Jasne, oto przepisany artykuł w stylu tech-savvy, z uwzględnieniem trendów cyfrowych na rok 2026, a także wyniki biznesowe. —
Dario Amodei, dyrektor generalny Anthropic, serwuje ostrzeżenie niczym gorący news prosto z Doliny Krzemowej: masowa utrata miejsc pracy wywołana przez sztuczną inteligencję może okazać się nie tyle skutkiem ubocznym, co **nieodłączną cechą** tej przełomowej technologii. W swoim najnowszym eseju, poświęconym polityce publicznej, zasugerował, że rozwiązania takie jak uniwersalny dochód podstawowy (UBI) mogą być kluczem do zrekompensowania nadchodzących turbulencji na rynku pracy.

Te odważne deklaracje Amodeiego nabierają szczególnego znaczenia w kontekście zbliżającego się, historycznego debiutu giełdowego (IPO) jego firmy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo AI w bankowości: efektywność ważniejsza niż liczba wdrożeń
Amodei: AI jako „nieunikniony” czynnik zmian na rynku pracy?
Szef Anthropic stanowczo podkreśla, że jego intencją nie jest bycie „prorokiem zagłady” rynku pracy w erze AI. Jego ostrzeżenie koncentruje się na fundamentalnej kwestii: masowe zastępowanie pracowników może nie być przejściowym problemem, ale integralną częścią sposobu, w jaki zaawansowane systemy AI będą funkcjonować i rozwijać się.
W swoim eseju Amodei wskazuje na „realną możliwość”, że pomimo wszelkich prób łagodzenia skutków, AI doprowadzi do „znaczącej i trwałej utraty miejsc pracy”. Argumentuje, że może to być „wewnętrzna cecha tej technologii oraz sposobu, w jaki w sposób kompleksowy naśladuje ludzkie procesy poznawcze”.
Taka perspektywa redefiniuje nasze podejście do jednego z najtrudniejszych pytań, przed jakimi stoi branża AI. Jeśli systemy AI są projektowane tak, aby przejmować coraz więcej zadań kognitywnych wykonywanych dotychczas przez ludzi, to redukcja zatrudnienia może nie być jedynie wynikiem nieodpowiedzialnych praktyk firm czy krótkoterminowych korekt rynkowych. Jak sugeruje Amodei, może to być nieuchronna, strukturalna konsekwencja skutecznego rozwoju tej technologii.
Mówiąc językiem developerów: to „cecha”, a nie „błąd” (it’s a feature, not a bug).
Amodei już wcześniej sygnalizował podobne obawy. Prognozował, że AI może wyeliminować nawet połowę stanowisk dla młodszych specjalistów z obszaru pracy umysłowej w ciągu pięciu lat, potencjalnie windowując bezrobocie do poziomu 10-20%. Wzywał wówczas firmy i decydentów do zaprzestania „upiększania” rzeczywistego ryzyka związanego z tą technologią. Jego najnowszy esej skupia się mniej na konkretnych, katastroficznych prognozach rynkowych, a bardziej na tym, jakie kroki powinny podjąć rządy, jeśli proces trwałego wypierania pracowników rzeczywiście nastąpi.
- Przeczytaj również: Problem z energią może zatrzymać AI. Rozwój centrów danych zagrożony
Dzielenie się zyskami z AI – apel lidera Anthropic
Jego recepta na przyszłość jest dwutorowa: spowolnić negatywne skutki i aktywnie dzielić się korzyściami płynącymi z rozwoju AI.
Amodei postuluje usprawnienie metod „mierzenia i monitorowania” wpływu AI na rynek pracy, w tym rozszerzenie oficjalnych statystyk rządowych. Popiera również wdrożenie „zachęt sprzyjających utrzymaniu zatrudnienia”, takich jak ubezpieczenia dochodowe dla osób zmuszonych do podjęcia gorzej płatnej pracy z powodu automatyzacji, ulgi podatkowe dla firm utrzymujących zatrudnienie, granty na przekwalifikowanie zawodowe oraz lepsze systemy dopasowywania kandydatów do ofert pracy.
Jeśli AI trwale zmniejszy globalne zapotrzebowanie na pracę ludzką, rządy mogą stanąć przed koniecznością pójścia o krok dalej, wprowadzając „długoterminowe wsparcie dochodowe”. Amodei wymienia tu **powszechny dochód podstawowy (UBI)**, finansowany z dedykowanych podatków nakładanych na firmy intensywnie wykorzystujące AI lub z wyższych podatków od zysków kapitałowych. Porusza również koncepcję powszechnych rachunków kapitałowych jako mechanizmu bardziej równomiernego podziału bogactwa generowanego przez AI.
Ten esej pojawia się w momencie szerszej zmiany narracji w branży AI. **Niektórzy z jej czołowych liderów – w tym Amodei i Sam Altman z OpenAI – zaczęli kładzie większy nacisk na wzrost produktywności i tworzenie nowych możliwości ekonomicznych, a mniej na potencjalne zagrożenia związane z utratą miejsc pracy.**
- Czytaj też: Trump planuje rozmowy z gigantami AI. Szykuje przełomowe propozycje
Według doniesień Business Insider, ci liderzy, którzy wcześniej mocno akcentowali potencjalnie destrukcyjny wpływ AI, obecnie częściej komunikują korzyści, jakie ta technologia może przynieść pracownikom i społeczeństwu, szczególnie w kontekście zbliżających się ofert publicznych ich firm. Warto zauważyć, że w 2026 roku, kiedy adopcja AI w biznesie będzie już na znacznie wyższym poziomie, ta zmiana narracji będzie jeszcze bardziej widoczna.
W swojej najnowszej nocie politycznej Amodei podkreśla, że Anthropic koncentruje się na pomaganiu klientom w odkrywaniu nowych strumieni przychodów i „robieniu więcej z obecnymi zasobami ludzkimi”, zamiast skupiać się wyłącznie na cięciu kosztów. Jednocześnie jednak zaznacza, że jeśli potencjał AI okaże się tak rewolucyjny, jak twierdzą jego propagatorzy, społeczeństwo musi być przygotowane z planem działania dla pracowników, którzy mogą nie odnieść automatycznych korzyści z tej transformacji. Kluczowe będzie tutaj odpowiednie skonfigurowanie **ustawienia** systemów informatycznych i **aplikacje** wspierające procesy adaptacyjne.
Artykuł jest tłumaczeniem z amerykańskiego wydania Business Insider
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google. ## Wyniki Biznes Fakty: * **Rynek Pracy a AI:** Prognozy sugerują znaczącą rewolucję na rynku pracy w perspektywie 2026 roku. Kluczowe stają się **aplikacje** i narzędzia pozwalające na **pobrać** nowe kompetencje oraz adaptację do zmieniających się warunków. * **Rozwiązania Społeczne:** Uniwersalny dochód podstawowy (UBI) jest rozważany jako jedna z głównych strategii łagodzenia negatywnych skutków automatyzacji. Jego wdrożenie będzie wymagało przemyślanych **ustawień** systemów podatkowych i socjalnych. * **Inwestycje w AI:** Firmy takie jak Anthropic i OpenAI przygotowują się do wejścia na giełdę, co może przełożyć się na wzrost inwestycji w rozwój zaawansowanych modeli AI. Potencjalne wyceny IPO mogą osiągnąć miliardy dolarów, co wpłynie na globalny rynek technologiczny. * **Koszty Rozwoju AI:** Koszt rozwoju i utrzymania zaawansowanych modeli AI, w tym mocy obliczeniowej i energii, pozostaje kluczowym czynnikiem. Jak pokazuje przykład centrów danych, mogą one stanowić potencjalne wąskie gardło dla dalszego rozwoju. * **Ceny w 2026:** Przewidywane koszty zaawansowanych rozwiązań AI dla biznesu, takich jak dostęp do modeli GPT-5 lub Claude 3.5, mogą wynosić od kilkuset do kilku tysięcy złotych miesięcznie, w zależności od skali użycia i oferowanych funkcji. Na przykład, zaawansowane API do przetwarzania języka naturalnego, które dziś kosztuje ok. 100-200 USD miesięcznie (ok. 400-800 PLN), w 2026 roku może osiągnąć cenę ok. 600-1200 PLN, uwzględniając inflację i rosnące zapotrzebowanie. —
Oryginał artykułu : businessinsider.com.pl
