Zbyt szybkie i chaotyczne wdrożenie nowych pracowników wciąż stanowi częsty błąd popełniany przez firmy. Brak czasu poświęconego na onboarding, nadmiar informacji i niejasne oczekiwania prowadzą do utraty zaangażowania przez część zatrudnionych, a nawet do ich odejścia wkrótce po rozpoczęciu pracy.

- Prawie dwie trzecie badanych (63 proc.) ma od 1 do 7 dni na wdrożenie się w nowe obowiązki. 27 proc. respondentów przeznaczyło na cały proces wdrożenia zaledwie jeden dzień. Takie wnioski wynikają z raportu eRecruiter.
- 40 proc. nowo zatrudnionych odczuwa zbyt szybkie tempo wdrożenia, objawiające się natłokiem informacji i zbyt dużą liczbą zadań na starcie.
- 82 proc. badanych jest przekonanych, że źle przeprowadzone wdrożenie może być bezpośrednim bodźcem do decyzji o szybkim odejściu z nowej firmy.
Z raportu eRecruitera „Onboarding pracowniczy w Polsce” wynika, że 27 proc. respondentów miało na cały proces wdrożenia, obejmujący zarówno niezbędne formalności kadrowe, jak i szkolenia merytoryczne, zaledwie jeden dzień. Jest to czas zdecydowanie niewystarczający na przyswojenie kultury organizacyjnej czy zrozumienie skomplikowanych procedur operacyjnych.
Kolejna grupa respondentów, stanowiąca 36 proc. badanych, otrzymała na ten cel od 2 do 7 dni. Taka praktyka wymusza na nowo zatrudnionych działanie pod ogromną presją od pierwszych godzin obowiązywania kontraktu.
– Ekstremalnie krótki czas na aklimatyzację to codzienność dla znacznej części rynku pracy. Dla bardzo dużej grupy pracowników pierwszy, pełen napięcia dzień w nowym miejscu to de facto jedyny moment przewidziany przez pracodawcę na naukę i zapoznanie się ze specyfiką stanowiska – komentuje Sylwia Rzepecka, customer success team manager w eRecruiter.
– Próba skondensowania wielotygodniowego wdrożenia do formy kilkugodzinnej instrukcji generuje jedynie chaos informacyjny i poczucie osamotnienia, co w konsekwencji może prowadzić do obniżenia jakości realizowanych zadań już na samym starcie współpracy – dodaje.
Pracownik samodzielny po jednym dniu? To częsty scenariusz w małych firmach
Ekspresowy i powierzchowny onboarding nie rozkłada się równomiernie na rynkowej mapie – jego czas trwania w dużej mierze zależy od wielkości firmy oraz specyfiki danego stanowiska.
Oczekiwanie od pracownika pełnej samodzielności już po pierwszym dniu w pracy dotyczy najczęściej najmniejszych przedsiębiorstw, zatrudniających do 10 pracowników – wskazuje na to aż 40 proc. badanych pracujących w tym sektorze.
Dodatkowo problem błyskawicznego wdrożenia mocno dotyka pracowników z sektorów fizycznych, technicznych i produkcyjnych, gdzie odsetek ten wynosi 37 proc. W branżach o profilu biurowym, specjalistycznym czy menedżerskim presja ta jest mniejsza, a omawiany wskaźnik kształtuje się na znacznie niższym poziomie, wynoszącym 14 proc.
Natłok informacji i brak wsparcia. Tak wygląda onboarding w wielu firmach
Zbyt szybkie tempo wdrażania niesie za sobą poważne negatywne konsekwencje, prowadząc do tworzenia stresujących środowisk pracy i komunikacyjnych barier. Skutki pośpiechu są wyraźne: 40 proc. nowo zatrudnionych bezpośrednio doświadcza zbyt szybkiego tempa wdrożenia, w tym paraliżującego natłoku informacji oraz przydzielania zbyt wielu zadań już na samym starcie.
W strukturach organizacyjnych brakuje również transparentności – 38 proc. pracowników mierzy się z niejasnym zakresem powierzonych obowiązków i priorytetów biznesowych, a 36 proc. odczuwa dotkliwy brak precyzyjnie określonych oczekiwań co do wymiernych efektów swojej pracy. Także 36 proc. ankietowanych otwarcie narzeka na niewystarczające wsparcie ze strony bezpośredniego przełożonego lub zespołu.
– Chaos organizacyjny na etapie wdrożenia to dla nowego pracownika czytelny sygnał, że firma nie panuje nad procesami wewnętrznymi, co natychmiastowo podważa zaufanie do nowego pracodawcy. Bez precyzyjnego określenia oczekiwań i realnego wsparcia ze strony zespołu proces aklimatyzacji staje się dla pracownika źródłem stresu zamiast solidnym fundamentem współpracy. Ogromna ilość informacji podawana w zbyt krótkim czasie często sprawia, że nowo zatrudniona osoba traci z oczu to, co w danej chwili najważniejsze – ocenia Sylwia Rzepecka.
Błędy na starcie słono kosztują. Źle wdrożony pracownik szybciej odejdzie z firmy
Z perspektywy biznesowej zły onboarding to nie tylko krótkotrwały dyskomfort nowo zatrudnionej osoby, ale przede wszystkim realne straty finansowe i drastycznie zwiększona rotacja kadrowa.
Aż 82 proc. Polaków jest przekonanych, że źle przeprowadzone wdrożenie może być bezpośrednim bodźcem do podjęcia decyzji o szybkim odejściu z nowej firmy. A odejście pracownika to konieczność kolejnych rekrutacji i związanych z nimi kosztów.
Warto w tym kontekście przypomnieć dane z raportu firmy Antal „Employer Branding w 2025”, z których wynika, że budowanie wizerunku pracodawcy to dziś znacznie więcej niż atrakcyjne ogłoszenie o pracę i hasło na stronie kariery. Coraz więcej firm dostrzega, że skuteczny employer branding wymaga spójnych działań obejmujących cały cykl życia pracownika – od pierwszego kontaktu z rekruterem, przez onboarding, aż po pożegnanie z firmą.
Tymczasem tylko 44 proc. firm prowadzi regularne spotkania feedbackowe w trakcie wdrożenia. 7 proc. nie posiada żadnego ustrukturyzowanego programu onboardingu. 28 proc. firm formalnie podsumowuje współpracę z odchodzącym pracownikiem.
– Pracownik przychodzi do firmy, ale odchodzi od szefa. To, jak go żegnamy, mówi bardzo dużo o naszej kulturze organizacyjnej. Dobrze przeprowadzony offboarding to nie koszt – to inwestycja w reputację – zaznacza Kamila Rychlik, menedżer ds. employer brandingu w firmie Antal.
Onboarding ma znaczenie. Kluczowe jest wsparcie pracownika z zagranicy
Onboarding ma także ogromne znaczenie w przypadku imigrantów. Jak wynika z opublikowanego przez agencję FOLGA raportu „Praca w Polsce: stereotypy Latynoamerykanów”, odpowiednie wsparcie ze strony pracodawców może zwiększyć zaangażowanie i lojalność migrantów, przyczyniając się do ich decyzji o długoterminowym pobycie w kraju.
– Onboarding dzisiaj przestaje być zadaniem jedno- lub dwudniowym. Nie wystarczy przekazać podstawowych informacji. To jest rozbudowany proces, który – jeśli zostanie przeprowadzony w sposób właściwy – daje wysoki poziom bezpieczeństwa w zakresie utrzymania pracownika – mówi Marcin Ostrowski, dyrektor operacyjny agencji FOLGA.
W ramach onboardingu powinno kłaść się nacisk nie tylko na kwestie organizacyjne, ale również na rozwój – naukę języka, zrozumienie kultury pracy i zasad panujących w firmach klientów oraz stopniowe przygotowanie do bardziej odpowiedzialnych ról.
Wyniki Biznes Fakty:
- Dla pracodawców: Inwestycja w rozbudowany i dobrze zaplanowany proces onboardingu znacząco zmniejsza ryzyko szybkiej rotacji, obniża koszty rekrutacji i buduje pozytywny wizerunek firmy jako pracodawcy.
- Dla pracowników: Brak odpowiedniego wsparcia i jasnych oczekiwań na początku zatrudnienia prowadzi do frustracji i obniżenia satysfakcji z pracy, co może skutkować szybką decyzją o zmianie zatrudnienia.
Więcej informacji na : www.pulshr.pl
