Według analiz Polskiego Instytutu Ekonomicznego, w 2028 r. ośrodki przetwarzania danych, kluczowe dla postępu inteligencji maszynowej, mogą wykorzystywać nawet 150 mln metrów sześciennych wody rocznie. Zaznaczono, że w przyszłości konieczna będzie ochrona zasobów wodnych.

Aktualnie — jak wynika ze studium PIE — średniej wielkości ośrodki danych zużywają w ciągu roku tyle wody, co 1 tys. gospodarstw, natomiast rozległe centra w USA tyle, co miejscowość zamieszkiwana przez 50 tys. ludzi.
Czytaj też: Energetyka a zasoby wodne: rozdźwięk polityk i rosnące ryzyko dla bezpieczeństwa państwa
Przywołując kalkulacje organizacji UN Water, PIE zaznaczyło, że globalne zapotrzebowanie na wodę może zwiększyć się aż o 30 proc. do 2050 r. Co więcej — jak czytamy w opracowaniu — olbrzymi skok w zużyciu wody w ciągu 20 lat (nawet o 200 proc.) odnotowały również gospodarstwa domowe.
Centra danych spowodują niedobory wody dla ludności
Według Instytutu, o ile różne metody (np. przesyłanie odbiorcom wraz z fakturami za wodę porad, jak ją oszczędzać) mogą zredukować osobiste zużycie, to jednak eksploatacja przez centra danych może powiększać manko wody w różnych lokalizacjach.
Czytaj też: W ciągu dwóch tygodni w tym kraju ma zabraknąć wody pitnej. Historyczna susza
Przykładem jest np. Arizona, gdzie zbudowano potężne centra danych, nie zważając na to, że ten stan, z uwagi na wybitnie suchy klimat, jest narażony na problemy z dostępem do wody dla swoich obywateli. Kolejnym takim obszarem są państwa Bliskiego Wschodu, które usiłują kusić inwestycje firm zachodnich, będąc równocześnie jednym z najbiedniejszych w zasoby wodne regionów świata.
Organizacje państwowe i pozarządowe wprowadzają liczne rozwiązania wspierające oszczędność wody w centrach danych. Jedną z takich akcji jest obliczanie i ogłaszanie produktywności w gospodarowaniu wodą (WUE). Dobrym znakiem pochodzącym z samej branży — jak podkreślono w analizie — jest trend do tworzenia bardziej wydajnych i oszczędnych systemów chłodzenia, które ograniczają nie tylko pobór energii, ale i wody.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
