Rynek wyprzedza prawo: czas na ewolucję, nie rewolucję

Kodeks pracy, obowiązujący od ponad 50 lat, nie nadąża za dynamicznie zmieniającym się rynkiem pracy. Eksperci podkreślają, że zamiast radykalnych zmian, potrzebne są konkretne działania, takie jak likwidacja arbitrażu składkowego, uproszczenie form zatrudnienia oraz usprawnienie pracy sądów pracy.

Rynek wyprzedza prawo: czas na ewolucję, nie rewolucję 5 Rynek wyprzedza prawo: czas na ewolucję, nie rewolucję 6 Rynek wyprzedza prawo: czas na ewolucję, nie rewolucję 7

XVIII Europejski Kongres Gospodarczy • Polecamy ścieżkę innowacje, rynek pracy, edukacja

22-24 kwietnia 2026 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe & Spodek Zarejestruj się

  • Eksperci wskazują, że zamiast tworzenia nowego Kodeksu pracy od podstaw, korzystniejsze jest stopniowe dostosowywanie istniejących przepisów do współczesnych realiów i eliminowanie systemowych zachęt do stosowania umów cywilnoprawnych.
  • Kluczowe systemowe problemy to arbitraż składkowy, prowadzący do nierówności między różnymi formami zatrudnienia, oraz niewydolność sądów pracy, gdzie długotrwałe procesy sądowe często pozbawiają sensu dochodzenie praw pracowniczych.
  • Obecny model zatrudnienia jest zbyt sztywny i nie odpowiada potrzebom rynku. Podział na umowę o pracę jako synonim bezpieczeństwa i inne formy jako gwarancję elastyczności jest przestarzały, a pracownicy oczekują dziś większej elastyczności.

Kodeks pracy, który wszedł w życie 26 czerwca 1974 roku, miał za zadanie regulować prawa i obowiązki pracowników oraz pracodawców. Jednak w obliczu ewolucji świata biznesu, pojawia się pytanie, czy prawo nadąża za tymi zmianami.

Zmiany są niezbędne. Kodeks pracy do aktualizacji, nie do rewolucji

Podczas debaty „Ewolucja rynku pracy” na Europejskim Kongresie Gospodarczym 2026, Michał Lisawa, partner zarządzający praktyką prawa pracy w Baker McKenzie, zauważył, że Kodeks pracy powstał w zupełnie innych realiach. Był on tworzony z myślą o pracownikach fabryk, dla których kluczowe były czas i miejsce pracy, wykonywanie poleceń pracodawcy oraz pozostawanie do jego dyspozycji. Dzisiejsza rzeczywistość jest inna – pracownicy są rozliczani z efektów swojej pracy i cieszą się większą elastycznością oraz swobodą. Jednak kluczowe nie jest tutaj przepisywanie Kodeksu pracy.

„Mieliśmy już kilka komisji kodyfikacyjnych, które próbowały zmienić Kodeks pracy. Moim zdaniem to niepotrzebnie podejmowany trud. Skupiłbym się na uaktualnieniu prawa, co w zasadzie już się dzieje. Przykładem jest dodanie przepisów o pracy zdalnej” – powiedział Michał Lisawa.

„Skupiłbym się na czym innym. Należy zakończyć arbitraż składkowy, czyli sytuację, w której państwo samo zachęca do pracy na umowach poza pracowniczych, czyli poza Kodeksem pracy – przez to, że ta praca jest dużo tańsza. Mamy zbiegi umów, niższe składki na ubezpieczenia społeczne na umowach zleceniach oraz całą sagę B2B i kontraktów. Z jednej strony państwo mówi nam, że na umowach zleceniach będzie taniej, z drugiej pilnuje Kodeksu pracy, który jest coraz mniej elastyczny. Moim zdaniem już samo zabranie zachęt do zatrudniania poza Kodeksem poprawiłoby ten stan i odwróciło trend wychodzenia poza Kodeks pracy” – komentuje Michał Lisawa.

Drugi istotny element to wprowadzenie jednolitego kontraktu o pracę. Chodzi o to, aby zamiast kilku różnych sposobów zatrudniania, istniał jeden, uniwersalny.

„Pewnie potrzebna byłaby zmiana całego Kodeksu pracy, bo za tym musiałoby pójść uelastycznienie „gorsetu” w Kodeksie pracy” – zaznacza Lisawa.

Trzecią kwestią, na którą zwraca uwagę Michał Lisawa, jest nieefektywność działania sądów pracy.

„Jeśli mamy przepisy i państwo nakłada pewne ramy, to żeby one zadziałały, musimy być w stanie później to wyegzekwować. Jeśli proces sądowy w sprawach dotyczących prawa pracy trwa 3-6 lat, to jego wynik często nie ma już znaczenia dla stron. To jest problem i dla pracowników, którzy próbują dochodzić swoich racji, i dla pracodawców, którzy zostali niesłusznie posądzeni. Samo udowodnienie swoich racji w sądzie będzie trwało i kosztowało dużo. W organizacji będą już inni ludzie, o tamtym pracowniku inni zapomną, on sam będzie miał pracę gdzie indziej, a system sądowy nadal będzie toczył sprawę” – podkreśla Michał Lisawa.

Rynek wyprzedza prawo: czas na ewolucję, nie rewolucję 8

Rynek pracy wyprzedził prawo. Potrzebne nowe modele zatrudnienia zamiast sztywnego wyboru

Arkadiusz Krupicz, dyrektor zarządzający i współzałożyciel Pyszne.pl, również zwraca uwagę na problem przestarzałych ram prawnych, które próbujemy dopasować do ewoluującej definicji pracownika.

„Kodeks pracy z 1974 roku ma podejście binarne: albo mamy bezpieczeństwo i umowę o pracę, albo mamy elastyczność i nie mamy bezpieczeństwa. To nie jest to, co powinniśmy w tym momencie mieć. Świat dookoła bardzo mocno poszedł do przodu. Ludzie nie idą już teraz do pracy z założeniem, że będą pracować u jednego pracodawcy przez 40 lat. Wielu podchodzi do pracy w sposób projektowy – ma swój cel, idzie do pracy i chce mieć swoją autonomię, chce się rozwijać, mieć możliwość decydowania i realizowania swoich pomysłów. Umowa o pracę nie wspiera tego w wystarczający sposób” – stwierdza Arkadiusz Krupicz.

Jak dodaje, potrzebujemy innych ram prawnych, które pozwolą odzwierciedlić zmiany zachodzące na rynku.

„Nie wszyscy chcą umowę o pracę. Nie wszyscy chcą bezpieczeństwa. Z kolei ostatnie badania pokazują, że młodzi na etatach wcale nie czują się bezpiecznie, wręcz przeciwnie. Słyszą, co dzieje się dookoła – o zwolnieniach grupowych, o AI i presji na wynik. Sama umowa o pracę przestała dawać to bezpieczeństwo, które niektórzy nadal uważają za najwyższą wartość” – mówi Arkadiusz Krupicz.

Pyszne.pl zatrudnia – oprócz pracowników biurowych – 5 tys. kurierów. Firma przeprowadziła wśród nich ankietę, czy chcieliby mieć umowę o pracę. Arkadiusz Krupicz wskazuje, że większość osób odpowiedziała, że najważniejsza jest dla nich elastyczność.

„Dla wielu z nich to praca dodatkowa. Chcą mieć wybór. Dla nich ważna jest transparentność, pewna stabilność i możliwość decydowania. Wiedzą, w co wchodzą, na co się piszą i dla nich to działa dobrze. Nie są im potrzebne sztywne ramy” – podkreśla.

Według Arkadiusza Krupicza, należy rozpocząć dyskusję na temat zmian w prawie. Nie powinniśmy mieć jedynie wyboru między umową o pracę a umową cywilnoprawną lub B2B.

„Powinniśmy się zastanowić, jak połączyć pewne elementy. My z kurierami dowozimy jedzenie od 10 lat i nadal istnieje niepewność prawna, jak traktować kuriera. Moglibyśmy ten czas wykorzystać inaczej i stworzyć model, który dużo bardziej odpowiadałby na potrzeby firm i pozwalał rozwijać różne sektory, zamiast cały czas próbować wpychać wszystko w dwa modele, które nie spełniają swojego zadania” – dodaje.

Wyniki Biznes Fakty:

  • Dla pracodawców: Analiza rynku pracy i oczekiwań pracowników jest kluczowa. Elastyczność i nowe modele zatrudnienia mogą być odpowiedzią na potrzeby nie tylko pracowników, ale także na wyzwania związane z rekrutacją i utrzymaniem talentów.
  • Dla pracowników: Warto być świadomym ewolucji rynku pracy i oczekiwać od pracodawców bardziej elastycznych form zatrudnienia, które lepiej odpowiadają na indywidualne potrzeby i cele zawodowe.

Według danych portalu: www.pulshr.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *