Gemini napędza Google: Jak AI zmienia wyścig z OpenAI

Kiedy świat zachłysnął się pierwszą wersją ChatGPT, w internecie zapowiadano nieuniknione zmiany, a dotychczasowym liderom internetu wróżono powolny upadek. Teraz okazuje się jednak, że niedoszłe „ofiary” ChatGPT mają się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Dlaczego? Oto odpowiedź.

Sprawozdanie finansowe Alphabetu, właścicieli Google'a, i reakcja rynku na nie pokazują, że ma się dobrze, choć jeszcze nie tak dawno temu wieszczono firmie problemy.
Sprawozdanie finansowe Alphabetu, właścicieli Google’a, i reakcja rynku na nie pokazują, że ma się dobrze, choć jeszcze nie tak dawno temu wieszczono firmie problemy. | Foto: Boivin Samuel/ABACA, Framalicious / Shutterstock
  • Google odnotował rekordowe przychody przekraczające 400 mld dolarów (ok. 1,6 mln PLN w 2026), także dzięki skutecznemu wykorzystaniu sztucznej inteligencji
  • Alphabet planuje rekordowe wydatki na infrastrukturę, co zostało przyjęte przez rynek zdecydowanie spokojniej niż podobne plany Microsoftu
  • Na rynku widoczna jest rosnąca tendencja do traktowania silnych powiązań z Open AI jako słabość i od Big Techów oczekuje się, że pokażą, co daje im inwestowanie AI
  • Google, dzięki szeregowi dobrych strategicznych decyzji, ma dobrą pozycję do dalszej walki, ale nadal nie może ogłaszać zwycięstwa
  • Więcej informacji o biznesie znajdziesz na stronie Businessinsider.com.pl

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Co czeka sztuczną inteligencję w 2026 roku?

Rekordowe przychody i wydatki Google’a

Gdy pojawiła się pierwsza wersja ChatGPT, wieszczono, że będzie to ogromny problem dla Google’a i powstało mnóstwo treści o tym, że firma ta przespała rewolucję AI, chociaż miała w swoich rękach i laboratoriach wszystko, co niezbędne, aby być na jej czele. Zarząd firmy na początku 2023 r. ogłosił nawet wewnętrznie „kod czerwony”, oceniając ChatGPT jako egzystencjalne zagrożenie. Zdecydowanie nie były to obawy bezpodstawne, bo pojawienie się obecnej wersji AI drastycznie zmieniło to, jak korzystamy z internetu, jednak informacje o nadchodzącej śmierci Google’a z rąk OpenAI okazały się mocno przesadzone. Google świętuje obecnie rekordowy rok, w którym pierwszy raz przekroczył ponad 400 mld dolarów (ok. 1,6 mln PLN w 2026) przychodu.

Z drugiej strony mamy Microsoft, który również odnotował najlepszy kwartał w swojej historii, ale inwestorzy odwrócili się od niego, bo widzą ryzyko w dużym uzależnieniu przyszłości firmy od losów OpenAI. Tak, tego samego OpenAI, które przez wiele miesięcy było motorem wzrostu Microsoftu i miało być zwiastunem końca starego układu sił na rynku.

Microsoft i Alphabet ogłosiły rekordowe wyniki i obie odnotowały po swoich konferencjach spadki wyceny akcji, ale w przypadku właścicieli Google'a były one zdecydowanie delikatniejsze, choć ogłosili znacznie większe inwestycje.
Microsoft i Alphabet ogłosiły rekordowe wyniki i obie odnotowały po swoich konferencjach spadki wyceny akcji, ale w przypadku właścicieli Google’a były one zdecydowanie delikatniejsze, choć ogłosili znacznie większe inwestycje. | Onet

Sytuacja odwróciła się więc o 180 stopni i według nieoficjalnych doniesień teraz to w OpenAI Sam Altman ogłosił „kod czerwony”. Jak doszło do tej zmiany sytuacji i jak właściciele Google’a przynajmniej na razie się wybronili? Złożyły się na to przynajmniej trzy czynniki.

AI już teraz jest ważnym elementem modelu biznesowego Google’a

Po pierwsze i obecnie najważniejsze z punktu widzenia inwestorów, inwestycje Google’a w AI już przynoszą wymierne korzyści. Wynika to z tego, że głównym źródłem dochodów Alphabetu są reklamy, a AI już od lat pokazuje, że jest świetne w optymalizacji dostarczania reklam w internecie. Lepsza personalizacja dzięki sztucznej inteligencji, Omówienia AI i Tryb AI przynajmniej w pewnym stopniu przyczyniły się do wzrostu przychodów z Google Search o 17 proc. rok do roku. Jak powiedział członek zarządu Alphabetu, Philipp Schindler:

— Zrozumienie intencji przez Gemini zwiększyło naszą zdolność do wyświetlania reklam przy dłuższych, bardziej złożonych wyszukiwaniach, które wcześniej były trudne do zmonetyzowania.

Ostatecznie, chociaż Google wydało w 2025 r. 91 mld dolarów (ok. 364 tys. PLN w 2026) na infrastrukturę, firmie udało się zwiększyć dochody i marże. Czyli niezależnie od tego, co uważamy na temat tego, co AI robi z internetem, model biznesowy Google działa i daje paliwo do transformacji, którą musi przejść.

Najnowszy model Google, Gemini 3, jest bardzo konkurencyjny, a jego wersje wykorzystywane w Trybie AI i Omówieniach AI pozwalają Alphabetowi zwiększać przychody reklamowe.
Najnowszy model Google, Gemini 3, jest bardzo konkurencyjny, a jego wersje wykorzystywane w Trybie AI i Omówieniach AI pozwalają Alphabetowi zwiększać przychody reklamowe. | YouTube

Nowy model językowy Google’a jest po prostu dobry

Drugim elementem powodzenia Google’a jest to, że firmie udało się doprowadzić do porządku swój model językowy Gemini. Gemini 3 jest dużym sukcesem i spokojnie można powiedzieć, że jest to obecnie jeden z najlepszych powszechnie dostępnych dużych modeli językowych. Sam używam go do swoich prywatnych celów i jego skuteczność w porównaniu z Gemini 2.5 jest zdecydowanie lepsza dla bardziej złożonych zapytań (choć oczywiście, jak to LLM, nadal regularnie wygaduje głupoty i nadal trzeba się z nim czasem pokłócić, aby wygenerował to, czego się od niego oczekuje).

Podczas konferencji prasowej Sundar Pichai powiedział, że aplikacja Gemini ma już 750 milionów aktywnych użytkowników, co oznacza wzrost rok do roku o około 100 milionów. Co prawda liczbę tę trzeba przyjąć z dużą dozą ostrożności, bo nie wiemy, co ona obejmuje i jak to wszystko jest liczone. Na przykład model Google’a zaliczył duży chwilowy wzrost popularności w momencie opublikowania narzędzia do generacji obrazków Nano Banana, a Google może wrzucać do worka użytkowników narzędzi AI także użytkowników aplikacji Google Lens. Jednak trend rosnącej popularności Gemini jest widoczny i nie wziął się on znikąd, bo Gemini jest po prostu dobrym modelem. Możliwość pobrania tej aplikacji w najnowszej wersji jest dostępna dla każdego.

Alphabet ma świetną infrastrukturę AI i bardzo dobre własne akceleratory

Jego „dobroć” wynika między innymi także z tego, że Google ma świetną, być może najlepszą na świecie infrastrukturę AI. Ma to ogromne znaczenia na dwóch frontach: technologicznym i finansowym.

Wspomniany aspekt technologiczny wiąże się z poprzednim śródtytułem dotyczącym Gemini. Chociaż OpenAI udostępniło w ubiegłym roku ChatGPT 5, to ta wersja ChatGPT tak naprawdę stoi na fundamencie poprzednich modeli i OpenAI nie wytrenowało zupełnie nowego fundamentalnego modelu od czasów modelu o1 z 2024 r. Natomiast Google ma do swojej dyspozycji największe istniejące klastry obliczeniowe, które pozwoliły firmie wytrenować Gemini 3 i dzięki temu nadrobić zaległości względem konkurencji. W dużej mierze jest to zasługa tego, że Google od lat projektuje i wykorzystuje własne akceleratory AI z serii TPU i systemy oparte na TPUv7 o nazwie kodowej Ironwood, które powstały we współpracy z Broadcomem, to obecnie jedne z najlepszych systemów tego typu na świecie. Konfiguracja tych ustawień pozwala na znaczące przyspieszenie obliczeń.

Alphabet ma świetną infrastrukturę, w znacznej mierze opartą na własnych akceleratorach.
Alphabet ma świetną infrastrukturę, w znacznej mierze opartą na własnych akceleratorach.

Wieloletnie rozwijanie własnej linii akceleratorów i szybkie wdrożenie najnowszej generacji akceleratorów Nvidii z rodziny Blackwell (firma ta jest też jednym z pierwszych nabywców nowej generacji akceleratorów Nvidii z rodziny Vera Rubin) daje Google’owi również przewagę w strukturze kosztów obsługi AI. Szef Alphabetu pochwalił się między innymi, że w ciągu ubiegłego roku firmie udało się obniżyć koszt inferencji, czyli obsługi Gemini, aż o 78 proc.

— W miarę skalowania, stajemy się dramatycznie bardziej efektywni. W ciągu 2025 r. byliśmy w stanie obniżyć jednostkowy koszt obsługi Gemini o 78 proc. poprzez optymalizacje modeli, poprawę wydajności i lepsze wykorzystanie dostępnych zasobów.

Wyjaśnił, że na ten wynik składa się nie tylko sprzęt, ale też optymalizacje w oprogramowaniu i w zarządzaniu całymi centrami danych, ale nowe systemy i akceleratory bez wątpienia są ważną cegiełką w tej układance. Jensen Huang omawiając pierwsze systemy szafowe Nvidii z rodziny Blackwell pół żartem pół serio powiedział, że im więcej ich kupisz, tym więcej zaoszczędzisz. Chociaż wypowiedź ta stała się branżowym memem, jest w niej spore ziarno prawdy – systemy AI nowej generacji są drogie w opracowywaniu i zakupie, ale jeśli właściwie się je wdroży, to pozwalają drastycznie zmniejszyć koszty obsługi AI, przez co szybko się zwracają.

Relatywnie atrakcyjne ceny inferencji były też jedną z kart przetargowych, które pomogły Alphabetowi w podpisaniu umowy z Apple. Z doniesień branżowych wiemy, że Apple wewnętrznie korzysta z rozwiązań Anthropic, które obecnie nie mają sobie równych w zastosowaniach biznesowych i programistycznych, jednak ich koszt jest zupełnie nieakceptowalny z punktu widzenia rozwiązań typowo konsumenckich, które miałyby trafić do iPhone’ów. Google wypada pod tym względem zdecydowanie lepiej właśnie dzięki wspomnianej wcześniej optymalizacji i skali, którą ma. Planowane pobranie aktualizacji dla użytkowników iPhone’ów jest możliwe.

Google jest w dobrym miejscu, ale to nie koniec walki

Podsumowując, chociaż Alphabet zapowiedział, że chce wydać w tym roku absolutnie rekordowe około 180 mld dolarów (ok. 720 tys. PLN w 2026) na infrastrukturę, czyli o wiele więcej niż Microsoft, rynek zareagował na to zdecydowanie mniej nerwowo. Chociaż więc walka o dominację na rynku AI i transformacja Google’a są dalekie od zakończenia, to w oczach wielu osób obecnie o wiele lepiej jest być związanym z Alphabetem niż z OpenAI, co jest zwrotem w narracji o 180 stopni względem 2023 r. Patrząc na rozwój sytuacji, nie jest to jednak zwrot całkowicie niespodziewany, a coś, na co Google i spółka po prostu sobie zapracowali szeregiem trafionych decyzji. Teraz trzeba tę trajektorię utrzymać i w kolejnych kwartałach pokazywać, że gigantyczne inwestycje niosą ze sobą adekwatny wzrost zysków, bo ostatnie tygodnie wyraźnie pokazują, że rynek coraz bardziej chce widzieć konkrety, a nie jedynie obietnice.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

Wyniki Biznes Fakty:

  • Google (Alphabet) odnotował rekordowe przychody ponad 400 mld USD (ok. 1,6 mln PLN w 2026).
  • Firma planuje rekordowe inwestycje w infrastrukturę AI (ok. 180 mld USD, czyli ok. 720 tys. PLN w 2026).
  • Model Gemini 3 jest konkurencyjny i znacząco przyczynia się do wzrostu przychodów z reklam dzięki lepszej personalizacji.
  • Koszt inferencji (obsługi AI) został obniżony o 78% dzięki optymalizacjom i własnym akceleratorom TPU.
  • Alphabet wykorzystuje własne akceleratory AI (TPU) oraz najnowsze rozwiązania Nvidii (Blackwell, Vera Rubin).
  • Firma utrzymuje silną pozycję negocjacyjną, np. w umowach z Apple, dzięki efektywności kosztowej rozwiązań AI.
  • Rynek pozytywnie ocenia strategię Alphabetu w obszarze AI, traktując powiązanie z OpenAI jako potencjalne ryzyko dla konkurentów.
  • Aplikacja Gemini ma 750 mln aktywnych użytkowników, co wskazuje na rosnącą popularność platformy.

Źródło wiadomości : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *