Polska wykorzystuje fundusze unijne na badania naukowe poniżej swoich możliwości, co wynika z kilku kluczowych czynników – wskazują profesorowie Michał Zasada i Marek Konarzewski. Wśród nich wymieniają „mentalną blokadę” wśród naukowców, nadmierną biurokrację oraz niedostateczną reprezentację polskich interesów na forum Unii Europejskiej.
- Polska otrzymuje z programów UE mniej środków na badania, niż wpłaca: z 1 euro wpłaty do Horyzontu Europa wraca 63 eurocenty, a z budżetu ERC tylko 37 eurocentów.
- Profesor Michał Zasada podkreśla niską aktywność polskich naukowców i przekonanie o trudności w zdobyciu grantów UE, sugerując potrzebę stworzenia systemu wsparcia i zachęt.
- Profesor Marek Konarzewski ocenia, że unijne programy słabo uwzględniają specyfikę polskiej nauki i biznesu, a biurokracja oraz nieopłacalność pracy nad wnioskami ograniczają aktywność Polski jako lidera projektów.
Według raportu Centrum Łukasiewicz, udział Polski w dotychczasowych programach ramowych UE kształtuje się poniżej potencjału. Obecnie Polska odzyskuje jedynie 63 eurocenty z każdego wpłaconego euro do programu Horyzont Europa, a z Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych (ERC) – tylko 37 eurocentów.
„Jeżeli dziś płacimy do Unii x złotych, a odbieramy tylko nieco ponad połowę z tego, no to przynajmniej spróbujmy odebrać to, co wkładamy. To już będzie zysk” – powiedział w rozmowie z PAP profesor Michał Zasada, rektor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (SGGW) i wiceprzewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP).
Profesor Zasada uczestniczył w lutym w rozmowach polskiej delegacji w Brukseli dotyczących unijnego programu Horyzont Europa. Kolejna edycja tego programu, największego w historii UE dla nauki i innowacji, ma ruszyć w 2028 roku z budżetem 175 miliardów euro.
Horyzont Europa: dlaczego Polska odzyskuje mniej, niż wpłaca?
Profesor Michał Zasada jako jeden z głównych czynników niskiego wykorzystania unijnych środków wskazuje na mentalność polskich naukowców, którzy postrzegają europejskie granty jako trudne do zdobycia. „To nie jest przede wszystkim wina Unii Europejskiej czy systemu, ale naszej aktywności, że nasi naukowcy z różnych powodów nie traktują środków europejskich jako podstawowego źródła finansowania swoich badań. Dlatego jest to źródło absolutnie niedoceniane, niedoszacowane i za mało wykorzystywane. Zwłaszcza biorąc pod uwagę sytuację budżetową polskiej nauki” – skomentował wiceszef KRASP.
Prezes Polskiej Akademii Nauk (PAN) profesor Marek Konarzewski, zapytany o sposoby zwiększenia polskiego udziału w programach unijnych, odpowiedział: „Najważniejsze jest to, że programy unijne za mało uwzględniają specyfikę struktury nauki w Polsce i styku nauki z przedsiębiorczością. Dzieje się tak dlatego, że w zbyt małym stopniu nasz głos jest w tych unijnych negocjacjach uwzględniany. A to dlatego z kolei, że nie bierzemy w nich skutecznie udziału. To uwaga w stronę rządzących, żeby przy kolejnych rozdaniach pieniędzy w UE wreszcie zadbać o to, żeby nasz interes był stosownie reprezentowany”.
„Na poziomie konstrukcji programów rewizji wymagają np. proporcje udziału partnera biznesowego i partnerów naukowych. W tej chwili poprzez świat nauki jest finansowany biznes, a nie odwrotnie” – doprecyzował prezes PAN.
Biurokracja i „nieopłacalność” wniosków. Co zniechęca zespoły badawcze?
Proces zdobywania funduszy jest również utrudniany przez krajową biurokrację, niezależną od unijnej, która obniża atrakcyjność i efektywność realizacji programów.
„Agendy rządowe poprzez własne regulacje sprawiają, że tych programów nie udaje się realizować tak, jak być powinno, i nie są tak atrakcyjne. Uproszczenie regulacji to moim zdaniem sprawa zasadnicza i bezkosztowa. Powinniśmy to zrobić natychmiast w ramach całego pakietu deregulacyjnego” – zaznaczył profesor Marek Konarzewski.
Planowany budżet programu Horyzont Europa w wysokości 175 miliardów euro jest rekordowy. Profesor Michał Zasada przypomniał, że jest to wynik wieloletniego lobbingu, w tym tzw. Deklaracji Warszawskiej, dokumentu podpisanego przez 27 ministrów nauki i szkolnictwa wyższego krajów UE podczas polskiej prezydencji.
Prezes PAN podkreślił, że bez finansowania unijnego rozwój polskiej nauki i jej powiązań z biznesem byłby znacznie utrudniony.
„To jest dla nas wciąż absolutnie podstawowe źródło finansowania. Budżet programu Horyzont Europa zwiększony do 175 miliardów euro to oczywiście ogromna szansa, aby więcej pieniędzy wpłynęło do Polski. Ale jest pytanie: czy uda nam się za pomocą tej kwoty rzeczywiście wypełnić najważniejsze dla nas w tej chwili oczekiwania? Wspomnę choćby o rozwoju sztucznej inteligencji, o tych dziedzinach, które są naszym priorytetem. Tutaj nie mam jasnej odpowiedzi” – zwrócił uwagę prezes PAN.
„Nowa” i „stara” UE: jak zwiększyć udział Polski w grantach?
Rektor SGGW zauważył, że w UE nadal utrzymuje się podział na kraje „nowej” i „starej” Unii, co widoczne jest m.in. w stopniu wykorzystania środków na naukę.
„Jako kraj „nowej” Unii, choć jesteśmy w niej już ponad 20 lat, wciąż się uczymy, jak zdobywać środki unijne” – powiedział.
Wśród czynników wpływających na ten stan wymienił niewystarczającą aktywność polskich naukowców oraz błędne przekonanie o trudności w zdobywaniu tych środków.
Według rektora Zasady, jednym ze sposobów zachęcenia polskich badaczy do składania większej liczby projektów do programów UE jest stworzenie systemu „wsparcia, zachęt i pomocy”. Taki system mógłby obejmować nawiązywanie kontaktów między naukowcami a podmiotami z doświadczeniem w zdobywaniu środków, np. poprzez wizyty studyjne w biurze Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) w Brukseli.
„Druga rzecz to kwestia ułatwienia procedur, chociaż już w tej chwili zasady aplikowania, konstrukcji budżetu i rozliczania są dużo prostsze niż kiedyś, więc te granty wcale nie są trudniejsze w aplikowaniu niż granty każdego innego rodzaju. Tutaj chodzi raczej o problem „blokady mentalnej” polskich naukowców” – mówił rektor.
Polska jako lider projektów UE? Udział w instytucjach i know-how
Trzecim aspektem, na który zwrócił uwagę rektor Zasada, jest udział polskich naukowców w organach europejskich związanych z nauką i innowacjami. Przytoczył przykłady Hiszpanii, Portugalii czy Włoch, które zainwestowały w systemy wsparcia dla naukowców ubiegających się o europejskie granty.
„Nie chodzi więc tylko o nasze przebicie się, ale też o możliwość uzyskania informacji, przekazanie doświadczenia. Dużo łatwiej jest aplikować, jeśli ma się dostęp do wiedzy i know-how. Dlatego naprawdę musimy bardzo mocno zwiększyć udział Polski w UE w tym zakresie – od tworzenia strategii finansowania badań, projektowania i programowania konkursów, na ocenianiu wniosków skończywszy” – wyraził przekonanie profesor Michał Zasada.
Profesor Marek Konarzewski zaznaczył, że z programów unijnych można pozyskać znaczne środki na aparaturę i infrastrukturę, ale trudno uzyskać finansowanie dla samych naukowców. „Mówiąc wprost: stosunek nakładu pracy niezbędnej do tego, by te wnioski przygotować, a potem pozyskać środki i mieć jakiś zysk, jest niewspółmierny. Zespoły, które mogłyby w tych programach brać udział, nie są tym specjalnie zainteresowane, bo im się to po prostu nie opłaca. Ten mechanizm jest jednym z problemów najważniejszych, a mało dyskutowanych. To wynika choćby ze zróżnicowania sposobu opłacania w nauce pomiędzy krajami starej Unii – a krajami wciąż „nowymi”, takimi jak Polska” – opisał.
NCBR, PAN i widoczność w Brukseli. Czy to pomoże w grantach UE?
Konsekwencją tego stanu rzeczy jest niewielki udział polskich instytucji w roli liderów projektów.
„To niestety też od lat się nie zmienia. Najczęściej jesteśmy podwykonawcami, a wykonawcy są gdzie indziej, w innych krajach europejskich. I dobierają nas dlatego, że jesteśmy im potrzebni, bo dobrze wygląda partner z tej części Europy” – dodał prezes PAN.
Wiceszef KRASP zwrócił również uwagę na konieczność zwiększenia widoczności Polski w UE poprzez większy udział Polaków w europejskich inicjatywach i instytucjach, a także poprzez aktywność przedstawicielstw takich jak NCBR czy PAN w Brukseli. „Dzięki temu pokazujemy, że z nami też można prowadzić dialog” – powiedział.
Jego zdaniem, najlepszą metodą na przekonanie naukowca do ubiegania się o środki unijne jest umożliwienie mu jednorazowego spróbowania.
„Jak poczuje, że staje się niezależny finansowo od systemu i może realizować fantastyczne rzeczy, złapie bakcyla i później trudno będzie go wypuścić” – powiedział profesor Michał Zasada.
Dodał, że jedną z przeszkód jest brak wzajemnego wsparcia. „Polacy mają problem ze wspieraniem się nawzajem. Nie osiągniemy tego bez stworzenia kultury wspólnego działania zarówno instytucji w Brukseli, jak i w Polsce – na poziomie grup badawczych, instytucji czy pojedynczych naukowców” – zakończył.
Wyniki Biznes Fakty:
- Niska rentowność unijnych grantów dla Polski: Polska otrzymuje znacząco mniej środków zwrotnych z programów badawczych UE, niż wynosi jej wkład finansowy. Z programu Horyzont Europa wraca 63% wpłaconych środków, a z ERC zaledwie 37%.
- Bariery w pozyskiwaniu funduszy: Zidentyfikowano kluczowe problemy ograniczające polski udział w programach badawczych UE:
- „Blokada mentalna” naukowców: Przekonanie o trudności zdobycia grantów, brak traktowania ich jako podstawowego źródła finansowania.
- Nadmierna biurokracja krajowa: Skomplikowane regulacje wewnętrzne obniżają atrakcyjność programów UE.
- Niedostateczna reprezentacja interesów Polski: Słaby wpływ na kształtowanie programów UE, uwzględniających specyfikę polskiej nauki i biznesu.
- Nieopłacalność pracy nad wnioskami: Stosunek nakładu pracy do potencjalnych korzyści finansowych zniechęca zespoły badawcze.
- Zalecenia dotyczące zwiększenia efektywności:
- System wsparcia i zachęt: Stworzenie mechanizmów ułatwiających zdobywanie grantów, np. poprzez nawiązywanie kontaktów, wizyty studyjne.
- Uproszczenie procedur: Redukcja biurokracji na poziomie krajowym.
- Zwiększenie udziału w tworzeniu programów: Aktywne uczestnictwo w procesach decyzyjnych UE dotyczących badań i innowacji.
- Budowanie kultury współpracy: Promowanie wzajemnego wsparcia wśród naukowców i instytucji.
- Polska jako podwykonawca: W większości projektów UE polskie instytucje pełnią rolę podwykonawców, a nie liderów, co wynika m.in. z niedostatecznego wpływu na kształt programów i braków w know-how.
- Potencjał programów UE: Mimo wyzwań, programy unijne są kluczowym źródłem finansowania polskiej nauki i jej powiązań z biznesem, oferując znaczące środki na aparaturę i infrastrukturę.
Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej : www.pulshr.pl
