Inspekcja Pracy i skarbówka: jak firmy mogą się bronić przed kontrolami?

Kontrole Państwowej Inspekcji Pracy (PIP), urzędów skarbowych i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) nadal stanowią wyzwanie dla firm. Chociaż w 2025 roku ich liczba uległa zmniejszeniu, przedsiębiorcy odczuwają presję i modyfikują swoje strategie, w tym stosowanie umów B2B, aby zminimalizować ryzyko i niejasności prawne.

Inspekcja Pracy i skarbówka: jak firmy mogą się bronić przed kontrolami? 2

  • Według raportu Grant Thorntona, większość firm (68%) doświadczyła w swoim istnieniu przynajmniej jednej kontroli. Zmniejszył się jednak odsetek przedsiębiorstw poddawanych wielokrotnym kontrolom.
  • Największy niepokój wśród przedsiębiorców budzą organy podatkowe (31%) i PIP (26%), głównie ze względu na szczegółowość postępowań, wymogi formalne oraz niepewność związaną z weryfikacją umów B2B.
  • Większość dużych i średnich firm (58%) nadal nie korzysta z umów B2B, jednak ich udział rośnie w przedsiębiorstwach, gdzie ta forma zatrudnienia stanowi 10-50% ogółu.

Raport „Kontrole pracodawców w 2025 roku”, przygotowany przez Grant Thornton, wskazuje, że 68% przedsiębiorców miało do czynienia co najmniej z jedną kontrolą przeprowadzoną przez uprawnione instytucje. Jednocześnie obserwuje się spadek liczby firm poddawanych wielokrotnym kontrolom przez różne organy.

Szczegółowe dane dotyczące częstotliwości kontroli w 2025 roku przedstawiają się następująco:

  • jedna kontrola – 68% badanych firm (wzrost o 8 punktów procentowych w porównaniu do 2024 roku);
  • dwie kontrole – 17% przedsiębiorstw (spadek z 19% w roku poprzednim);
  • trzy kontrole – 12% badanych podmiotów (bez zmian w porównaniu do 2024 r.);
  • cztery i więcej kontroli – jedynie 1% firm odnotowało cztery kontrole (spadek z 7%), 2% miało pięć kontroli, a 0% sześć lub więcej.

Kontrole w 2025 roku. PIP i Sanepid dominują, ZUS spada w rankingu

Najczęściej kontrole przeprowadzała Państwowa Inspekcja Pracy (PIP), której poddało się 38% ankietowanych przedsiębiorców. Drugie miejsce zajął Sanepid z 35% skontrolowanych przedsiębiorstw (wzrost o 4 punkty procentowe w porównaniu do 2024 roku). Organy podatkowe przeprowadziły kontrole w 21% badanych podmiotów.

Zauważalny jest spadek aktywności Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). W 2025 roku ZUS skontrolował 20% firm, co stanowi spadek o 13 punktów procentowych w stosunku do roku poprzedniego.

Organy nadzoru (budowlanego, technicznego lub środowiskowego) przeprowadziły kontrole w 19% przedsiębiorstw. Pozostałe instytucje, takie jak Straż Graniczna czy niezależni audytorzy (kategoria „inne”), kontrolowały 12% firm. Najmniejszą aktywnością wykazały się PFRON (5%) oraz Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) (2%).

Kontrole nadal uciążliwe. Urzędy nie odpuszczają firmom

W 2025 roku, podobnie jak w poprzednich latach, za najbardziej uciążliwe dla funkcjonowania firm uznawane są organy podatkowe oraz Państwowa Inspekcja Pracy. Mimo spadku wskazań dla obu instytucji w porównaniu z rokiem poprzednim, nadal budzą one największy niepokój wśród pracodawców.

Organy podatkowe jako najbardziej problematyczne wskazało 31% ankietowanych, co oznacza spadek o 13 punktów procentowych w porównaniu z 2024 rokiem. Urzędy skarbowe nadal budzą największy niepokój przedsiębiorców ze względu na potrzebę angażowania znaczących zasobów oraz skrupulatność prowadzonych postępowań.

Państwową Inspekcję Pracy za najbardziej uciążliwą uznało 26% badanych, czyli mniej niż w 2024 roku, gdy wskazało ją 32% przedsiębiorców. Instytucja ta pozostaje jedną z najbardziej obciążających przede wszystkim z powodu niepewności związanej z planowanymi reformami i weryfikacją umów B2B.

Pomimo zmniejszenia liczby wizyt, przedsiębiorcy nadal oceniają kontrole ZUS jako wymagające, a związane z nimi procedury jako nadmiernie skomplikowane. Wielu pracodawców odczuwa, że funkcjonuje w realiach „niemal ciągłej kontroli”. W efekcie, choć fizycznych kontroli jest mniej, ich uciążliwość dla firm nieznacznie wzrosła (z 9% do 10% wskazań jako najbardziej kłopotliwy organ).

– Nasze doświadczenia pokazują, że ZUS nadal jest jednym z najbardziej wymagających organów. Wynika to w szczególności z różnic w interpretacjach oraz podejściu poszczególnych oddziałów i inspektorów. W efekcie, nawet w sytuacjach, które z pozoru wydają się oczywiste, nadal często musimy informować klientów, że „to zależy” i rekomendować uzyskiwanie indywidualnych zabezpieczeń dla stosowanych rozwiązań – komentuje wyniki raportu Magdalena Marcinowska, partner w departamencie outsourcingu w Grant Thorntonie.

Firmy nie rezygnują z B2B. Pracodawcy przygotowują się do kontroli PIP

Z raportu Grant Thorntona wynika, że nadal większość dużych i średnich przedsiębiorstw w Polsce (58%) deklaruje, iż nie zatrudnia pracowników na podstawie umów B2B. Jednocześnie co trzeci badany (34%) przyznaje, że jego firma współpracuje z osobami na takiej podstawie.

Porównując strukturę zatrudnienia w 2024 i 2025 roku, widać, że dyskusja o uprawnieniach PIP w zakresie przekwalifikowywania umów B2B na umowy o pracę nie zniechęciła pracodawców. Odsetek firm, w których B2B stanowi mniej niż 10% zatrudnienia, spadł z 64,9% do 59%. Wzrosła natomiast liczba przedsiębiorstw z udziałem B2B na poziomie 10-25% (z 18,9% do 26%) oraz 25-50% (z 5,4% do 12%).

Co istotne, blisko 32% pracodawców (wzrost o 6 punktów procentowych) przyznaje, że rozszerzenie uprawnień PIP skłoniłoby ich do rewizji kontraktów B2B, podczas gdy 59,6% twierdzi, że reforma nie wpłynęłaby na ograniczenie tej formy zatrudnienia w ich firmach.

Zamiast rezygnować z B2B, firmy coraz częściej wprowadzają zmiany mające na celu wyraźne i czytelne rozróżnienie współpracowników od pracowników etatowych.

– W ostatnich latach wielu przedsiębiorców traktowało umowy B2B jako alternatywę dla umów o pracę. Takie podejście doprowadziło do sytuacji, w której w praktyce coraz trudniej jest jednoznacznie odróżnić formę zatrudnienia oraz warunki wykonywania obowiązków. Niejednokrotnie w ramach jednego przedsiębiorstwa osoby zajmujące to samo stanowisko świadczą pracę zarówno na podstawie umowy o pracę, jak i umowy B2B. Taka sytuacja może stanowić istotny argument w toku kontroli prowadzonych w zakresie przekwalifikowania umów cywilnoprawnych – ocenia dane Łukasz Boszko, doradca podatkowy, departament doradztwa w Grant Thorntonie.

Wyniki Biznes Fakty:

  • Dla pracodawców: W kontekście zwiększonej uwagi PIP i urzędów skarbowych, kluczowe staje się precyzyjne dokumentowanie i rozróżnianie form współpracy (etat vs. B2B), aby minimalizować ryzyko kontroli i potencjalnych przekwalifikowań umów.
  • Dla pracowników/współpracowników: Warto upewnić się, że warunki wykonywanej pracy i otrzymywane wynagrodzenie są spójne z deklarowaną formą umowy, co może mieć znaczenie w przypadku kontroli i potencjalnych roszczeń.

Źródło wiadomości : www.pulshr.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *