Jasne, oto przetłumaczony i przeformułowany tekst na język polski, zgodny z wytycznymi:
— To nie powinno się wydarzyć. To wyjątkowo tragiczna historia, która ukazuje poważne systemowe zaniedbania — tak pełnomocnik rządu do spraw osób niepełnosprawnych, Maja Nowak, komentuje losy 18-letniej Hani, która zmarła, zanim otrzymała należne jej wsparcie państwowe. Kto ponosi odpowiedzialność za śmiertelnie długie kolejki osób chorych, oczekujących miesiącami na świadczenie wspierające, i jakie kroki zostaną podjęte? Odpowiedzi na te pytania zebraliśmy poniżej.
Po publikacji artykułu na temat 18-letniej Hani, która zmarła z powodu złośliwego raka kości, zanim zdążyła otrzymać obiecaną przez państwo pomoc (pełny tekst dostępny TUTAJ), wywiązała się szeroka dyskusja dotycząca świadczenia wspierającego oraz niewydolności krajowego systemu pomocy. Zgodnie z prawem, świadczenie powinno zostać przyznane w ciągu trzech miesięcy. W praktyce jednak chorzy czekają wielokrotnie dłużej, nawet do 10 miesięcy. Niestety, wiele osób umiera, zanim otrzyma należne im wsparcie.
— Sytuacja ta jest niedopuszczalna i nie powinna mieć miejsca. To niezwykle tragiczna historia, która uwidacznia głębokie systemowe błędy, z którymi obecnie jesteśmy zobowiązani zmierzyć się w sposób odpowiedzialny i jak najskuteczniejszy — stwierdza Maja Nowak, pełnomocnik rządu do spraw osób niepełnosprawnych (podlegająca pod Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej), w rozmowie z Business Insider Polska, odnosząc się do historii Hani.
— Każda taka historia to świadectwo realnego cierpienia konkretnych osób i ich bliskich. Rodzi to fundamentalne pytania o godność tych osób oraz o poczucie bezpieczeństwa, które powinno gwarantować państwo poprzez system świadczeń wspierających — dodaje.
Czytaj również: „Podaję nowy adres Hani: rząd 8, kwatera 3, cmentarz”. Chorzy w Polsce nie doczekują się obiecanej pomocy państwa
Śmierć w kolejce po świadczenie. Kto ponosi winę?
Zapytana o przyczyny obecnej sytuacji, przedstawicielka rządu wskazuje na poprzednią ekipę rządzącą.
— Świadczenie wspierające zostało zaprojektowane w celu wzmocnienia samodzielności osób niepełnosprawnych i zapewnienia im realnego wsparcia. Niestety, błąd wkradł się już na etapie tworzenia systemu przez naszych poprzedników z Prawa i Sprawiedliwości. Skutkiem tego było niedoszacowanie liczby wniosków oraz niewystarczające przygotowanie systemu orzeczniczego do ich obsługi — przekonuje.
Nowak wyjaśnia, że zaraz po wprowadzeniu świadczenia wspierającego (1 stycznia 2024 r.) odnotowano lawinowy napływ wniosków. — Liczba ta znacznie przewyższyła liczbę specjalistów zdolnych do przeprowadzenia procesu orzekania. Jest to główna przyczyna powstawania kolejek — doprecyzowuje.
Dodaje: — Obecnie wciąż mierzymy się z konsekwencjami tego początkowego okresu funkcjonowania świadczenia, choć stopniowo sytuacja ulega poprawie. Obserwujemy postęp, jednakże stan ten nie jest jeszcze wszędzie zadowalający.
Gra na czas? „Nie jest to działanie celowe”
Po publikacji historii Hani na łamach Business Insider Polska, nasza redakcja otrzymała liczne wiadomości od osób chorych i ich bliskich, którzy znaleźli się lub znajdują w podobnej sytuacji. Wśród nich powtarza się jedna, równie nieprawdopodobna, co gorzka myśl: urzędy w Polsce celowo przedłużają postępowania, aby jak najwięcej chorych zmarło przed otrzymaniem świadczenia, co pozwoli państwu zaoszczędzić środki finansowe.
— Jest to absolutnie nieprawdziwe twierdzenie. Nie mamy do czynienia z celowym działaniem. Rozumiem, skąd biorą się takie opinie — wynikają one z poczucia bezradności, lęku i ogromnej frustracji osób znajdujących się w dramatycznej sytuacji. Jednakże, zastaliśmy system w takim stanie, w jakim został on przygotowany przez poprzedni rząd. Ogromna liczba wniosków przerosła możliwości komisji orzekających — odpowiada na zarzuty Nowak. — Obecnie konsekwentnie wprowadzamy rozwiązania mające na celu skrócenie czasu oczekiwania, jednakże tak długie kolejki można zredukować w perspektywie miesięcy, a nie tygodni — podkreśla.
Mimo że ustawa o świadczeniu wspierającym obowiązuje już od dwóch lat, sytuacja nie uległa znaczącej poprawie. Jak długo obecnie trwa rozpatrzenie wniosku o świadczenie wspierające przez komisję? Poniżej przedstawiamy dane uzyskane od Wojewódzkich Zespołów do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności (WZON), na podstawie ich odpowiedzi udzielonych Business Insider Polska:

— Niektóre województwa zbliżają się do ustawowego terminu, jak zachodniopomorskie czy świętokrzyskie. Jednakże istnieją regiony, gdzie proces orzekania nadal wymaga znacznego usprawnienia, a czas oczekiwania wynosi kilka miesięcy. Przykładem jest województwo śląskie. Jesteśmy umówieni z wojewodą śląskim na pilne spotkanie, podczas którego zostanie przedstawiony plan działania na rzecz skrócenia terminów i jak najszybszego wyeliminowania kolejek — komentuje Nowak.
WZON w Katowicach nie dostarczył nam oficjalnej odpowiedzi dotyczącej średniego czasu oczekiwania na rozpatrzenie wniosku o świadczenie wspierające w województwie śląskim. Według naszych nieoficjalnych informacji, jest to średnio 10 miesięcy, co stanowi najdłuższy czas w skali całego kraju.
Czytaj również: Pacjenci czekają miesiącami na świadczenia. „Rodziny dzielą się adresami cmentarzy”
Gaszenie pożaru szklanką wody
Pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych podkreśla kluczową potrzebę wzmocnienia systemu orzeczniczego. — W 2026 roku zwiększyliśmy budżet przeznaczony na ten cel o dodatkowe 39 milionów złotych. Oczekujemy, że przełoży się to na skrócenie czasu oczekiwania i podniesienie jakości wydawanych decyzji. Wzmacniamy również kadry poprzez umożliwienie zatrudniania nowych orzeczników i nadawanie uprawnień kolejnym specjalistom — wylicza.
Jednakże, powszechnie uważa się, że potrzebne są fundamentalne zmiany systemowe. Dodanie kilkudziesięciu milionów złotych do budżetu można przyrównać do próby ugaszenia pożaru za pomocą szklanki wody.
Jakie zatem plany ma rząd?
Jak dowiedział się Business Insider Polska, planowana jest przebudowa modelu orzekania o niepełnosprawności. Prace w tym zakresie są jednak dopiero na wczesnym etapie.
— Aktualnie trwają konsultacje mające na celu ocenę obecnego stanu i opracowanie nowych narzędzi. Rozpoczęła działalność Krajowa Rada Konsultacyjna do spraw osób niepełnosprawnych, która odbyła swoje pierwsze posiedzenie dwa tygodnie temu. W jej ramach powołano zespół do spraw świadczenia wspierającego. Eksperci będą pracować nad modyfikacją modelu orzekania, aby stał się on bardziej efektywny, przewidywalny i wrażliwy na szczególnie trudne sytuacje — wyjaśnia Nowak.
Osoby chore będą musiały jednak poczekać na wejście w życie proponowanych zmian. Same konsultacje potrwają kilka miesięcy, po czym nastąpi przygotowanie nowelizacji ustawy, jej uchwalenie przez parlament, a na końcu podpisanie przez prezydenta. Oznacza to, że nowe przepisy nie obejmą ponad 200 tysięcy osób, które obecnie oczekują na decyzję w sprawie przyznania świadczenia wspierającego.
— Obecnie znajdujemy się w trudnym momencie. Problem jest realny, widoczny i dotyka ludzi tu i teraz, a jednocześnie prace nad jego systemowym rozwiązaniem dopiero się rozpoczynają — konkluduje Nowak.
www.instagram.com
10 proc. szans na przeżycie, przerzuty do mózgu. Czy komisja jest niezbędna?
Jedno z kluczowych pytań dotyczy możliwości zmiany przepisów w taki sposób, aby w skrajnych i oczywistych przypadkach chorzy nie musieli osobiście stawić się przed komisją, a do wydania orzeczenia wystarczyłaby dokumentacja medyczna.
— Obecne przepisy nie przewidują automatycznego przyznania świadczenia na podstawie samej dokumentacji medycznej. Powód jest prosty: w ramach tych samych jednostek chorobowych stan funkcjonalny osób może być bardzo różny. Dlatego proces orzekania ma charakter funkcjonalny. Jednocześnie nie wykluczamy dyskusji na temat uproszczeń w sytuacjach wyjątkowych. Będziemy rozważać wszelkie opcje, które mogą przynieść poprawę sytuacji osobom znajdującym się w najtrudniejszym położeniu — odpowiada.
W trakcie rozmowy zadałam przedstawicielce rządu pytanie: czy w przypadku Hani, która według lekarzy miała zaledwie 10 proc. szans na przeżycie i cierpiała na przerzuty do mózgu, konieczne było osobiste spotkanie z komisją?
— Świadczenie wspierające jest przyznawane na podstawie obecnego systemu, który opiera się na ocenie 32 czynności życia codziennego. Jednak w sytuacjach ekstremalnych obecny model nie zawsze nadąża za dynamiką choroby i życiem pacjenta — odpowiada. Dodaje: — Jeśli zdecydujemy się na zmianę modelu, będziemy mogli rozważyć inne rozwiązania. Jesteśmy jednak dopiero na początku tej drogi, dlatego nie mogę w tej chwili określić, jak będzie wyglądało przyznawanie świadczenia wspierającego po reformie.
Tajemniczy przegląd i pytania bez odpowiedzi
Ustalenie niezbędnych zmian mogłoby być ułatwione przez „przegląd stosowania przepisów ustawy o świadczeniu wspierającym”, który został przeprowadzony jesienią ubiegłego roku. Mógłby, gdyby jego wyniki były publicznie dostępne. Z nieznanych powodów wyniki tego przeglądu owiane są tajemnicą — do dziś nie zostały opublikowane.
Pytam o nie pełnomocnik rządu do spraw osób niepełnosprawnych. W odpowiedzi, zamiast konkretnych informacji, otrzymuję enigmatyczną wypowiedź:
— Przegląd został przyjęty przez Radę Ministrów i zawiera rekomendacje, które stanowią podstawę do dalszych prac nad systemowymi zmianami. Jestem pełnomocnikiem od grudnia ubiegłego roku. Zapoznaję się z wynikami dotychczasowych działań i planuję nowe rozwiązania. Moim celem jest przejrzystość i transparentność moich działań, dlatego z pełną odpowiedzialnością mogę zapewnić, że wyniki mojej pracy zostaną w przyszłości opublikowane.
Autorka: Natalia Szewczak, dziennikarka i sekretarz redakcji Business Insider Polska. Kontakt: [email protected]
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google. **Wyniki Biznes Fakty:** * **Problem:** Długie kolejki oczekujących na świadczenie wspierające, prowadzące do tragedii (śmierć Hani). Czas oczekiwania sięga 10 miesięcy, podczas gdy ustawowo wynosi 3 miesiące. * **Przyczyna wskazana przez rząd:** Błędne zaprojektowanie systemu przez poprzedni rząd (PiS), skutkujące niedoszacowaniem liczby wniosków i niewystarczającą liczbą specjalistów orzeczniczych. * **Zarzuty o celowe opóźnienia:** Rząd odrzuca sugestie, że opóźnienia są celowe, tłumacząc je obciążeniem systemu i konsekwencjami wcześniejszych zaniedbań. * **Działania rządu:** * Zwiększenie budżetu na system orzeczniczy o 39 mln zł w 2026 roku. * Prace nad przebudową modelu orzekania o niepełnosprawności (konsultacje, zespół ekspertów). * Prace te są na wczesnym etapie i potrwają miesiące, co oznacza, że zmiany nie obejmą obecnych oczekujących. * **Kwestia orzekania:** Rozważana jest możliwość uproszczeń w sytuacjach skrajnych, ale obecny model opiera się na ocenie funkcjonalnej. * **Przegląd ustawy:** Wyniki przeglądu stosowania ustawy z jesieni 2023 roku nie zostały opublikowane, choć pełnomocnik rządu zapowiada ich ujawnienie. * **Perspektywa:** Pełnomocnik rządu przyznaje, że prace nad systemowym rozwiązaniem problemu dopiero się rozpoczynają.
Według danych portalu: businessinsider.com.pl
