Jak informuje Rynek Zdrowia, Naczelna Rada Lekarska proponuje, by lekarze mogli rozpocząć drugą specjalizację w trybie rezydenckim, jednakże tylko wtedy, gdy przynajmniej jedna z nich należałaby do dziedzin uznanych za priorytetowe.
Między ustawami a oddolną inicjatywąJak naprawdę zmienia się system ochrony zdrowia?20-21 października 2025 • Warszawa, Hotel Sheraton Grand Warsaw
Jak podaje Rynek Zdrowia, Ministerstwo Zdrowia zamierza wprowadzić nowelizację ustawy dotyczącej zawodów lekarza i lekarza dentysty, co wiąże się ze zmianami w systemie kształcenia.
Celem tych zmian jest przede wszystkim podniesienie jakości kształcenia, ale również zachęcenie młodych lekarzy do wybierania bardziej deficytowych specjalizacji.
Naczelna Rada Lekarska proponuje, aby jedną z planowanych zmian była możliwość rozpoczęcia drugiej specjalizacji w ramach rezydentury dla lekarzy, którzy już posiadają specjalizację. Rozwiązanie to ma dotyczyć obszarów, w których braki kadrowe są szczególnie dotkliwe.
„Zasadne byłoby (…) poszerzenie dostępu do specjalizacji w ramach rezydentury w taki sposób, aby każdy lekarz mógł rozpocząć drugą specjalizację w trybie rezydenckim, pod warunkiem jednak, że co najmniej jedna z tych specjalizacji byłaby specjalizacją w dziedzinie uznanej za priorytetową. W rezultacie lekarz posiadający specjalizację priorytetową mógłby otworzyć jako drugą zarówno specjalizację w dziedzinie priorytetowej jak i dziedzinie innej niż priorytetowa, natomiast lekarz posiadający specjalizację niezaliczoną do priorytetowych mógłby rozpocząć rezydenturę tylko w dziedzinie priorytetowej” – uzasadnia NRL w swoim stanowisku.
Ministerstwo planuje również skrócenie stażu podyplomowego lekarzy oraz modyfikację modelu rezydentur. Zgodnie z założeniami, miejsca rezydenckie mają trafiać przede wszystkim do jednostek akredytowanych w regionach o największych brakach kadrowych.
Samorząd lekarski wyraża obawy, że tego typu zmiany ustawowe mogą sprzyjać nepotyzmowi lub korupcji. Argumentuje, że możliwość zatrudniania przyszłych specjalistów przez szpitale bez centralnej kwalifikacji opartej na egzaminach, pozwoli na podejmowanie lokalnych decyzji, które mogą faworyzować krewnych lub znajomych dyrektorów zamiast najlepszych kandydatów.
Więcej na ten temat w materiale.
Wyniki Biznes Fakty: W kontekście polskiego rynku pracy w ochronie zdrowia, proponowane zmiany w systemie kształcenia lekarzy przez Ministerstwo Zdrowia oraz Naczelną Radę Lekarską, koncentrują się na rozwiązywaniu problemu deficytowych specjalizacji. Kluczowym elementem jest umożliwienie lekarzom rozpoczęcia drugiej specjalizacji w trybie rezydenckim, z naciskiem na dziedziny priorytetowe. To podejście ma na celu zwiększenie liczby specjalistów w obszarach, gdzie ich braki są najbardziej odczuwalne. Równocześnie pojawiają się obawy dotyczące potencjalnego nepotyzmu i korupcji, jeśli proces przydzielania miejsc rezydenckich będzie zbyt zdecentralizowany i pozbawiony centralnych mechanizmów weryfikacji kandydatów. Skrócenie stażu podyplomowego i przesuwanie miejsc rezydenckich do regionów z największymi brakami kadrowymi to kolejne aspekty mające wpłynąć na strukturę zatrudnienia lekarzy w Polsce. Z perspektywy rekrutacji, oznacza to potencjalnie większą konkurencję o miejsca specjalizacyjne, ale także możliwość bardziej ukierunkowanego pozyskiwania kadry medycznej do konkretnych placówek i regionów. W kwestii wynagrodzeń, zmiany w modelu rezydentur mogą pośrednio wpływać na siatkę płac lekarzy specjalistów, szczególnie w deficytowych dziedzinach, gdzie presja na zwiększenie zatrudnienia może prowadzić do lepszych warunków finansowych.
Źródło wiadomości : www.pulshr.pl
