„`html
W skrócie: System świadczeń wspierających, mający stanowić przełomowe wsparcie dla osób z niepełnosprawnościami, okazał się niewydolny i biurokratycznie uciążliwy. Historia 18-letniej Hani, która zmarła, nie doczekawszy się pomocy, uwypukla krytyczne opóźnienia w procesie przyznawania świadczeń, sięgające nawet kilkunastu miesięcy. W efekcie chorzy często nie dożywają rozpatrzenia wniosku, a państwo zawodzi najbardziej potrzebujących.
Niewydolny system wsparcia: Długa droga do pomocy, która często kończy się przed metą
System świadczeń wspierających, wprowadzony z założenia mający gruntownie odmienić oblicze wsparcia dla dorosłych osób z niepełnosprawnościami, w praktyce ujawnia poważne deficyty. Historia 18-letniej Hani, która w lutym 2025 roku usłyszała tragiczną diagnozę mięsaka Ewinga, a miesiąc temu, 10 stycznia 2026 roku, zmarła, nie doczekawszy się obiecanego wsparcia, jest bolesnym świadectwem tej dysfunkcji. W obliczu agresywnego nowotworu i jego przerzutów, Hania wraz z matką zmagała się nie tylko z walką o życie, ale także z biurokratycznymi procedurami, które wydłużały proces starania się o pomoc finansową, zamiast go przyspieszać.
Choć z założenia świadczenie miało stanowić realne wsparcie, jego przyznawanie często przeciąga się o miesiące, a nawet ponad rok. Jak wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, od początku funkcjonowania systemu wpłynęło około 847 tysięcy wniosków, z czego znaczną część stanowią wnioski od osób starszych. Niestety, pomimo deklaracji o rewolucyjnych zmianach, rzeczywistość okazała się brutalna. Liczba osób, którym świadczenie zostało faktycznie wypłacone, wciąż pozostaje daleka od liczby złożonych wniosków, a termin rozpatrzenia spraw, oficjalnie określony na maksymalnie trzy miesiące, w praktyce często przekracza nawet dziesięć miesięcy.

Walka o każdy dzień i upokarzająca procedura
Droga Hani przez system opieki zdrowotnej była pełna bólu i wyzwań. Od pierwszych symptomów w grudniu 2024 roku, przez diagnozę w lutym 2025 roku, chemioterapię, radioterapię, aż po operację wymiany kości udowej i biodra – każdy etap był naznaczony walką. Niestety, podstępny charakter mięsaka Ewinga doprowadził do przerzutów do płuc, wątroby i czaszki, a późniejsze próby leczenia immunoterapią w ramach badań klinicznych, mimo że początkowo dawały nadzieję, okazały się wyczerpujące i bolesne. Kuracja, która miała ratować życie, dla Hani stała się formą tortur.
Równolegle z walką o zdrowie, matka Hani, Sylwia Barczak, musiała zmierzyć się z proceduralnym labiryntem administracyjnym. Proces uzyskania orzeczenia o niepełnosprawności, który ostatecznie przyznał Hani znaczny stopień niepełnosprawności, trwał długo i wymagał odwołań. Pech chciał, że na jej 18. urodziny, 11 maja 2025 roku, straciła wszystkie dotychczasowe prawa, gdyż w Polsce pełnoletność wiąże się z koniecznością ponownego przechodzenia procedur od zera. Wniosek o świadczenie wspierające, wymagający wypełnienia skomplikowanego, elektronicznego formularza, okazał się kolejnym wyzwaniem. Mimo starań i zbierania dokumentacji medycznej potwierdzającej krytyczny stan córki, termin wizyty komisji wyznaczono na wiosnę 2026 roku – Hania nie dożyła tej daty.
Doświadczenia pani Sylwii nie są odosobnione. Liczne relacje innych osób potwierdzają tę samą gorzką prawdę: dla wielu chorych, zwłaszcza w zaawansowanym stadium choroby, czas oczekiwania na świadczenie jest czasem straconym, a obietnice państwa pozostają jedynie pustymi słowami. Historia Hani oraz innych osób, które zmarły przed wyznaczoną datą komisji, takich jak brat Alicji L., czy tata Sylwii D., którzy nie doczekali się przyznania świadczenia, stanowi druzgocący dowód na obojętność systemu wobec losu najciężej chorych.

Analiza Biz Fakty
Przedstawiona sytuacja jednoznacznie wskazuje na głęboki problem systemowy w Polsce dotyczący wsparcia osób z chorobami zagrażającymi życiu. Opóźnienia w procesach administracyjnych, zwłaszcza w kontekście świadczeń wspierających, prowadzą do sytuacji, w której pomoc finansowa przestaje być realnym wsparciem, a staje się jedynie biurokratyczną przeszkodą. Dla obywateli oznacza to konieczność polegania na wsparciu społecznym i zbiórkach, co podważa ideę państwa opiekuńczego. Należy również zastanowić się nad efektywnością obecnego systemu, który w obliczu śmiertelnych chorób wydaje się funkcjonować w oderwaniu od rzeczywistych potrzeb pacjentów i ich rodzin.
Krytyka systemu i postulaty zmian
Mama Hani, Sylwia Barczak, wyraża głębokie rozgoryczenie i frustrację. Podkreśla, że państwo zostało wyręczone przez obywateli, którzy organizowali zbiórki i wspierali rodzinę w najtrudniejszych chwilach. „Mamy Rzeczpospolitą zbiórkową” – ironicznie stwierdza, apelując o natychmiastowe uproszczenie procedur. Jej zdaniem, w przypadkach tak oczywistych jak diagnoza śmiertelnego nowotworu, świadczenie wspierające powinno być przyznawane priorytetowo, bez zbędnych formalności i długiego oczekiwania na komisję. Bezradność urzędników, którzy każą przekonwertować pliki JPG na PDF i informują o terminie wizyty komisji na rok przed jej planowanym rozpoczęciem, świadczy o całkowitym braku empatii i zrozumienia powagi sytuacji. Te same problemy sygnalizują inne rodziny, których bliscy również nie doczekali się przyznania świadczenia.
Dane dotyczące czasu oczekiwania na decyzję w poszczególnych województwach, wahające się od 3 do nawet 10 miesięcy, potwierdzają skalę problemu. Wiele z tych województw nie nadąża z rozpatrywaniem wniosków, co potęgują niedobory kadrowe i organizacyjne w Wojewódzkich Zespołach do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności. Przewodniczący jednego z zespołów, Paweł Bednarski, przyznaje, że system jest przeciążony i wymaga pilnych zmian, w tym zwiększenia finansowania, etatów oraz rozważenia odrębnych instrumentów wsparcia dla seniorów. Choć Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej deklaruje świadomość problemu i zapowiada zwiększenie środków na funkcjonowanie systemu w 2026 roku, dotychczasowe wyniki przeglądu przepisów i planowane zmiany pozostają niejawne.

Wyniki Biz Fakty:
- Świadczenie wspierające: Maksymalna kwota świadczenia wspierającego w 2026 roku wynosi 4327 zł.
- Czas oczekiwania: Oficjalny maksymalny czas oczekiwania na decyzję wynosi 3 miesiące, jednak w praktyce sięga on od 3 do nawet 10 miesięcy w zależności od województwa.
- Liczba wniosków: Od początku funkcjonowania systemu wpłynęło ok. 847 tys. wniosków. Obecnie ok. 217 tys. osób czeka na decyzję.
- Dostępność w Polsce: System świadczeń wspierających działa na terenie całej Polski.
Actionable Insight:
W obliczu krytycznych opóźnień w systemie świadczeń wspierających, osoby znajdujące się w trudnej sytuacji zdrowotnej i ich opiekunowie powinni aktywnie monitorować status swoich wniosków, niezwłocznie reagować na wezwania do uzupełnienia dokumentacji i w razie potrzeby angażować Rzecznika Praw Obywatelskich lub organizacje pozarządowe. Należy również pamiętać o możliwości dochodzenia swoich praw na drodze administracyjnej i sądowej w przypadku rażącego naruszenia terminów. Dodatkowo, w sytuacji naglącej potrzeby finansowej, zaleca się równoległe poszukiwanie wsparcia poprzez zbiórki publiczne oraz korzystanie z istniejących form pomocy doraźnej.
„`
Według danych portalu: businessinsider.com.pl
