zgłoszonego przez Prawo i Sprawiedliwość.
Decyzja o jednej liście kandydatów
Zgodnie z Ustawą o Krajowej Radzie Sądownictwa, sejmowa Komisja ds. Prawdy i Sprawiedliwości przygotowuje listę 15 kandydatów, nad którą następnie głosuje Sejm. Ustawa wymaga, aby na tej liście znalazł się co najmniej jeden kandydat wskazany przez każdy klub poselski. Oznacza to, że posłowie nie będą głosować indywidualnie na każdego kandydata, lecz zbiorczo za lub przeciw całej liście przygotowanej przez komisję.
Lista kandydatów wyłonionych przez posłów wzbudza kontrowersje. Z 60 kandydatów wybranych w tzw. prawyborach sędziowskich, kluby Koalicji 15 października wskazały 15 osób. Proces ten miał na celu ograniczenie zarzutów o upolitycznienie wyborów sędziów, które były kwestionowane przez europejskie trybunały, a które mogłyby skutkować uznaniem nowej Rady za nieprawidłowo wybraną (tzw. neoKRS).
Niemniej jednak, z ostatecznej listy przygotowanej przez komisję zniknęło dwoje sędziów wskazanych przez Koalicję 15 października: Sławomir Cilulko (Sąd Okręgowy w Białymstoku) oraz Beata Donhöffner-Grodzicka (Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia). Ich miejsca zajęli kandydaci zgłoszeni przez partie opozycyjne: sędzia Łukasz Zawadzki (Konfederacja) oraz sędzia Łukasz Piebiak (PiS). Sędzia Piebiak był wiceministrem sprawiedliwości w rządzie Zbigniewa Ziobry i jest powiązany z tzw. aferą hejterską. Obowiązek uwzględnienia tych kandydatów wynika z zapisów ustawy.

Niektórzy posłowie i prawnicy wyrazili zaskoczenie obecnością niektórych kandydatów na liście. Poseł Tomasz Zimoch z Koalicji Obywatelskiej zadeklarował, że nie może poprzeć osoby, która uzyskała niskie poparcie w prawyborach. Jeśli podobne nastroje podzieli część posłów koalicji rządzącej, może pojawić się problem z przegłosowaniem listy. Wybór członków KRS wymaga bowiem większości kwalifikowanej 3/5 głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Koalicja ma poprzeć listę z sędzią Piebiakiem
Pomimo potencjalnych kontrowersji, przedstawiciele Koalicji 15 października sygnalizują, że lista prawdopodobnie zostanie przegłosowana. Poseł koalicyjny podkreśla wagę tego głosowania i ryzyko związane z odrzuceniem listy, co mogłoby stanowić sygnał dla PiS do dalszego obstawania przy swoich kandydatach.
Gdyby PiS zgłosiło tylko jednego kandydata, komisja byłaby zobowiązana do jego uwzględnienia na liście. W sytuacji obecnej, gdy zgłoszono dwóch kandydatów z opozycji, komisja musiała ich przyjąć. Maciej Tomczykiewicz, poseł KO i członek Komisji Sprawiedliwości, przyznaje, że lista budzi wątpliwości, ale zwraca uwagę, że obecność sędziego Piebiaka jako symbolicznej postaci może pokazać konsekwencje ewentualnego powrotu PiS do władzy.
Poseł z rządu koalicyjnego dodaje, że skoro lista została poparta przez komisję, Sejm powinien ją zaakceptować. Podkreśla jednocześnie, że w polityce wszystko jest możliwe, a nadchodzące głosowanie zapowiada się jako „ciekawy dzień”.
Ryzyko podwójnej Krajowej Rady Sądownictwa
W przypadku odrzucenia listy przez Sejm, możliwe byłoby głosowanie nad nową listą. Jednakże, według Bartosza Pilitowskiego z Fundacji Court Watch Polska, również na nowej liście musieliby znaleźć się kandydaci wskazani przez PiS i Konfederację. Głosowanie nad listą pozbawioną tych kandydatów byłoby sprzeczne z obowiązującą ustawą.
Gdyby na liście zabrakło sędziów wskazanych przez opozycję, PiS mogłoby podważać legalność wyboru i utrzymywać, że kadencja członków wybranych w 2022 roku jeszcze się nie zakończyła. Zgodnie z prawem, członkowie Rady pełnią swoje funkcje do czasu wyboru nowych. Taka sytuacja mogłaby doprowadzić do powstania dwóch równoległych Rad Sądownictwa – jednej uznawanej przez PiS, drugiej przez Koalicję 15 października, co groziłoby paraliżem w zakresie powoływania nowych sędziów.
Obecnie polskie sądy już borykają się z niedoborem sędziów, a czas oczekiwania na wyroki systematycznie się wydłuża. Paraliż wymiaru sprawiedliwości mógłby jeszcze bardziej pogorszyć tę sytuację.
Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego
Trybunał Konstytucyjny w postanowieniu z 12 maja 2026 r. (sygn. K 7/26) wezwał Sejm do wstrzymania się z wyborem członków KRS do czasu wydania przez Trybunał ostatecznego orzeczenia w tej sprawie. Stowarzyszenie Sędziowie RP uznało, że wybór członków KRS dokonany z naruszeniem tego postanowienia byłby dotknięty wadą prawną, a obsadzona w ten sposób Rada straciłaby zdolność do podejmowania uchwał.
Jeśli prezydent Karol Nawrocki podzieli ten pogląd, może odmówić powoływania sędziów wskazanych przez nową KRS. Prezes Stowarzyszenia Sędziowie RP, Zygmunt Drożdżejko, zaznacza jednak, że prezydent może również uznać, iż w interesie wymiaru sprawiedliwości powoła asesorów i sędziów pomimo wadliwości procesu wyboru do KRS.
Należy również pamiętać, że prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa przygotowaną przez koalicję rządzącą. Obecne wybory odbywają się na podstawie przepisów uchwalonych przez PiS. Prezydent przedstawił również własny projekt ustawy, który zdaniem niektórych ekspertów mógłby przynieść więcej szkód niż działania poprzedniego ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry.
Wyniki Biznes Fakty:
Wybór nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa, niezależnie od jego ostatecznego wyniku, ma istotne implikacje dla przedsiębiorców. Kwestionowana legalność powołań sędziów może prowadzić do niepewności prawnej i wydłużenia postępowań sądowych, co negatywnie wpływa na stabilność otoczenia biznesowego. Długoterminowo, problemy z funkcjonowaniem wymiaru sprawiedliwości mogą utrudniać dochodzenie roszczeń, egzekwowanie umów oraz zwiększać ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce. Przedsiębiorcy powinni śledzić rozwój sytuacji i być przygotowani na potencjalne wydłużenie czasu trwania postępowań sądowych oraz konieczność zapewnienia sobie dodatkowych gwarancji prawnych w kontraktach.
Źródło wiadomości : businessinsider.com.pl
