Porozumienie Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (PR OZZL) zaapelowało do Ministerstwa Zdrowia (MZ) o zaprzestanie tworzenia podziałów i atakowania środowiska medycznego. Lekarze podkreślają, że zamiast emocjonalnych komunikatów dotyczących wynagrodzeń w szpitalach, które fałszują rzeczywistość, potrzebna jest rzeczowa dyskusja oparta na faktach.

- Średnio 23% budżetów polskich szpitali przeznaczane jest na wynagrodzenia lekarzy, natomiast pensje całego personelu medycznego stanowią około 55% wszystkich wydatków tych placówek.
- Raport „Czy lekarze i ustawa o najniższych wynagrodzeniach zabierają pieniądze na leczenie?” wskazuje, że wynagrodzenia wszystkich lekarzy, niezależnie od formy zatrudnienia, pochłaniają średnio 23% budżetu szpitala.
- Średni odsetek wydatków na wynagrodzenia całego personelu medycznego (55%) mieści się w ogólnie przyjętych normach światowych. Dla porównania, w Stanach Zjednoczonych wskaźnik ten wynosi 56%, a w Niemczech i Singapurze odpowiednio 60%.
Porozumienie Rezydentów OZZL opublikowało dane wskazujące, że przeciętnie 23% budżetu polskich szpitali przeznacza się na wynagrodzenia lekarzy, a pensje całego personelu medycznego stanowią średnio 55% wszystkich wydatków placówek.
Organizacja wyraziła sprzeciw wobec publicznych twierdzeń, jakoby płace personelu medycznego „pochłaniały” niemal cały budżet ochrony zdrowia, określając je mianem „populistycznej manipulacji”.
Wynagrodzenia wszystkich lekarzy pochłaniają średnio 23% budżetu szpitala
PR OZZL powołało się na swój raport „Czy lekarze i ustawa o najniższych wynagrodzeniach zabierają pieniądze na leczenie?”. Badanie zostało przygotowane na podstawie analizy danych finansowych za 2024 rok, pochodzących z 321 szpitali z całej Polski, reprezentujących różne poziomy referencyjności.
Raport jest odpowiedzią na niedawne wypowiedzi polityków koalicji rządzącej, w tym minister zdrowia, sugerujące, że niektóre placówki medyczne przeznaczają od 90% do ponad 100% swoich przychodów na pensje.
Z przedstawionych w raporcie danych wynika, że wynagrodzenia wszystkich lekarzy, niezależnie od formy zatrudnienia (umowa o pracę, kontrakt, umowa zlecenie), stanowią średnio 23% budżetu szpitala. Natomiast średni odsetek wydatków na wynagrodzenia całego personelu medycznego (55%) jest zgodny ze standardami międzynarodowymi. Dla porównania, w USA wskaźnik ten wynosi 56%, a w Niemczech i Singapurze po 60%.
„Te emocjonalne komunikaty budują fałszywy obraz rzeczywistości” – skomentował wiceprzewodniczący PR OZZL, Władysław Krajewski. Jego zdaniem, skrajne przypadki, takie jak sytuacja w Szpitalu Południowym w Warszawie, są wykorzystywane do tworzenia medialnych narracji, które nie znajdują poparcia w faktach. Taka strategia ma na celu ukrycie problemów związanych z chaotycznymi kalkulacjami i brakiem spójnego systemu gromadzenia danych po stronie rządowej.
Struktura wydatków na wynagrodzenia różni się w zależności od typu placówki
Przedstawiciele PR OZZL podkreślili, że twierdzenia o masowym bankructwie szpitali z powodu rosnących płac opierają się na analizie przypadków skrajnych. W skali kraju zidentyfikowano jedynie 5 placówek, w których wydatki na płace przekraczały 80-90% budżetu, i tylko 2 podmioty, które przekroczyły próg 90%. Stanowi to zaledwie 2,18% wszystkich badanych szpitali.
Struktura wydatków na wynagrodzenia jest zróżnicowana w zależności od typu placówki. W szpitalach powiatowych personel medyczny ogółem pochłania 61,18% budżetu (w tym lekarze ogółem 25,82%, z czego lekarze etatowi 6,42%, a rezydenci finansowani przez MZ – 1,01%). W szpitalach wojewódzkich na personel przeznaczane jest 49,14% środków (lekarze ogółem: 19,74%), a w szpitalach uniwersyteckich – 48,82% (lekarze ogółem: 20,81%).
„Apelujemy do Ministerstwa Zdrowia oraz polityków partii rządzących o zakończenie partyjnej narracji i obarczania winą medyków. Oczekujemy debaty opartej na merytorycznych faktach i rzetelnej statystyce, a nie na politycznych emocjach” – zaznaczył Władysław Krajewski. Podkreślił, że bezpieczeństwo zdrowotne obywateli wymaga przemyślanych rozwiązań, a nie medialnego chaosu.
W ubiegłym tygodniu Senat zaakceptował ustawę nowelizującą przepisy dotyczące gromadzenia danych o wynagrodzeniach medyków w powiązaniu z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu. Ustawa trafi teraz do podpisu prezydenta. Nowe regulacje umożliwią Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) zbieranie szczegółowych danych o zarobkach w ochronie zdrowia.
Impulsem do przyspieszenia prac nad tymi rozwiązaniami była ujawniona przez portal Zero.pl informacja o lekarzu w trakcie specjalizacji, który w 2025 roku miał zarobić 1,6 miliona złotych.
Wyniki Biznes Fakty:
- Dla pracodawców: Analiza danych finansowych jest kluczowa w procesie zarządzania budżetem. Zrozumienie struktury wydatków na personel pozwala na podejmowanie świadomych decyzji strategicznych i unikanie nieracjonalnych oskarżeń.
- Dla pracowników medycznych: Przedstawianie rzetelnych danych finansowych i obrona swojego stanowiska w oparciu o fakty jest ważne w kontekście publicznych debat dotyczących wynagrodzeń. Może to przeciwdziałać negatywnym stereotypom.
Informacje przygotowane na podstawie materiałów : www.pulshr.pl
