[quote]
Google DeepMind wkracza do świata EVE Online, inwestując w twórców gry i wykorzystując jej złożony, dynamiczny ekosystem jako poligon doświadczalny dla swoich najnowszych modeli AI.
W branży gier komputerowych rzadko zdarzają się posunięcia, które jednocześnie wydają się odważne, kosztowne i… zaskakująco sensowne. Tak właśnie jawi się decyzja twórców EVE Online, którzy wykupili udziały swojej macierzystej firmy, Pearl Abyss, za 120 milionów dolarów, odzyskując niezależność pod nową nazwą Fenris Creations.
Studio zapewnia, że nie przewiduje żadnych zwolnień ani restrukturyzacji. W dzisiejszym świecie gamingu brzmi to niemal jak deklaracja z innej epoki. Jednakże, EVE Online od dwóch dekad funkcjonuje w swoim unikalnym rytmie, co sprawia, że nawet taka informacja nie powinna budzić zdziwienia.
Google DeepMind nabywa udziały i wprowadza AI do kosmicznego sandboxa
Najbardziej znaczącym elementem tej układanki jest jednak wejście Google DeepMind, które nabyło mniejszościowy pakiet udziałów w Fenris Creations. Celem nie jest przekształcenie EVE w kolejną platformę reklamową, ale wykorzystanie jej jako środowiska badawczego dla zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji.
DeepMind od lat szkoli swoje algorytmy na grach – od klasyków z Atari, przez StarCraft II, aż po legendarną AlphaGo. EVE Online to jednak zupełnie inna liga. Jest to żywy, nieprzewidywalny ekosystem, w którym tysiące graczy każdego dnia tworzy własną ekonomię, prowadzi wojny, knuje polityczne intrygi i buduje struktury przypominające realne korporacje.
EVE Online działa nieprzerwanie od 2003 roku, obejmuje ponad 7 tysięcy systemów gwiezdnych i generuje sytuacje, których nie da się przewidzieć ani zaprogramować. Stanowi to idealny materiał do badań nad planowaniem długoterminowym, pamięcią operacyjną i uczeniem ciągłym – obszarami, w których współczesne modele AI wciąż mają wiele do nadrobienia.
DeepMind będzie testować swoje modele na wersji gry działającej w trybie offline, na lokalnych serwerach. Gracze nie muszą więc obawiać się nagłego pojawienia się w ich korporacjach botów o inteligencji rodem ze Skynetu. Przynajmniej na razie.
CEO Fenris Creations, Hilmar Veigar Pétursson, żartuje, że EVE to „ostateczny boss dla AI”. Trudno się z nim nie zgodzić – jeśli sztuczna inteligencja ma nauczyć się funkcjonować w złożonych, chaotycznych środowiskach, to lepszego poligonu niż EVE po prostu nie ma.
Zakończenie napawające lekkim uśmiechem
W kulturze masowej widzieliśmy już dziesiątki scenariuszy, w których sztuczna inteligencja uczyła się prowadzić wojnę – zazwyczaj z katastrofalnymi skutkami. Skynet w „Terminatorze” zaczynał przecież od symulacji konfliktów, zanim uznał, że najrozsądniejszym ruchem jest… wymazanie ludzkości. W „WarGames” superkomputer WOPR doszedł do wniosku, że jedyną wygraną jest nie grać w ogóle. Nawet w „Grze Endera” dzieci prowadziły bitwy, które okazały się czymś znacznie poważniejszym, niż im powiedziano.
A teraz Google trenuje swoje modele na kosmicznych potyczkach w EVE Online. Oczywiście, wszystko odbywa się w kontrolowanych warunkach, offline, bez ryzyka, że jutro obudzimy się z flotą autonomicznych pancerników krążących nad Reykjavikiem. Jednak trudno nie zauważyć pewnej ironii: od dekad opowiadamy historie o AI uczonej konfliktu, a gdy wreszcie mamy do czynienia z prawdziwą sztuczną inteligencją, to… również uczymy ją konfliktu. Tyle że w bezpiecznej, pikselowej galaktyce, gdzie największym ryzykiem jest to, że bot nauczy się lepiej handlować niż człowiek.
Być może to i dobrze. Jeśli AI ma kiedykolwiek zrozumieć złożoność ludzkich działań, niech zacznie od EVE – świata, w którym wojna, ekonomia i polityka splatają się w sposób tak chaotyczny, że nawet Skynet miałby czego się douczyć.
Wyniki Biznes Fakty:
- Inwestycja DeepMind: Google DeepMind nabyło mniejszościowy pakiet udziałów w Fenris Creations (dawniej CCP Games, twórcy EVE Online).
- Wartość transakcji odkupienia udziałów: 120 milionów dolarów USD zostało przeznaczone na odzyskanie niezależności przez studio.
- Cel DeepMind: Wykorzystanie złożonego ekosystemu EVE Online jako platformy do badań i treningu zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji w zakresie długoterminowego planowania, pamięci operacyjnej i uczenia ciągłego.
- Bezpieczeństwo graczy: Testy AI odbywać się będą w trybie offline, na lokalnych serwerach, nie wpływając na rozgrywkę online.
- Nowa nazwa studia: Fenris Creations to nowa tożsamość firmy twórczej.
- Stabilność zatrudnienia: Studio deklaruje brak planów zwolnień i restrukturyzacji, co jest rzadkością w branży.
- Potencjał EVE Online dla AI: Gra jest postrzegana jako idealne środowisko do nauki AI działania w złożonych, chaotycznych i nieprzewidywalnych warunkach, symulujących interakcje ekonomiczne, polityczne i militarne.
[/quote]
Oryginał artykułu : spidersweb.pl
