Ortopeda-milioner: Jak 32-latek zbudował fortunę w branży medycznej

Ponad 3 miliony złotych brutto przychodu w 2025 roku osiągnął 32-letni ortopeda. Przekłada się to na ponad 2,6 miliona złotych „na rękę”. Jak sam wyjaśnia, jego wysokie dochody wynikają przede wszystkim z bardzo intensywnej pracy w poradniach.

Ortopeda-milioner: Jak 32-latek zbudował fortunę w branży medycznej 2

  • Rekordowe zarobki lekarzy budzą kontrowersje. Warszawski lekarz Dawid Kacprzyk nie jest jedynym, którego wysokość pensji zaskakuje. Ortopeda Michał Burczy osiągnął ponad 3 miliony złotych brutto przychodu.
  • Lekarz podkreśla, że w 2025 roku przyjął tysiące wizyt i wykonał setki zabiegów, pracując intensywnie bez stawek godzinowych. Zaznacza, że uczyniło to ten rok rekordowym i trudnym do powtórzenia.
  • We wtorek rząd zajął się kwestią zarobków medyków w związku z głośną sprawą lekarza w trakcie specjalizacji, który w 2025 roku miał osiągnąć 1,6 miliona złotych dochodu. Dawid Kacprzyk jest koordynatorem SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym.

Wysokie zarobki lekarzy budzą kontrowersje i dyskusję o systemie ochrony zdrowia

Duże kontrowersje wywołała sprawa 29-letniego lekarza bez specjalizacji, Dawida Kacprzyka, który w ciągu roku pracy w warszawskim Szpitalu Południowym miał zarobić niemal 1,6 miliona złotych jako koordynator SOR. Lekarz jest w trakcie specjalizacji z anestezjologii. Placówka podała, że w tym czasie przepracował prawie 4000 godzin, co daje średnio około 331 godzin miesięcznie. Kontrowersje wzbudziły medialne doniesienia, że jednocześnie pełni funkcję dzielnicowego radnego KO, a w czasie dyżurów miał być widywany podczas aktywności politycznych w innych miejscach.

Naczelna Izba Lekarska złożyła zawiadomienie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej w tej sprawie. Zarzut dotyczy opuszczenia dyżuru medycznego.

Radny odszedł z Koalicji Obywatelskiej. Z kolei rząd we wtorek przyjął projekt ustawy, który przewiduje możliwość gromadzenia danych o wynagrodzeniach pracowników medycznych w powiązaniu z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu.

Ortopeda zarobił ponad 3 miliony zł w 2025 r. jako lekarz i prezes dwóch szpitali

Nie jest to odosobniony przypadek tak wysokich zarobków. Jak informuje serwis WP.pl, ortopeda Michał Burczy osiągnął w 2025 roku przychód przekraczający 3 miliony złotych brutto. 32-letni lekarz jest prezesem Powiatowego Centrum Medycznego w Grójcu, szpitala prowadzonego w formie spółki przez Starostwo Powiatowe w Grójcu. Pełni też obowiązki dyrektora SPZOZ w Nowym Mieście nad Pilicą.

Z jego oświadczenia majątkowego wynika, że osiągnął:

  • 2,8 miliona złotych przychodu z indywidualnej praktyki lekarskiej (jak sam wyliczył, dochód wyniósł ponad 2,4 miliona złotych);
  • około 161 tysięcy złotych dochodu z umowy o pracę (między innymi jako prezes szpitala w Grójcu);
  • 58 tysięcy złotych dochodu z wynajmu należących do niego nieruchomości.

– 2025 to był rekordowy rok i chyba już w życiu tego nie powtórzę. Byłem już po rezydenturze, więc nie musiałem być na etacie w szpitalu. Miałem pełno wolnego czasu, więc ciągle siedziałem w robocie. Nie mam stawki godzinowej, więc pracuję tylko za to, co rzeczywiście zrobię. To było zapewne około kilkunastu tysięcy wizyt pacjentów w poradniach ortopedycznych oraz setki zabiegów i operacji. Życia prywatnego to już w tym momencie praktycznie nie posiadam. Mam narzeczoną, ale nie mamy rodziny, więc mam możliwość pracy do późna – ocenia w rozmowie z WP.pl Michał Burczy.

Lekarz podkreśla, że wysokość jego wynagrodzenia nie wynika z wyjątkowo wysokich stawek, lecz z większej liczby przyjmowanych pacjentów niż w przypadku innych lekarzy.

– Stawka za pacjenta dla każdego jest taka sama. Czy jest 10 ortopedów pracujących za 20 tysięcy, czy jest jeden ortopeda za 200 tysięcy, to jest to samo dla przychodni. Pacjenci mają usługę zapewnioną, mają doktora, który ich przyjmie, zobaczy i będzie leczył – mówi Michał Burczy.

Starosta grójecki Andrzej Ambroziak podkreśla, że zatrudnienie jednej osoby na stanowiskach kierowniczych w dwóch szpitalach jest zgodne z prawem. Dodaje, że prezes w Grójcu został wyłoniony w konkursie, a w Nowym Mieście nad Pilicą pełni obowiązki po rezygnacji poprzedniej dyrektorki. Tymczasowo, do czasu rozstrzygnięcia konkursu na nowego dyrektora, co – jak zaznacza – nie jest łatwe.

Michał Burczy w rozmowie z WP.pl zapewnia, że w 2026 roku jego przychody będą niższe. Podkreśla, że choć zarabia na dwóch stanowiskach menedżerskich (22 tysiące złotych brutto miesięcznie w Grójcu i 18 tysięcy złotych w Nowym Mieście nad Pilicą), to ograniczył pracę w poradniach.

Wyniki Biznes Fakty:

  • Dla pracodawców: Rozważenie elastycznych form zatrudnienia i rozliczeń (np. za wykonaną pracę zamiast stawki godzinowej) może przyciągnąć wysoko wykwalifikowanych specjalistów, zwłaszcza w branżach deficytowych, ale wymaga to uwzględnienia potencjalnych ryzyk związanych z ich obciążeniem i czasem pracy.
  • Dla pracowników: Intensywna praca i maksymalne wykorzystanie dostępnego czasu, zwłaszcza po zdobyciu specjalizacji, mogą prowadzić do rekordowych dochodów, ale wiąże się to z ograniczeniem życia prywatnego i może być trudne do utrzymania w dłuższej perspektywie.

Informacje przygotowane na podstawie materiałów : www.pulshr.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *