Poczucie przynależności do klasy średniej w Polsce często rozmija się z rzeczywistością finansową. Z najnowszego badania LiveCareer Polska wynika, że choć większość badanych identyfikuje się z tą grupą społeczną, to znaczna część z nich zarabia zbyt mało.
- 63 proc. Polaków identyfikuje się z klasą średnią, choć ich rzeczywiste dochody i warunki życia temu przeczą.
- 12 proc. badanych uważa się za tzw. wyższą klasę średnią, czyli osoby, które osiągają dochody znacząco powyżej mediany krajowej.
- Mediana w sierpniu 2025 roku wyniosła 7280 zł brutto i była o 17,4 proc. niższa od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto.
Uważają się za klasę średnią, ale ich dochody na to nie wskazują
Serwis LiveCareer Polska przeprowadził wśród swoich użytkowników ankietę dotyczącą poziomu ich życia. Co ważne, na potrzeby badania przyjęto kryterium OECD, według którego do klasy średniej zalicza się osoby zarabiające od 75 proc. do 200 proc. mediany krajowych wynagrodzeń.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, mediana wynagrodzeń w sierpniu 2025 roku wyniosła 7280 zł brutto i była o 17,4 proc. niższa od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w tym miesiącu.
Oznacza to, że w naszym kraju klasę średnią stanowią osoby zarabiające od ok. 5,4 tys. do 14,5 tys. zł brutto.
Wyniki ankiety LiveCareer Polska opublikował w materiale „Klasa średnia w Polsce: zarobki”. Wskazują one, że 63 proc. badanych uważa, iż należy do klasy średniej.
Tymczasem tylko 45 proc. badanych faktycznie mieści się w tym przedziale. Pozostali mają niższe (50 proc.) lub też wyższe (5 proc.) dochody, co pokazuje, że deklaracje nie zawsze odpowiadają rzeczywistości. Szczegółowe wyniki są następujące:
- mniej niż 5435 zł brutto – 46 proc.,
- od 5435 do 8935 zł brutto – 37 proc.,
- od 8936 do 14 490 zł brutto – 12 proc.,
- ponad 14 490 zł brutto – 5 proc.
Autorzy badania wskazują, że w obrębie klasy średniej wyróżnia się także tzw. klasę średnią wyższą, czyli osoby osiągające dochody znacząco powyżej mediany krajowej, posiadające trwałe zatrudnienie i większe bezpieczeństwo finansowe. Do tej grupy należy około 12 proc. respondentów, czyli osoby zarabiające między 8936 a 14 490 zł brutto miesięcznie.
Klasa średnia to nie tylko odpowiednia kwota na koncie
Określenie „klasa średnia” pojawiło się w XIX wieku. Wtedy należeli do niej głównie urzędnicy i mniejsi przedsiębiorcy. Obecnie klasa średnia definiowana jest nie przez rodzaj wykonywanego zajęcia, ale głównie przez otrzymywane wynagrodzenie. Ale nie tylko; granice klasy średniej zależą także od wykształcenia, wykonywanego zawodu, stylu życia oraz dążeń i aspiracji, jakie mają osoby chcące uchodzić za klasę średnią.
To ujęcie potwierdzają uczestnicy badania, którzy deklarują, że przynależność do tej grupy ma wymiar nie tylko finansowy, ale również społeczny i aspiracyjny.
– Kapitał kulturowy to, najprościej rzecz ujmując, nasze wykształcenie, kompetencje oraz wiedza potrzebna do uczestnictwa w życiu społecznym. Natomiast kapitał symboliczny to prestiż i pozycja, które dają ludziom władzę i przynoszą uznanie członków ich społeczności. To ujęcie daje nam szerszą możliwość definiowania, czym jest klasa średnia i kto właściwie do niej należy. To istotne, ponieważ przynależność klasowa może być ważną częścią tożsamości człowieka albo motorem jego ambicji i dążeń, również w życiu zawodowym – mówi Małgorzata Sury z LiveCareer.
Zaś od strony finansowej klasa średnia to osoby, które w praktyce:
- są w stanie pokrywać bieżące koszty życia bez zadłużania się,
- mają pewne oszczędności,
- mogą pozwolić sobie na kredyt hipoteczny, wakacje czy dodatkową edukację dzieci,
- nie korzystają z pomocy socjalnej jako podstawowego źródła utrzymania.
Inflacja, ceny mieszkań i podatki – największe zagrożenia dla klasy średniej
Jako największe zagrożenia dla stabilności klasy średniej w Polsce ankietowani najczęściej wskazywali:
- rosnące ceny produktów i usług (56 proc.),
- wysokie ceny mieszkań i kredytów hipotecznych (45 proc.),
- wysokie podatki i składki (45 proc.).
Na liście ryzyk pojawiły się również takie pozycje jak:
- niepewność zatrudnienia (29 proc.),
- trudność w gromadzeniu oszczędności i budowaniu bezpieczeństwa finansowego (23 proc.),
- brak realnych możliwości podwyżki lub awansu, tzw. szklany sufit (15 proc.),
- ryzyko degradacji społecznej w razie choroby lub kryzysu (13 proc.),
- brak wsparcia ze strony państwa dla klasy średniej (13 proc.).
Drugi próg podatkowy pułapką dla klasy średniej
Dodatkowo osoby z wyższymi dochodami klasy średniej, których pensja przekracza 10 000 zł miesięcznie, odczuwają realne pogorszenie bezpieczeństwa finansowego z powodu wpadania w drugi próg podatkowy, przez co otrzymują mniej pieniędzy.
– Dla najbogatszych ta różnica może być mało odczuwalna, jednak dla klasy średniej jest znacząca, bo wtedy pensja netto w grudniu, a niekiedy i w listopadzie, może być znacznie niższa niż w pozostałych miesiącach. Jeśli zestawimy to z rosnącymi cenami, kosztami kredytów i potrzebą oszczędzania, to okaże się, że wiele osób w tej grupie odczuwa realny spadek stabilności finansowej. Zdaniem naszych respondentów polskiej klasie średniej zagraża dziś przede wszystkim stopniowa utrata stabilności, a nie nagły kryzys – zwraca uwagę Małgorzata Sury.
W rozliczeniach PIT obowiązują bowiem dwie stawki podatku:
- 12 proc. dla dochodu do 120 000 zł,
- 32 proc. dla dochodu ponad 120 000 zł.
Jedną z grup zawodowych, które w ostatnich miesiącach coraz głośniej alarmowały, że dotyczy jej ten problem, są nauczyciele.
– Na samym etacie nauczyciel nie przekracza pierwszego progu. Jednak wciąż mamy duże braki kadrowe i nauczyciele ratują system, pracując na 1,5 etatu lub na 2 etaty. Wtedy wkraczają w drugi próg i więcej pracując, mniej zarabiają. To niesprawiedliwe. Trzeba to zmienić i np. zwaloryzować progi – alarmowała Urszula Woźniak, wiceprezes ZG ZNP cytowana przez „Głos Nauczycielski”.
Gdy o problemie zrobiło się głośniej, portal Interia zwrócił się z zapytaniem do Ministerstwa Finansów o możliwość podniesienia progów podatkowych. Z udzielonej przez resort odpowiedzi jasno wynika, że nie ma na to żadnych szans.
– Uwzględniając aktualną sytuację finansów publicznych, w tym zobowiązania Polski dotyczące wdrożenia działań naprawczych w związku z objęciem Polski unijną procedurą nadmiernego deficytu, a także wysokie wydatki na obronność, informujemy, że prognoza dochodów budżetu państwa na 2026 r. nie zakłada podwyższenia progu dochodowego w skali podatkowej wynoszącego obecnie 120 tys. zł – odpisało MF w odpowiedzi.
Wyniki Biznes Fakty:
- W Polsce 63% badanych uważa się za klasę średnią, mimo że obiektywne wskaźniki dochodowe wskazują, że tylko 45% faktycznie należy do tej grupy.
- Mediana wynagrodzeń w sierpniu 2025 roku wynosiła 7280 zł brutto. Według kryterium OECD, klasa średnia w Polsce zarabia od ok. 5,4 tys. do 14,5 tys. zł brutto miesięcznie.
- Największe zagrożenia dla stabilności finansowej klasy średniej w Polsce to inflacja (56%), wysokie ceny mieszkań i kredytów (45%) oraz wysokie podatki (45%).
- Podatnicy przekraczający próg 120 000 zł dochodu rocznie (około 10 000 zł miesięcznie) wpadają w wyższy próg podatkowy (32%), co negatywnie wpływa na ich realne zarobki netto.
- Ministerstwo Finansów nie przewiduje podwyższenia progów podatkowych w najbliższym czasie ze względu na sytuację budżetową państwa.
Więcej informacji na : www.pulshr.pl
