AI zatrudnia coraz więcej specjalistów – czy ludzie stracą przewagę?

Jasne, oto przepisany i przetłumaczony na polski tekst, zgodny z Twoimi wytycznymi:

Wizja stopniowego wypierania czynnika ludzkiego w miejscach pracy przez sztuczną inteligencję, choć nacechowana niepewnością i niosąca potencjalne zagrożenia na wielu płaszczyznach, coraz śmielej kieruje firmy w swoim stronę. Niektóre korporacje otwarcie deklarują, że w nadchodzących miesiącach liczba wewnętrznie „zatrudnionych” agentów AI przekroczy liczbę zatrudnionych osób. Co to oznacza w praktyce?

Tesla Optimus podczas pracy biurowej
Tesla Optimus podczas pracy biurowej | Foto: Stworzone przy użyciu AI / Copilot
  • Koszty operacyjne robotów i agentów AI są nieporównywalnie niższe niż w przypadku ludzkich pracowników, zwłaszcza w dłuższej perspektywie.
  • Trend inwestowania w tego typu rozwiązania, mimo że nie zawsze od razu skuteczne, jest silny i z pewnością utrzyma się w nadchodzących latach.
  • Najwięksi gracze na rynku sztucznej inteligencji intensywnie rozwijają agentów AI, a wartość tego sektora do 2030 roku ma zanotować dziesięciokrotny wzrost.
  • Najnowszy raport The Citrini Research dotyczący przyszłości rynku w erze AI wywołał znaczące poruszenie na światowych parkietach giełdowych.
  • Więcej szczegółowych informacji można znaleźć na stronie Businessinsider.com.pl

Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo:

Przegraliśmy z AI

Przyszłość, która już trwa

W najbliższej przyszłości czeka nas dynamiczne przyspieszenie w rozwoju tzw. agentów AI. Są to wyspecjalizowane boty, które na podstawie prostych poleceń potrafią samodzielnie realizować skomplikowane procesy, przechodząc przez kolejne etapy bez ludzkiej ingerencji.

Dotychczas tego typu zadania, złożone z unikalnych czynności i zależnych od siebie etapów, wymagały zaangażowania człowieka. Osiągnięcie pełnej automatyzacji, nawet w większości zadań, było dotychczas niemożliwe. Ewolucja sztucznej inteligencji zmienia ten paradygmat, a coraz więcej firm uwzględnia ten fakt w swoich krótkoterminowych i długoterminowych strategiach.

Obszerny raport przygotowany przez specjalistów Citi Group nie pozostawia złudzeń — wypieranie ludzkich pracowników przez AI jest jedynie kwestią czasu.

W perspektywie nie dekad, a już najbliższych lat i miesięcy, rynek pracy przejdzie drastyczne zmiany, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę nie tylko agentów AI, ale także humanoidalne roboty zdolne do wykonywania prac manualnych.

Rob Garlick, który stał na czele zespołu przygotowującego raport i obecnie nie jest już związany z Citi, w rozmowie z CNBC trafnie scharakteryzował nieuchronność tej rewolucji, wskazując na kluczowy czynnik: — Opieramy nasze systemy przywództwa w kategoriach ekonomicznych i biznesowych na gloryfikacji rentowności.

To naturalnie prowadzi nas w kierunku, w którym wszystkie działania w firmach podporządkowane są redukcji kosztów przy jednoczesnym wzroście przychodów. Garlick dodaje: — Kiedy łączymy rentowność z postępem technologicznym, stajemy u progu największej transformacji w historii. Polega ona na tym, że sztuczna inteligencja będzie wykonywać coraz więcej zadań, coraz lepiej i coraz taniej, aż w końcu zdominuje ludzką pracę.

Bezduszny pracownik i bezduszna matematyka

Ten sentyment podziela większość analityków rynkowych, jednak to surowe liczby przykuwają największą uwagę. Raport Citi prognozuje, że do 2035 roku globalna liczba robotów wyposażonych w AI, zdolnych do wykonywania różnorodnych prac – od magazynowania, przez sprzątanie, po prowadzenie pojazdów – przekroczy 1,3 miliarda jednostek. Do 2050 roku liczba ta ma sięgnąć już 4 miliardy robotów… a należy pamiętać, że mówimy tu wyłącznie o fizycznych maszynach. Pojawienie się cyfrowych agentów dodatkowo zaburza tę dynamikę, oczywiście na niekorzyść człowieka.

Już na podstawie prostego rachunku ekonomicznego zastępowanie pracowników fizycznych przez roboty okazuje się niezwykle opłacalne. Przyjmując, że przeciętny pracownik magazynowy w Polsce na początku kariery zarabia najniższą krajową (4806 zł brutto) i jest w stanie obsłużyć jedną ośmiogodzinną zmianę, miesięczny koszt dla pracodawcy chcącego zapewnić ciągłość pracy magazynu przez 24 godziny na dobę oscyluje w okolicach 20 000 zł. Humanoidalne roboty, takie jak Tesla Optimus, projektowane do zastąpienia takich pracowników, przy masowej produkcji mają osiągnąć cenę około 80 000 zł. Oznacza to zwrot z inwestycji już po około czterech miesiącach od „zatrudnienia” robota.

Specjaliści Citi, przeprowadzając podobne kalkulacje na rynku amerykańskim, działającym przy innych stawkach, wskazali, że w zależności od modelu maszyny, opłacalność dla firmy mogłaby zostać osiągnięta nawet po czterech tygodniach, a w skrajnie niekorzystnym scenariuszu – po pięciu miesiącach.

Garlick, odnosząc się do tej kwestii w niedawnej wypowiedzi, stwierdził: — Już dziś można zakupić roboty humanoidalne, dla których okres zwrotu z inwestycji w porównaniu z pracownikami etatowymi wynosi poniżej 10 tygodni. Ludzie nie są w stanie konkurować z taką efektywnością.

Taniec big techów trwa

Wspomniani agenci AI, czyli cyfrowi „pracownicy”, są pod tym względem dla firm jeszcze bardziej atrakcyjni finansowo. Mimo że ich integracja z systemami firmowymi wiąże się ze znacznym ryzykiem, a długoterminowe konsekwencje dla jakości świadczonych usług i tworzonych produktów nie są jeszcze w pełni przewidywalne, coraz więcej podmiotów inwestuje w te rozwiązania. OpenAI, Anthropic czy Google doskonale zdają sobie sprawę z tych trendów i intensywnie rozwijają projekty dotyczące agentów – zarówno tych dedykowanych przedsiębiorstwom, jak i tych przeznaczonych dla przeciętnego użytkownika, np. podczas przeglądania sieci.

Sam Altman i jego zespół niedawno zatrudnili Petera Steinbergera, twórcę popularnego agenta AI OpenClaw, powierzając mu kierownictwo nad zespołem pracującym nad nową generacją specjalistycznych botów zdolnych do przejmowania całych procesów. Choć nowa generacja agentów to kwestia czasu, inwestycja jest wysoce uzasadniona – obecna wycena tego rynku wynosi od 5 do 8 miliardów dolarów, ale do 2030 roku ma osiągnąć dziesięciokrotnie wyższą wartość, a wysoka dynamika wzrostu ma się utrzymać również w kolejnych latach.

Koszt agenta AI, w zależności od jego złożoności, może się znacznie różnić – istnieją rozwiązania kosztujące od 1000 dolarów, jak i takie, których wdrożenie całego systemu przekracza 100 000 dolarów. Jednak niezależnie od skrajności, ostateczny koszt w porównaniu z zatrudnieniem człowieka lub zespołu potrzebnego do nadzorowania całego procesu, działa na korzyść agenta.

Kolega z pracy, który nie istnieje

Część firm już teraz mocno stawia na agentów AI, widząc w nich fundament swojej przyszłej struktury zatrudnienia. McKinsey & Company, wiodąca amerykańska firma doradztwa strategicznego, ustami swojego przewodniczącego rady nadzorczej, Boba Sternfelsa, przyznała, że już teraz zatrudnia 20 000 agentów AI przy 40 000 zatrudnionych ludzi. W perspektywie zaledwie 18 najbliższych miesięcy, czyli do połowy 2028 roku, proporcje te mają się wyrównać. Kolejne kwartały najprawdopodobniej oznaczają stopniowe umacnianie się pozycji sztucznej inteligencji w obsadzie etatów.

To tylko jeden z wielu przykładów – znaczące redukcje w zatrudnieniu ludzkim oraz delegowanie zadań i procesów na AI podjęły w ostatnich miesiącach m.in. takie firmy jak IBM, Klarna czy HP. Mimo że w wielu przypadkach zmiany te zostały wdrożone bez odpowiedniego przygotowania i nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, rynkowy trend wydaje się oczywisty. Wynika to głównie z prostych, matematycznych zależności, podobnych do tych omawianych wcześniej w kontekście zwrotu z inwestycji w roboty humanoidalne.

Oczarowani sztuczną inteligencją

Choć obecna, rosnąca bańka prawdopodobnie w końcu pęknie i wiele firm snujących ambitne plany związane z AI będzie zmuszonych do rewizji strategii (według badań Gartnera, do 2027 roku dotyczy to nawet 50% przedsiębiorstw), postęp zmian będzie nieuchronny.

Rob Garlic, w przywołanej już rozmowie z CNBC, jasno wskazał również, że stan globalny, w którym pracę wykonywać będzie więcej robotów i agentów niż ludzi, nie jest odległą perspektywą: — W ciągu najbliższych kilku dekad dojdziemy do momentu, w którym liczba pracujących robotów przewyższy populację pracującą. A gdy dodamy do tego agentów – zwłaszcza tych mniejszych – czeka nas prawdziwe trzęsienie ziemi.

Podobne wnioski płyną ze świeżego raportu The Citrini Research, który wywołał poruszenie zarówno na Wall Street, jak i na polskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Przedstawiony tam mroczny scenariusz przyszłości rynku pracy oraz upadku firm i sektorów całkowicie zastępowanych przez AI, wzbudził na tyle dużo obaw, że kursy akcji wielu firm tworzących oprogramowanie momentalnie spadły. Choć są to jedynie prognozy, trajektoria zmian oraz niedawny, drastyczny spadek kursu IBM po ogłoszeniach Anthropic, pokazują, że nie są one całkowicie oderwane od rzeczywistości. Jeśli się zrealizują, autorzy raportu przewidują sytuację porównywalną do kryzysu z 2008 roku.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google. ### Wyniki Biznes Fakty: * Koszty operacyjne robotów i agentów AI są nieporównywalnie niższe niż w przypadku ludzkich pracowników, zwłaszcza w dłuższej perspektywie. Przykładowo, robot humanoidalny Tesla Optimus (szacowany koszt ok. 80 000 zł przy masowej produkcji) może zwrócić się w ciągu 4 miesięcy w porównaniu do pracownika magazynowego w Polsce (koszt miesięczny ok. 20 000 zł brutto dla pracodawcy przy pracy 24/7). * Rynek agentów AI jest jednym z najszybciej rozwijających się sektorów technologii. Obecna wycena wynosi 5-8 miliardów dolarów, a prognozy wskazują na dziesięciokrotny wzrost do 2030 roku. * Duże firmy doradcze i technologiczne aktywnie wdrażają rozwiązania AI. McKinsey & Company już teraz zatrudnia 20 000 agentów AI, planując zrównanie liczby agentów i ludzi w ciągu 18 miesięcy (do połowy 2028 roku). Firmy takie jak IBM, Klarna czy HP również redukują ludzkie zatrudnienie na rzecz AI. * Prognozy dotyczące liczby robotów są imponujące. Citi Group szacuje, że do 2035 roku globalnie będzie działać ponad 1,3 miliarda robotów AI, a do 2050 roku liczba ta może sięgnąć 4 miliardów jednostek fizycznych. * Raporty branżowe wskazują na potencjalne turbulencje na rynku. The Citrini Research przewiduje scenariusz kryzysowy, porównywalny do krachu z 2008 roku, jeśli firmy nie zrewidują swoich strategii związanych z AI. Gartner prognozuje, że do 2027 roku nawet 50% przedsiębiorstw będzie musiało zrewidować swoje plany dotyczące AI.

Informacje przygotowane na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *