Europa wkracza w okres, gdzie technika przestaje być jedynie uzupełnieniem strategii, lecz staje się nią w całości. W kolejnym roku nie będzie czasu na rozważania — trzeba przejść do działania. Należy połączyć automatyzację z wiarygodnością, a możliwości obliczeniowe z niezależnością.

- W 2026 r. technologia w Europie stanie się trzonem strategii firm, a przedsiębiorstwa przejdą od testów do produkcyjnych implementacji SI, automatyzacji i odporności w sieci
- SI rozwija się w stronę autonomicznych „pracowników” oraz systemów podlegających weryfikacji
- Regulacje takie jak AI Act, Data Act, NIS2 i DORA narzucą konstrukcję płaszczyzny zaufania, upublicznianie danych oraz traktowanie bezpieczeństwa jako warunku koniecznego do przetrwania
- Przewagę konkurencyjną zdobędą nie firmy z „najlepszą SI”, lecz te, które potrafią zaimplementować ją w warunkach Europy
- Więcej informacji na temat biznesu znajdziesz na stronie Businessinsider.com.pl
Jeszcze do niedawna większość europejskich firm nabywała innowacje jako gotowe fragmenty. Trochę chmury, trochę automatyzacji, trochę analizy — najczęściej od zagranicznych dostawców. W 2026 r. rozpocznie się budowanie z tych elementów rzeczywistych narzędzi do generowania zysków i obrony działalności, ponieważ presja związana z kosztami, regulacjami i sytuacją geopolityczną zbiegnie się w jednym punkcie.
SI przestanie być rozwiązaniem do testowania i eksperymentowania, a przekształci się w wirtualnego pracownika w wielu procesach, który musi podlegać kontroli tak samo jak finanse. Jednocześnie informacje z urządzeń i systemów, dotychczas zamknięte w odosobnionych miejscach producentów, zaczną krążyć powszechniej, co zmieni rynek usług i serwisu w przemyśle, budynkach czy motoryzacji. Wzrośnie również znaczenie cyberbezpieczeństwa — już nie jako projekt działu IT, lecz warunek konieczny do przetrwania w środowisku dostawców, partnerów i organów regulacyjnych.
Dalsza część pod materiałem wideo:
Thomas Oth: Coca-Cola chce dalej inwestować w Polsce
Jakie będą czołowe tendencje na nadchodzący rok?
Agentic AI. Autonomiczni „pracownicy” realizujący pracę kompleksowo
Czas na przejście od komunikującego się asystenta SI do systemów, które planują, podejmują decyzje i realizują zadania (np. obsługa klienta, odzyskiwanie należności, zgodność z przepisami, zakupy, IT Ops). Gartner już wskazuje „multiagent systems” jako jeden z trendów 2026 r. i trudno nie zgodzić się z tego rodzaju przewidywaniami.
W 2026 r. rozpoczynają się produkcyjne programy pilotażowe w branżach regulowanych (np. banki) z zamiarem uruchomień na początku roku, gdyż zwrot z inwestycji jest jasny (czas, koszty, skala).
Największy wpływ w Europie powinien być dostrzegalny w sektorach: finanse, telekomunikacja, sprzedaż detaliczna, shared services, administracja. Czyli wszędzie tam, gdzie istnieją procesy masowe i wielojęzyczność.
Sprawdź też: Agent AI zrobi wszystko za nas. Nowa wersja internetu nie będzie tworzona dla ludzi
Warstwa zaufania dla AI
W 2026 r. firmy będą kupować nie tylko modele, ale cały „trust stack”. To właściwe platformy zabezpieczające, wykorzystujące inteligencję sztuczną.
Europa jest tu wyjątkowa, ponieważ presja regulacyjna na „AI, której można zaufać” szybko wzrasta: AI Act funkcjonuje etapami (część obowiązków już weszła w życie, a kolejne kroki milowe są rozpisane), przy czym w 2025 r. pojawiły się również sygnały możliwych korekt harmonogramu.
Oczekiwany efekt rynkowy? Gwałtowny rozwój narzędzi do kontroli modeli SI, monitorowania, testowania, śladu decyzyjnego i ochrony danych — szczególnie u dostawców dla sektora publicznego i dużych korporacji.
Europejska suwerenność obliczeń. Fabryki AI i robotyzacja
W 2026 r. powinna przyśpieszyć budowa europejskiego zaplecza obliczeniowego i ekosystemów wokół niego. AI Factories (EuroHPC) mają dostarczać zasoby i wsparcie do budowy oraz wdrażania obszernych modeli w UE.
Równolegle wzrasta znaczenie geopatriation (planowanie danych, chmury i dostawców pod kątem ryzyka geopolitycznego) oraz inwestycji w półprzewodniki w UE (Chips Act, kolejne zgody na pomoc publiczną dla fabryk w Europie). Czeka nas zdecydowanie większa liczba projektów EU-first, w tym tych związanych z robotyzacją przemysłu.
Czytaj też: Te dane o AI mogą zszokować inwestorów. Czy naprawdę grozi nam bańka?
Data Act odblokuje dane z urządzeń
Od 12 września 2025 r. Data Act zaczął obowiązywać, ale 2026 to chwila, w której realnie zacznie przekształcać produkty i modele biznesowe. Pojawi się dostęp do danych z urządzeń/IoT, nowe reguły dzielenia się danymi oraz łatwiejsze przełączanie usług chmurowych.
W Europie powinien być widoczny wzrost konkurencji w usługach posprzedażowych (np. automotive, przemysł, smart building), rozkwit data-driven aftermarketu (rynek usług i produktów posprzedażowych) oraz presja na producentów, aby projektowali produkty z API i prostą opcją do przenoszenia danych.
Cyberodporność jako konieczność (NIS2/DORA)
W 2026 r. Europa będzie w fazie stanowczego egzekwowania odporności cyfrowej. NIS2 jest już w trybie wdrożeń krajowych i obejmuje szeroki katalog sektorów. DORA obowiązuje od 17 stycznia 2025 r. i podnosi poprzeczkę w finansach (zarządzanie ryzykiem ICT, dostawcy, testy).
Drugi składnik (często niedoszacowany) to post-quantum cryptography. UE opublikowała rekomendację i plan działań dla przejścia na PQC, a NIST ma już sfinalizowane pierwsze standardy PQC — chodzi o zabezpieczanie się przed atakami, które mogłyby wykorzystać możliwości komputerów kwantowych.
Zakładany jest szybki wzrost wydatków na automatyzację bezpieczeństwa, testy odporności, zarządzanie dostawcami IT i modernizację kryptografii — zwłaszcza w krytycznej infrastrukturze, finansach i administracji.
Ważne zmiany rynkowe
AI stanie się bystrzejsza, ale nie to będzie kluczowe. Stanie się przede wszystkim bardziej podatna na „rozliczanie”, tak jak człowiek w procesie — z logami, audytem i odpowiedzialnością.
Druga zmiana jest mniej spektakularna, ale bardziej rynkotwórcza. Dane zaczną przemieszczać się między dostawcami łatwiej niż dotychczas, więc atutem stanie się sama umiejętność współpracy i szybkiego adaptowania się (i reagowania) do zmian. Europa może paradoksalnie skorzystać na swojej uciążliwości regulacyjnej, ponieważ wykreuje popyt na technologie zaufania, które potem łatwo eksportować do innych jurysdykcji.
W tym samym czasie suwerenność obliczeń okaże się nie ideą polityczną, ale arkuszem kalkulacyjnym. Ile kosztuje przerwa w dostępie do mocy, dostawcy czy energii? Odpowiedź na to pytanie będzie bardzo istotna dla coraz większej liczby firm.
Cyberbezpieczeństwo przestanie być wyłącznie ochroną przed stratą i stanie się argumentem sprzedażowym w B2B, ponieważ partnerzy zaczną odcinać najsłabsze ogniwa w biznesie. A największym zaskoczeniem może być to, że zwycięzcami nie będą ci, którzy dysponują najlepszą AI, tylko ci, którzy potrafią ją wdrożyć w realnym otoczeniu Europy. A to jest wielojęzyczne, silnie regulowane i trzeba brać pod uwagę znaczną presję kosztową. Liderzy z rozległymi kompetencjami będą potrzebni bardziej niż kiedykolwiek.
Autor: Grzegorz Kubera, dziennikarz Business Insider Polska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
