Wiącek: Wadliwe przepisy mogą pogłębić kryzys konstytucyjny

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego i jego konsekwencje dla władzy sądowniczej

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 25 czerwca 2026 roku, dotyczący kompetencji Prezydenta w zakresie kierowania Sądem Najwyższym oraz powoływania asesorów sądowych, wywołał ożywioną debatę na temat granic władzy Prezydenta i roli kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów. Rzecznik Praw Obywatelskich, profesor Marcin Wiącek, wskazuje, że zakwestionowane przepisy faktycznie mogą być niezgodne z Konstytucją, jednak z powodów odmiennych od tych wskazanych przez Trybunał.

Prezydent Karol Nawrocki, rzecznik praw obywatelskich, prof. Marcin Wiącek
Prezydent Karol Nawrocki, rzecznik praw obywatelskich, prof. Marcin Wiącek | Foto: Filip Naumienko/REPORTER, Anita Walczewska/East News, PawelCebo / East News/Schuterstock

Profesor Wiącek podkreśla, że wyrok ten, zamiast wyjaśnić wątpliwości, może pogłębić kryzys w sądownictwie, zwłaszcza w kontekście roli asesorów sądowych, których mandaty mogą być kwestionowane.

Co zdecydował Trybunał Konstytucyjny?

Trybunał Konstytucyjny rozpatrzył pytania prawne skierowane przez byłą już Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego, Małgorzatę Manowską. Dotyczyły one przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym, prawa o ustroju sądów powszechnych oraz prawa o ustroju sądów administracyjnych. W skrócie, Trybunał orzekł, że Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej może podejmować następujące działania bez konieczności uzyskania kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów:

  • Wskazać sędziego, który tymczasowo pokieruje całym Sądem Najwyższym w przypadku wakatu na stanowisku Pierwszego Prezesa.
  • Powierzyć tymczasowe kierowanie konkretną izbą Sądu Najwyższego wyznaczonemu sędziemu, gdy brakuje jej prezesa.
  • Wyznaczyć sędziów do przewodniczenia zgromadzeniom wybierającym kandydatów na kluczowe stanowiska w sądownictwie, takie jak Pierwszy Prezes SN, prezesi izb SN, czy prezes Izby Odpowiedzialności Zawodowej.
  • Wyznaczać konkretnych sędziów do orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej SN.
  • Mianować asesorów sądowych w sądach powszechnych oraz powoływać ich w wojewódzkich sądach administracyjnych.

Prof. Marcin Wiącek: Błąd w interpretacji Konstytucji

Profesor Marcin Wiącek, Rzecznik Praw Obywatelskich, ocenia, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego stanowi próbę rozszerzenia konstytucyjnego katalogu prerogatyw Prezydenta, co jest błędną interpretacją Ustawy Zasadniczej.

„Jest to błąd w interpretacji konstytucji” – podkreśla prof. Wiącek. „Już dwadzieścia lat temu, w 2006 roku, Trybunał Konstytucyjny jednomyślnie, w pełnym składzie, stwierdził, że „brak jest podstaw do uznania, że uprawnienia prezydenta wykonywane na podstawie art. 144 ust. 3 Konstytucji mogą być rozszerzane drogą ustawową na zasadzie dalszego ciągu aktu zwolnionego z kontrasygnaty, czy na zasadzie kompetencji analogicznych”. Ten pogląd prawny, wyrażony przez TK w składzie pięcioosobowym, powinien wiązać Sąd, a mimo to Trybunał zdaje się od niego odchodzić.”

Zgodnie z artykułem 144 ustęp 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, akty urzędowe Prezydenta wymagają dla swojej ważności podpisu Prezesa Rady Ministrów (kontrasygnaty). Konstytucja wymienia w sposób enumeratywny (wyczerpujący) 30 przypadków, w których taka kontrasygnata nie jest wymagana. Do tej grupy należą m.in. powoływanie sędziów i prezesów Sądu Najwyższego. Jednakże, jak zaznacza profesor Wiącek, przepisy dotyczące mianowania asesorów sądowych nie znajdują się w tym konstytucyjnym katalogu.

Niekonstytucyjność przepisów z innego powodu

Według profesora Wiącka, zaskarżone przez niego przepisy budzą wątpliwości konstytucyjne, ale nie ze względu na ograniczenie kompetencji Prezydenta przez wymóg kontrasygnaty premiera. Powodem jest raczej samo przyznanie Prezydentowi kompetencji, które nie zostały przewidziane w Konstytucji.

„Ustawodawca powinien liczyć się z tym, że przyznając Prezydentowi jakiekolwiek kompetencje nieprzewidziane w Konstytucji – a z takimi kompetencjami mamy tu do czynienia – milcząco włącza w podejmowanie decyzji również Premiera” – wyjaśnia profesor Marcin Wiącek. Dlatego też, w przypadkach wymagających poszanowania zasady niezależności sądownictwa, profesor Wiącek sugeruje unikanie rozszerzania katalogu kompetencji Prezydenta na rzecz innych rozwiązań.

„Kompetencje, o których mowa w tych przepisach, albo powinny być powierzone innemu organowi państwa niż Prezydent (na przykład Krajowej Radzie Sądownictwa lub Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższego), albo powinny zakładać, że pewne skutki prawne powstają z mocy samego prawa” – uważa Rzecznik Praw Obywatelskich. Profesor Wiącek dodaje, że przyznanie Prezydentowi kompetencji na poziomie ustawy zwykłej, które nie są wymienione w Konstytucji jako wyłączone spod obowiązku kontrasygnaty, wymagałoby zgody Premiera. Taka sytuacja mogłaby budzić wątpliwości z punktu widzenia zasady niezależności sądownictwa od władzy wykonawczej. Włączenie Premiera w decydowanie o tak istotnych kwestiach w obszarze sądownictwa jest niezgodne z zasadą niezależności.

Alternatywne rozwiązania dla Krajowej Rady Sądownictwa

Profesor Wiącek sugeruje, że istnieje możliwość dostosowania przepisów w taki sposób, aby były zgodne z Konstytucją. Jako przykład podaje powierzenie wyznaczenia przewodniczącego zgromadzenia sędziów, które wybiera kandydatów na prezesów izb SN, Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższego. Taka osoba mogłaby być również wyznaczona bezpośrednio przez ustawę, na przykład najstarszy wiekiem członek zgromadzenia.

W przypadku asesorów sądowych, profesor Wiącek wskazuje, że ich powołanie mogłoby być kompetencją Krajowej Rady Sądownictwa. Alternatywnie, Rzecznik Praw Obywatelskich proponuje rozwiązanie, w którym absolwent Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury mógłby z mocy prawa zostawać asesorem, z ewentualnym prawem Krajowej Rady Sądownictwa do zgłoszenia sprzeciwu. Profesor Wiącek podkreśla, że asesor nie jest sędzią w rozumieniu Konstytucji, co zostało potwierdzone przez Trybunał Konstytucyjny wiele lat temu, stąd brak konieczności powoływania ich przez Prezydenta.

Biorąc pod uwagę obecne relacje polityczne, trudno oczekiwać szybkiego konsensusu w tej sprawie. Nawet jeśli Sejm uchwaliłby odpowiednie zmiany legislacyjne, ich podpisanie przez Prezydenta wydaje się mało prawdopodobne.

„Wyrok z 25 czerwca pogłębi kryzys władzy sądowniczej” – ocenia profesor Marcin Wiącek. „Zapewne nie zostanie on urzędowo ogłoszony, a zatem powstaną wątpliwości co do jego skutków. W szczególności spodziewam się, że uczestnicy postępowań będą próbowali kwestionować mandat asesorów powołanych bez kontrasygnaty Premiera – o ile do takich powołań dojdzie. Na takim zarzucie mogą też opierać środki odwoławcze” – ostrzega Rzecznik Praw Obywatelskich.

Wyniki Biznes Fakty:

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego oraz jego interpretacja przez Rzecznika Praw Obywatelskich wskazują na potencjalne problemy prawne związane z powoływaniem asesorów sądowych w 2026 roku. Przedsiębiorcy, którzy prowadzą działalność gospodarczą, a w szczególności ci, którzy potencjalnie mogą mieć do czynienia z postępowaniami sądowymi lub administracyjnymi, powinni być świadomi niepewności prawnej w tym zakresie. Brak jasności co do statusu prawnego asesorów może wpływać na ważność orzeczeń, a tym samym na pewność obrotu prawnego. Wprowadzenie zmian legislacyjnych lub alternatywnych rozwiązań prawnych będzie kluczowe dla zapewnienia stabilności systemu prawnego w tym obszarze w roku 2026.

Więcej informacji na : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *