Braki w komponentach windują ceny elektroniki. Jakie pułapki czekają na kupujących?

Jasne, oto przetworzony artykuł w stylu tech-savvy, skupiający się na sprzęcie, oprogramowaniu i trendach cyfrowych do 2026 roku, w języku polskim:

Miłośnicy elektroniki i wszyscy planujący zakup nowych gadżetów, przygotujcie się na wyzwania. Branża technologiczna ponownie zmaga się z niedoborem kluczowych komponentów, a dokładniej – półprzewodników. To zjawisko, które w nadchodzących miesiącach, a być może nawet latach, znacząco wpłynie na ceny i dostępność wielu urządzeń, ze szczególnym uwzględnieniem smartfonów i komputerów osobistych. Skąd wziął się ten nowy kryzys półprzewodnikowy, jak odciśnie się na rynku i jak długo tym razem potrwa?

Lepiej nie zwlekać z zakupem elektroniki
Lepiej nie zwlekać z zakupem elektroniki | Foto: Stworzone przy użyciu AI / Copilot
  • Rynek elektroniki konsumenckiej zmaga się z deficytem pamięci operacyjnej i masowej.
  • Sytuacja już wpłynęła na rynek PC, a wzrosty cen smartfonów, laptopów i urządzeń smart jest tylko kwestią czasu.
  • Braki i podwyżki cen mogą utrzymywać się nawet przez 2-3 lata.
  • Więcej szczegółów znajdziesz na stronie Businessinsider.com.pl.

Geneza kryzysu podażowego pamięci komputerowej w skrócie

Przyczyn obecnej sytuacji można doszukiwać się przede wszystkim w rewolucji związanej ze sztuczną inteligencją (AI). Giganci technologiczni na masową skalę i w zawrotnym tempie rozbudowują centra danych, których głównym celem jest obsługa zaawansowanych algorytmów AI. Te bezprecedensowe, wielomiliardowe inwestycje w infrastrukturę IT wywierają ogromną presję na cały łańcuch dostaw półprzewodników, ze szczególnym uwzględnieniem pamięci. Ponieważ pamięć jest kluczowym elementem każdego urządzenia z mikroprocesorem, jej braki i rosnące ceny już wpłynęły lub wkrótce wpłyną na ceny i dostępność wielu produktów, zwłaszcza w segmencie konsumenckim i niższych przedziałach cenowych. Dlaczego akurat pamięć stała się obecnie najbardziej deficytowym towarem, a jej ceny rosną najszybciej? Odpowiedź jest złożona i wynika z nałożenia się kilku czynników.

Dalsza część artykułu poniżej materiału wideo.

Co czeka sztuczną inteligencję w 2026 roku?

Cztery kluczowe przyczyny niedoboru pamięci komputerowej

Pierwszym czynnikiem jest historycznie cykliczny charakter rynku pamięci komputerowej. Wykresy popytu i podaży przypominają sinusoidę. Rok 2024 i początek 2025 to okres, w którym ceny pamięci osiągnęły historycznie niskie poziomy. W odpowiedzi, producenci zaczęli ograniczać produkcję i redukować stany magazynowe. W rezultacie, zwiększone zapotrzebowanie pojawiło się w momencie, gdy rynek był na nie najmniej przygotowany.

Drugi powód to fakt, że wzrost zapotrzebowania na pamięć przewyższył ten na inne rodzaje półprzewodników. Duże modele językowe, takie jak Gemini czy GPT, do efektywnego działania wymagają ogromnych zasobów pamięci, gdzie jej ilość i wydajność bezpośrednio przekładają się na szybkość i możliwości przetwarzania. Co więcej, specjalistyczna pamięć używana w akceleratorach AI zużywa, ze względów technologicznych, o 3-4 razy więcej krzemu na gigabajt pojemności niż klasyczna pamięć RAM. Dodatkowe zapotrzebowanie na pamięć pojawia się także w mniej oczywistych zastosowaniach, na przykład w kartach sieciowych.

Akcje firm produkujących pamięci są obecnie jednymi z najgorętszych.
Akcje firm zajmujących się produkcją pamięci są obecnie jednymi z najgorętszych.

Trzeci powód wynika ze specyfiki produkcji pamięci komputerowej i modelu biznesowego producentów. Każdy rodzaj pamięci powstaje z tych samych wafli krzemowych, a przepustowość fabryk jest mierzona w liczbie przetworzonych wafli miesięcznie. Najbardziej dochodowym segmentem jest wysokowydajna pamięć HBM, montowana w akceleratorach AI. Najmniej opłacalna jest podstawowa pamięć RAM do komputerów osobistych oraz starsze generacje pamięci, wykorzystywane w motoryzacji czy smart-urządzeniach. Z perspektywy biznesowej, producenci naturalnie priorytetyzują produkcję najbardziej rentownych produktów, ograniczając dostawy pamięci przeznaczonej na rynek konsumencki. Można to porównać do sytuacji, w której gwałtowny wzrost popytu na supersamochody spowodowałby ograniczenie produkcji tanich opon do samochodów miejskich.

Konsumenci konkurują o kości RAM z serwerowniami AI.
Konsument musi konkurować o te same kości pamięci RAM z serwerowniami, które trenują i obsługują modele AI | Zoomik / Shutterstock

Na szczęście, nie jest możliwe całkowite przestawienie produkcji na najdroższe chipy. Wafel krzemowy zawiera setki chipów o różnej jakości. Te, które nie spełniają restrykcyjnych wymagań odbiorców biznesowych, trafiają na rynek konsumencki. Niemniej, rynek konsumencki został zdegradowany do roli odbiorcy produktów drugiej kategorii.

Dodatkowo, zmienia się zachowanie największych nabywców pamięci. Zamiast korzystać z tradycyjnych kanałów dystrybucji, firmy, obawiając się niedoborów, zwracają się bezpośrednio do producentów. Prowadzi to do sytuacji, gdzie zamiast kilku dużych dystrybutorów, o kontrakty rywalizuje wiele firm, podbijając ceny w sposób przypominający licytację. Uderza to w mniejszych graczy, którzy mogą zostać wyeliminowani z rynku.

Skutki niedoboru pamięci: obecne i przyszłe

Pierwsze odczuwalne skutki kryzysu dotknęły rynek komponentów PC. Ceny pamięci RAM do komputerów w niektórych przypadkach potroiły się w ciągu kilku miesięcy. Drastycznie wzrosły również ceny dysków SSD. Szef japońskiej firmy Kioxia, jednego z liderów produkcji pamięci flash, stwierdził, że era tanich dysków 1 TB dobiegła końca. Analitycy przewidują dalsze wzrosty – w ciągu najbliższych miesięcy ceny kontraktowe pamięci RAM mogą wzrosnąć o ponad 50%, a pamięci flash o blisko 50%. Producenci kart graficznych również zapowiedzieli podwyżki cen i ograniczenia dostępności, co czyni obecny moment ostatnią szansą na zakup karty graficznej w relatywnie rozsądnej cenie.

Problemy z dostępnością laptopów i cenami to kwestia czasu.
Rynek laptopów jeszcze się trzyma, ale spodziewamy się, że problemy z dostępnością i ceną tańszych notebooków są tylko kwestią czasu. | mediaexpert.pl

Rynek laptopów jest obecnie stabilny, co wynika z wyprzedawania zapasów. Po ich wyczerpaniu i wprowadzeniu na rynek modeli z nowymi, wyższymi cenami pamięci, konsumenci mogą spodziewać się ograniczonej dostępności, wyższych cen i potencjalnie gorszej specyfikacji (mniej pamięci RAM, mniejsze dyski) w segmencie najtańszych notebooków. Sytuacja może być lepsza w przypadku laptopów biznesowych i premium (zwłaszcza z oferty Apple), ale najbardziej odczują to osoby poszukujące podstawowych komputerów przenośnych.

Podobny scenariusz prawdopodobnie rozegra się na rynku smartfonów. Według analityków IDC, rynek ten w 2026 roku skurczy się o 1-5% z powodu niedoborów i cen pamięci. Chociaż starsze modele wciąż są dostępne w normalnych cenach, producenci zapowiadają podwyżki. W przypadku flagowców różnice mogą nie być drastyczne, ale w niższych segmentach rynku spodziewane są znaczące podwyżki (nawet o 20%) lub obniżenie specyfikacji bazowych modeli, podobnie jak miało to miejsce podczas pandemii.

Rynek konsol odczuje problemy z dostępnością i cenami pamięci.
Rynek konsol mocno odczuje problemy z dostępnością i rosnącymi cenami pamięci. | Oleksandr Blishch / Shutterstock

Konsole do gier staną się kolejną oczywistą ofiarą niedoborów chipów. Ceny PlayStation 5 pozostają stabilne, a Nintendo nawet obniżyło cenę swojego Switcha 2, jednak po wyczerpaniu zapasów i zakończeniu wcześniej zawartych umów, podwyżki są nieuniknione, szczególnie w przypadku sprzętu Sony, gdzie pamięć stanowi znaczną część kosztów produkcji. Dodatkowo pojawiają się spekulacje, że niedobory pamięci mogą opóźnić premierę konsol kolejnej generacji od Sony i Microsoftu.

Niepewny pozostaje wpływ obecnej sytuacji na rynki motoryzacyjny i urządzeń smart. Ponownego kryzysu na skalę pandemiczną raczej nie przewidujemy, ale dostępność tańszych, starszych typów pamięci z pewnością będzie wyzwaniem. Podobnie jak w przypadku smartfonów i komputerów, może to spowodować przesunięcie popytu w stronę urządzeń z segmentu premium.

Jak długo potrwa niedobór pamięci?

Pytanie brzmi: jak długo potrwa obecna sytuacja? Niestety, długo.

Jak wspomniano wcześniej, rynek pamięci charakteryzuje się cyklicznością. Jednak tym razem nie mamy do czynienia z typowym cyklem zwiększonego popytu, który szybko minie. Wiele wskazuje na to, że jest to raczej trwała zmiana struktury rynku i stałe zwiększenie zapotrzebowania, a nie chwilowy „supercykl” jak podczas pandemii. Trzej najwięksi producenci pamięci RAM (Samsung, SK Hynix, Micron) oraz producenci pamięci flash do dysków SSD (ta sama trójka plus Kioxia) mają już w pełni zarezerwowaną produkcję na rok 2026 i znaczną część kolejnego roku.

Powrót do normalności możemy przewidywać najwcześniej w 2028 roku, kiedy firmy te zakończą budowę nowych fabryk i pierwsze chipy opuszczą nowe linie produkcyjne. Jeśli więc planowaliście zakup sprzętu elektronicznego i czekaliście na lepszy moment… zdecydowanie zalecamy działanie teraz, a nie dalsze zwlekanie.

Wyniki Biznes Fakty:

  • Niedobór półprzewodników, głównie pamięci, wpływa na rynek elektroniki konsumenckiej, prowadząc do wzrostu cen i ograniczonej dostępności kluczowych urządzeń, takich jak smartfony i komputery.
  • Główną przyczyną kryzysu jest gwałtowny wzrost zapotrzebowania na pamięć związany z rozwojem i wdrażaniem technologii sztucznej inteligencji (AI), zwłaszcza w centrach danych.
  • Obecny niedobór jest wynikiem nałożenia się kilku czynników: cyklicznego charakteru rynku pamięci, nieproporcjonalnie większego wzrostu popytu na pamięć w porównaniu do innych półprzewodników, oraz strategicznego przestawienia produkcji przez producentów na bardziej dochodowe segmenty (np. pamięć HBM dla AI).
  • Szacuje się, że podwyżki cen pamięci RAM mogą sięgnąć ponad 50%, a pamięci flash (do SSD) blisko 50%.
  • Konsumenci mogą doświadczyć ograniczonej dostępności, wyższych cen i potencjalnie obniżonej specyfikacji w segmentach budżetowych laptopów i smartfonów.
  • Niedobory mogą również wpłynąć na rynek konsol do gier, potencjalnie opóźniając premiery nowej generacji urządzeń.
  • Producenci mają już zarezerwowaną produkcję na rok 2026 i znaczną część 2027, co sugeruje, że powrót do normalności na rynku pamięci może nastąpić nie wcześniej niż w 2028 roku.
  • W 2026 roku rynek smartfonów może skurczyć się o 1-5% z powodu niedoborów i cen pamięci.
  • Prognozowana cena 1 TB dysku SSD w przyszłości może być wyższa niż dotychczas.
  • Zakup elektroniki planowany na najbliższe miesiące powinien być realizowany priorytetowo, zamiast oczekiwać na poprawę sytuacji.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

Na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *