InPost uruchamia sklep, który nikomu nie jest potrzebny? Tajemnica logistycznego giganta

Jasne, oto przetłumaczony i przerobiony tekst, zgodnie z Twoimi wytycznymi:

InPost ostatnio odkrył na nowo koło. Umożliwia zakupy u ponad 4000 partnerów bez opuszczania aplikacji, a wszystko to z pomocą sympatycznego agenta AI w psiej postaci, imieniem Von Halsky. Brzmi jak produkt przyszłości, prawda? Problem w tym, że nikt nie dokonuje zakupów w sposób, który zakłada ta aplikacja.

InPost uruchamia sklep, który nikomu nie jest potrzebny? Tajemnica logistycznego giganta 3

Śledząc zachwyty technologicznych pseudoinfluencerów, można by pomyśleć, że nowa funkcja InPost zrewolucjonizuje zakupy. Opowiadają oni wymyślone historie o potrzebie nagłego zakupu pasty do zębów, jakby to było naturalne zamówienie przez kuriera do paczkomatu. Każdy, nawet najbardziej naciągany argument, służy poparciu tezy o rewolucyjności InPostu.

Poziom oderwania od rzeczywistości jest tak wysoki, że można by się zastanawiać, czy osoby te nie straciły kontaktu z typowym konsumentem. Sugerowanie zakupu pasty do zębów za pośrednictwem agenta AI, kuriera i paczkomatu jedynie potwierdza, że poza InPostem nikt nie widzi realnych zalet tej funkcji. Mimo to, pojawiają się głosy poparcia, często bez głębszego zastanowienia.

Czytamy o rewolucji na miarę wynalezienia chleba krojonego i o tym, jak giganci e-commerce „chlipią w poduszkę”. W takim tempie możemy spodziewać się jutro informacji o zamknięciu Amazona, bo przecież nie posiada on sympatycznego psa-agenta zakupowego. Wszyscy chcą zyskać rozpoznawalność, a może nawet trafić na usta samego Rafała Brzoski. Im więcej takich opinii czytam, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że osoby te dawno nie robiły zakupów w realnym świecie.

Teoretycznie wszystko wygląda wspaniale. Wchodzimy do aplikacji, rozmawiamy z wirtualnym psem, który doradza nam w kwestii modnych produktów lub odpowiada na zapytania w naturalnym języku. „Potrzebuję niebieskich spodni w rozmiarze 36” – wpisujemy. Po chwili analizy SI prezentuje najlepsze propozycje. Wybieramy ofertę, finalizujemy transakcję przez InPost Pay, wskazujemy paczkomat i czekamy na dostawę. Wszystko ma być personalizowane, efektywne i dostępne dzięki 4000 partnerów.

InPost uruchamia sklep, który nikomu nie jest potrzebny? Tajemnica logistycznego giganta 4

Im dłużej się nad tym zastanawiam, tym bardziej dochodzę do wniosku, że jest to produkt stworzony przez korporację, który nie odpowiada na realne potrzeby przeciętnego użytkownika. Ktoś policzył 16 milionów użytkowników aplikacji, ignorując fakt, że większość z nich korzysta z niej wyłącznie do obsługi przesyłek. Ci użytkownicy nie są zainteresowani programami lojalnościowymi jak InCoiny, loteriami czy subskrypcjami mediów powiązanych z inwestycjami Brzoski.

Z tych 16 milionów tylko niewielki ułamek faktycznie korzysta z usług takich jak InPost Pay czy InPost Fresh, które również były zapowiadane jako przełomowe. Sam przyznaję, że skorzystałem z tej funkcji zakupowej zaledwie trzy razy: raz przez pomyłkę, a dwa razy, gdy na portalu Pepper.pl pojawiła się informacja o dużej promocji na wodę kokosową (co faktycznie okazało się prawdą). Jestem aktywnym użytkownikiem zakupów internetowych, a mimo to od tamtego czasu nie zaglądałem do tej sekcji aplikacji.

To jest kluczowy problem InPostu i jego nowej funkcji. 16 milionów użytkowników nie przekłada się na aktywnych kupujących na platformie zakupowej. Rynek zdominowany jest przez Allegro, a następnie mamy Temu, Amazon i AliExpress. eBay nie zdołał zdobyć znaczącej pozycji. W segmencie elektroniki użytkownicy wybierają sklepy takie jak RTV Euro AGD, Media Expert czy Media Markt. Grupa Allegro generuje miesięcznie 22 miliony użytkowników, co plasuje ją na absolutnym szczycie i pozwala dyktować warunki sprzedawcom. Niektórzy sugerują, że zaangażowanie InPostu w e-commerce jest pokłosiem niedawnego sporu z Grupą Allegro dotyczącego obsługi dostaw.

Mam wrażenie, że InPost nie docenia czasu użytkowników. Od lat dokonuję zakupów online i nie przeszkadza mi porównywanie cen czy poszukiwanie promocji – to integralna część procesu. Nie kupię lodówki, bo tak zasugeruje mi pies-agent, ani drobnej elektroniki na podstawie rekomendacji czatbota. Po mniejsze zakupy udaję się do pobliskiego sklepu, a po większe – do ulubionego, gdzie cenię sobie relacje ze sprzedawcami. Ubrania kupuję bezpośrednio na stronach producentów, co ułatwia zwroty w sklepach stacjonarnych – kluczowe przy zmieniającej się modzie i różnicach w rozmiarówce, gdzie „XL” nie zawsze jest tym samym „XL”. Nie widzę przewagi, jaką aplikacja InPost mogłaby mi zaoferować w moim modelu zakupowym. Nawet do supermarketu wolę wybrać się raz, a porządnie.

Tymczasem dane publiczne sugerują, że zakupy są dokonywane według odrębnych ścieżek, co nie odzwierciedla rzeczywistości. Konsumenci kupują wiele produktów naraz w jednym miejscu. Jeśli zamawiają online, korzystają z aplikacji typu Lisek, Glovo lub bezpośrednio ze stron marketów, zamawiając wszystko z jednej platformy z dostawą do domu. Czy te usługi zdobyły masową popularność? Nie, ponieważ nie są to domyślne sposoby zakupów dla przeciętnego klienta. W tym tkwi brak zrozumienia skomplikowanego klienta, jakim jest Polak. Mamy przywiązanie do lokalnych marek, ale jednocześnie utrwalone schematy: zakupy – Allegro, paczka – InPost, hotel – Trivago. Ten ostatni przykład jest żartem, ale oddaje ideę.

Porównywanie cen to już domena Ceneo. Ilu z Was faktycznie dokonuje tam zakupów? Zazwyczaj i tak trafiamy na stronę sklepu, ponieważ jesteśmy do tego przyzwyczajeni i tak nauczyliśmy się funkcjonować. Nie potrzebujemy wielofunkcyjnych stron, aplikacji i usług. Dane o ruchu na stronach internetowych wyraźnie to pokazują. InPost również głównie chwali się liczbą obsłużonych paczek, a nie obrotem generowanym przez InPost Fresh. To dość intrygujące, prawda?

Niestety, to znak czasów

Wszystko to jest wynikiem euforii wokół sztucznej inteligencji. Za kilka lat powstaną prace socjologiczne opisujące, jak technologiczni entuzjaści, w pogoni za inwestycjami, wmówili wszystkim menedżerom i dyrektorom, że dobrze prosperujące firmy nie mogą funkcjonować bez AI. Mogą, czego doskonałym przykładem jest sam InPost. Ciągły wzrost, ekspansja na nowe rynki i rozwój usług są dowodem na to, że firma świetnie sobie radzi bez wirtualnych asystentów w każdym aspekcie działalności. Czuję dumę, widząc logo InPost w Hiszpanii, i nie potrzebuję do tego Agenta AI. Ktoś może powiedzieć, że nie jestem miliarderem i pewnie ma rację, ale czasem warto zdjąć „różowe okulary” i spojrzeć na technologię z praktycznej perspektywy. Czasem trzeba głośno powiedzieć, że „król jest nagi”.

Przy okazji. Zastanawiała mnie gra słów „Von Halsky”, sugerująca pewne powąchanie, ale w internecie znalazłem lepsze wytłumaczenie, dlaczego nie zdecydowano się na nazwy typu „Inpuś” czy „Paczka”. Holendrom łatwiej jest wymówić „Von Halsky”, a przecież tam InPost jest notowany. Może to tylko teoria, ale brzmi atrakcyjnie. Być może chodziło o stworzenie chwytliwej narracji i pięknego marketingu.

Przekonamy się za rok, kto miał rację – ja, czy Rafał Brzoska. Już ustawiłem sobie przypomnienie. Kto wie, może Polacy okażą się na tyle otwarci, że zaczną dokonywać zakupów w aplikacji służącej do obsługi paczek?

### Wyniki Biznes Fakty: * **Model Biznesowy InPost:** Firma bazuje na logistyce i sieci paczkomatów, co stanowi jej główny filar i źródło przychodów. Rozwijanie dodatkowych, niepowiązanych bezpośrednio z logistyką usług, może rozpraszać zasoby i nie przynosić oczekiwanych zwrotów. * **Konwersja Użytkowników:** InPost posiada dużą bazę użytkowników aplikacji (16 milionów), jednak ich nawyki zakupowe są zróżnicowane. Większość korzysta z niej do podstawowych usług logistycznych. Konwersja tych użytkowników na aktywnych kupujących w ramach nowej platformy może być niska, jeśli funkcja nie oferuje wyraźnej wartości dodanej. * **Konkurencja na Rynku E-commerce:** Polski rynek e-commerce jest silnie zdominowany przez Allegro, które ma znaczącą przewagę pod względem liczby użytkowników i rozpoznawalności. Konkurencja ze strony globalnych gigantów jak Amazon, Temu czy AliExpress również jest znacząca. InPost musi wykazać, dlaczego jego platforma zakupowa jest lepsza od ugruntowanych graczy. * **Wartość Dodana AI:** Wdrożenie agenta AI w psiej postaci jest innowacyjne, ale jego faktyczna wartość dla użytkownika w kontekście zakupów online musi być udowodniona. Wiele osób preferuje tradycyjne metody wyszukiwania i porównywania produktów, a nowe technologie powinny ułatwiać, a nie komplikować ten proces. * **Strategia Rozwoju:** Skupienie się na innowacjach i nowych technologiach, takich jak AI, jest ważne dla przyszłości firmy. Jednakże, kluczowe jest, aby te innowacje były zgodne z głównym modelem biznesowym i odpowiadały na realne potrzeby klientów, zamiast być jedynie odpowiedzią na panujące trendy. InPost musi znaleźć balans między dywersyfikacją a umacnianiem swojej pozycji w kluczowych obszarach działalności.

Informacje przygotowane na podstawie materiałów : spidersweb.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *