Wojna na Bliskim Wschodzie: Jak odzyskać pieniądze za odwołane wakacje w Jordanii, Dubaju i na Bali?

Konflikt zbrojny w Iranie zakłóca plany wakacyjne tysięcy Polaków. Odwołane loty, zamknięte lotniska, nagłe zmiany tras – w takich sytuacjach łatwo poczuć się bezradnym. Czy można bezkosztowo zrezygnować z wyjazdu? Czy przysługuje zwrot pieniędzy lub odszkodowanie? W artykule wyjaśniamy, jakie prawa przysługują turystom w obliczu konfliktu zbrojnego i co to oznacza dla Twojego budżetu. Przepisy tłumaczymy krok po kroku.

Konflikt zbrojny w Iranie zakłóca plany wakacyjne tysięcy Polaków. Na zdjęciu: radczyni prawna Anna Sekura-Konopka
Konflikt zbrojny w Iranie zakłóca plany wakacyjne tysięcy Polaków. Na zdjęciu: radczyni prawna Anna Sekura-Konopka | Foto: Fasttailwind, Kirill Neiezhmakov / Shutterstock

Działania militarne na Bliskim Wschodzie spowodowały dezorganizację połączeń lotniczych. Zamknięcie przestrzeni powietrznej dla ruchu cywilnego w wielu krajach wymusiło odwołanie lotów, ich przekierowanie lub wydłużenie czasu podróży. Turyści pytają o odszkodowania za powstałe utrudnienia oraz możliwość bezkosztowej rezygnacji z wyjazdu. Na najczęściej zadawane pytania odpowiada Anna Sekura-Konopka, radczyni prawna z Kancelarii Konieczny Polak i Partnerzy w Poznaniu.

Zobacz też: Nie tylko Dubaj. LOT podjął decyzję w sprawie połączeń

Czy przysługuje standardowe odszkodowanie?

W Unii Europejskiej pasażer, którego lot został odwołany lub jest opóźniony, ma prawo do odszkodowania na podstawie art. 7 rozporządzenia (WE) nr 261/2004. W zależności od długości lotu, kwota ta może wynosić od 250 do 600 euro.

Jednakże, jak wyjaśnia radczyni prawna Anna Sekura-Konopka, odszkodowanie na podstawie tego przepisu nie obejmuje wszystkich opóźnień.

— Przewoźnik nie wypłaci rekompensaty, jeśli wykaże, że zmiana lotu nastąpiła z powodu tzw. siły wyższej, czyli zaistnienia nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków. Niewątpliwie zamknięcie przestrzeni powietrznej w wyniku konfliktu zbrojnego spełnia przesłanki siły wyższej — tłumaczy radczyni prawna.

Nawet jeśli pasażerowi nie przysługuje standardowe, ryczałtowe odszkodowanie, może oczekiwać wsparcia ze strony przewoźnika.

Co musi zapewnić przewoźnik?

Zgodnie z art. 6 ust. 1 rozporządzenia nr 261/2004, w przypadku przewidywanego opóźnienia lotu, przewoźnik lotniczy jest zobowiązany zapewnić pasażerom pomoc w postaci posiłków i napojów adekwatnych do czasu oczekiwania oraz dostęp do poczty elektronicznej i telefonu (art. 9 ust. 1 lit. a oraz art. 9 ust. 2 rozporządzenia).

Pomoc ta przysługuje przez cały okres oczekiwania na najszybszy możliwy alternatywny lot. Jeżeli odlot zostaje przesunięty na kolejny dzień, przewoźnik jest zobowiązany pokryć koszty zakwaterowania w hotelu oraz transportu między lotniskiem a miejscem zakwaterowania (art. 9 ust. 1 lit. b i c rozporządzenia). Ponadto, przewoźnik musi zaproponować alternatywny lot lub zwrot kosztów biletu, jeśli kontynuowanie podróży nie jest możliwe — podkreśla Anna Sekura-Konopka.

Co w sytuacji, gdy przewoźnik nie zapewnia wspomnianej opieki, a zdoniesień medialnych wynika, że wielu turystów ma trudności z kontaktem z liniami lotniczymi? — W takiej sytuacji pasażer może samodzielnie pokryć niezbędne wydatki, a następnie dochodzić ich zwrotu tytułem odszkodowania, niezależnie od faktu, że pierwotną przyczyną opóźnienia była siła wyższa — wyjaśnia ekspertka.

Taka możliwość wynika z wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 31 stycznia 2013 r. w sprawie C-12/11. TSUE zaznaczył jednak, że poniesione przez pasażera koszty muszą być „niezbędne, odpowiednie i rozsądne w celu zaradzenia braku opieki”.

Kluczowe jest zatem unikanie nadmiernych lub zbytkownych wydatków oraz zachowanie wszystkich rachunków za wyżywienie, transport czy nocleg. Ważne jest również odpowiednie dokumentowanie wszelkich wydatków związanych z nieplanowanym przedłużeniem podróży — tłumaczy Anna Sekura-Konopka.

Czy prawo unijne dotyczy linii lotniczych spoza Unii?

Prawa pasażerów wynikające z rozporządzenia nr 261/2004 stosuje się wyłącznie do lotów realizowanych przez unijnych przewoźników lotniczych lub lotów rozpoczynających się na terytorium Unii Europejskiej.

— Oznacza to, że lot z Dubaju do Warszawy obsługiwany przez linie Emirates nie podlega tym regulacjom — tłumaczy Anna Sekura-Konopka.

W takich przypadkach zastosowanie znajduje Konwencja montrealska, czyli międzynarodowe porozumienie z 1999 r. ujednolicające niektóre przepisy dotyczące międzynarodowego przewozu lotniczego. Konwencja ta przyznaje prawo do odszkodowania m.in. za opóźnienie w przewozie lotniczym osób, w określonej jednostce rozrachunkowej SDR (specjalne prawa ciągnienia). Limit odpowiedzialności przewoźnika w takiej sytuacji wynosi 4150 SDR, czyli około 21 000 złotych. Ponownie pojawia się jednak podobny problem. Art. 19 konwencji stanowi, że przewoźnik nie ponosi odpowiedzialności za szkodę wynikłą z opóźnienia, jeśli wykaże, że on sam, jego pracownicy i agenci podjęli wszelkie rozsądnie konieczne środki w celu uniknięcia szkody lub że podjęcie takich środków było niemożliwe.

— Jest to zatem konstrukcja podobna do siły wyższej. W takiej sytuacji pomocne mogą być wewnętrzne regulacje przewoźników lub skorzystanie z lokalnej pomocy kryzysowej. Tego typu wsparcie zaoferował np. Departament Kultury i Turystyki w Abu Zabi, deklarując pokrycie kosztów przedłużonego pobytu turystów w hotelach — wyjaśnia ekspertka.

Czy można zrezygnować z wakacji?

Eskalacja działań wojennych sprawia, że wiele osób obawia się podróży zagranicznych. Turyści chcą rezygnować z wycieczek do regionów dotkniętych konfliktem, co widoczne jest w ofertach odsprzedaży wakacji do Omanu, Egiptu, na Cypr czy nawet do Turcji. Czy w sytuacji konfliktu zbrojnego można zrezygnować z wyjazdu?

— Rezygnacja z wakacji jest możliwa, jednak może wiązać się z kosztami, w zależności od podstawy rozwiązania umowy — wyjaśnia prawniczka.

Kwestię tę reguluje ustawa z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, implementująca przepisy dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 2015/2302.

Najkorzystniejsza sytuacja występuje, gdy biuro podróży samo odwołuje imprezę turystyczną.

— Gdy biuro podróży anuluje wycieczkę z powodu siły wyższej, klient powinien otrzymać pełny zwrot wpłaconej kwoty za wyjazd. Wynika to bezpośrednio z art. 47 ust. 5 i 6 ustawy. Zgodnie z tymi przepisami, organizator ma prawo rozwiązać umowę, jeżeli jej realizacja jest niemożliwa z powodu nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności. Poszkodowany konsument ma wówczas prawo do zwrotu wszelkich wpłat dokonanych na poczet imprezy turystycznej w terminie 14 dni, ale bez dodatkowego odszkodowania czy zadośćuczynienia — tłumaczy Anna Sekura-Konopka.

Gdy biuro nie odwołuje imprezy, a pasażer sam rezygnuje?

Sytuacja jest bardziej złożona, gdy biuro podróży jest gotowe zrealizować usługę, a klient decyduje się zrezygnować z udziału w imprezie turystycznej. Wówczas istnieją dwie możliwości.

Co do zasady, jeśli podróżny chce odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej, ponosi tzw. koszty rezygnacji, które są określane przez organizatorów turystyki. Od tej reguły istnieją jednak wyjątki.

Zgodnie z art. 47 ust. 4 ustawy, jeśli podróżny rezygnuje z wycieczki z powodu wystąpienia w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności, które mają znaczący wpływ na realizację usługi turystycznej, może żądać zwrotu wpłat dokonanych na poczet wycieczki.

Jeśli zatem okoliczności nie można uznać za nieuniknione i nadzwyczajne, pozostaje rezygnacja z obowiązkiem uiszczenia opłaty ustalonej przez organizatora. W przypadku wystąpienia takich okoliczności, istnieje możliwość złożenia oświadczenia o bezskutecznej rezygnacji z imprezy na podstawie art. 47 ust. 4 ustawy, czyli bez ponoszenia dodatkowych opłat.

W takiej sytuacji organizator turystyki zwraca podróżnym w terminie 14 dni wszystkie wpłaty dokonane na poczet imprezy turystycznej. Może jednak nie zwrócić kosztów ubezpieczenia.

— Również w tym przypadku przysługuje wyłącznie zwrot ceny, bez zadośćuczynienia za zmarnowany urlop oraz bez dodatkowego odszkodowania — tłumaczy ekspertka.

Należy pamiętać, że ochrona ta dotyczy osób, które wykupiły imprezę turystyczną, czyli pakiet składający się z co najmniej dwóch różnych usług turystycznych na potrzeby tych samych wakacji. Jeśli ktoś oddzielnie zakupił lot i nocleg, przepisy tej ustawy nie mają zastosowania. Ochronie nie podlegają również klienci biur podróży, którzy kupili tzw. wakacje z dojazdem własnym, czyli pojedyncze usługi turystyczne, np. sam nocleg, a dojazd organizują we własnym zakresie.

Jakie okoliczności decydują o bezkosztowej rezygnacji?

W sytuacji, gdy to klient rezygnuje z imprezy, kluczowa staje się interpretacja pojęcia „nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności”.

— W wyroku TSUE z dnia 29 lutego 2024 r. w sprawie C-299/22 wskazano, że stwierdzenie takich okoliczności nie jest uzależnione od wydania przez właściwe organy oficjalnego zalecenia odradzającego podróżnym odwiedzanie danego obszaru lub oficjalnej decyzji uznającej ten obszar za „obszar ryzyka”. Wystarczy, że realizacja imprezy turystycznej potencjalnie narazi podróżnych na zagrożenie zdrowia i bezpieczeństwa. Oceny takiego wpływu należy dokonywać na dzień rozwiązania umowy, z perspektywy właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego przeciętnego podróżnego — mówi radczyni prawna.

Co ważne, nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności nie mogą być znane konsumentowi w momencie zakupu wycieczki. Wpływ niespodziewanych okoliczności na realizację imprezy turystycznej musi być „znaczący”, a nie jedynie marginalny.

— Należy to oceniać w kontekście całości pakietu świadczeń oferowanych przez touroperatora, tj. zakwaterowania o ustalonym standardzie, dostępu do infrastruktury rekreacyjnej, zapewnienia zaplanowanych atrakcji — mówi Anna Sekura-Konopka.

Najistotniejsze jest jednak to, że niekorzystne okoliczności muszą wystąpić w przewidywanym miejscu podróży, a nie w miejscu znacząco od niego oddalonym.

— Dlatego też biura podróży mogą kwestionować zasadność rezygnacji z wycieczek np. do Egiptu czy na Cypr, gdzie usługi turystyczne są normalnie świadczone i odbywa się ruch lotniczy, a turystów niepokoi jedynie obecność baz wojskowych lub geograficzne sąsiedztwo konfliktu — tłumaczy radczyni.

Jeśli rezygnacja z imprezy powołująca się na siłę wyższą okaże się nieuzasadniona, organizator imprezy nie ma ustawowego obowiązku zwrotu wpłaconych kwot. Biuro podróży może potrącić z otrzymanej ceny ustaloną z góry opłatę za odstąpienie, a w przypadku braku takiej opłaty – potrącić poniesione koszty imprezy turystycznej (art. 47 ust. 2 ustawy). — Zazwyczaj im bliżej daty wylotu, tym opłata za odstąpienie jest wyższa i w praktyce może pochłonąć niemal całą cenę wycieczki — zaznacza Anna Sekura-Konopka.

Co powinny zatem zrobić osoby, które obawiają się podróży do regionów objętych konfliktem zbrojnym?

— Osoby te powinny uważnie obserwować rozwój sytuacji, w szczególności czy konflikt nie ulegnie dalszej eskalacji. Poziom bezpieczeństwa w miejscu docelowym podróży determinuje nasze prawa związane z odstąpieniem od umowy i zwrotem środków — podkreśla radczyni.

Czy ubezpieczenie od rezygnacji obejmuje ryzyko wojny?

Aby zminimalizować ryzyko utraty środków finansowych, wielu turystów decyduje się na wykupienie dodatkowego ubezpieczenia od rezygnacji z podróży. Zakres takiego ubezpieczenia obejmuje zwrot kosztów poniesionych w związku z rezygnacją z udziału w zorganizowanym wypoczynku lub skróceniem takiego uczestnictwa. Należy jednak pamiętać, że ubezpieczenie to nie obejmuje wszystkich możliwych przyczyn rezygnacji z wycieczki.

— Towarzystwa ubezpieczeniowe w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia precyzyjnie określają sytuacje objęte ochroną ubezpieczeniową. Zazwyczaj są to nagłe zachorowania, nieszczęśliwe wypadki lub zaostrzenie chorób przewlekłych. Praktycznie żadne ubezpieczenie rezygnacyjne nie obejmuje działań wojennych, a tym bardziej obaw przed ich wystąpieniem w miejscu docelowym podróży. Takie zdarzenia są wyłączone z odpowiedzialności ubezpieczyciela — mówi mec. Anna Sekura-Konopka.

Wyjątkiem może być polisa typu CFAR (Cancel For Any Reason), która umożliwia rezygnację z wyjazdu z dowolnego powodu, w tym ze strachu przed wojną. Tego typu polisy są jednak rzadkością w polskich umowach dotyczących imprez turystycznych.

Radczyni zwraca uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt. Ubezpieczenia od kosztów rezygnacji nie można dokupić w momencie zaostrzającej się sytuacji geopolitycznej. Zazwyczaj należy je wykupić jednocześnie z rezerwacją wycieczki lub w ciągu kilku dni po jej dokonaniu.

— Dlatego też trudno oczekiwać ochrony z takiego ubezpieczenia, jeśli chcemy zrezygnować z wycieczki z powodu obecnego konfliktu — ocenia Anna Sekura-Konopka.

Wyniki Biznes Fakty:

  • W przypadku odwołania lotu z powodu siły wyższej (np. konflikt zbrojny), pasażerowie nie otrzymują standardowego odszkodowania przewidzianego w UE.
  • Przewoźnik lotniczy jest zobowiązany zapewnić pasażerom pomoc (posiłki, napoje, zakwaterowanie, transport) w przypadku znaczących opóźnień lub odwołań lotów, nawet jeśli przyczyną jest siła wyższa.
  • W przypadku braku zapewnienia opieki przez przewoźnika, pasażerowie mogą samodzielnie ponieść koszty i dochodzić ich zwrotu, pod warunkiem, że wydatki są niezbędne, odpowiednie i rozsądne.
  • Prawa pasażerów wynikające z UE dotyczą lotów realizowanych przez linie UE lub rozpoczynających się w UE. Dla pozostałych lotów stosuje się Konwencję montrealską z limitem odpowiedzialności przewoźnika do 4150 SDR (ok. 21 000 zł), również z wyłączeniem odpowiedzialności w przypadku siły wyższej.
  • W przypadku odwołania imprezy turystycznej przez organizatora z powodu siły wyższej, klient ma prawo do pełnego zwrotu wpłat w ciągu 14 dni, bez dodatkowego odszkodowania.
  • Jeśli klient sam rezygnuje z imprezy turystycznej z powodu nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności w miejscu docelowym, może żądać zwrotu wpłat. Okoliczności te muszą być znaczące, nieznane w momencie zakupu i bezpośrednio wpływać na bezpieczeństwo podróżnych.
  • Rezygnacja z imprezy turystycznej z powodu obaw o bezpieczeństwo (np. sąsiedztwo konfliktu, obecność baz wojskowych) bez potwierdzenia bezpośredniego zagrożenia w miejscu docelowym, może nie być uznana za podstawę do bezkosztowej rezygnacji.
  • Ubezpieczenie od rezygnacji z podróży zazwyczaj nie obejmuje działań wojennych ani obaw związanych z konfliktem zbrojnym, chyba że jest to polisa typu CFAR (Cancel For Any Reason), która jest rzadkością.
  • Ubezpieczenie od rezygnacji należy wykupić przed lub krótko po rezerwacji wycieczki; nie można go nabyć w sytuacji zaostrzonej sytuacji geopolitycznej.

Źródło wiadomości : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *