Elektryczne rewolucje Toyoty: Miliardowe straty budzą niepokój na giełdzie

[START TRANSLATION]

Plan dotyczący pojazdów elektrycznych nie powiódł się, co będzie kosztować Stellantis — właściciela takich marek jak Fiat, Opel czy Chrysler — ponad 26 miliardów dolarów. Po tej informacji notowania giganta spadały w piątek nawet o 30 proc. Plany pokrzyżowała m.in. administracja Donalda Trumpa. Niedawna zmiana w Europie również źle wróży — zauważa CNN.

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne | Foto: MikeDotta / Shutterstock

Stellantis ogłosił „reset” swojej działalności po tym, jak jego ogromne inwestycje w pojazdy elektryczne nie przyniosły oczekiwanego zwrotu. Firma poinformowała w piątek, że poniesie z tego tytułu koszty w wysokości ponad 26 miliardów dolarów — podaje CNN.

Elektryki kulą u nogi giganta

Dalsza część pod wideo:

Onet Rano Finansowo: Czy Polska dogoni Europę w elektryfikacji motoryzacji?

Gwałtowny spadek cen akcji Stellantis w piątek momentami sięgał nawet 30 proc. Na zamknięciu giełdy wyniósł 25 proc.

Rewizja strategii ma miejsce po podobnych — i również kosztownych — działaniach Forda i General Motors w ostatnich tygodniach.

Malejące zainteresowanie autami elektrycznymi to problem dla producentów. Koncern stwierdził w oświadczeniu, że przejście na pojazdy elektryczne „musi być uzależnione od popytu, a nie od nakazu” oraz że dąży do tego, by być dla klientów „symbolem wolności wyboru”.

Szacowana strata netto za drugie półrocze 2025 r. ma wynieść od 19 do 21 miliardów euro, przy przychodach szacowanych na 78–80 miliardów euro.

Zobacz też: Pieniądze na elektryki mogą się skończyć już niebawem

Donald Trump pokrzyżował plany?

Wielu producentów samochodów w Stanach Zjednoczonych zainwestowało znaczne środki w plany dotyczące pojazdów elektrycznych w odpowiedzi na surowe przepisy środowiskowe wprowadzone przez administrację Bidena. Oczekiwali również, że niektóre stany pójdą w ślady Kalifornii i w ciągu dekady wprowadzą zakaz sprzedaży pojazdów benzynowych.

Administracja Trumpa wycofała jednak przepisy dotyczące emisji, a także wsparcie finansowe dla pojazdów elektrycznych. Podważa również uprawnienia stanów do ustanawiania własnych, surowszych przepisów — zauważa CNN.

Popyt na elektryki rozczarował

Koncern poinformował, że w drugiej połowie 2025 r. zaksięgował odpisy wysokości około 26 miliardów dolarów. Prezes Stellantis, Antonio Filosa, stwierdził, że „w dużej mierze odzwierciedlają one koszty przeszacowania tempa transformacji energetycznej”.

Podkreślając swoją prognozę niższego popytu na pojazdy elektryczne, Stellantis poinformował, że większość kosztów — 17,37 miliarda dolarów — związana jest z „dostosowaniem planów produktowych do preferencji klientów i nowych przepisów dotyczących emisji w USA”.

Zobacz też: Dobre wieści dla miłośników aut spalinowych. Niemcy dopinają swego

Elektryki w Europie

Niedawna zmiana przepisów w Europie również źle wróży przejściu na czystsze samochody – ocenia CNN.

Unia Europejska planowała wprowadzić zakaz sprzedaży nowych pojazdów z silnikami spalinowymi do 2035 r. Jednak w grudniu, po naciskach ze strony producentów samochodów, organ wykonawczy UE stwierdził, że zakaz będzie dotyczył jedynie 90 proc. nowych pojazdów. Oznacza to, że pozostałe 10 proc. nowych samochodów wyprodukowanych po 2035 r. nadal może być hybrydami typu plug-in lub samochodami z silnikami spalinowymi.

Zapotrzebowanie Europejczyków na pojazdy elektryczne jest mniejsze, niż przewidywali producenci samochodów, czemu nie sprzyja niewystarczająca infrastruktura ładowania na kontynencie.

Źródło: CNN

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

Wyniki Biznes Fakty:

  • Przewidywana strata netto Stellantis (2. połowa 2025 r.): 19-21 mld euro.
  • Przewidywane przychody Stellantis (2. połowa 2025 r.): 78-80 mld euro.
  • Koszty związane z „resetem” strategii EV: Ponad 26 mld USD (około 104 mld PLN przy kursie ok. 4 PLN/USD z 2026 r.).
  • Koszty związane z dostosowaniem planów produktowych w USA: 17,37 mld USD (około 69,48 mld PLN).
  • Spadek cen akcji Stellantis: Do 30% w piątek, 25% na zamknięciu.
  • Kluczowy argument Stellantis: Przejście na EV musi być „uzależnione od popytu, a nie od nakazu”.
  • Zmiana przepisów w UE: Zakaz sprzedaży aut spalinowych od 2035 r. objął 90% nowych pojazdów, pozostawiając 10% na hybrydy plug-in lub auta spalinowe.
  • Czynniki wpływające na popyt na EV w Europie: Niższy niż przewidywano popyt konsumencki, niewystarczająca infrastruktura ładowania.

[END TRANSLATION]

Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *